Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 664
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    504

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Dochodzą kwestie tak prozaiczne jak oddzielne toalety, dla pacjentów z szerokością drzwi co najmniej 100 cm, ułatwienia wejścia dla niepełnosprawnych... to jest mnóstwo szczegółowych wytycznych, radzę udać się do sanepidu, bo można się pogubić w tych wymaganiach. Tym bardziej, że to specjalizacja pediatryczna. Będą kłopoty jeśli znajdą odstępstwa od wymagań.
  2. Występowanie bakterii Legionella Chorobę wywołują bakterie Gram-ujemne z rodzaju Legionella. Początkowo bakterie te opisywano jako chorobotwórcze dla ameb, dopiero w 1977 opisano je jako czynnik chorobotwórczy także dla człowieka. Legionella występują na całym świecie i są szeroko rozpowszechnione w przyrodzie. Występują w: zbiornikach wodnych naturalnych (jeziorach, rzekach, strumieniach) i sztucznych (stawy, baseny, oczka wodne) - szczególnie zwierających muł lub osad denny, w gorących źródłach, wilgotnej glebie. W środowisku naturalnym stanowią one mniej niż 1% ogólnej populacji bakterii i nie stanowią zagrożenia higienicznego, mogą jednak z łatwością kolonizować: sieci wodociągowe, urządzenia klimatyzacyjne, instalacje kąpielowe (np. wanny z hydromasażem, natryski), fontanny, myjnie, chłodnie kominowe domowe i przemysłowe, narzędzia chłodzone wodą (obrabiarki, wiertarki, ale również urządzenia dentystyczne), zraszacze ogrodowe itd. Kolonizację ułatwia osad i rdza w rurach oraz zbiornikach z wodą. Bakterie te są odporne na działanie chloru i na wysokie temperatury (do 60°C). Optymalne warunki wzrostu dla Legionella występują w zbiornikach wodnych o temperaturze wody 20-50°C. https://www.medme.pl/choroby/legionelloza,203.html
  3. A przecież można przystroić dwie, nieprawdaż?
  4. Więc napisz coś o procedurach jakie przechodziłaś.
  5. Raczej nie od kosmitów. A jeśli nie byłaby od kurzu czy pochodnych to nie byłoby postu tak uparcie reklamującego czyszczenie dywanów.
  6. Fizelina ma inną strukturę i inaczej się ją klei. Smaruje się ścianę i to bardzo obficie. Ale jej układanie jest łatwiejsze niż zwykłej tapety gdyż jest nierozciągliwa.
  7. Bardzo dobrze. Fototapeta różni się o zwykłej tapety tylko tym, że ma inny wzór i przy klejeniu pasków trzeba go idealnie dopasować, nic więcej. Najpierw trzeba ścianę dokładnie wyrównać. Czyli szpachlowanie, gładź i szlifowanie. Koniecznie! A potem trzeba dokładnie wyznaczyć miejsce na ścianie, bo obrazek tworzony przez fototapetę jest przeważnie mniejszy od ściany. Ja rysuję tylko (ołówkiem) od pionu lekkie, kilkumilimetrowe kreseczki na ścianie w miejscach, gdzie brzeg pasa tapety je zaklei. A przy fototapecie trzeba będzie również zaznaczyć i górny poziom. Proponuję zaznaczać lewą stronę i zaczynać od lewego, górnego rogu. Chociaż mnie jest obojętne skąd zaczynam i gdzie mam skończyć. Pas tapety (najczęściej to nieco ponad 50 cm szerokości) ustawia się lewym brzegiem po linii pionu i całość wyrównuje gumową rolką! Rolką jest najlepiej, gdyż nie rozciąga miejscowo pasa tak jak wszelkie tarcie szmatami czy ręcznikiem. Same boczne krawędzie pasów dobrze jest wzmocnić gęściejszym klejem, albo nawet klejem do papieru. Ja szpilek nie używam, rolką jedzie się po pasie w taki sposób, że bąble nie powstają, nie mają prawa zostać. Sprawdza się to zwykle przesuwając dłonią po naklejonej tapecie. Inaczej szeleści w pustych miejscach. Ale jeśli się bąbli narobi to oczywiście, trzeba je usunąć, najlepiej igłą ze strzykawki, a przy okazji wstrzyknąć w niego nieco kleju i docisnąć. O żadnych zakładkach nie ma mowy, chyba że w Rosji. Prawidłowo położona tapeta na styk nie wykazuje żadnych szczelin ani szpar. Spoinę walcuje się wąską rolką twardą w kształcie beczki.
  8. Wylać wcale nie jest łatwo. Gnojowicy nie da się wylać ot tak, jest zbyt skoncentrowana i szkody poczyniłaby ogromne. No i ktoś by za to beknął. Dlatego musi być rozcieńczana, a to oznacza dokładanie pracy i kosztów, bo ilość "beczkowozów" rośnie i to znacznie.
  9. Dokładnie tak. Tego samego egzemplarza projektu nie można drugi raz wykorzystać bo jest ostemplowany i opisany, każda strona z osobna. Ale nie ma żadnych przeszkód aby autor projektu wcześniej wykonał więcej kopii, które można zastosować do drugiej budowy. Cena jest wtedy do uzgodnienia z nim.
  10. Widziałem kiedyś taki układ, gdzie w celu podniesienia podłogi wysypano wywrotkę keramzytu na chudziak, która została wykończona warstwą ok. 10 cm keramzytu zmieszanego z zaprawą betonową. Nie było to najszczęśliwsze, bo ze względu na grubą, pierwszą warstwę keramzytu, powierzchnia warstwy wierzchniej uginała się nawet przy chodzeniu. Granulki keramzytu "rozchodziły się" gdzieś w głębi. Mniejsza warstwa samego keramzytu, albo wzmocnienie wierzchu jakąś warstwą samej zaprawy betonowej (a tym bardziej wzmocnionej siatką) pozwoliłaby tego uniknąć.
  11. Wiesz gdzie to jest?
  12. Gdyby tak wszystko gromadzili w instalacjach produkujących bio-gaz... Byłoby szczelnie, smród by zniknął, pozbylibyśmy się gnojowicy z którą coraz bardziej nie ma co zrobić, no i dalibyśmy niedźwiedziowi prztyczka w nos! Same zyski! Nie wiem, czemu tego nie robią.
  13. Trzeba by żaluzje antyodpryskowe zamontować na okna.
  14. I widzisz. Dlatego myślałem o w miarę sztywnym zamocowaniu paneli w miejscu łączenia z cegłą. Niech pracują pozostałe trzy strony świata.
  15. Coś w tym stylu, naprawa w technologii tradycyjnej naprawy pęknięcia. I nadzieja, że na jakiś czas starczy.
  16. To wygląda na sjestę, a nie pracę.
  17. I co z tego, że pracuje?
  18. Nie połamały się? Żadna?
  19. Jasne. Właśnie dlatego, że pod spodem jest styropian. Tu nie ma co "ciągnąć posadzki by była rozrywana na kawałki. Kiedy ustabilizuje się temperaturowo - wilgotnościowo, to tylko tąpnięcie będzie jej zagrażać. Taż to nie będzie osiadać niczym wieżowiec, chyba ma fundamenty.
  20. Mieszkaniówkę. Czyli budownictwo ogólne. Bo domy będzie się budować zawsze, natomiast autostrady wybudują i zostaną tylko remonty.
  21. Czyli szala przechyla się na Twoją stronę. To nie będzie więcej pękać.
  22. Możesz dać siatkę z jakiegoś systemu dociepleń. Nie oskarżaj ptaszków o takie bezeceństwa. One plastiku się nie czepią.
  23. Styki g/k pękają wtedy, kiedy dwie płyty (lub ich fragmenty) nie są zamocowane, usztywnione. Muszą być przykręcone do jednego, tego samego profilu, to nie będą pękać. A z listwami... jak masz kasę, to są profile aluminiowe, którymi wszystko zamaskujesz. Ale to kosztuje.
×
×
  • Utwórz nowe...