Skocz do zawartości

daggulka

Uczestnik
  • Posty

    22 243
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    181

Wszystko napisane przez daggulka

  1. nie wiem jakie są teraz ceny .... mnie się opłaciło - cenę gontu dostałam ok, deski na deskowanie wykorzystałam pozostałe po szalunkach .... dach wyszedł taniej niż z dachówki - odpadły drogie elementy wykończeniowe dachu , bo obróbka jest z blachy ....
  2. dach jak dach - ważne, ze na głowę nie pada -czyli swoją funkcję spełnia chciałam pokazać- na prośbę , że odkąd gont leży na dachu (2007 rok) - nic się z nim nie dzieje ...
  3. przed chwilą robione foty - dach na dzień dzisiejszy ... i dach garażu - inny odcień wyszedł, bo pod światło robiona fota:
  4. Nastał czas przełączania pieca w dzień na tryb letni , w nocy na tryb CO - i problem blokującego ślimaka powrócił ... Serwis Fakory praktycznie jest niedostępny .... sama sobie z tym nie poradzę cokolwiek byście pisali - możecie równie dobrze po chińsku ... czy ktoś może się podzielić namiarami na człeka który zajrzałby tam i naprawił? okolice Cieszyn/Jastrzębie Zdrój ....
  5. Moja pierwsza kotka - Luśka vel Zołza tez usypiała na moich kolanach ..... po długiej i ciężkiej chorobie , nerki wysiadły - a że miała FeLV - to standardowe leczenie kroplówkami skończyło się obrzękiem mózgu ... Strasznie to przeżyłam , więc wiem co Artur teraz czuje ....
  6. jestem w kropce ... nie wiem jak mam z nią postępować .. mam dom z ogrodem, więc chcialabym posiadać jakąś zieleń w postaci choćby skalniaka czy zielonej trawki - a nie góry i doliny ... chciałabym wypić kawę na tarasie , a nie oglądać się za siebie czy właśnie gdzieś nie zwiewa .... i nie wiem jak to zrobić .... pomysłem był kojec .... i pewnie kupimy ...ale to na czas naszego pobytu w pracy ..... a co latem po pracy? przecież to żadna przyjemność oglądać się co minute czy właśnie nie wykopuje mi drzewa tudzież nie rozplątuje siatki ...
  7. Etka ... dokładnie jak mówisz ... Twój organizm zajarzył, że chcesz mu zrobić kuku i się zasztrabował .... cierpliwości , rób swoje jak zamierzyłaś Mnie waga stanęła przy odchudzaniu poprzednim na 64 kilo - i dopiero zlot wrześniowy spowodował spadek .... szok dla organizmu - weekend z brakiem snu i tańcami zrobił swoje - 2 kilo mi wtedy ubyło ...
  8. Artur ... ja nie na miejscu , ale szukam w google , i jest to przerażające, ale znalazłam tylko jeden namiar na weta nefrologa: http://www.znanylekarz.pl/agnieszka-neska-...tancin-jeziorna Co ja bym zrobiła? wlazła w google i obdzwoniła wszystkie duże Warszawskie lecznice , czy nie dysponują specjalistą lub namiarem na specjalistę.... Trzymam kciuki ... edit: Przypomniało mi się, że Bara ma znajomą (koleżankę?) weterynarz ... cewnikowanego Rudego mi z Nią konsultowała .... Napisz do Niej na priv i daj wyniki badań , a ja Jej wyślę sms żeby zajrzała tu na wątek ... Nie zaszkodzi , jak na podstawie wyników wypowie się kilku lekarzy .... będziesz miał potwierdzenie dobrego toku leczenia
  9. autorushd - dawaj aktualne foty tygryska , nie bądź sęp ....
  10. A wracając do tematu .... Podobają mi się sufity podwieszane ozdobione światełkami , także te pomalowane kontrastowo . Ostatnio jeden z forumowiczów-wykonawców wklejał efekt swojej pracy , bardzo mi się spodobało .... dlatego pozwolę sobie skopiować foty , żeby zobrazować o co mi chodzi .... Inne "przyozdabianie" sufitów jest według mnie zależne od stylu wnętrza - i gustu inwestorów .... a o gustach jak wiemy się nie dyskutuje
  11. Problem w tym, że ona boi się pojazdów wszelkiej maści i rodzaju - wszystkiego co się rusza w sposób dla niej niezrozumiały , wpada w panikę ..... ale teraz zrobi się ciepło , będą spacery po lesie , może z nią po lesie pobiegam w sumie Jaga jest bardzo lękliwa .... na spacerach nie biega - z ostrożnością chodzi i wącha ... kiedy jesteśmy w lesie - najlżejszy szmer sprawia, że staje z miejsca w bezruchu i udaje że jej nie ma , albo podkula ogon i ucieka za mnie ... ... tylko na swoim podwórku czuje się pewnie .... do tego stopnia, ze poza posesją się nie załatwi... próbowałam kilkugodzinnego spaceru po napiciu - nie załatwiła się, dopiero jak wróciła na posesję... jakiś taki wrażliwy egzemplarz mnie się trafił.... nie była nigdy absolutnie bita - karą było zawsze potrząśnięcie za kark jeśli trafiliśmy dokładnie w moment brojenia ... więc nie wiem skąd to u Niej .... wzięliśmy ją jak już miała 3-4 miesiące , więc być może u poprzednich właścicieli coś ja spotkało i został uraz w psychice ... jest przy tym psem zupełnie całkowicie pozbawionym agresji - nigdy nie słyszałam, żeby na cokolwiek zawarczała albo się zezłościła....
  12. PeZet .... gratuluję .... pięęęęękna jest ..... może ją nauczysz mówić? http://www.youtube.com/watch?v=qXo3NFqkaRM...feature=related
  13. a nieeeee, naprawdę nie trzeeeeeeba ..... .... co będę księcia fatygowała ...
  14. aaaaa, spryciarz ....
  15. tia... to jeszcze kilka przykładów .... co Jaga posiada jeszcze dodatkowo kilka zdolności i talentów które nie pozwalają nam się nudzić ... potrafi przeskoczyć dwumetrową przeszkodę z palet w pionie , żeby dostać się do śmieci i rozwlec je na pół placu .... normalne psy wielkości okołokolankowej nie skaczą na takie wysokości ... kiedy została "na próbę" w domu jeden jedyny raz bez zamknięcia - na 4 godziny , to rozwlekła po całym parterze wszystko czego tylko dosięgła lub dorwała skacząc .... kiedy jest z nami w domu - wszystkie pokoje są zamknięte, ponieważ chwila nieuwagi wystarczy, żeby dorwała cokolwiek i zniszczyła począwszy od tego co znajdzie na podłodze , poprzez demolkę w kuwecie kota kończąc na tym co znajdzie gdziekolwiek gdzie doskoczy .... to się dzieje cały czas - jeśli Jagi nie ma na horyzoncie i jest cicho przez więcej niż 2 minuty - na bank coś właśnie zżera lub niszczy .... itd .... itp.... wiem, jak to brzmi - ale kochamy ją , jest członkiem rodziny i chcemy znaleźć jakikolwiek sposób pozwalający na normalne funkcjonowanie tej rodziny , bo na razie jest kiepsko i wszystkie aspekty życia musieliśmy dostosować do Jagi, żeby jakoś sobie poradzić .... jest gorzej niż z małym dzieckiem .... a mam dwoje które tez kiedyś były małe , więc wiem co piszę ..... mamy jeszcze jednego psa : Fiduś ma 7 lat i jest przez nas "wychowany" , zna komendy , jest podporządkowany i nas słucha .... więc nie jest tak, że nie mamy żadnego pojęcia o wychowaniu psa - z jednym nam się udało - przestudiowałam książki psiej psychologii .... a mimo to poległam na placu boju jeśli chodzi o Jagę.... Jaga była wysterylizowana kiedy skończyła pół roku , czyli jakieś pół roku temu .... nic się nie zmieniła od tego czasu ... dzięki .... jest jeszcze jeden pies - Fiduś vel Czarny Bez ... pełne stado liczy trzy stwory ...
  16. auć , odważny jesteś..... to może boleć ....
  17. jak wejdziesz na stronkę nagród to tam Ci pisze : "masz .... punktów, zamów nagrodę" .... jak w to klikniesz , to Ci się mail otworzy , tam wpisz którą chcesz nagrodę i wyślij do Marcina Szymanika .... finito ....
  18. Dziś na wadze 62 kilo .. czyli stanęło w miejscu , ale po tym weekendzie - wcale się nie dziwię, założę się że w niedzielę było znacznie więcej i do dziś spadło A ja się pochwalę jak dziś mnie sąsiad dowartościował . Podjeżdżam pod dom po robocie , widzę, ze stoją somsiady i gadają ... wysiadam coby se bramę otworzyć , się przywitałam , a somsiad tak patrzy, patrzy (wyglądał jakby miał zaraz powiedzieć : "coś Ty , k.... brwi zgoliła?) ... i do mnie całkiem poważnie : "co ci się stało ???!!!!!!" ja se myślę : co się kuźwa gdzieś ubrudziłam, czy se coś podarłam .... i mówię zszokowana : "gdzie???!!!!!" a On mi : " ten Twój chop to znęca się nad Tobą? bije Cie ? nie karmi? powiedz , to ja Ci pomogę " , i się śmieje i w tym momencie zajarzyłam, ze On mnie widział ostatnio tylko w kurtce i w stanie "mniej Dagi" w obcisłej jak dziś samej bluzeczce i jeansach to mnie jeszcze nie widział.... i wszystko stało się jasne tak się uśmiałam ..... a jak mi sie miło zrobiło....
  19. A nieeee .... niech się lepiej nie kłopocze ....
  20. Postanowiłam założyć osobny wątek- ponieważ Jaga , to temat rzeka ... Oto Jaga: a tu z Rudym aktualnie po zabiegu - to leżenie to ściema , rozwiązywała mu tasiemki z ubranka : Do rzeczy .... Jaga to roczna w tej chwili sunia biegająco-kopiaco-ryjąco-wyjąca z ADHD które orzekł weterynarz ... skończyły mi się pomysły na Jej wychowanie. Pomimo ćwiczeń komend - Jaga nie pamięta nic na drugi dzień kompletnie nic, zapomina. Nie da się Jej nauczyć niczego - jedyne co udało mi się , to komenda "do siebie" , ale ponieważ nie potrafi "zostań" , więc działa chwilowo. Jaga ma problemy z koncentracją ... nie usiedzi w miejscu 2 minut , leży tylko podczas snu ... Trzeba miec ja cały czas na oku jak dziecko - chwila nieuwagi i demoluje co popadnie ... Ogród , a w szczególności skalniaki po ubiegłym roku wyglądają jak po przejściu huraganu Katrina . Podkopy pod siatką robi profesjonalnie , a rozplątanie siatki to Jej specjalność - dlatego nie mogę puszczać Jej luzem po posesji , bo ucieka . Idealnym wyjściem byłoby mieć ogromny ogrodzony sad w którym mogłaby biegać cały dzień bez ograniczeń ... ale nie mam , mam posesję 10ar i ograniczone możliwości . Podczas mojej nieobecności Jaga siedzi w ogołoconej ze wszystkiego co ruchome łazience na kocyku, w kagańcu - bez kagańca zdemolowała (obgryzła) drzwi. Spotkałam się z treserem, który miał nietęga minę - podczas kiedy normalny pies za 4 , 5 razem po skarceniu nie zrobi tego co mu zabroniono - u Jagi nie ma limitu ... za 10 i 15 razem i tak starała się uciec pod furtką... Mając w perspektywie nadchodzące lato , drzwi tarasowe otwarte na gród - jestem przerażona ... Czy mieliście kiedyś takiego psa? jak z nim postępować?
  21. podpisuje się .... ja tez zjem beleco i na wadze kilo więcej ..... a mój T. i moja Kasica mogą na potęgę żreć i nic ...
×
×
  • Utwórz nowe...