Skocz do zawartości

daggulka

Uczestnik
  • Posty

    22 244
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    181

Wszystko napisane przez daggulka

  1. tak mi się zdo .... nie zmieni się aż tak wiele na wymiarach albo wcale , bo z zewnątrz dasz ocieplenie styropianem ...
  2. Patrzę na tą definicję ... remoncie ? należy przez to rozumieć wykonywanie w istniejącym obiekcie budowlanym robót budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, a niestanowiących bieżącej konserwacji, przy czym dopuszcza się stosowanie wyrobów budowlanych innych niż użyto w stanie pierwotnym; patrzę, patrzę .... i myślę , czy nie można przyjąć , że stare ściany zewnętrzne pozostały bazą , zostały uzupełnione ubytki u wzmocnione słabe miejsca , ale są wewnątrz - z zewnątrz zostały docieplone , od wewnątrz skuty tynk i położony nowy chyba , że upierdliwi sąsiedzi doniosą i na budowie pojawi się INB - wtedy już pozamiatane ...
  3. Jasnowidz? to w kontekście przytyków Pana TB muszę już na opał zbierać bo pójdę z torbami A serio .... a gdyby tak się nie zawalił - tylko jakimś cudownym sposobem wyremontował (czytaj: remont generalny dosłownie od podstaw wyłączając fundamenty ) ? No bo czy ktoś może zabronić remontu? jeśli ściany się rozsypują - to trzeba wzmocnić , jeśli dach jest rozklekotany to trzeba wymienić.... hm .... wiemy o co chodzi ...
  4. Wiesz - jeśli dzwonię do kogoś z opierniczem i wyrzutami to przygotowuje się do tej rozmowy (niezbędne informacje, notatki w terminarzu z datami rozmów , itd....) po to, żeby nie robić z siebie kretynki i nie improwizować. Dzwonię z konkretnymi zarzutami popartymi dowodami . Nie wiem dlaczego nie dziwi mnie postępowanie TPSA -zawsze wychodzą z pozycji roszczeniowej .
  5. Dokładnie ... to Twoja działka , możesz sobie na niej zrobić 1500 dołków bo taki masz kaprys ... wytłumaczeń jest sporo , np. że chciałeś sobie wywiercić otwór pod nasadzenie drzewka , tudzież że chciałeś zakopać skarb rodzinny ... nie powinno ich to obchodzić - tych kabli tam powinno nie być , to nie twoja wina , że są - nie jesteś jasnowidzem żeby móc to wcześniej przewidzieć , kierowałeś się mapką - i tego się trzymaj. Napisz kilka słów jak się sprawa potoczyła.
  6. Halo halo Mietku .... halo halo Franku ..... cóż tu tak cicho? może by się ktoś tak zapisał .... żeby frekwencję podnieść ... a może zrobimy listę konkurencyjną dla Redakcji - i zobaczymy która wygra? pełna mobilizacja nastąpi wtedy zapewne
  7. Kurcze .... pozamiatane .... No i ten teren zalewowy .... jesteś pewien, że będziesz spał spokojnie? Mieszkam w rejonie zalewowym .... na własne oczy oglądałam w ubiegłym roku tragedię ludzi którzy dwa razy w ciągu jednego roku zostali zalani przez Piotrówkę. Mam dom postawiony na bezpiecznym terenie , choć były i minusy - kilkakrotnie zostałam odcięta od miasta w którym pracuję .... bez możliwości wydostania się z mojej wiochy - masakra jakaś. Zastanów się , Vega - ludzie na moim terenie też mówili : to się nie zdarzy , ostatnia powódź miała miejsce kilkanaście lat temu , na pewno się nie powtórzy ..... niestety - powtórzyło się , i zostali w sytuacji nie do pozazdroszczenia - nawet teraz nie mogą sprzedać domów jeśli by chcieli , bo sytuacja odbiła się głośnym echem w okolicy i nikt tego od nich nie kupi - pozostało wyremontować i mieszkać nadal z dożywotnim strachem o swój dobytek. Zastanów się jeszcze ....
  8. Nie wiem ... się nie znam .... ale przyszło mi do głowy- skoro tam są same tak wąskie działki , to może są na tyle długie , żeby domy nie stały jeden obok drugiego tylko jakby wymiennie ? jeden blisko drogi , drugi na sąsiedniej działce w drugim końcu działki .... wady takie, ze jeden dom miałby daleko do bramy , ale w tej sytuacji kiedy są aż tak wąskie działki i trzymają przepisy - może jest to jakieś wyjście żeby uniknąć obostrzeń wynikających z odległości do sąsiedniego domu?
  9. kto, gdzie, kiedy , dlaczegóż? przecież grzeczna jestem ....
  10. Adaś .... wymiękłam ....
  11. byłam , widziałam , czytałam ..... ślad zostawiam.... boszszsszz ... jak wpis w pamiętniku ....
  12. acha ... no to wiele wyjaśnia ... ale - przecież te kable nie powinny iść przez Twoją posesję - tak jak powiedziałeś , powinny być poza nią ... więc nie Twoja wina - po prostu sie tam ich nie spodziewałeś - być ich tam nie powinno ... tak na chłopski rozum - raczej nic Tobie personalnie nie powinno grozić , żadne sankcje ...
  13. Ale jazda ... A skąd się tpsa dowiedziała, że jakieś kabelki odkopałeś? czyżby życzliwi sąsiedzi donieśli?
  14. Zrobiłam ptasie mleczko z litra mleka : kakaowe, pomarańczowe i waniliowe . Gdyby jeszcze była alternatywa dla chipsów to już nic więcej do szczęścia bym na tej diecie nie potrzebowała .
  15. Zaobserwowałam krótkotrwały nawrót pamięci u Jagi ... zimą kiedy nie nabrała jeszcze ciałka tylko przypominała miniaturową kopię wychudzonego charta - ponieważ siatka od dołu przysypana była śniegiem - znalazła inną drogę ucieczki . A mianowicie w bocznej bramie wjazdowej jeden szczebelek był o kilka mm przesunięty i tym sposobem szpara była odrobinę szersza ... tak na 4 palce . Nie pytajcie jak - ale potrafiła się przecisnąć przez tą szparę - zdradziły ją ślady łap na śniegu . Ostatnio na spacerze podbiegła w to miejsce i ponownie próbowała się tam wryć - niestety nie dało rady - podtuczyliśmy ją nieco (jak Baba Jaga Jasia ) ... i nie dała rady zwiać tą drogą. Wniosek z tego taki, że pamięta wybiórczo - to co chce pamiętać...
  16. pojęcia nie mam ... ale uśredniając tendencja jest spadkowa , więc chyba nie jest źle ...
  17. princepolo i pączki też lubię .... w ogóle słodycze to moja zguba
  18. najbardziej mi brak czekolady i chipsów....
  19. no tak .... właśnie .... acha ... zastanów się nad piątkiem ... ognicho z gitarami będzie - będziesz żałował tej absencji , ja Ci to mówię ...
  20. super .... jest jeszcze jedno wyjście : przycisnąć Adasia żeby w końcu zrobił ten obiecany mi z dawien dawna wehikuł czasu ...
×
×
  • Utwórz nowe...