-
Posty
22 245 -
Dołączył
-
Dni najlepszy
181
Wszystko napisane przez daggulka
-
w tej chwili odebrałam .... dzięki ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- OSOBY ZAPISANE NA LIŚCIE KTÓRE JESZCZE NIE WPŁACIŁY , A TYM SAMYM NIE POTWIERDZIŁY SWOJEJ PEWNEJ OBECNOŚCI BARDZO PROSZĘ O DOKONANIE WPŁATY I PRZESŁANIE DO MNIE POTWIERDZENIA. JEŚLI KTOŚ REZYGNUJE Z OBECNOŚCI NA LETCE , A JEST ZAPISANY NA LIŚCIE - BARDZO PROSZĘ MNIE O TYM POINFORMOWAĆ. TERMIN WPŁAT , ZAPISÓW I REZYGNACJI MIJA 23 MAJA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
na wadze 62,5 wczoraj działałam trochę w ogrodzie , wieczorem godzina rowerka , i dukałam cały dzień bez zarzutu ... dziś upichcę ptasie mleczko w trzech smakach ..
-
tuż po tym jak zdrożał o 100%
-
Ja bym zostawiła te plusy ..... ale zmieniła to i owo - zresztą , już o tym pisałam kiedyś....
-
nie ma to jak państwo i urzędy przychylne obywatelowi
-
Bo w zasadzie nie tyle o odchudzanie mi chodzi , co wymodelowanie sylwetki .... w środkowej i górnej części ciała... jak patrzę na fotę tej laski , to wiem , że nigdy nie będę wyglądać jak ona , nawet ważąc 50 kilo - to nie do zrobienia niestety .... ale zrobię co mogę - zejdę max. do tych 58 jak mi się uda , siłką sobie pomogę i zobaczymy ... wiem, ze muszę zmienić tok ćwiczeń - potrzeba mi więcej ćwiczeń na mięśnie brzucha i pleców bo tu mam największy problem
-
no to do tych 58 brakuje mi jeszcze 5 kilo .... wkleję fotę z wczoraj - tu z kumpelą .... na fontannie plum - dosłownie , jak zrobiła se plum to miałyśmy nogawki do kolan zaplumkane ... tia ... jasne , jasne ..... ja mam już kilka faworytek .... ale nie muszą stosować żadnej diety i wygrają od strzału
-
Uuuuulka .... Ty żyjesz , babo ..... weźże sie nie wydurniaj, ino neta normalnego załatwiaj i z nami tu czasem sie odstresuj bo sie zajedziesz ..... i tysz foty nowego członka chcem ....
-
Mam pewne spostrzeżenia: kiedy się jest na dukanie - normalne jedzenie szkodzi . Wczoraj nie zjadłam dużo, sami zobaczcie: na śniadanie trzy kawy pod rząd z cukrem trzcinowym i mlekiem i dwa malutkie (z 5cm) rogaliki francuskie beznadziejne i kilka ciasteczek z galaretką , na lunch jadłam co było : łyżka pure ziemniaczanego, łyżka ryżu ciemnego, pałka z kuraka w jakimś sobie z warzywami na ostro, plus kilka malutkich kawałków wołowinki w pieczarkach ... plus na deser miseczka sałatki z owoców bez sosu (odpuściłam ciasta)- i czułam się po tym jak słonica co najmniej - nie było tego dużo, a wydęło mnie jakbym zeżarła hipopotama ... potem kilka godzin przyswajania wiedzy , następne w plenerze zjadłam na mieście dwie gałki lodów , 2 sajgonki i spróbowałam kilka łyżek gulaszu z kurczaka i orzechów .... i naprawdę wyglądałam jakbym była w 4 miesiącu ciąży . Masakra - całe jelita mnie bolały . dziś już lepiej - na wadze pół kilo więcej oczywiście - ale tym się nie przejmuję - bo od dziś zaś dukam - nie potyka się ten co nic nie robi .... , wieczorkiem godzinkę rowerka przewiduję i kilka ćwiczeń na mięśnie .... ciekawe jak to było u Was na dukanie - czy taki jeden całkowicie niedukanowy dzień w środku diety też powodował takie objawy?
-
o poglądy mnie chodziło ..... tylko i wyłącznie ....
-
no tego bym się nie spodziewała .... zawiodłeś mnie normalnie po całości ....
-
dzisiejszy dzień jeśli chodzi o jadłospis trza wyciąć ... nie będę się raczej chwalić jak dałam ciała po całości .... czuję się jak słoń
-
30 minut orbitreka , drugie tyle ćwiczeń innych .... już dziś za mną .... szamam właśnie kupną w sklepie surówkę z czerwonej kapusty , bo organizm mój odczuwa chyba braki w warzywach i na jej widok ślina mi kapała , no to kupiłam
-
musisz tam wpisać adres z numerem domu i masz pozamiatane .... znaczy link do agencji porządkowej ...
-
dziś na wadze bez zmian : 63 kilo ... ale strzałka nieco bardziej w stronę 62 niż wczoraj na śniadanko wszamałam kilka plasterków wędliny zatytułowanej "gotowany kurczak ... cokolwiek to oznacza ... na lunch mam serek wiejski , potem siłka a po siłce coś w domu wymodzę ... i mam jeszcze kawałek serniczka i kulki czekoladowe ... nie będzie źle ... gorzej będzie jutro - wyjazd na konferencję o 5 rano , więc nic nie przełknę - powrót w godzinach nocnych .... więc zdana jestem na żarcie co dadzą fabrycznie w restauracji ... , najwyżej będę chodzić od stołu do stołu i zbierać sałaty z przystrojenia ... jutro mogę już warzywa - szósty dzień dukana ... może nie będzie tak źle ... mam ambitny plan nie dać się wyżerce zaserwowanej na stołach i trzymać się białek i warzyw ...
-
Pogaduchy ze Słoneczkiem w tle
daggulka odpisał Afrodytaa w kategorii BLOGI - dzienniki/kroniki budów
fajnie , że zaglądasz ..... pewnie masz huk roboty .... komunia ..... radź se jakoś .... i se zaś krzywdy nie zrób.... -
Dopiero wróciłam z siłki .... , czwarty dzień protein - czyli dukania ciąg dalszy ..... do połednia z braku czasu dwa serki wiejskie light jeno pochłonęłam , a po siłce sałatka z tuńczyka zapuszkowanego , jajka , ogórka konserwowego i łyżki musztardy .... potem se wszamam coś słodkiego- bo mam na razie nie jestem głodna ... wiesz , Ela - to nie jest powiedziane , że każdy ma nosić rozmiar 36 żeby się dobrze czuć .... wcale nie jest powiedziane , że w tej wadze co jesteś nie czujesz się i wyglądasz dobrze .... może ma tak zostać? ja się czuję dobrze w wadze kole 58-60 ... i tak bym chciała mieć .... ja to wiem, gdzie zrobiłam błąd.... czipsiki , czekolada , jedne święta , drugie święta .... w skrócie: żarłam jak prosię jeno nie to co trza ....
-
Banalne pytanie: W jakich kolorach dodatki do zielonej sypialni?
temat odpisał na pytanie daggulka w kategorii Na pokojach
Oooooo ... jak ślicznie , i jasno , i przestrzennie się zrobiło .... super Ci to wyszło, Piotr .... gratuluję.... a co do foteli - mnie się podoba - ożywiają wnętrze , wnoszą trochę kontrastu .... moja starsza jak pamiętasz ma pokój seledynowy , a do tego bordowe dodatki .... -
też to zauważyłam ... ja też leniwiec i gotować mi się nie chce jeno dla siebie czegoś extra, więc jadam dużo ryb i tych wędzonych i tuńczyka z puszki ... z mięs jedynie łapki tudzież cycki z kuraka pieczone bezrobotnie, czyli napaćkane przypraw , do rękawa foliowego i do piekarnika na godzine ...