Skocz do zawartości

zenek

Uczestnik
  • Posty

    9 027
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    98

Wszystko napisane przez zenek

  1. Tam jeszcze widać odbarwienia - czy to błąd foto --- czy ślad wilgoci? - przemarzania? - przecieków? - starej zaprawy tynkowej? jeśli chodzi o wypełnienie rys - jesli to spękany tylko z powodu schnięcia - to jest trochę specjalistycznych elestycznych kitów-zapraw, ale nie sprawdziłem osobiście, więc konkretnie nie powiem
  2. tu cytat z wikipedii: Klimatyzacja – proces wymiany powietrza w pomieszczeniu, mający na celu utrzymywanie zadanych warunków klimatycznych, czyli odpowiedniego zakresu temperatur i wilgotności powietrza, zapewniających dogodne warunki do pracy i funkcjonowania człowieka (warunki komfortu) lub optymalne warunki dla określonego procesu przemysłowego (np. w przemyśle elektronicznym). W języku potocznym mianem klimatyzacji określa się błędnie proces chłodzenia (np. samochód osobowy z klimatyzacją). i jeszcze: Rekuperator – urządzenie stosowane w systemach wentylacyjnych, które umożliwia rekuperację (odzyskiwanie) ciepła z powietrza wywiewanego z budynku lub instalacji przemysłowej. Rekuperator jest wymiennikiem ciepła.
  3. No właśnie - dobrze mówisz - zetka. Też wydaje mi się że podstawową zasadą jest żeby wylot wywiewu był u gory, a nawiew u dołu pomieszczenia. Też zrobiłem nawiew do kominka i nawiew mam pod balkonem idzie pionowo w dół po ścianie i wchodzi do środka pod podłogą - której jeszcze nie ma i na razie tu się kończy - i ciągnie do kominka. (potem przedłużę go pod kominek). Więc na razie ciągnie i mam nadzieję że tak będzie (wyprowadziłem ten nawiew pod balkonem, bo będę go zabudowywał szkłem - piętro i parter - i brakowało by powietrza). I jeszcze - przecież są tzaw. cofki powietrza, gdy brakuje go w wyniku palenia kominkiem piecem kotłem. w piwnicy mam zetkę do kotła gazowego i jest OK - gdy kocioł ruszy, zaraz zwieksza sie ciąg z nawiewu, a jak zamknę wentyację, kocioł sie wyłacza - znaczy jest tak jak trzeba wentylację mam w kotłowni grawitacyjną, żadnego wspomagania. Kocioł nie zasysa powietrza z piwnicy (chyba to niedopuszczalne) -jest wymóg wentylacji wywiewnej i nawiewnej szczegolnie przy gazie - i jak napisałem wyżej - gdy wentylację nawiewną zamknę, gaśnie - wyłącza się) (pprawidłowo! zresztą ) kocioł. A gdy się nie wyłacza - bo nie masz automatu) ryzykujesz wybuch gazu albo zatrucie dwutlenkiem węgla (przy węglu np.) I jeszcze - czujki dwutlenku węgla sobie zamontuj - dla pewności
  4. Temat chyba nieadekwatny do artykułu - tam jest tylko o roletach - w dodatku pisze o 20% oszczędności - z tego co wiem, liczy się raczej od 3 - 10%. Które to rolety chronią 20%???? Rolety mają duże zalety - bezpieczeństwo, zabezpieczenie przed wiatrem, uszkodzeniem stolarki, przed śniegiem, ulewami, nawet słońcem - ale przed zimnem- to chyba jakieś superspecjaliistyczne - zwykle te lamelowe mają grubość 05 - 1 cm - to nie chroni przed zimnem. Prędzej okiennice - i to szczelne! A do tego co napisał Szymon i Redakcja? - dodałbym ocieplenie parapetów, węgarków i nadproży -solidne, na ile sie da! Oczywiście to nie stricte okno, tylko otoczenie okna - więc może trochę poza tematem!
  5. Dylemat chcę sprowadzić do konkretu: Czy ogrzewanie powietrza jest bardziej ekonomiczne niż wody. Czy grzanie powietrza do rozprowadzenia do temp. 25 st. jest bardziej ekonomiczne niż grzanie wody do CO grawitacyjnego do 55 st --- mając w efekcie temperaturę pomieszczenia 21 st C. Nie jestem fachowcem od elektryki ani fizyki - więc pytam, czy na forum ktoś potrafi policzyć, co jest bardziej oszczędne: 1. grzanie wody (do CO) do przynajmniej 55- 60 st.C wody w CO 2. grzanie powietrza do temperatury np. 25 st C do rozprowadzenia Chodzi mi o to czy użycie prądu będzie rosło proporcjonalnie do temperatury, czy też jest to inna zależność. I może tu jest sedno: jeśli proporcjonalnie - to nie ma sprawy. Ale jeśli nie - jeśli krzywa wzrasta przy wyższej temperaturze nośnika - to by chyba znaczyło, że oszczędniejszy jest mniej gorący nośnik, zbliżony do temperatury pomieszczenia (jak w ogrzewaniu podłogowym). Czyli grzanie powietrza do tem 25 st. jest bardziej ekonomiczne niż grzane wody do 55 st --- mając w efekcie temperaturę pomieszczenia 21 st C Dla wyjaśnienia - wiemy że obniżenie temperatury powietrza w domu o 1 st.C obniża zużycia gazu o ok 5% (ale to zakresie 18 - 22 st - myśle że im niżej, tym mniejsze oszczędności. W zadanym temacie nie chodzi o temperaturę powietrza, tylko o temperaturę nośnika ciepla - i nie wiem, czy to jest podobna zależność. Mam nadzieję, że jest to zrozumiałe. Proszę o konkretne analizy!
  6. A jakie są koszty czynszu, użytkowania - czy jak to tam nazywają - chodzi mi o koszty miesięczne utrzymania (poza mediami)?
  7. To była ironia czy twierdzenie? Obojętne - bo który kocioł z instalacją - bez rozprowadzenia po domu - kosztuje 30 i więcej tysięcy. I wtedy ryzykujesz również odpowiednio wysokie koszty napraw. I odpowiednio wyższe koszty łączne użytkowania i zasilania. Uważam więc że bez dopłat ekonomia użytkowania pompy w domu jednorodzinnym - jest co najmniej dyskusyjna, jeśli nie nieopłacalna.
  8. Jeśli jest 30 letni parkiet, a wygląda wg fajnie - to bym go zeszlifował a szpary uzupełnił. I będziesz miał drewnianą porządną podłogę. I będziesz mógł go znowu kiedyś odnowić - panel raczej nie. Panele to jednak nie klepka - elektryzuje się, kurzy - a jak się coś zepsuje, to trudno odnowić. Szkoda kryć niezły parkiet panelami - ale to kwestia też mojego przyzwyczajenia do drewna - czystego!
  9. Ja też tak myślałem, ale przecież w Polsce gorzelnie zbankrutowały (???) i zostały sprzedane za bezcen. Np Palikot je kupił a potem sprzedał. Ale masz rację połowiczną myślę - spirytus jest podobnie opodatkowany jak gaz i prąd - no i jaka wygoda - Państwo nic nie musi robić - pobiera akcyzę - z tym że masz kupe wódki lewej (stracone zyski) a gazu i prądu chyba nie (100% zysku dla Państwa)...
  10. Dotąd, dopóki gaz i węgiel będą w 70 % obłożone podatkami - nie będzie opłacać się naszemu Państwu inne rozwiązanie. To jest najlepszy interes - lepszy niż wódka.
  11. No sorry, ale nie wiem o co chodzi i jestem niewinny. I jaka recydywa? Zaznaczam i cykam cytat. Ne mam na nic więcej wpływu. Autora cytatu może zmienić chyba tylko aplikacja - nie da się tego zaznaczyć i zmienić - spróbowałem teraz. Pozdr
  12. Parę faktów z Krakowa: W Krakowie od 2019 nie będzie wolno palic węglem - tylko gaz i prąd. Bo węgiel jest powodem smogu. Podobno! Jeśli tak, to dlaczego smogu jest coraz więcej, skoro załozono filtry na Hucie Sędzimira, wygaszono część produkcji, cementownię, zaożono filtry na elektrociepłowni i zakładach w Skawinie, zamknięto mnóstwo fabryk w Krakowie, zamknięto lokalne ciepłownie, podłączono mnóstwo domów do ciepłowni w Łęgu, wiele mieszkań w Starym Krakowie opala się gazem i prądem. Ale Smog nie zmalał! Zwiększył się! Oczywiście dobry węgiel, suche drewno, gaz prąd i dobre kotły - są źródłami niskiej emisji. Ale odpowiednia zabudowa miasta, szanowanie zielonych płuc miasta, wykorzystanie klimatu - to są podstawy . Czy wiecie że przed wojną (Kraków miał 80 tys. ludzi, teraz ok. 900 tys) zwracano uwagę na klimat, położenie, kierunki wiatrów, odpowiednio duże (20a) działki siedliskowe w pewnych rejonach miasta - by zapewnić czyste powietrze. Teraz zagęszcza się miasto, środmieście , pakuje nowe bloki między istniejące, centra handlowe i biznesowe upycha w centrum zabytkowym, wspomniane wyżej 20ar działki podzielono nawet po 2.5 ara, zabudowuje się tereny przewietrzania miasta, między domkami jednorodzinnymi upchnięto apartamentowce, wypełniając nimi działki na maksa. Oczywiście jak już znikną piece węglowe, a po mocnej zimie częśc osób wyniosą w postaci sopli, bo ich ne będzie stac na gaz, a drugą częśc wywalą komornicy po sezonie - to nic to nie pomoże, bo smog w krakowie to głownie następstwo zagęszczenia zabudowy i ilości samochodów i braku przewietrzania - czego dowodem jest poziom smogu w lecie! Ale najważmiejsze jest dobre samopoczucie "ekologow" i decydentów i zadowolenie ze "spełnionych obowiązków". I to będize zdaje się jedyny efekt! Ostatnio słyszę, że rząd chce wysokiej klasy kotów i węgla. Nic nie słyszę o niskim VAT-cie na Kotły, prąd, gaz węgiel, obniżce akcyzy, niskim Vacie na styropian wełnę tynki, na możliwość ulg, ale bez konieczności brania kredytu i dodatkowych kosztów - a to by rzeczywiście pomogło w koszztach w naszym raczej niebogatym społeczeństwie. Ale zobaczymy - rekomendacje Morawicki ma przedstawić 17.I - ZOBACZYMY, CZY SĄ COŚ WARTE!
  13. Dziś 13.I. 2017 Dziś min. Szyszko zaproponował kotły wyższej generacji i paliwo wyższej klasy. Ale o tańszym paliwie i np elektrofiltrach dla kominka ani słowa. To oznacza wyższe wydatki na ogrzewanie budynków ! Zobaczymy co dalej!
  14. Chyba nieuczciwa ściema. Oszustwo. Jeśli piszą nieprawdę, a podpierają sie jakimiś atestami, to jest to oszustwo a nie spryt!
  15. OK - ale to jest i tak 3000 na rok w tył tylko za pompę - a nie tylko pompa ale i instalacja jest awaryjna - a instalację podziemną naprawiać to chyba nie jest tanio. A przecież jeszcze i tak za prąd trzeba płacić. Poza tym gdzie mam gwarancje na te 10 lat. przecież takich gwarancji prawie nie man produkty. Ja zam dwie: jedna dysk SSD (mam) i na mikrofon. Ale to nie budowlanka - na promienniki jest 5 lat gwarancji. Kto mi pokaże pompę z instalacją z gwarancją na 10 lat?
  16. Masz chyba dwa kłopoty: 1. szybko zabraknie tego powietrza w piwnicy, a jak zrobisz nawiew, to w czasie upałów szybo piwnica się zagrzeje wtedy. 2, smrodek piwniczny bedzie. Ale jeśli chcesz eksperymentować, to bym proponował pobierać powietrze z mieszkania (gorące) pompować je rurą do piwnicy, następnie wokół bojlera z zimną wodą (taka chlodnica) - chyba zimniejszą niż piwnica (bo woda stale pompowana jest zimna) i potem z powrotem w gore do mieszkania - a więc chlodzenie powietrza z mieszkania. W tym przypadku dobry byłby b. wolny przepływ powietrza (żeby sie miało czas ochłodzić), ale stały. Wystarczy chyba jeden wentylator na nawiewie - aha - nawiew u dołu pomieszczenia - wywiew u gory - naturalnie w mieszkaniu Powietrze też nie będzie cuchnąć piwnicą bo będzie oddzielone od piwnicy rurą. no i raczej wtedy ocieplasz piwnicę i wodę, nie potrzebujesz dodatkowego nawiewu w piwnicy. I jeszcze - wolny bieg powietrza nie będzie generował hałasu. Ale nie ręczę za wynik - to raczej eksperyment
  17. jeśli nie ma gazu ani pieców, a wentylacje są tylko "twoje" - to raczej nie. Ale głowy bym nie dał - bo bloki mają bardziej ostre warunki.
  18. a gdzie masz nawiew do łazienki i kuchni - przy krótkich pionach wywiewu grawitacja będzie mała -a przy małym nawiewie - jeszcze słabsza. Jeśli będzie mechaniczna - to i tak nawiew jest potrzebny.
  19. Wytłuściłem fragment cytatu, bo: Nie ma ogolnie sprzeczności w tym co piszemy, tylko małe niedopowiedzenia. 1. Piszę , że się ulatniała (chodzilo mi, że przez nieszczelne okna). Jakby pary nie było, to by się nie miało co ulotnić. 2. Wilgotne powietrze naturalnie wpływa do mieszkania przez nieszczelności i w czasie wietrzenia, ale wiele produkuje jej (czylii pary) człowiek (parując gotująć piorąc itd). Czyli powstaje w środku i potem częściowo wychodzi prze wentylacje i nieszczelności oraz w czasie wietrzenia. A ok. szczegolnie w zimie 3% wychodzi przez mur (albo w nim zostaje w niesprzyjających okolicznościach tworząc np zawilgocenia, grzyb itd). Te 3% to wg badań katowickich naukowców. Reasumując - wilgoć w powietrzu to sprawa normalna w mieszkaniu - stare okna przez nieszczelność to regulowały lepiej lub gorzej, nowe też różnie, a czasem, mogą utrudnić wentylowanie. Tu mamy inną sytuację - Prawdopodobnie budynek jeszcze schnie ( od cerwca do zimy trochę mało, a jesień była b. mokra) - i może te wentylacje i nawiewy były dobrze policzone, ale wilgoci jesst znacznie wiecej, niż z obliczeń wychodziło - jak sie wysuszy, to bedzie ok. Albo żle policzono. Albo jest nieszczelna izolacja budynku w tym miejscu. Np. u sąsiada zrobiono izolację (chyba 20ccm grafitowego plus klej na razie ) - i jak był mokry śnieg,to tak ładnie wykleił sie na scianie u sąsiada na kształt jego płyt. Co to oznacza? Oczywiście to nie wesołe. Pozdrawiam
  20. Tak mi się zdawało właśnie - a pytałem, bo sam mam problem (za mało centymetrów miedzy betonem parteru a poziomem lica podłogi (12cm - tak kiedyś zrobiono) i brakuje mi na ocieplenie - czytałem, że aluminium odbija promieniowanie cieplne, ale to chyba jednak przy wyższych temperaturach i w odległości od źródła (jak ekran za kaloryferem albo w obudowie kominka - tk ostatnio przeczytałem). A dlaczego pytałem - bo znalazłem taką reklamę taśmy z folą aluminiową włąśnie w podłodze z taką rekomendacją: http://www.muzimershop.szczecin.pl/p688,mata-termoizolacyjna-alu-pianka-alu-zastepuje-7-cm-welny-lub-10-cm-styropianu-sprzedaz-na-metry.html I byłbym się nabrał, jak dziecko! Czy nie?.....
  21. Zgadza się - raczej kanałem wentylacyjnym - ale wtedy, gdy jest! A jak go nie ma - o zostaje w pomieszczeniu i go zawilgaca! A jak wiadomo często wentylacji nie ma. I nawietrzników w oknach nowych czasem też. I zauważmy - para pojawia się często po zmianie okien starych (nieszczelnych) na nowe szczelne. Pojawia się, widac ją w postaci wilgoci na ścianie - przedtem też była - ale w wyniku cyrkulacji powietrza z powodu nieszczelnych okien ulatniala się - przez nie. Zależy też, gdzie ta wentylacja w pomieszczeniu jest, zalezy od ogrzewania, od ocieplenia muru zewnętrznego, itd
×
×
  • Utwórz nowe...