-
Posty
9 024 -
Dołączył
-
Dni najlepszy
98
Wszystko napisane przez zenek
-
Zgadzam się - ale o ile szybciej - bo to nie będzie w domu jednorodzinnym 50 l tylko przynajmniej 200 (teraz mam ze 400 pewnie). Zgadzam się - bezwładność mam większą, ale nie potrzebuję pompy, bo mam grawitację, a że m się zagrzeje o 10, 15 min szybciej? - za to ostygnie mi też 15 min później. To raczej nie są oczywiste argumenty poniesienia kosztów i trudow (instalacje mam w ścianach) gruntownej przeróbki.
-
Przeczytałem. W Krakowie - juz to pisałem - wymieniono część palenisk, zamknięto lokalne kotłownie, podłoączono mnóstwo domow do sieci, gazu, prądu - a smog coraz większy! Więc co jest grane? Proste - zagęszczono zabudowę, zabudowano kliny zielone i pasy przewietrzania miasta, wpakowano w ciasne śródmieście centra hadlowe i administracyjne. I w miarę likwidacji palenisk - będzie to kontynuowane z uporem maniaka, bo to fooorsa i partykularny interes. Przypomiam - przed wojną 80 tys ludzi i świadomość położenia Krakowa - teraz 100000 ludzi i swiadomość robienia hajcu za wszelką cenę....
-
No mam - ale przeciez ta woda oddaje ciepło do budynku. Gorące są w 25 minut przy 55 st wody na piecu. Mogę wymienić wszystko - tylko kiedy mi sie to zwróci. Rozmawiałem z fachowcem - sam miał taką sytuację z domem rodziców którzy mieli w miarę jeszcze niestarą starą instalację CO - przeliczył,i stwierdził, że gra nie warta świeczki. Ale podstawa to ocieplone dobrze glówne ciągi (głóowne ciągi mam ocieplone w ocieplonym kanale) i piony. A grzejniki żeliwne są niezawodne - przynajmniej u mnie . Ale chętnie wymienię argumenty......
-
Naprawa izolacji ściany piwnicy jak prawidłowo wykonać
zenek odpisał jarkogd w kategorii Hydroizolacje
Wszystko to b. pouczające, co piszecie, o dawnych metodach i glinie. Ale teraz jest sytuacja taka, że jest ta miska, która ściąga wodę. Nie upieram się przy drenach jako panaceum -ale jeżeli jest stok i glina - to w miarę łatwo te dreny zrobić i wodę odprowadzić. Naturalne nie zwalnia to od izolacji pionowej , ale też i odpowiedniego ukształtowania terenu wokół budynku, tak by woda opadowa odpływała od budynku, a nie do budynku. Bo to woda opadowa moim zdaniem jest problemem, jest rok mokry i to pokazał.... Naturalnie nie twierdzę, że w każdych warunkach dreny są idealne i że zawsze da się je zrobić - to zależy od danej sytuacji. Najlepiej robić je z fundamentami. Ale jest jak jest - ja bym rozpatrzył drenaż opaskowy z uwzględnieniem uskoków (dodatkowe studnie = kaskady) jako naturalnie część zaleceń. Niemcy zalecają drenaż jako polepszający w większości przypadków środowisko położenia budynku - i tu wierzę Szwabom, choć ich nie lubię. -
I tu nie zgodzę sie z Tobą. W "fabryce" łatwiej zastosować wysokowydajne filtry (jak w spalarni śmieci np), można tam palić gorszym sortem (haha -skojarzenie) i dzieki temu oszczędzać też węgiel (znaczy nie wybierać tylko najlepszy). W końcu na węglu Zachód zarobił na swój dobrobyt . I tu jest dopiero zakłamanie - 150 lat nas truli i odkładali CO2 w atmosferze - teraz zmuszaja nas do ekologii - no to powinni zapłacić takim jak Polska - potężne odszkodowania. W przyszłości na pewno technologia sloneczna bedzie tańsza, ale na razie to gonienie w piętkę. No tak, ale oni mają fiordy i lodowce. Ale za to mordują foki . Więc nie sa tacy cacy!
-
Przede wszystkim musisz odizolować przeciwwilgociowo dom o gruntu, fundamentow. Jak każdy inny dom ( no może oprocz tropikalnych lepianek na palach i igloo ) I wtedy kladziesz termoizolację wg wyboru i celu i konstrukcji podłogi.
-
jeśli pęknięcia są na ścianach wewnętrznych, to może to być ugięcie stropu - szczegolnie przy ściankach dzialowych i stropach belkowych czy żebrowych. chyba, że to tylko pękniecia tynku - np odparzenia. Najważniejsze - czy to ściany cienkie - dzialowe, czy - wtedy gorzej - grube konstrukcyjne.
-
Naprawa izolacji ściany piwnicy jak prawidłowo wykonać
zenek odpisał jarkogd w kategorii Hydroizolacje
Piszesz o styropianie - na ścianie piwnicy - to nie dobry pomysł, styropian raczej ciągnie wodę i trudno wysycha - chyba że masz ten skorudowany, to OK. Folia kubełkowa jest OK, ale gdzieś woda musi odejść - u ciebie wsiąka w zasypany wykop, czyli "gąbkę". A więc ta ziemia ściąga ci wodę na ścianę. Rada - ja bym myślał jednak o drenach - naprawdę pomaga, tak zrobiłem u siebie. (szczególnie, gdy możesz łatwo odprowadzić wodę.) -
grzejniki oczywiście - stare, żeliwne. To stara instalacja - 20 lat? Wiem że podłogowka działa długodystansowo, ale za to z niska temperaturą. Ja zwykle daje na kotle 53 - 58 st (wyjątkowo ponad 60 st). - a w domu dawniej srednio 19, teraz 20, 21. W nocy 19.
-
Jest oczywiście, ale już nią nie wiercę w betonie (nie było to mądre, ale nie miałem innej) , bo jak pisałem, mam udarową i młotek pneumat - ale np czasem potrzeba mi dwa wiertła jedno po drugim - i wtedy jak znalazł, albo końcowka z papierem czy szczotką, itd. W ogole to bardzo szanuję narzędzia, i lubię je - więc może nie jestem miarodajny, które są wytrzymałe, bo kupuję dobre i nie szarpię nimi zbytnio.
-
mam metabo wkrętarkę i jest to moje jedyne narzędzie na akumulator i tam jest gwarancja i promocja na akumulator (tylko nie wiem, czyna 5 lat, jak na resztę narzedzia). Kupiłem na akumulator, bo i wkręcić coś mozna i wywiercić i nie muszę kabla ciągnąć szczególnie na zewnątrz, furtki naprawiałem, na ścianie coś tam osazałem, na dachu antenę - udaru naturalnie nie mam,ale haka sie osadzi. Z elektronarzędzi polecam też piłę łańcuchową - miałem Makitę spalinową - ile się z nią namęczyłem, niech szlag trafi - chyba byla felerna, akosztowała (też w castoramie) 1100zł, ciągłe dolewanie mieszanki, zapalanie rozrusznikiem, wreszcie poszła pompa, - i inne awarie -syf! W tym roku kupiłęm elektrycznego Partnera,najtańszego za 240 zl - i SUPER! Jedyny kłopot - kabel. Ale cała reszta to miodzik, naciąłem już kilka ładnych kubikow, pnie o przekroju 20, 30 cm (owocowe) tnie jak masełko. O wiele mniej czyszczenia, mniej kłopotu - a siła (o to się bałem) zupełnie wystarczająca - no i , co ważne, cichsza i lżejsza, niż tamta!
-
No to mam takie doświadczenie - ciekawe co wy na to? Grzanie całodobowe jest mniej oszczędne, niż z przerwą np. 8 - 10 godzinną. Nie opłaca się też - przynajmniej w moim przypadku - grzanie krocej niż 6- 8 godzin na dobę. Zdecydowanie najmniej oszczędne jest grzanie 24 godziny. mam CO grawitcyjne, piec gazowy stary.
-
szczególnie,ze może będzie tani do grzania
-
Liczy się też gwarancja. Jeżeli jest 5 lat, a masz budowę - to masz szansę sporo zrobić, a jak sie zepsuje, to nie płacisz za naprawę - niestety naprawa to teraz często nieopłacalne.
-
O tej mówię - super była. Nie wiem, jak z przystawkami - raczej nie lubię, nie ufam. Miałem jeszcze taki kombajn Dyma 8, pamiętam w stanie wojennym pojechaliśmy z ojcem pociągiem z Krakowa do Reszla (pamietam, że zdaje się przepustki były potrzebne, ale nie mieliśmy) , jeszcze wózek tam kupiliśmy taki mleczarski, żeby było czym wieźć na dworzec kolejowy, maszynista przewiózł nam w swoim przedziale, na koniec jeszcze rozciąłem palce do kości, bo mi główny korpus się omsknął na dworcu w Krakowie, a puścić nie chciałem, bo żal - bo to prawie jak z zagranicy. Ale nie okazała się zbyt fajna i sprzedaliśmy - bez zysku i strat dwa lata poźniej. Kupiłem potem cyrkularke i wyrówniarkę Electra Beckum - niestety nietanie i nie stać mnie było na dodatki do cyrkularki - takie pulpity z wozkami na deski płyty - super sprawa - może kiedyś, jak sobie warsztat wygospodaruję.... na emeryturę....
-
No właśnie pytam! Można czy nie? Chodzilo mi o sklejenie na płytę jastrychową podkładu Steico http://www.steico.com/index.php?id=112&L=3 (przeczytaj specyfikację) i potem znowu klej i płytki lub klepka...
-
OK - to kiedy mamy straty w wyniku braku bufora?
-
Mam wiertarkę Celmę - zieloną - kupowaną jeszcze za 11000 zł - w sklepie żelaznym - na zamowienie! Ma naście lat i tylko raz wymienił mi znajomy kondensator - chyba 8 zł kosztował . Wierciłem nią nawet w betonie (bez udaru, bo nie ma) - świetny sprzęt. A boschowska wiertarka z udarem, niebieska, zaszła rdzą na głowicy - ale poza tym działa - też ponad 10 lat. Ale też mam udarowy młotek AEG za ok 200 zł z Castoramy - i też świetnie chodzi - niestety potem już go nie widzialem w sklepie. Ważne jest jeszcze jedno do tego - ostry osprzet - nożyk, wiertlo, frez. Ostry poprostu!
-
Piszesz że fundamenty są 2.30 - to znaczy masz piwnicę? Jesli tak, to moim zdaniem drenaż jest zbyt płytki. powinien być poniżej poziomu piwnicy. Z drenażem jest tak, że prawidłowy drenaż z dobrym odprowadzeniem wody jest skuteczny - ale nieprawidlowy ściąga dodatkową wodę.
-
są specjalne zaprawy regenerujące, doskonale przylegające, regenerują nimi nawet pasy startowe dla samolotow. Zazwyczaj najpierw trzeba oczyścić z tego"próchna", potem podkład nakłada się pędzlem (na zbrojenie zardzewiałe też) i następnie szpachlą nakłada się zaprawę i wyrownuje. Jeśli ubytki są duże, to trzeba zapytać konstruktora, czy to wystarczy. Uwaga : na tym pierwszym zdjęciu widzę z prawej strony dośc mocne pęknięcie narożnika balkonu - wygląda na to, że na przestrzał - a to już niebezpieczne - wygląda, że poszedł narożnik w miejscu słupka narożnego. Zapytałbym konstruktora lub dobrego fachmana, bo to nie jest powierzchowne uszkodzenie. Ale prawdopodobnie doba zaprawa regeneracyjna wystarczy do klejenia.
-
Ja zrobiłem tak: Pęcherze przeciąłem na krzyż, odgiąłem (miałem wcześniej zwykłą papę na lepiku) dałem troszkę lepiku i przykleiłem. Tam gdzie było zbyt grubo (bo dach był ileś tam razy naprawiany) - po prostu zrobiłem dziurę, zeby odpowietrzyc. jesli nie dało się wyrównac w te sposób jakiegoś wzgórka czy wałka - po prostu ściąłem "do lica" . Wgłębienia wyrównałem lepikiem na gorąco. Potem dokładnie zamiotłem, zaimpregnowałem całość fabrycznym gruntem - taki rzadki lepik na zimno - wałkiem. On też spenetrował starą papę. Na koniec położyłem nową papę zgrzewalną, z tym , że dość mocną ją traktowalem palnikiem, tak, że lepik spływał przed wałkiem papy, i wtedy go rozwijałem (fajnie robić we dwóch, ale niestety byłem sam) (znaczy ojciec staruszek siedział obok, zeby zgasić palnik, jak bym padł) . Trzeba uważać, by ogień topił lepik z papy, ale nie za głeboko - bo zniszczysz papę. Ale z drugiej strony, jeśli jest w sam raz, to ten lepik dobrze klei nową warstwę do starej, minimalizuje ilość nowych pęcherzy i wyrównuje drobne nierówności. Ważne jest dokładnie potem wklejać tą nową warstwę- najlepiej wałkiem na kiju. Aha - najlepsza temperatura to tak miedzy 20 - 25 st na polu. Wtedy dobrze się przykleja (schnie) -- jak jest duże słońce, jest gorzej. I wygodnie jest we dwóch aktywnych . Konsultowałem w miedzyczasie z ekspertem firmy i powiedzial, że właśnie super ważne jest to 'topienie" papy w lepiku, a nie, a czasem to robią, zbyt słabe roztapianie warstwy lepiku w papie!!! Są firmy, gdzie jest pokazane video, jak to robić. Ja robiłem 1 raz w życiu - 120 m2 - i 5 lat jest OK. No i ważne jest kupienie poprostu dobrej, grubej papy zgrzewalnej. Właśnie taką kupiłem.
-
Naprawa izolacji ściany piwnicy jak prawidłowo wykonać
zenek odpisał jarkogd w kategorii Hydroizolacje
Skoro mówisz ze tylko jedna ściana ci przecieka i tylko ściana - to ją odkop, wysusz (niestety musisz zabezpieczyć wykop przed osypywaniem i zalaniem deszczem (bo mówisz że wody gruntowej nie ma) i zobacz, dlaczego ci przecieka (stan izolacji pionowej). Następnie albo na niej daj nową, albo usuń poprzednią, oczyść ściane, zagruntuj i daj nową izolację - a co, to wybierzesz wpisując w google "izolacja przeciwwilgociowa pionowa piwnic". -
A może nie cztery kubły, tylko np. na papier i plastik wystarczą worki? Albo jeden kubeł z 4 komorami na worki? I jeszcze - mam ogród i kompost - dlaczego nie dostaję od miasta bonusu za to że ten kompost zostaje u mnie ???, a jest tego wiaderko co drugi dzień!