Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
anerita

Popisowe wypieki

Recommended Posts

niedawno gawel wspominał o mazurku, z 18 żółtek, miał przesłać przepis - bo podobno znakomity...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A ten "orzechowy", to ze względu na ciasto, czy "przybranie" ma być ?



na ciasto . żeby kruche i niejakkamień było icon_smile.gif no i masa orzechowa też jakaś dobra rolleyes.gif i żeby do Ery nie trza było icon_biggrin.gif

Cytat

niedawno gawel wspominał o mazurku, z 18 żółtek, miał przesłać przepis - bo podobno znakomity...



łosie...? łosiemnastuuuuuu?????!!!! blink.gif Edytowano przez molytek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mazurek to taka "deska" z ciasta kruchego, polana lukrem lub kajmakiem i udekorowana bakaliami.
Ma być "przeraźliwie" słodkie icon_biggrin.gif

Najlepiej klasyczne ciasto kruche, proporcje na 1 średnią blaszkę:
- 240g mąki,
- 120g masła,
- 120g cukru (pudru)
- jedno żółtko.

Połowę cukru mieszamy z mąką.
Drugą połowę cukru, ucieramy z masłem i żółtkiem.
Mieszamy razem.
Jak lubimy dodajemy skórki pomarańczowej lub cytrynowej (startej na drobnej tarce).
Rozsmarowujemy na blaszce i w temp. 180 pieczemy około 30 minut.
Jak przestygnie, smarujemy masą kajmakową lub lukrem i dekorujemy orzechami, migdałami, itp.

Można z klasycznego ciasta, uczynić bardziej "wyszukane".
Zamiast połowy mąki, bierzemy orzechy (wyjdzie mazurek orzechowy) lub migdały (mogą być w płatkach) (wyjdzie mazurek migdałowy, lub bardziej wykwintna nazwa, mazurek marcepanowy) siekamy, potem do miksera (blendera) ucieramy razem z cukrem, dodajemy mąkę + dalej jak wyżej.

Jak ktos chce bardziej "puszyste" można dodać pianę ubitą z tego jednego białka, ale i tak placek "padnie" pod kołderką z lukru lub kajmaku.

Ps. dopisałem:

Można zamiast kajmaku lub lukru wysmarować wierzch placka nutellą.
Można również posmarować na przemian lukrem lub kajmakiem i nutellą, w szachownicę, zebrę lub fale Dunaju icon_biggrin.gif Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i się zaśliniłam...

gdzieś kiedyś obiło mi się o uszy, by żółtko do kruchego ciasta było gotowane... prawda li to? daje to cuś?

mam dużo obranych włoskich orzechów i muszę je wykorzystać, więc mój mazurek musi być właśnie orzechowy.. do tego słodycz kajmaku... mmmmm..... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daje - ciasto jest bardziej kruche.

Tam w przepisie nie napisałem, że brzegi ciasta powinny mieć "rant" - ładniej wyglada i łatwiej utrzymać na wierzchu polewę.

Ps.ale jeśli ma być gotowane, to musi być dobrze roztarte z cukrem.
W takim przypadku jednak dodałbym jeszcze jedno żółtko surowe, aby coś zlepiało to ciasto przed wypieczeniem.


dopisałem:

Ps. Jak masz jakiś wypróbowany przepis na kruchy spód, to wystarczy zamienić połowę mąki na utarte z cukrem orzechy. Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Molytku jak masz bardzo duzo tych orzechow, to moge wrzucic przepis na ciasto marchewkowe (jak mie moj ssak pozwoli).

malo swiateczna jestem... nie lubie mazurkow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Daje - ciasto jest bardziej kruche.

Tam w przepisie nie napisałem, że brzegi ciasta powinny mieć "rant" - ładniej wyglada i łatwiej utrzymać na wierzchu polewę.

Ps.ale jeśli ma być gotowane, to musi być dobrze roztarte z cukrem.
W takim przypadku jednak dodałbym jeszcze jedno żółtko surowe, aby coś zlepiało to ciasto przed wypieczeniem.


dopisałem:

Ps. Jak masz jakiś wypróbowany przepis na kruchy spód, to wystarczy zamienić połowę mąki na utarte z cukrem orzechy.



jutro robię icon_cool.gif

Cytat

Molytku jak masz bardzo duzo tych orzechow, to moge wrzucic przepis na ciasto marchewkowe (jak mie moj ssak pozwoli).




ja dziękuję, bo za marchewkowym nie przepadam.. ale może kto inny zareflektuje, to wrzucaj icon_smile.gif
mnie to najbardziej właśnie kruche podchodzą..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
polecam najszybsze w swiecie, ciasto czekoladowe. jest pyszne i wilgotne. przepis nietypowy; bez maki, za to z czerwona fasola (tak, fasola, to nie pomylka).

1 puszka czerwonej fasoli, odsączonej
4 jajka
3 łyżki oliwy
3/4 szkl. cukru
3 łyżki kakao
1/2 łyżeczki kawy (opcjonalnie)
1/4 szkl mielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
garść pokruszonej czekolady o jak największej zawartości kakao


wszystkie skladniki umieszczamy w blenderze, miksujemy na gladka mase (kilkanascie sekund). wylewamy do keksowki, wylozonej papierem. pieczemy w 180 stopniach, okolo 40 minut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

polecam najszybsze w swiecie, ciasto czekoladowe. jest pyszne i wilgotne. przepis nietypowy; bez maki, za to z czerwona fasola (tak, fasola, to nie pomylka).


Ewa, a zdejmujesz skórkę z tej fasoli? bo tak się przymierzam, żeby dziś zrobić... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ewa, a zdejmujesz skórkę z tej fasoli? bo tak się przymierzam, żeby dziś zrobić... icon_smile.gif


nie, nie zdejmuję. odsączyć tylko zawartość puszki i wrzucić do blendera icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

tiramisu, z tego przepisu, pycha icon_biggrin.gif
http://www.mojewypieki.com/przepis/tiramisu




mi nie odpowiada. od lat robię krem z samych żółtek (6 sztuk). kiedyś mnie coś podkusiło i spróbowałam z białkami i nie było takie dobre.

Robiłaś Elutku to ciasto fasolowe, jak wrażenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

mi nie odpowiada. od lat robię krem z samych żółtek (6 sztuk). kiedyś mnie coś podkusiło i spróbowałam z białkami i nie było takie dobre.

Robiłaś Elutku to ciasto fasolowe, jak wrażenia?


dodałam tylko połowę tej piany /wyczytałam w komentarzach, że nie każdemu zsiada się od tych białek/
jest tam też wersja z bitą śmietaną, wypróbuję innym razem
a z samymi żółtkami jeszcze nie robiłam

o fasolowym całkiem zapomniałam icon_smile.gif ale i na nie przyjdzie kolej, jeszcze w tym roku icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja dzisiaj piekłam ciasteczka świąteczne......w sumie dzisiaj też święto....zdjęcia nie dam bo już pokruszone tak szybko jedzone.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Robiłaś Elutku to ciasto fasolowe, jak wrażenia?



Cytat

o fasolowym całkiem zapomniałam icon_smile.gif ale i na nie przyjdzie kolej, jeszcze w tym roku icon_smile.gif



zalamka.jpg ninja.gif unsure.gif

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ela, coś to mało apetycznie wygląda... icon_rolleyes.gif
A smak???


słonawe takie, no i te twarde kawałki fasoli... nie wiem co zrobiłam nie tak icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
migdały powinny być zmielone na mąkę (no może troszkę grubiej icon_wink.gif)

słonawe...? :scratching: a dobrą fasolę kupiłaś?



/dopisuję/

czy te wielkie kawały na zdjęciu to fasola? Edytowano przez solange63 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

migdały powinny być zmielone na mąkę (no może troszkę grubiej icon_wink.gif)

słonawe...? :scratching: a dobrą fasolę kupiłaś?



/dopisuję/

czy te wielkie kawały na zdjęciu to fasola?


migdały były zmielone, a fasola z puszki, czerwona... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

to co to są za wielkie kawałki, czegoś jasnego?


Ewa, to jest fasola icon_smile.gif widocznie blender mam za słaby...
a może ona tylko do strzelania się nadaje, bo z firmy Wojna icon_wink.gif i twarda jak cholera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
myślę, że fasola dupna. ja jak kupuję, jest tak miękka, że spokojnie ją można w palcach rozdusić. masa na to ciasto powinna być jednolita. za kiepsko zblendziłaś icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

myślę, że fasola dupna. ja jak kupuję, jest tak miękka, że spokojnie ją można w palcach rozdusić. masa na to ciasto powinna być jednolita. za kiepsko zblendziłaś icon_wink.gif


fasola od początku wydała mi się podejrzana, inna niż wszystkie do tej pory, biała w środku... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja ostatnio robiłam ciacho marchewkowe , i też nie wyszło tak jak trzeba. Sok z marchwi zbiegł sie do środka i na środku ciasto było od góry niedopieczone i mokre podczas gdy boki ok - też nie wiem co zrobiłam źle, bo marchew po starciu nie wyglądała na jakąś specjalnie mokrą wymagającą wyciśnięcia.

Jakieś sugestie? w smaku boki pycha , ale wolałabym żeby całe było super a nie tylko boki icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli to faktycznie wina soku z marchwii, to najlepiej delikwentkę odcisnąć, przed wrzuceniem do ciasta icon_smile.gif

Cytat

fasola od początku wydała mi się podejrzana, inna niż wszystkie do tej pory, biała w środku... icon_smile.gif


dlatego na pierwszy rzut oka myślałam, że to migdały w całości.
ja nigdy nie miałam białej czerwonej fasoli icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zrobiłam pierniczki według tego przepisu http://www.mojewypieki.com/przepis/szybkie-pierniczki
dodatkowo nadziałam je powidłami. wyszły pycha; mięciutkie, smaczne, naprawdę rozpływały się w ustach icon_biggrin.gif
wycinałam pierniki dużą szklanką. na jeden krążek kładłam powidła, przykrywałam 2 krążkiem, delikatnie dociskałam (łatwo się zlepiały) i wyciskałam kształt mniejszą formą (u mnie serduszko). Ważne by nie piec ich za długo, bo robią się twarde. Na koniec posmarowałam rozpuszczoną czekoladą (takie lubimy najbardziej).

Upiekłam też kilka bez nadzienia, ale są do bani. Z tego przepisu tylko nadziewane icon_smile.gif

fotka z telefonu, tylko tyle zostało icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewa, jeśli dobrze przeczytałam, to nadziewałaś przed pieczeniem, tak?
i nie wyciekały te powidła w czasie pieczenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przed pieczeniem i nie wyciekały icon_smile.gif można też nadziać twardą marmoladą, albo czystym marcepanem. powidła muszą być gęste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

przed pieczeniem i nie wyciekały icon_smile.gif można też nadziać twardą marmoladą, albo czystym marcepanem. powidła muszą być gęste.


ok, dziękuję :hug:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ja w ramach inspiracji zapodam może nie przepis ale ... sposób w jaki u mnie się ozdabia świąteczne pierniki.
Samo ozdabianie to już przedsmak Świąt - zabawa dla całej rodziny, choć muszę przyznać, że wnuczęta mają największą frajdę icon_smile.gif
Tu kilka wzorów w wykonaniu mojej córy - Hani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To ja w ramach inspiracji zapodam może nie przepis ale ... sposób w jaki u mnie się ozdabia świąteczne pierniki.
Samo ozdabianie to już przedsmak Świąt - zabawa dla całej rodziny, choć muszę przyznać, że wnuczęta mają największą frajdę icon_smile.gif
Tu kilka wzorów w wykonaniu mojej córy - Hani.


śliczne icon_smile.gif
powiedz proszę - ta cienka nitka /lukru?/ to z jakiejś maszynerii? z papierowego rożka? czy kupny "pisak"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

śliczne icon_smile.gif
powiedz proszę - ta cienka nitka /lukru?/ to z jakiejś maszynerii? z papierowego rożka? czy kupny "pisak"?


No proszę - żadnej maszynerii! Wnuki tym się też bawią - to zwykły rożek foliowy. Cała tajemnica polega po pierwsze na przygotowaniu odpowiedniego lukru, który nie będzie się rozpływał. Druga zasada - jeśli chcesz położyć na pierwszej warstwie drugą, to dopiero kiedy ta pierwsza stężeje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No proszę - żadnej maszynerii! Wnuki tym się też bawią - to zwykły rożek foliowy. Cała tajemnica polega po pierwsze na przygotowaniu odpowiedniego lukru, który nie będzie się rozpływał. Druga zasada - jeśli chcesz położyć na pierwszej warstwie drugą, to dopiero kiedy ta pierwsza stężeje.


a przepis na odpowiedni lukier to... rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a przepis na odpowiedni lukier to... rolleyes.gif


białko jaja (ubić na pianę) i duuuuuuuuuużo cukru pudru (w zależności od wielkości jaja) 2-3 szklanki, stopniowo dodawane.

przynajmniej ja taki robię; to jest typowy gęsty lukier do ozdabiania icon_wink.gif

Irbis podziwiam! Przyznaję się bez bicia, że kiedyś sama robiłam podobne wzorki, ale mi się już nie chce icon_rolleyes.gif
pewnie jak dzieciaki podrosną będziemy cośtam razem ozdabiać icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od zawsze miałem kłopot z lukrem.
Przetestowałam od "piórka" po ucierany z białkiem.

Teraz robię najprostszy jaki może być.
Cukier puder, woda i kilka kropli z cytryny.
Lukier do "polewania" robię na bazie wody zimnej, a do zdobienia, na wodzie gorącej (jak jest potrzeba mieszam w "kąpieli wodnej").
Jak potrzebuję lukier pomadkowy, to ucieram ten do "polewania".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

białko jaja (ubić na pianę) i duuuuuuuuuużo cukru pudru (w zależności od wielkości jaja) 2-3 szklanki, stopniowo dodawane.


Dokładnie tak - cukier puder i białko. Najważniejsze to białko ubić na śnieżnobiałą pianę, a później ucierać dalej stopniowo dodając cukier puder. Ucieramy tak długo, aż lukier przestanie się lać, a zacznie spadać kawałkami z np. łyżeczki. Niewłaściwe utarcie powoduje albo zapychanie się rożka, albo zlewanie wzorków.

Cytat

Irbis podziwiam! Przyznaję się bez bicia, że kiedyś sama robiłam podobne wzorki, ale mi się już nie chce icon_rolleyes.gif
pewnie jak dzieciaki podrosną będziemy cośtam razem ozdabiać icon_smile.gif

Nie przesadzajmy - ja nie jestem atrakcyjną koronkarką icon_rolleyes.gif - tylko ogarniałem całość, z recepturą lukru włącznie :cook2:
Co innego w drewnie - mogę się bawić a dziewczyny podrzucają pomysły.... ale nie będę rozwijał wątku w tym kierunku, bo mówimy o wypiekach icon_cool.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukru "do pisania" nigdy nie robiłam

a ten co robię, do polewania np. makowca, robię mniej więcej tak:
gotuję wodę z cukrem, dość długo, aż zgęstnieje odpowiednio, dodaję trochę octu/soku z cytryny i ucieram "do białości"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Można też gotowy lukier podzielić na porcje i barwić - pomysł na pierniczki pisankowe icon_smile.gif


barwniki naturalne: sok z buraka, sok ze szpinaku, kurkuma icon_smile.gif nie są tak intensywne, jak sztuczne barwniki, ale może komuś się ta wiedza przyda icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Potrzeba matką wynalazków icon_biggrin.gif

Miałam dziś kaczkę na obiad. Chciałam zrobić do niej sos żurawinowy. Mieszkam w dzikim kraju, w którym świeżej żurawiny nie ma, mrożonej też nie, został tylko suszek (którego mam kilogram bo mama przywiozła, ponieważ "jest zdrowe" i tak sobie stało w szafce icon_redface.gif).
No to poszperałam w lodówce, co tam mam jeszcze niepotrzebnego i znalazła się resztka czerwonego wina i 2 małe jabłuszka "spady", znalezione na spacerze z psem, niejadalne ze względu na olbrzymią kwaskowatość. Żurawina suszona jest dość słodka więc postanowiłam ją uszlachetnić winem i jabłkami (prawdziwsza jest opcja, że w domu nauczono mnie niczego nie marnować; lepiej odchorować, niż żeby się miało zmarnować, itd. ale tekst ze szlachetnością lepiej brzmi icon_wink.gif) Wrzuciłam wszystko do gara, dolałam trochę wody, dodałam skórkę z pomarańczy (kaczka była faszerowana pomarańczami, więc stwierdziłam, że będzie pasować), zagotowałam, zmieliłam blenderem i wyszła mi pycha konfiturka, a piszę to dlatego, że moje mazidło jest tak dobre i ma idealną konsystencję do nadziewanie pierników. Jutro zabieram się za kolejną porcję, mniam icon_biggrin.gif


p.s. o kurde, ale elaborat trzasłam icon_eek.gif czytających przepraszam, za przydługawe wypociny icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ach, jakie piękne wypieki! Ostatnio zabrałam się pierwszy raz za piernik i... chyba nie wyszedł zbyt dobrze. Był bardzo suchy i twardawy. Ktoś może mi powiedzieć jakie mogły być tego przyczyny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ach, jakie piękne wypieki! Ostatnio zabrałam się pierwszy raz za piernik i... chyba nie wyszedł zbyt dobrze. Był bardzo suchy i twardawy. Ktoś może mi powiedzieć jakie mogły być tego przyczyny?


jaki miałaś przepis?

piernik staropolski trzeba upiec kilka tygodni przed świętami, zawinąć szczelnie w folię spożywczą (można przełożyć konfiturą) i dać mu odpocząć. z czasem piernik zmięknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiedyś czytałam, że w "dawnej Polsce", gdy tylko urodziła się dziewczynka już zarabiano ciasto na
weselny piernik... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

kiedyś czytałam, że w "dawnej Polsce", gdy tylko urodziła się dziewczynka już zarabiano ciasto na
weselny piernik... icon_smile.gif


prawda. zakopywano go pod ziemią i sobie czekał na wielki dzień icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...