Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
wacek

Problem z pająkami

Recommended Posts

Cytat

Parę dni temu obserwowałem pająka tkającego pajęczynę w otworze dużej beczki na deszczówkę. Ale śmigał!
Najniezwyklejsze było to, jak rozciągał nici po obwodzie, ale już na tych dalszych kręgach, gdzie nie mógł przejść z jednej nitki poprzecznej (jakby szprychy) na drugą. Szedł z nitką wzdłuż szprychy do środka i wracał po drugiej, zaczepiając ją w odpowiednim miejscu.
Najdziwniejsze jednak było to, że kręgi zaczynał od zewnętrznego obwodu a nie od środka. Jakiś dziwak, czy co?
Świerze nitki uginały się pod jego ciężarem, jakby były z gumy.


OK! Ale tak jak na pisała acia niech one tkają poza domem icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Popieram, babcia mówiła że jak są pająki to nie ma innego robactwa, tylko żona nie chce zrozumieć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

babcia mówiła że jak są pająki to nie ma innego robactwa


A ja praktykuję zasłyszany przesąd, że "pająki przynoszą do domu spokój" i przyznam się, że nigdy żadnego nie zabiłam ani nie wyrzuciłam za okno. Najwyżej prznoszę je w miejsce w którym pajęczyna mi nie przeszkadza. Może to się wyda dziwne ale żadko zdarzają się kłótnie w moim domu choć zauważyłam, że osobą najbardziej konfliktową i zakłócającą spokój jest właśnie pogromca pająków icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ktoś pytał które z pająków są gorsze ?
nie te tłuste
nie te chude i długie
tylko te 10 cm włochate - ziemne
zap. rekordowo jak mysz
jak go kapciem to średnica między końcami nóg to właśnie ok 10 cm
i co gorsza wrednie gryzą miałem nieprzyjemność zaznać ( sprawca w domyśle ) bo kilka dni później trafił pod kapeć potem już mnie nic nie żarło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ktoś pytał które z pająków są gorsze ?
nie te tłuste
nie te chude i długie
tylko te 10 cm włochate - ziemne
zap. rekordowo jak mysz
jak go kapciem to średnica między końcami nóg to właśnie ok 10 cm
i co gorsza wrednie gryzą miałem nieprzyjemność zaznać ( sprawca w domyśle ) bo kilka dni później trafił pod kapeć potem już mnie nic nie żarło


Czuję się nastraszony icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

i co gorsza wrednie gryzą miałem nieprzyjemność zaznać ( sprawca w domyśle ) bo kilka dni później trafił pod kapeć potem już mnie nic nie żarło



jezzzzus mariaaa..... a mnie zawsze wciskano że te nasze krajowe nie gryzą ... to kłamce przebrzydłe ... icon_evil.gif icon_redface.gif
to już teraz wiem dlaczego się tak cholernie boję ... w podświadomości na pewno tą wiedzę posiadałam ... icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie wchodziłam do tego działu bo okropnie nienawidzę pająków ale...przed chwilą zgładziłam coś takiego

DSC01446.jpg

był wielki i ohydny ...

Pierwszy raz odważyłam się sama zgładzić taką bestię,a to tylko dlatego ze małż w najlepsze śp(on kilka mni temu w sypialni takiego upolował). Ja tak panicznie się ich boję, że w życiu bym nie zasnęła ze świadomością, że siedzi pod biurkiem. Męża nie budziłam bo w pokoju obok chrapie a pajęczysko mogło zwiać w tym czasie. Już wolałam go sama zgładzić puki był na oku . Byłam z siebie dumna przez ok minutę, kiedy to na mojej nodze przysiadła mała ćma... Zawał chyba miałam... icon_confused.gif niedobrze mi i ręce mi latają...łzy z wrażenia popłynęły... Wstyd może ale co tam musiałam się wygadać.... A teraz ze 2 razy forum przeczytam bo spać szybko nie pójdę... Temat pająkowy muszę zgłębić, czy macie jakiś sposób na to cholerstwo czy jeszcze nic nie wymyślono...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja osobiście używam kapcia... Zwłaszcza jak mają koło 10 cm wielkości... icon_smile.gif Żona myślała że to mysz...


Ja osobiście, takie zachowanie, uważam za nadwyraz niepoprawne. Z wszelkimi pająkami, niezagrażającymi zdrowiu i życiu, czyli 95% gatunków w Polsce, a te 5% jest na wyginięciu, i spotkać takiego to zaszczyt, należy nauczyć się żyć, współpracować, czerpać korzyści z symbiozy naturalnej. Proszę o uszanowanie tych zaszczytnych przyjaciół człowieka, ponieważ to one dbają o poziom niebezpiecznych owadów w Polsce. Mówię tu o szerszeniach i osach, które są wielokrotnie niebezpieczniejsze od tych stawonogów. Wstręt do nich powodują prawdopodobnie geny, które ukształtowały się wiele tysięcy lat temu, w krajach azjatyckich, gdzie pająki były najniebezpieczniejszymi stworzeniami, a zaraz symbolem władzy i panowania. Z poważaniem, Tomasz.



PS. Jak do jasnej cholery można pomylić pająka z myszą?! Jestem genetykiem i biologiem uczącym się w Hiszpanii, nie jestem okulistą, ale polecam okulary.
Edytowano przez Arachnolog (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak można pomylić ????
skoro zauważasz tylko ruch a nie samego pająka to idzie pomylić bo zapindala expresem .
jakiś czas temu ubiłem takowego wampira jeszcze mi na ręku siedział chwilę po tym jak się ochlał niezła plama była na ścianie .
natomiast ja miałem jeszcze przez kilka dni miejscowo opuchniętą rękę.
generalnie pająki nie są tym co mi z powiek sen spędza , ale tej marce nie przepuszczę i możliwości symbiozy ni jak tu nie widzę icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tam zawsze na szufelkę - i za okno.....
O pająku piszę
Moja - laciem......
Co uratuję to żyje - kto przemknie jej przed nosem - ma laciem niestety..... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też nie jestem za zabijaniem pająków, bo wiem że są pożyteczne-ale wiem że czasem ciężko sie powstrzymać, kiedy np. widzisz pędzącego przez pokój olbrzyma, który za chwilę schowa sie pod szafę icon_eek.gif Jeśli miałabym świadomość że w tym pokoju będę ja i On-gdzieś tam schowany-wpadam w panikę.Jeśli zdążymy, mąż łapie go w gołe ręce ohmy.gif
i za okno...
A czy wiecie że w Polsce występuje gatunek jadowity?
Taki oto:

DSC01446.jpg



Ten najbardzie jadowity gatunek ma 5 cm długości i czyha nie tylko w jaskiniach, lecz także w tunelach kolejowych oraz w piwnicach (teraz padnie blady strach na właścicieli piwnic!Ha,ha!ja nie mam...)

"To sieciarz jaskiniowy (Meta menardi). Gatunek został opisany przez francuskiego arachnologa Pierre André Latreille’a w 1804 roku. Sieciarz występuje powszechnie w Europie – od Skandynawii po basen Morza Śródziemnego, a także w Azji. Lokalizuje się w studzienkach kanalizacyjnych, jaskiniach, piwnicach, a także u wylotów tuneli kolejowych. Gatunek ten osiąga pokaźne rozmiary – odwłok liczy jedynie 1,5 cm długości, ale wraz z odnóżami jego ciało ma około 5 cm"

Milutki...prawda???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja osobiście, takie zachowanie, uważam za nadwyraz niepoprawne. Z wszelkimi pająkami, niezagrażającymi zdrowiu i życiu, czyli 95% gatunków w Polsce, a te 5% jest na wyginięciu, i spotkać takiego to zaszczyt, należy nauczyć się żyć, współpracować, czerpać korzyści z symbiozy naturalnej. Proszę o uszanowanie tych zaszczytnych przyjaciół człowieka, ponieważ to one dbają o poziom niebezpiecznych owadów w Polsce. Mówię tu o szerszeniach i osach, które są wielokrotnie niebezpieczniejsze od tych stawonogów. Wstręt do nich powodują prawdopodobnie geny, które ukształtowały się wiele tysięcy lat temu, w krajach azjatyckich, gdzie pająki były najniebezpieczniejszymi stworzeniami, a zaraz symbolem władzy i panowania. Z poważaniem, Tomasz.



PS. Jak do jasnej cholery można pomylić pająka z myszą?! Jestem genetykiem i biologiem uczącym się w Hiszpanii, nie jestem okulistą, ale polecam okulary.


Zpoważony Tomaszu.

Jadasz mięso?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Też nie jestem za zabijaniem pająków, bo wiem że są pożyteczne-ale wiem że czasem ciężko sie powstrzymać, kiedy np. widzisz pędzącego przez pokój olbrzyma, który za chwilę schowa sie pod szafę icon_eek.gif Jeśli miałabym świadomość że w tym pokoju będę ja i On-gdzieś tam schowany-wpadam w panikę.



mam podobnie - ale boję się tak bardzo , że nie jestem w stanie się ruszyć a tym bardziej zabić stwora ... icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

mam podobnie - ale boję się tak bardzo , że nie jestem w stanie się ruszyć a tym bardziej zabić stwora ... icon_redface.gif




No ja jak jestem zmuszona a pająk spory to zatykam sobie najpierw uszy żeby nie usłyszeć tego "chrup..."
A potem pół godziny wstrząsają mną dreszcze obrzydzenia i przerażenia icon_cry.gif

Cytat

Zpoważony Tomaszu.

Jadasz mięso?



Ależ tu chodzi o bezsadane pozbawianie życia istot, które nam realnie nie zagrażają, do niczego nam ich martwe ciała nie będą przydatne(nie zrobisz z pająka butów, nie zjesz go -a może zjesz...? icon_eek.gif , któż tam Cię wie.. icon_lol.gif )

Tu Tomasz ma rację, ludzie to bezmyślne bestie....Jeśli zabijamy zwierzęta na mięso i skóry jest to uzasadnione łańcuchem pokarmowym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co byście powiedzieli na kilka tysięcy pająków?
Przy dachu krytym strzechą skutecznie chronią dom przed komarami i innymi potencjalnie natrętnymi owadami.
Rankiem cały dach srebrzy się kropelkami rosy rozwieszonymi na tysiącach pajęczynek.
Co ciekawe - nie zauważam ich w domu - na zewnątrz mają naturalne miejsca gdzie mogą polować i mieszkać
irbis_stratag_moos_2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochani. Z zamiłowania jestem entomologiem i mogę wam powiedzieć, ze nie ma na Świecie niejadowitego pajęczaka. Pajęczaki to drapieżniki i wszystkie są jadowite! Ale ich jadowitość zależy od toksyny jaką posiadają, a także od jej ilości. Jadowitość nie zależy od wielkości pajęczaka!! icon_lol.gif
W Polsce 90% pająków ma za małe zęby jadowe żeby przekłuć ludzką skórę!
Na zdjęciach powyżej Pokątnik domowy!

Jak to mówią gdzie pająki są tam szczęśliwy dom!! icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Korzystam z okazji, bo często natykam się na interesujące egzemplarze - możesz powiedzieć mi co to za chrząszczyk?
natknąłem się na niego kiedy wycinałem olchowe zarośla na swojej działce. Był na tyle piękny (a może była?) że cyknąłem fotkę. Wiem, wiem że tu o pająkach, ale i takie coś możecie spotkać przy domu więc warto wiedzieć czy nie ugryzie icon_wink.gif
chrzaszczyk.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jest Oleica rodzina Meloidae. Jaki konkretnie gatunek - ze zdjecia nie podam. W Polsce są 2. Na pewno samica. Zjada rośliny. Podrażniona wydziela żółtą, trującą, oleista substancję!
Bardzo ciekawy gatunek. Poczytaj w necie.

PS. Znajomi często przysyłają mi zdjęcia owadów do identyfikacji ale ja specjalizuje się glównie w chrząszczach z rodzin Scarabaeidae, Lucanidae, Cerambycidae.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak to mówią gdzie pająki są tam szczęśliwy dom!! icon_biggrin.gif



Ty mnie nawet nie drzaźnij! Jakaś cholera znalazła sobie kryjówkę za moim tapczanem w domu na wsi i kiedy pojechałem tam późną jesienią, to co noc właziła na mnie gdzieś około trzeciej po północy i gryzła tak, że swędziało do południa a zaczerwieniony, wielki bąbel, utrzymywał się i dłużej. W dzień nie mogłem niczego znaleźć, chociaż kilkakrotnie przeszukiwałem i tapczan, i jego okolice, razem z podłogą i wszystkimi zakamarkami. Nie było wyjścia. Skoro rozbudził mnie już kilka razy, to nastawiłem budzik na północ, a potem leżałem, nie śpiąc.
Tuż przed trzecią poczułem jak coś po mnie łazi pod luzno rzuconą kołdrą. Zakatrupiłem drania, ale mu się nie przyglądnąłem z wściekłości.
Odtąd miałem już spokój, ale szczęściem trudno to nazwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Należy pamietać, że pająki są drapieżcami, ale ludzi nie atakują pierwsze! Musiałeś się "strasznie wiercić", a to zdezorientowało pajaka - to była obrona, a nie atak! Zwierzęta zawsze dają znać o swoich zamiarach: patrz pies (warczy prostuje ogon, nastawia uszy - atak, podkula ogon, spuszcza łeb i uszy - uległość).
Pająki też mają swój system ostrzegawczy, no ale pod pierzynką go nie zobaczysz!!

Trzeba go było przenieść gdzie indziej.


Kiedyś jedna moja znajoma malarka prosiła mnie o pomoc, bo nazbierała polnych kwiatów jako temat do obrazu i dzień później maiła pełno pajaków. Pozbieraliśmy i wypuściliśmy! Ot co. Każdy chce żyć.
Wiele ludzi z racji chyba mody trzyma w domu tropikalne gatunki pajaków. Mało kto z nich zna się na rzeczy i dlatego uważa się je za niebezpieczne. Ale to inna bajka. Jak pies warczy i szczeka mało kto wyciągnie rękę żeby go pogłaskać!!

Irbis!
Choć to forum budowlane, to wszystko co wiąże się z domem i jego okolicą też wchodzi w tematykę! A główne szkodniki drzew to też owady! Mi na działce większą sieczkę z iglakami robią małe błonkówki niż dziki, sarny i zające!!!!!!! icon_idea.gif
Jakby co to służę pomocą icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Należy pamietać, że pająki są drapieżcami, ale ludzi nie atakują pierwsze! Musiałeś się "strasznie wiercić", a to zdezorientowało pajaka - to była obrona, a nie atak! Zwierzęta zawsze dają znać o swoich zamiarach: patrz pies (warczy prostuje ogon, nastawia uszy - atak, podkula ogon, spuszcza łeb i uszy - uległość).
Pająki też mają swój system ostrzegawczy, no ale pod pierzynką go nie zobaczysz!!



Kurde, to co noc musiał mieć ten sam kierunek spaceru? Nie wierzę. On zwyczajnie wychodził na żer!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgadza się samice pająków są bardzo terytorialne. Ale na drodze swego żeru napotykał na Ciebie! Jak cię łaskotał itp to na pewno były jakieś reakcje z twojej strony (drapanie ruszanie się). Gdyby nie te reakcje przeszedłby i już.


Ja miałem przez 7 lat pająka Psalmopoeus cambridgei z Togo i wiem co znaczy terytorializm pająka. Po wrzuceniu kawałka drewna do terrarium pajak przez prawie tydzień łaził w koło niego!!! ( uczył sie zmian na swoim terytorium - znasz okolice znasz zagrożenia!!!!!! Ot jak z sąsiadami którzy wyrzucają ci śmieci gdzie popadnie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Irbis!
Choć to forum budowlane, to wszystko co wiąże się z domem i jego okolicą też wchodzi w tematykę! A główne szkodniki drzew to też owady! Mi na działce większą sieczkę z iglakami robią małe błonkówki niż dziki, sarny i zające!!!!!!! icon_idea.gif
Jakby co to służę pomocą icon_lol.gif



Sprawdziłem i Cerambycidae to kózkowate - właśnie ubiegły sezon zszedł mi na zapoznawaniu się z tym gatunkiem.
Chmarami próbowały zająć nowy, smakowity dla ich larw teren - jakieś 6 TIR-ów modrzewia. Atak był na tyle zmasowany, że musiałem sprawdzić co to i dlaczego tak się pcha. Zwykle notuję podobne zachowania u samic spuszczela, a tym razem różnorodność była spora - najwięcej przylatywało samic podobnych do nadobnic alpejskich, ale nie były niebieskawo szarawe tylko raczej pomarańczowo czarne. Przyszły chłody i skończył się nalot. Całe drewno dość mocno zakonserwowane przed szkodnikami, ale zawsze jakieś pęknięcie mogą znaleźć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Owady to potrafi być prawdziwa plaga!!!
A pro pos - nie musi być szpary mogą nagryzać drewno a potem przez pokładełko składać jaja głębiej.
Jedne chrząszcze żerują w drewnie inne w miazdze jeszcze inne pod korą, (a jeszcze inne w korzeniach mówiac o żywych drzewach). Czasami masowy pojaw jakiegoś gatunku należy zgłaszać w nadleśnictwie bo w latach następnych problem się rozprzestrzeni.
Są jeszcze znane kornikowate, kołatki jelonki itd!!!!!!!!!!!!!





A ta kózka to mógł być np Rębacz dwupaskowy
Rhagium bifasciatum Edytowano przez SMOLO79 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z kózkami trzeba uważać bo ich rozwój larwalny czyli w drewnie może trwać nawet kilka lat. A imago potem żyje 2 miesiące i koniec. Takie masowe pojawy to najczęściej rójka.

Rekordziści wśród kózek, ale nie w Polsce to nawet 15 lat żeru jednej larwy!!
A w USA jeden gatunek cykad ma okres larwalny przez 30 lat. Czyli pojawia się masowo co mniej więcej 10 lat!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak wysoka musi być temperatura aby zginęła forma larwalna?
Pytam na wszelki wypadek, bo jeśli okaże się, że impregnacja powierzchniowa nie zabezpieczyła drewna dostatecznie, to będę musiał podjąć decyzję o wygrzaniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zgadza się samice pająków są bardzo terytorialne. Ale na drodze swego żeru napotykał na Ciebie! Jak cię łaskotał itp to na pewno były jakieś reakcje z twojej strony (drapanie ruszanie się). Gdyby nie te reakcje przeszedłby i już.


żeby było jasne nie zamierzam podkopywać twoich opinii ale :
bydle co to je na ścianie rozchlastałem de facto ugryzło mnie 2 razy noc po nocy
pierwszej nocy może i było jak piszesz ale drugiej spałem lżej czułem jak wlazło mi to na rękę potem mnie udziabało dopiero jak się ruszyło ponownie to rękę do ściany i tam w wielkiej czerwonej plamie pozostało .
czyli raczej nie broniło się bo nawet nie drgnąłem tylko bezczelnie przyszło się nażreć.
i bynajmniej tej wersji będę się trzymał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To jest Oleica rodzina Meloidae. Jaki konkretnie gatunek - ze zdjecia nie podam. W Polsce są 2. Na pewno samica. Zjada rośliny. Podrażniona wydziela żółtą, trującą, oleista substancję!
Bardzo ciekawy gatunek. Poczytaj w necie.

PS. Znajomi często przysyłają mi zdjęcia owadów do identyfikacji ale ja specjalizuje się glównie w chrząszczach z rodzin Scarabaeidae, Lucanidae, Cerambycidae.



SMOLO79-przydaję sie na Forum jakiś entomolg icon_wink.gif Szczególnie jeśli chodzi o rozpoznawanie szkodników. Ja swego czasu badałam życie Carabidae pewnego rezerwatu na mazurach.Miło wspominam icon_biggrin.gif

Cytat

żeby było jasne nie zamierzam podkopywać twoich opinii ale :
bydle co to je na ścianie rozchlastałem de facto ugryzło mnie 2 razy noc po nocy
pierwszej nocy może i było jak piszesz ale drugiej spałem lżej czułem jak wlazło mi to na rękę potem mnie udziabało dopiero jak się ruszyło ponownie to rękę do ściany i tam w wielkiej czerwonej plamie pozostało .
czyli raczej nie broniło się bo nawet nie drgnąłem tylko bezczelnie przyszło się nażreć.
i bynajmniej tej wersji będę się trzymał



Dżizas icon_eek.gif Czy to ne pewno był pająk?????
Dobrze że nie obudziłeś się zapętany w pajęczy kokon u sufitu icon_lol.gif
...czyli zrobił to z premedytacją-wlazłeś na jego terytorium i Cię chciał wykurzyć icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

jak wyglądał przed to nie wiem po rozchlastaniu wyglądał jak rozchlastany pająk icon_smile.gif
a kokon u sufitu

hmmm nie był to obcy albo mój diler ma lepszy towar :P



icon_lol.gif icon_lol.gif icon_lol.gif


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Irbis!
W naszych warunkach klimatycznych owady przezimowóją tzn nawet mrozy im nie groźne. Tak jak pisałem, rozwój larwalny w polsce niektórych gatunków trwa nawet 5lat. Wiec zimy im nie groźne! Ba nawet niektóre gatunki próbowano hodować w warunkach stałego ciepła. Nie da się ich tak wyhodować - trzeba przemrozić na ok 2 miesiące.


Czy te modrzewie były okorowane????
Rębacz żeruje tuż pod korą, więc samego drewna nie uszkodzi aż tak bardzo! Edytowano przez SMOLO79 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Okorowane to nic - zamawiałem modrzew bez bieli, a więc był on obrzynany z miękkiego drewna, tak że zostało samo twarde. A pisząc o wygrzewaniu zaplanowałem sobie taką akcję profilaktyczną - latem, kiedy temperatury w słońcu sięgają kilkudziesięciu stopni, a dach pokryty tymczasowo papą dodatkowo nagrzewa wnętrze podnieść temperaturę jeszcze wyżej. Trochę to karkołomne zadanie - aby nagrzać 30x30 belkę potrzeba na pewno utrzymać temperaturę przez kilka dni, ale tymczasowo możliwe do zorganizowania, bo budynek wewnątrz jest jeszcze niezagospodarowany - stoi tylko konstrukcja drewniana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak wysoka musi być temperatura aby zginęła forma larwalna?
Pytam na wszelki wypadek, bo jeśli okaże się, że impregnacja powierzchniowa nie zabezpieczyła drewna dostatecznie, to będę musiał podjąć decyzję o wygrzaniu...



Jeżeli drewno jest świeżę to impregnacja powierzchniowa jest raczej picem na wodę.

Robak do składania jaj szuka szczelin - a takie często powstają gdy drewno wysycha, więc wydaje mi się,że impregnat nie ma szans wsiąknąć w świeżę drewno na odpowiednią głębokość.

"Jaja są składane za pomocą specjalnego pokładełka w kilku grupach w naturalne zagłębienia i szczeliny lub pomiędzy dwoma kawałkami drewna na głębokość do 2-3 cm. Spuszczel jest bardzo płodny. Samice składają średnio około 170 jaj, a rekordzistki nawet do 500 jaj. Okres składania jaj wynosi około 5 dni."


http://www.szkodniki.waw.pl/przeglad-szkod...a-spuszczel.php

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Slav ja to wszystko wiem :-)
Piszę o sytuacji kiedy:
1. drewno było impregnowane powierzchniowo przed wbudowaniem
2. impregnowane były podczas montażu wszystkie płaszczyzny po cięciach, które podczas montażu zakrywałem (w tych zakamarkach najczęściej lokuje się grzyb lub składane są jaja.
3. budowałem z modrzewia - bez bieli - samo "twarde"

Zużyłem ok. 200 m3 drewna, cięcia było co niemiara a okres budowy to czas rójki owadów - możesz sobie dośpiewać jak zachowywały się owady z pobliskiego lasu w przesyconym olejkami eterycznymi powietrzu. Dlatego przemyśliwuję nad dodatkowym zabiegiem, polegającym na wygrzaniu konstrukcji. Mam czas, bo budynek zamknięty, a nie wykańczany. Drewno schnie powoli (jeśli buduje się z modrzewia, to tylko z mokrego, bo schnąc modrzew strasznie się "kręci" i suchy trudno się wbudowuje).

Zastanawiam się nad temperaturą jaką powinienem uzyskać wewnątrz budynku aby w ciągu załóżmy 24 godzin przeniknęła ona 5-10 cm w głąb belki (głębiej larw nie powinno być, bo żerują bliżej powierzchni,jeśli w ogóle).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko chemia, czyli nie grzanie a "wędzenie" i to kilkudniowe
grzać to w trakcie gazowania - gorzałkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie chcę gazować icon_wink.gif
Można pozbyć się szkodników ekologicznie - podnosząc temperaturę powyżej której larwy giną.
Teraz drewno jest zamknięte wewnątrz budynku i owady nie będą mogły go ponownie zasiedlić (jeśli wcześniej im się to udało!). Są już metody np. mikrofalowe podgrzewanie, ale to raczej dla hobbystów icon_wink.gif Ja po prostu wstawię dmuchawę kilkadziesiąt KW zamykając wszelkie otwory. Aby zwiększyć skuteczność (energochłonność) zabieg przeprowadzę w lipcu, sierpniu, kiedy będą stosunkowo wysokie temperatury. Tak się to robi jeśli chce się problem rozwiązać kompleksowo i skutecznie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ha, jak się wczytałem w detale, to okazało się, że temperaturę ok. 76 stopni należy utrzymać przez okres 3 tygodni.
Przy modrzewiu odpada, bo tak długa emisja na podwyższoną temperaturę więcej szkody zrobi niż pożytku.
Gazowanie skuteczne i dużo prościej, ale dopiero jeśli okaże się, że naprawdę jest problem - chciałem działać profilaktycznie i wyprzedzająco, ale myślę że będzie dobrze - przecież strugane czterostronnie drewno było zabezpieczone i to dobrze (niewymywalny impregnat), a szkodniki tępiłem na bieżąco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nienawidzę pająków.. jak byłam dzieckiem to mi nie przeszkadzały, ale teraz w bloku nie mam pająków i jestem szczęśliwa. Na pająki mam kota - to bardzo skuteczna broń icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nienawidzę pająków.. jak byłam dzieckiem to mi nie przeszkadzały, ale teraz w bloku nie mam pająków i jestem szczęśliwa. Na pająki mam kota - to bardzo skuteczna broń icon_smile.gif


Sugerujesz, że dobrym sposobem na pozbycie się pająków jest kupno kota? Moja luba też nie lubi tych małych, jak i dużych pajączków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pająki również mogą być pożyteczne, ponieważ pozbywają się innych owadów jak np. mrówki. Jeżeli jednak czujesz do nich silny wstręt, proponuję przeszukać mieszkanie i zobaczyć skąd wychodzą lub wezwać fachowca od tępienia robactwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sugerujesz, że dobrym sposobem na pozbycie się pająków jest kupno kota? Moja luba też nie lubi tych małych, jak i dużych pajączków.



Kot jest doskonałym łowcą i skutecznie zjada wszystkie pająki w każdym kącie!!! Wiem to dobrze, bo mam dwa koty i ani jednego pająka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie przepadam za pająkami - zwłaszcza wtedy kiedy wpadnę twarzą w ich pajęczynę...
ale nie wpadłem na pomysł aby je jakoś zwalczać!!!
Za kotami tez ni przepadam ale jakoś nie przyszło mi do głowy aby je tępić!

Dla mnie pająki to naturalny element ogrodu - tak jak pszczoły, mrówki, motyle czy ptaki icon_smile.gif Edytowano przez volco (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...