Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty

vena

Uczestnik
  • Posty

    366
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutralny

O vena

  • Ranga
    Członek Rzeczywisty WybieramyDom.pl
  • Urodziny 22.09.1981

Aktyw

  • Punkty pozostałe
    122
  1. e-papierosy

    Gratuluję tym co rzucili palenie całkowicie Gratuluję też tym co przeszli na e-papierosy i ograniczyli lub rzucili całkiem zwykłe papierosy Palić (niestety) zaczęłam w wieku 16 lat. Za miesiąc skończę 30... 14 lat nałogowego palenia :(:(:( Od ponad 2 lat paliłam ok 2 paczki dziennie czyli ok 40 sztuk na dobę (wszelkie imprezy + paczka)... Paliłam wszędzie gdzie mogłam - w domu i w aucie też... a mam dwoje cudnych dzieci. Tu chyba dodam że mąż też pali i też ok 2 paczek dziennie :( Kilka razy próbowałam ograniczyć palenie... sama lub z tabexem... Schodziłam do paczki dziennie na maksymalnie tydzień i potem znowu paliłam więcej. Raz postanowiłam rzucić... nie paliłam prawie dwa dni...haha... Najbardziej mnie denerwowało to, że nie mogę zapalić, że nie mam papierosa. W kwietniu odwiedziła mnie niepaląca koleżanka. Opowiadała ile ludzi z jej otoczenia pali e-papierosy albo przy ich pomocy rzucili już całkiem palenie. "...Taka moda się zrobiła Adaś też już nie pali zwykłych..." W maju byliśmy na eleganckiej imprezie gdzie w lokalu się absolutnie nie paliło. Adam wyjął e-papierosa... popaliłam trochę i stwierdziłam, że całkiem ok Pomyślałam, że może z mężem sobie takie kupimy... W czerwcu... dokładnie 29 kupiliśmy e-papierosy radość, szał i rewelacja Dzieci zadowolone, że nie smrodzimy Ja paliłam 4 dni liquidy z nikotyną i z ciekawości postanowiłam sprawdzić jak się pali "zerówkę". W lipcu - dokładnie 3- zaczęłam palić "zerówki" - czyli 0 nikotyny W sierpniu... Miałam właśnie jechać do pracy... Wsiadłam do auta bez papierosa i już miałam wrócić do domu ale... stwierdziłam że wcale nie muszę Dziś poniedziałek(08.08) - 5 dzień bez papierosów w jakiejkolwiek postaci ... Wiem, że 5 dni to jeszcze żaden wyczyn ale jestem dobrej myśli Jestem z siebie dumna Kilka dni temu przyjaciółka mi się przyznała, że w każdego z naszej paczki wierzyła tylko nie w to, że to ja rzucę palenie zwykłych papierosów. Tymczasem ja już nawet e- papierosa nie palę Uważam, że z e-papierosem jest dużo łatwiej rzucać palnie niż bez zupełnie niczego lub z jakimikolwiek plastrami czy tabletkami. Ta "zabawka" dajE nikotynę - ale tyle ile my chcemy, pozwala zająć ręce, no i jest ten magiczny dymek... Najbardziej mi się podoba, że nic mnie to nie kosztowało w sensie żadnego wysiłku, żadnych wyrzeczeń... Jakoś tak samo się skończyło Natomiast najbardziej mnie zastanawia (rzekome) uzależnienie od nikotyny - w 4 dni pozbyłam się nikotynowego nałogu bez żadnego nawet najmniejszego wysiłku!?!?! 14 lat palenia... ile razy tłumaczyłam, że nie tak łatwo rzucić palenie bo nikotyna tak silnie uzaleznia... I co? Taki nałóg... pstryk i nie ma Dla ciekawych dane finansowe na podstawie wydatków moich, męża i 5 znajomych PAPIEROSY 1 paczka bardzo popularnych papierosów - 10.80zł paliłam ok 2 paczki dziennie czyli - 21.60zł co daje: miesiecznie - ok 650zł rocznie - ok 8000zł ( większość nałogowych palaczy kopci przynajmniej paczkę dziennie wiec 4000zł rocznie idzie z dymem) E-PAPIEROS e-papieros 1 szt. - 150zł liquid na 1 miesiac (dla mnie!) - 30zł ...po 36 dniach nie palę ... ale: liquidy na rok wyniosłyby mnie ok 400zł dodatkowo zakładam, że trzeba kupić w ciągu roku jakieś części zamienne do e-papierosa, ewentualnie nowego e-papierosa ... albo może nawet 2... przypuszczam ze koszty nie przekroczyłyby 500zł przy korzystaniu z drogiego e-papierosa wiec... rocznie - 900zł ( nałogowi znajomi palą maksymalnie do 3 liquidów na miesiąc więc - 90zł, co daje rocznie - 1100zł więc ogółem (e-papiers, liquidy + części bądź nowe e-papierosy) ok 1750zł rocznie. Podsumowując: Paląc e-papierosa zamiast 2 paczek analogów dziennie moi znajomi zaoszczędzają nawet do 6000 zł rocznie !!! hm... a gdyby tak wcale nie palic...8000 rocznie zostaje w kieszeni:) wiecie co za to można kupić.... 2 tygodnie w Maksyku albo na Jamajce... albo taki piekny zestaw... POWODZENIA
  2. p. dzieci.JPG

    pokój gościnny ale góra jeszcze w proszku więc chwilowo jet to pokój dzieci
  3. PB280126.JPG

    kominka chwilowo brak więc zawisł tu telewizor
  4. PB280132.JPG

    jeszcze od groma roboty i zakupów - meble wszystkie stare... jak mi się marzą wielkie skórzane kanciaste kanapy....
  5. PB280134.JPG

    sypialnia niestety w salonie... mam nadzieję, że tylko do wiosny...
  6. Wiecha...

    Zbrojenia nie brakuje, nic nie pęka, wszystko ma się dobrze Dom w projekcie wyglądał troszkę inaczej, bo cała piwnica miała być w ziemi. Niestety nie pozwoliły nam na to wody gruntowe. Wykusz jest więc teraz sporo nad ziemią a nie na ziemi i dlatego architekt dołożył te słupki - choć tez mówił,że można bez. Myślę,że nie zaszkodzą (Wyglądają średnio ale posadzi się coś i będzie git ) Dla spokojności - z papą przy lukarnach też jest wszystko ok Pozdrawiam
  7. Wiecha...

    Takie pytania deko mnie przerażają... ale na szczęście tylko troszkę Powinnam się bać??? Na tych słupkach jak widać podparty jest wykusz. Chętnie poczytam co jest według Ciebie nie tak??? Pozdrawiam
  8. Wiecha...

    U mnie WIECHA była w październiku, czyli kwiatków już nie było i wyglądała tak: imprezka z chłopakami była przednia... ze znajomymi zresztą też... także WIECHĘ oblaliśmy konkretnie i fachowo hehe Tradycje trzeba szanować !
  9. Czytam i czytam i tak sobie myślę, że ja nie mam nic do wyrzucenia Za 2 tygodnie się przeprowadzam więc pomału się pakuję i robię różne porządki i z kuchni chyba nic nie wyrzucę. - plastikowych tarek nie mam - mam jedna metalową i jest potrzebna - chlebaka i krajalnicy nigdy nie miałam i mieć nie zamierzam - sokowirówkę mam i sporadycznie ale jej używam - kuchni bez piekarnika sobie nie wyobrażam - ekspres przelewowy miałam ale zepsuł się x lat temu i nowego nie nabyłam i już chyba nie nabędę - czajnika elektrycznego nigdy nie kupowałam i nie kupię - otwieracz do słoików też jest zupełnie zbędny... Ja chyba po prostu nie nabywam zbędnych rzeczy:) a mąż i znajomi wiedzą, że nie lubię dostawać (na imieniny, urodziny i inne okazje) prezentów kuchennych - prezent dla mnie ma być dla mnie a nie że tak powiem dla domu. Kuchenne prezenty co najwyżej na parapetówę ale wtedy każdy pyta albo podstępem wyczaja co bym chciała dostać hm... tak sobie myślę... pozbyłam się ostatnio jednego kwiatka z kuchni ale to dlatego, że młody zaniósł go do szkoły i jakiś czas temu pozbyłam się starej patelni - w makro była fajna promocja, że oddawało się stara patelnię i nowy tefal był z dużym rabatem pozdrawiam
  10. naklejki na lodówke

    Kiedyś już wklejałam w jakimś temacie ale proszę: http://oklejgo.pl/na-lodowki.html pozdrówka
  11. stelaż podtynkowy KOŁO IDOL

    Tak jak Dominika zdecydowałam się na GROHE. Mam nadzieję, że to był słuszny wybór Pozdrawiam:)
  12. łazienka góra

    PIĘKNIE:)
  13. Co do ogrodu latem stanowczo się z Tobą zgodzę Muszę jednak jeszcze wspomnieć o barwach i zapachu jesieni... śnieżno białej (nie szarej jak w mieście) zimie... i przede wszystkim o rozśpiewanej i kwitnącej wiośnie... Ogród przy domu to wspaniała sprawa. U nas dodatkowo wszędzie wkoło jest las i bliziutko jezioro. Dla dzieci raj:) dla mnie... hm... po prostu to jest moje miejsce na ziemi
  14. PARK

    oooo!!!!! elutek!!! jednak się jakoś dowiedziałaś super i dzięki