Skocz do zawartości

Chata wujka Tomka ;)


Recommended Posts

W poszukiwaniu zaginionego ... okna

W poniedziałek jak zwykle po pracy wjechałem na budowę.
Teraz mury rosną szybko i metrów przybywa z dnia na dzień.

Pobieżny rzut oka i wiedziałem, że coś mi tu nie gra.
Gabinet, pokój córki, pokój syna - wyjście na taras jest, ale okna ... brak.



Zawołałem chłopaków, podrapali się w głowę i zauważyli przeoczony szkic na ścianie.
Chcąc nie chcąc przystąpili do rozbiórki dwóch warstw.



Ogólnie dom w poniedziałek prezentował się tak:



We wtorek urósł jeszcze bardziej



Do docelowych 10 warstw brakuje już tylko dwóch.



Okno jest na swoim miejscu.



A tak się moja (no nasza z małżonką icon_wink.gif ) chałupa prezentuje z drogi dojazdowej.



Metry lecą, ale jakoś emocji mniej. Może ostatnio przedawkowałem icon_biggrin.gif
Link do komentarza
Gość mhtyl
Nie martw się o jedno okno. U mnie murarze pomniejszyli na wysokość o jedną warstwę okno icon_biggrin.gif za szybko wstawili nadproża, dobrze ze to było jeszcze przed stropem i na koniec dnia, na drugi dzień rano rozbielali i dołożyli brakujący element icon_biggrin.gif
Musze pochwalić Twoich murarzy, bardzo czysto murują, pustaki nie są usyfione od zaprawy jak nieraz się widuje.
Plusik dla murarzy!!!! icon_smile.gif
I jak zwykle jedna mała uwaga z mojej strony (nie byłbym sobą icon_razz.gif ), dlaczego izomurem nie objechałeś domu po obwodzie tylko w miejscach drzwi zostawiłeś przerwy? Przecież i tak posadzka na gotowo wyjdzie ponad te pustaki a drzwi i okna będą się zaczynać od poziomu gotowej posadzki a nie od chudziaka.
Link do komentarza
Cytat

I jak zwykle jedna mała uwaga z mojej strony (nie byłbym sobą icon_razz.gif ), dlaczego izomurem nie objechałeś domu po obwodzie tylko w miejscach drzwi zostawiłeś przerwy? Przecież i tak posadzka na gotowo wyjdzie ponad te pustaki a drzwi i okna będą się zaczynać od poziomu gotowej posadzki a nie od chudziaka.


Też mnie to zastanowiło, ale jeszcze nie rozmawiałem na ten temat z kierownikiem. Ale dziś poruszyłem to z inspektorem nadzoru.
Bloczki jeszcze są więc można domurować.

Ale jest jeszcze inna sprawa icon_smile.gif jak można zobaczyć na zdjęciach, z rozpędu ułożono bloczki też pod ścianą nośną .... wewnętrzną. icon_biggrin.gif.

Jak chodzi o wyprowadzenie wysokości to chyba jednak zwykła cegła pełna by się tu sprawdziła równie dobrze, a taniej.
Link do komentarza
Cytat

Też mnie to zastanowiło, ale jeszcze nie rozmawiałem na ten temat z kierownikiem. Ale dziś poruszyłem to z inspektorem nadzoru.
Bloczki jeszcze są więc można domurować.

Ale jest jeszcze inna sprawa icon_smile.gif jak można zobaczyć na zdjęciach, z rozpędu ułożono bloczki też pod ścianą nośną .... wewnętrzną. icon_biggrin.gif.

Jak chodzi o wyprowadzenie wysokości to chyba jednak zwykła cegła pełna by się tu sprawdziła równie dobrze, a taniej.




nie rozumiem ?
a po co dajesz izolację pod posadzkową -
by nie grzać gruntu pod budynkiem,
a ściana nośna też do gruntu schodzi czyli niekoniecznie jest taka wewnętrzna
nawet bardziej
wśród ścian wewnętrznych jest zewnętrzna od dołu
Link do komentarza
Gość arturo72
Cytat

W takim razie co ze ściankami działowymi?


Wg logiki powinny być tam bloczki bo to taki sam mostek termiczny do gruntu jak wewnętrzne nośne.
Ale wg mnie isomur jedynie na zewnętrzne bo to one głównie tworzą mostek termiczny do gruntu przez ścianę fundamentowa i lawe.
Link do komentarza
Gość arturo72
Cytat

Szlag, i tak zostaną jeszcze słupy icon_confused.gif durnie zaprojektowany ten budynek mam icon_evil.gif


Dlatego też ja zastanawiałem się nad isomurem vs plyta fundamentowa,na isomur musiałbym wydać ponad 7tys.zl i stwierdziłem,że płyta to pod każdym względem jest lepszym rozwiązaniem.
Link do komentarza
Cytat

...
Do docelowych 10 warstw brakuje już tylko dwóch.
...


Uwaga! Tadam!
Ostatni masz moment, żeby pomyśleć o wysokości pomieszczeń.
Standardowa w projektach docelowa wysokość pomieszczeń to 2,64m

Ja dałem dwie warstwy bloczków więcej, dzięki czemu mam wysokość jak w starym budownictwie, czyli 2,85.
Uważam, że standardowa wysokość to klitka.
Pełny oddech jest przy większej wysokości.
Między bajki należy włożyć ewentualne argumenty o wyższych kosztach ogrzewania. Nic takiego nie ma miejsca, co tylko z pozoru jest paradoksem.

Szwajcar, dokładnie, teraz, właśnie teraz, przyjrzyj się warstwom podłogi jakie chcesz mieć! Ostatni masz moment zanim - w czarnym scenariuszu, tym najczarniejszym - zanim nie zaczniesz zakłądać tematów pt. " - pomocy! Nie mam miejsca na więcej ocieplenia w podłodze, bo mi sufit wychodzi za nisko".

Narysuj sobie na ścianie:
1. Gdzie chudziak? do jakiej wysokości?: 10cm to minimum
2. Izolacja z papy pod styropian czy inne termoocieplenie: 0,5 - 1 cm
3. Termoizolacja: .... 20cm?
4. Izolacja na ociepleniu: 0,5 - 1 cm
5. Wylewka z ogrzewaniem podłogowym (a i bez ogrzewania w podłodze pewnie też): minimum 6,5cm
6. Okładzina podłogowa: 1 -1,5cm
7. WYSOKOŚĆ WŁAŚCIWA POMIESZCZEŃ
8. Tynk na suficie.
9. konstrukcyjna wysokość położenia stropu (dopisałem)

U mnie w stanie surowym było 3,15m od poziomu chudziaka, zanim pojawiły się warstwy, teraz jest 2,85 bez gresu. Czyli 30cm pochłonęło 20cm styropianu i 6,5cm wylewki!!! Tak. 20+6,5 = 30


* * *
Olej mostki pod ścianami działowymi. Grunt pod chałupą ma zawsze temp dodatnią. W pewnych warunkach te mostki mogą zapewnić ci podniesienie temperatury w chacie. A poważnie mówiąc: nie daj się zwariować! Heluz jest drogi jak skurczybyk i nigdy nie skalkulujesz jego kosztu zyskami z energooszczędności, szczególnie w przypadku ścianki wewnętrznej, działowej. Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Gość arturo72
Cytat

Uwaga! Tadam!
Ostatni masz moment, żeby pomyśleć o wysokości pomieszczeń.
Standardowa w projektach docelowa wysokość pomieszczeń to 2,64m

Ja dałem dwie warstwy bloczków więcej, dzięki czemu mam wysokość jak w starym budownictwie, czyli 2,85.
Uważam, że standardowa wysokość to klitka.
Pełny oddech jest przy większej wysokości.
Między bajki należy włożyć ewentualne argumenty o wyższych kosztach ogrzewania. Nic takiego nie ma miejsca, co tylko z pozoru jest paradoksem.

Szwajcar, dokładnie, teraz, właśnie teraz, przyjrzyj się warstwom podłogi jakie chcesz mieć! Ostatni masz moment zanim - w czarnym scenariuszu, tym najczarniejszym - zanim nie zaczniesz zakłądać tematów pt. " - pomocy! Nie mam miejsca na więcej ocieplenia w podłodze, bo mi sufit wychodzi za nisko".

Narysuj sobie na ścianie:
1. Gdzie chudziak? do jakiej wysokości?: 10cm to minimum
2. Izolacja z papy pod styropian czy inne termoocieplenie: 0,5 - 1 cm
3. Termoizolacja: .... 20cm?
4. Izolacja na ociepleniu: 0,5 - 1 cm
5. Wylewka z ogrzewaniem podłogowym (a i bez ogrzewania w podłodze pewnie też): minimum 6,5cm
6. Okładzina podłogowa: 1 -1,5cm
7. WYSOKOŚĆ WŁAŚCIWA POMIESZCZEŃ
8. Tynk na suficie.

U mnie w stanie surowym było 3,15m od poziomu chudziaka, zanim pojawiły się warstwy, teraz jest 2,85 bez gresu. Czyli 30cm pochłonęło 20cm styropianu i 6,5cm wylewki!!! Tak. 20+6,5 = 30


No dokładnie,już widać,że dając 20cm izolacji okna będą nisko.
Na 2 bloczki czyli 50cm od podłogi ? Edytowano przez arturo72 (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Cytat

Uwaga! Tadam!
Ostatni masz moment, żeby pomyśleć o wysokości pomieszczeń.
Standardowa w projektach docelowa wysokość pomieszczeń to 2,64m

Ja dałem dwie warstwy bloczków więcej, dzięki czemu mam wysokość jak ...................


* * *
Olej mostki pod ścianami działowymi............... nie daj się zwariować! Heluz jest drogi jak skurczybyk i nigdy nie skalkulujesz jego kosztu zyskami z energooszczędności, szczególnie w przypadku ścianki wewnętrznej, działowej.



Dałbym dwa plusy gdybym mógł icon_smile.gif
Link do komentarza
Cytat

Uwaga! Tadam!
Ostatni masz moment, żeby pomyśleć o wysokości pomieszczeń.
Standardowa w projektach docelowa wysokość pomieszczeń to 2,64m

Ja dałem dwie warstwy bloczków więcej, dzięki czemu mam wysokość jak w starym budownictwie, czyli 2,85.



Też o tym myślałem.

Mam 2,70 od poziomu posadzki.
Isomur + 10 x pustak + wieniec

Teraz - w mieszkaniu - mam 2,5. Nie jestem specjalnie wyrośnięty.
Jednakże mam zamiar w paru miejscach zastosować sufit podwieszany.

Posadzka wygląda tak:

Przekrój G-G
-PANELE PODŁOGOWE, gr.1cm -> zmiana na gres 60x60
-POSADZKA CEMENTOWA 6cm (upewniłem się - w tym się zmieści się ogrzewanie podłogowe)
-FOLIA PE gr.0,2mm
-STYROPIAN EPS100, gr.15cm (trochę mało, nie?)
-IZOLACJA PRZECIWWILGOCIOWA 2x PAPA TERMOZGRZEWALNA
-PODŁOŻE BETONOW, gr.15cm, BETON C8/10
-PODSYPKA Z POSPÓŁKI, gr.30cm

Może rzeczywiście zmienię na 20cm styropianu i dołożę bloczek. Wyjdzie wtedy 2,90

Cytat

* * *
Olej mostki pod ścianami działowymi. [...]



Olewam, inaczej oszaleję icon_wink.gif

Cytat

No dokładnie,już widać,że dając 20cm izolacji okna będą nisko.
Na 2 bloczki czyli 50cm od podłogi ?


Projektowana wysokość okien (dolna krawędź otworu) to 80cm od poziomu posadzki.
Wyjątkiem jest okno w kuchni, które ze 100 obniżyłem do 90 cm by parapet był równy z blatem kuchennym.
(taką wysokość blatów mamy w obecnej kuchni i jest idealna dla nas).

Cytat

Dlatego też ja zastanawiałem się nad isomurem vs plyta fundamentowa,na isomur musiałbym wydać ponad 7tys.zl i stwierdziłem,że płyta to pod każdym względem jest lepszym rozwiązaniem.


Niestety, nie u mnie. Edytowano przez Szwajcar (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
2,50 to gomółkowskie budownictwo. W takim się wychowałem. Buduj wyżej, poczujesz różnicę.

Przy proponowanych przez Ciebie zmianach, moim zdaniem uzyskasz 2,60. icon_biggrin.gif
A gdzie miejsce na sufit podwieszany?????? Licz go na 30cm, choćby nie wiem ile ci wciskali.

Mym zdaniem, dołóż 2 warstwy i podnieś okno.

2cm -----PANELE PODŁOGOWE, gr.1cm -> zmiana na gres 60x60
6,5cm -----POSADZKA CEMENTOWA 6cm (upewniłem się - w tym się zmieści się ogrzewanie podłogowe)
0,5cm--------FOLIA PE gr.0,2mm
20cm----------STYROPIAN EPS100, gr.15cm (trochę mało, nie?)
2cm---------IZOLACJA PRZECIWWILGOCIOWA 2x PAPA TERMOZGRZEWALNA

---------------
razem 31cm


plus tynk na suficie
plus nierówność taka i owaka
plus sufit podwieszany
plus mały zapas Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Masz teraz jedyną możliwość ograniczenia sporej ilości mostków cieplnych. Ścianek działowych, zwłaszcza w parterówce, nie bagatelizowałbym, bo wszystkie one stoją na gruncie. Grunt pod domem odbierze każdą ilość ciepła, jaką mu podasz. Pamiętaj, że wszystkie rurki od ogrzewania podłogowego będą blisko tych ścianek, a te są „podłączone” bezpośrednio do ziemi.

Jedyną zaletą nieograniczania mostków na tych ściankach będzie więcej chłodu latem, bo będą one przekazywały wtedy zimno z ziemi.

Pustak Heluz Family 2in1 wcale nie jest zabójczo drogi, zwłaszcza, że potrzebujesz takie o niewielkiej grubości. A u przedstawicieli handlowych w Polsce kupisz za połowę internetowej ceny katalogowej.

Zrobisz, jak uważasz. Decyzja jednak będzie nieodwracalna. icon_smile.gif
Link do komentarza
Cytat

2,50 to gomółkowskie budownictwo. W takim się wychowałem. Buduj wyżej, poczujesz różnicę.
Przy proponowanych przez Ciebie zmianach, moim zdaniem uzyskasz 2,60. icon_biggrin.gif



2,70 miałem między wierzchnią warstwą a dołem sufitu (z tynkiem)
Dodaje 25 cm pustaka i odejmuje 5cm styropianu.
Parę cm też wyciągnę ścianą, bo 1 cm spoiny też jest fikcją. 2 to standard.

Cytat

A gdzie miejsce na sufit podwieszany?????? Licz go na 30cm, choćby nie wiem ile ci wciskali.


Liczę, ale on będzie tylko w 2 miejscach i na małym % powierzchni i głównie przy ścianach.



Cytat

Masz teraz jedyną możliwość ograniczenia sporej ilości mostków cieplnych.



No do ścianek działowych to jeszcze trochę zejdzie. Strop, więźba, dach... pomyślę
Link do komentarza
Cytat

... miałem ... Dodaję ... odejmuję... wyciągnę... Liczę ... pomyślę


To ma sens.
U mnie w kwestii wysokości pomocny się okazał... wieniec obniżony. Strop terriva montowany na ścianie z gazobetonu wymaga takiego właśnie wieńca, że belek nie kładziesz bezpośrednio na ścianie, tylko na podparciu, które ma około 5cm. Dzięki temu później, w czasie lania stropu i wieńców, pod belkę stropową wlewa się beton. W ten sposób pod belką powstaje poduszka betonowa, a ja zyskuję kolejne 5cm wysokości. A głowiłem się, bo u mnie część ścian konstrukcyjnych to cegła pełna, a część gazobeton.



Skoro liczyłeś 1cm na spoinę, to masz tu niemałe pole do korekty obliczeń. Super! Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Gość mhtyl
Cytat

W takim razie co ze ściankami działowymi?


Działowe nie będą mostkami bo nie spoczywają na ścianach fundamentowych tak jak wewnętrzne nośne.

Natomiast co do podniesienia wysokości pomieszczeń to musiałoby to być wpisane w DB i poprawione w projekcie bo potem mogą być kłopoty z odbiorem bo dom będzie wyższy niż w projekcie.
Link do komentarza
Cytat

Działowe nie będą mostkami bo nie spoczywają na ścianach fundamentowych tak jak wewnętrzne nośne.


Niekoniecznie, Heniu.
Jeśli ścianki będą stały na ociepleniu podłogi, na jastrychu, to mostków nie będzie. Kiedy robiłem u siebie zrezygnowałem z tej opcji, bo była kłopotliwa, gdyż tynki wewnętrzne robi się przed wylewkami. Owszem, można wtedy otynkowanie ścianek działowych zostawić na potem i je dotynkować po zrobieniu podłogówki i wylaniu jastrychu, ale wolałem mieć to za jednym bałaganem.
Do tego trzeba mieć wtedy świadomość konieczności dozbrojenia jastrychu w miejscu ścianek, jeśli są one z ciężkich materiałów. Porotherm nim jest.

Jeśli ścianki wymuruje bezpośrednio na chudziaku, to mostek będzie, no nie? I taką sytuację miałem na myśli. icon_biggrin.gif
Link do komentarza
Gość mhtyl
Cytat

Jeśli ścianki wymuruje bezpośrednio na chudziaku, to mostek będzie, no nie? I taką sytuację miałem na myśli. icon_biggrin.gif


Teoretycznie tak, ale praktycznie to będzie znikomy.
Murowanie ścianek działowych na gotowej posadzce to nie jest takie proste bo aby dobrze to wykonać trzeba kilka rzeczy uwzględnić przed aby potem nie siadało i nie pękało.
Link do komentarza
Cytat

[...]Natomiast co do podniesienia wysokości pomieszczeń to musiałoby to być wpisane w DB i poprawione w projekcie bo potem mogą być kłopoty z odbiorem bo dom będzie wyższy niż w projekcie.


Jeżeli chodzi o samą wysokość budynku (wyniesienie) to nie ma problemu, bo PZT pozwalał na ruchy domu w pionie + - o 0,5 m
Link do komentarza
Gość arturo72
Cytat

Jeżeli chodzi o samą wysokość budynku (wyniesienie) to nie ma problemu, bo PZT pozwalał na ruchy domu w pionie + - o 0,5 m


Kubatura jest najważniejsza bo się zmieni ale tym bym się nie przejmował.
Nie znam przypadku co by chodzili z dalmierzem laserowym i sprawdzali wymiary icon_smile.gif
Link do komentarza
Cytat

Niekoniecznie, Heniu.
...ścianki ... na ociepleniu podłogi, na jastrychu, to mostków nie będzie.
...
....na chudziaku, to mostek będzie, ...


Cytat

...
Murowanie ścianek działowych na ... posadzce ... aby dobrze to wykonać trzeba kilka rzeczy uwzględnić ...


Kłócicie się o mostki - stawiać działówki na chudziaku czy na ociepleniu. A ja postawiłem ściany działowe na fundamentach, przed wylaniem chudziaka. Zrobiłem półmetrowej głębokości lane fundamenty pod ściany działowe. Mega mostek, który jakoś wiele mi nie popsuł w chałupie...
Link do komentarza
Cytat

Kłócicie się o mostki - stawiać działówki na chudziaku czy na ociepleniu. A ja postawiłem ściany działowe na fundamentach, przed wylaniem chudziaka. Zrobiłem półmetrowej głębokości lane fundamenty pod ściany działowe. Mega mostek, który jakoś wiele mi nie popsuł w chałupie...


Ej, Pioter, to nie chodzi o jakieś kłótnie (zresztą ich nie ma) tylko o obiektywne stwierdzenie, co jest tzw. "mostkiem termicznym" i jeżeli komuś zależy na ich eliminacji, to właśnie zadzwonił ostatni dzwonek. Dokładnie tak, jak z wysokością stropu, na którą słusznie zwróciłeś uwagę.

Ty olałeś mostki na ściankach działowych. Gdyby Ci się walały na placu heluzy, albo isomury, to pewnie wkleiłbyś je na styku z fundamentami. Nie, to też dobrze. Jakie masz z tego tytułu straty nie wiesz, ale Ci to dynda. I słusznie! icon_biggrin.gif

Ja to jestem dopiero mostkiem, kiedy wyjeżdżam na dwór i zostawiam okno otwarte, bo mi się nie chce ku niemu zawracać, by zamknąć. Tego nie policzy nawet święty Artur Matematyk! (arturo72! icon_biggrin.gif)
Link do komentarza
Cytat

He, he... u mnie chodzą, ale nie z nadzoru budowlanego.
Tylko z podatków icon_smile.gif



Troszkę zaśmiecę wątek ale w zbożnym celu icon_smile.gif Wiadomość z "wczoraj"
Nie przyszli,dokumenty przyjęli,po kilku dniach zadzwonili że czegoś brakuje.I dokładnie po dwóch tygodniach odbiór budynku jest.
A wszystko to w pięknym powiecie zgierskim icon_smile.gif
Link do komentarza
Cytat

Troszkę zaśmiecę wątek ale w zbożnym celu icon_smile.gif Wiadomość z "wczoraj"
Nie przyszli,dokumenty przyjęli,po kilku dniach zadzwonili że czegoś brakuje.I dokładnie po dwóch tygodniach odbiór budynku jest.
A wszystko to w pięknym powiecie zgierskim icon_smile.gif



icon_biggrin.gif Jak radość ogromna to nie ma złego medium.

Jak w starym kawale icon_wink.gif
Cytat

Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema...
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu?
- Co z ciebie za katolik?
- Jestem żydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!



W każdym bądź razie GRATULACJE!!! I zazdraszczam. Pozytywnie zazdraszczam icon_biggrin.gif

Link do komentarza
Mury (prawie że) wymurowane - czyli falowy charakter budowy

Ostatnio stwierdziłem, że budowanie odbywa się falami.
Jako, że zgodnie z mechaniką kwantową wszystko może być, w zależności od sytuacji, materią lub falą, to dlaczego by nie budowa, jak najbardziej namacalna i materialna, nie miałaby podlegać dualizmowi korpuskularno-falowemu? icon_wink.gif

I tak mamy na budowie szczyty - leje się beton, rosną mury, trzepnięty inwestor umyślił sobie robienie przyłącza.
I mamy doły - dłubanina przy zbrojeniu, mozolne szalowanie deskami, dopieszczanie pierdół i ... sprzątanie.

Właśnie odbywa się u mnie taki zjazd.
Przez parę dni wjeżdżałem na budowę i obserwowałem jak dzień za dniem chałupa nabiera kształtów.
Ale dotarłszy do nadproży prace stały się mniej widoczne. Choć ich efekt bywa spektakularny.

Przez ostatnie dni załoga osiągnęła pustakami zakładaną projektowo wysokość.



Potem przez okolicę przetoczył się mały orkan i był dzień przerwy.
Ofiarnie jednak stawiłem się na budowie cyknąć fotkę dla potomnych.



Następnego dnia uchwyciłem położenie pierwszego nadproża.
Trafiło akurat na wejście z tarasu do WC icon_smile.gif



Wykonawca zostawił mi na na placu wzory dachówek. Czekam jeszcze na wycenę.



"Kręci się" zbrojenie słupów, wieńca i podciągów.
Pojawiły się pierwsze przymiarki do szalunków.



Następnego dnia znowu padało, więc pojawiło mi się w domu pierwsze, prowizoryczne i tymczasowe, zadaszenie.



Jak widać na poniższych zdjęciach dyskusja na temat przestrzeni do życia była brzemienna w skutkach.
Zapadła decyzja o tym by dołożyć 11 warstwę pustaków i podwyższyć pomieszczenie.

Tym samym PeZet na odcisnął swoje piętno na moim (i żony icon_wink.gif by nie zapominać) domu.
Warstwa wyraźnie odcinających się (bo suchych) bloczków tuż pod wieńcem zwać się będzie "Warstwą PeZeta". icon_biggrin.gif
Do kosztów flaszki, którą Ci Piotrze wiszę należy doliczyć kilkadziesiąt pustaków, ale myślę, że jest to opłacalny interes.



Zrobiłem pomiary i od chudziaka do szczytu 10 warstwy miałem 270 cm.
Doszła warstwa pustaków 25cm oraz pójdzie na to wieniec - też 25.
Belki stropowe będą mocowane za pomocą kotew dystansowych.
Ostatecznie tynk sufitu zawiśnie na wysokości 320 cm od chudziaka.
To - moim zdaniem - wystarczy. Nawet jakby gdzieś trafił się sufit podwieszany na 30 cm to zostanie mi 260.
Choć teraz w domu mam g-k z halogenami i mniej niż 15 cm od sufitu rodzimego.

Warstwa PeZeta w całej okazałości od strony ogrodu icon_smile.gif



Zwróciłem uwagę chłopakom (tak trochę), że entropia śmieci na budowie ma tendencję do włażenia w szkodę.
Czyli na działkę sąsiada.
A nie chcę sobie psuć stosunków już na starcie.

Wzięli sobie to do serca (trochę).
Efektem większy porządek i pojemnik na odpady.



Oraz sprzątanie na budynku z wywózką gruzu na teren podlegający zasypaniu metrową warstwą ziemi rodzimej.



I najwidoczniej, pieczętując swój związek, Maciek i Darek postanowili zostawić u mnie w gruncie swoją wersję kamienia węgielnego.



I choć są to prace z dołu fali, to doceniam je i nie uważam za stratę czasu.
Poza tym przecież są postępy - przybywa szalunków i zbrojenia.



Jeszcze trochę dłubaniny i znowu chluśnie wysoka fala jak przyjedzie grucha by to wszystko zalać. icon_smile.gif Edytowano przez Szwajcar (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Cytat

Mury (prawie że) wymurowane - czyli falowy charakter budowy





hmmmmmm
270 piszesz
ale że niby co ?
będziesz zamawiał niższe drzwi ?? niższe okna ???
zapewniłeś sobie niby większą wysokość pomieszczenia ale nadal ograniczają Cię nadproża
208 to taki standard dla futryny
ile zostaje na posadzkę docieplenie i kreatywność ??
Link do komentarza
Cytat

hmmmmmm
270 piszesz
ale że niby co ?
będziesz zamawiał niższe drzwi ?? niższe okna ???
zapewniłeś sobie niby większą wysokość pomieszczenia ale nadal ograniczają Cię nadproża
208 to taki standard dla futryny
ile zostaje na posadzkę docieplenie i kreatywność ??


Poziom posadzki podwyższam o 5 cm w stosunku do projektu i stosownie podwyższone zostały zarówno bazowe położenie parapetów jak i nadproży.
Są na wysokości 210 od poziomu podłogi. Obecnie wychodzi mi jakieś 240. Ale by Cię uspokoić dziś pomierzę icon_smile.gif

Link do komentarza
Cytat

... Warstwa PeZeta ...


Ogromnie mnie to cieszy i napawa dumą. Dziękuję. icon_biggrin.gif
A cieszy mnie tym bardziej, że jesteś pierwszą osobą, która z uwagą podeszła do moich sugestii na temat wysokości pomieszczeń. Jestem pewien, że podjąłeś jedną z najlepszych decyzji! U siebie codziennie widzę to i niezmiennie mnie cieszy.
Muszę poczynić małe sprostowanie: dołożyłem u siebie nie dwie, ale jedną warstwę bloczków.
Do tego nie podniosłem nadproży drzwi wewnętrznych, za to dołożyłem ocieplenia w podłogę.
Co z tego wyniknie, okaże się tej jesieni, bo mam obecnie otwory zbyt małej wysokości, brakuje jakichś 2 cm.
Link do komentarza
Dylemat, że ja pergolę.

Dom, który sobie wymyśliłem ma banalną i nudną bryłę. Prostokąt, na tym kopertowy namiot z trochę irracjonalnym kątem nachylenia dachu wynikającym z warunków zabudowy.
By trochę złamać tą bryłę zainspirowałem się jednym z projektów HomeConcept i dołożyłem pergolę, która w fazie koncepcji miała prezentować się jak w tym temacie

Projektant zrobił to potem po swojemu i powstała na papierze rama pergoli, która jest elementem nośnym dla okapu dachu.
Przedstawia się tak:



B2 - belki drewniane o wym. 22x15cm
B3 - belki drewniane o wym. 22x7cm

W wolnych chwilach (których niewiele) robię sobie wizualizację domu, zrobiłem pergolę i trochę się wystraszyłem.
Czy tak skonstruowana pergola nie zabierze mi cennego światła dziennego?

Dom z pergolą jak w projekcie wyglądać będzie tak:



Mogę sobie radzić stosując jako wypełnienie drewno barwione inaczej. Jaśniej. Wyglądało by to tak:



Jasne elementy lepiej i mocniej rozpraszają światło wiec byłoby pewnie jaśniej.

Innym pomysłem, który mi się pojawił to usunięcie co drugiej z poprzeczek.



Tym sposobem wpadałoby pod pergolę więcej światła.

Jeszcze inny pomysł to zacienienie tylko południowej i zachodniej części elewacji.



Może ktoś ma doświadczenie lub widział podobny projekt "na żywo" i jeszcze coś innego wymyśli?
Może jakiś wariant będący kombinacją powyższych?

Będę wdzięczny za rady.
Link do komentarza
tak trochę poza protokołem - skąd taka wiara w ten isomur? ja mam jakoś sceptycznie podchodzę do tego wynalazku, nie chce mi się wierzyć w korzyść/ceny

i z innej jeszcze beki (choć w sumie w pewnym sensie powiązane z w/w) , jakie ocieplenie na ściany przewidujesz?

co do pergoli - może w tej części nieobelkowanej coś w stylu pergoli rzymskiej, lub wszędzie? nie będzie dylematów jaśniej/ciemniej :scratching:
Link do komentarza
Gość arturo72
Cytat

tak trochę poza protokołem - skąd taka wiara w ten isomur? ja mam jakoś sceptycznie podchodzę do tego wynalazku, nie chce mi się wierzyć w korzyść/ceny


Z matematyki i z tego,że dom nie jest na rok czy dwa.

Ściany zewnętrzne to ok.15m2 powierzchni przez które ucieka ciepło do gruntu.
Dzisiaj energia jest na takim poziomie jakim jest ale za 15-20l lat sądzę,że będzie drożej.
Link do komentarza
Cytat

tak trochę poza protokołem - skąd taka wiara w ten isomur? ja mam jakoś sceptycznie podchodzę do tego wynalazku, nie chce mi się wierzyć w korzyść/ceny


Mogę tylko podać jaka była geneza tego u mnie.
  • Umówiłem się z wykonawcą na budynek energooszczędny i zgodny z normą na rok 2021
  • W projekcie wykazałem w tym miejscu mostek termiczny
  • Podałem przykładowe rozwiązania tematu opracowane w tym temacie parę postów wstecz.
  • Wykonawca uznał moje racje i wybrał isomur i uwzględnił to w projekcie
  • Cena nie uległa zmianie icon_smile.gif

Cytat

i z innej jeszcze beki (choć w sumie w pewnym sensie powiązane z w/w) , jakie ocieplenie na ściany przewidujesz?


20 cm styropianu grafitowego.
Okna zamontowane w warstwie docieplenia.

Cytat

co do pergoli - może w tej części nieobelkowanej coś w stylu pergoli rzymskiej, lub wszędzie? nie będzie dylematów jaśniej/ciemniej :scratching:


Planuję zamontowanie rolety tego typu od strony południowej (tutaj po prawej). Niemniej niezależnie od pergoli - pod spodem.

Jeżeli w narożu została by pustka to zawsze w najbardziej słoneczne dni można byłoby rozpiąć żagiel. Edytowano przez Szwajcar (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Gość arturo72
Cytat

a dokładniej - z jakiej matematyki?


Z takiej normalnej,ogólnoświatowej i dla każdego takiej samej.
Jeśli dostarczamy określoną ilość energii na potrzeby ogrzewania to część tej energii zamiast zatrzymać się w domu ucieka nam przez 15m2 nie odizolowanych od gruntu ścian zewnętrznych i dodatkowo wewnętrznych czyli do wyprodukowanej ilości energii musimy DODAĆ część energii na poczet tych nie odizolowanych od gruntu m2.



Ile będzie tej dodatkowej energii,która ucieka to trzeba wyliczyć dla kazdego domu bo kazdy dom jest inny.
Link do komentarza
Cytat

Mogę tylko podać jaka była geneza tego u mnie.
.......
[*]Cena nie uległa zmianie icon_smile.gif


i wykonawca potem nie beczał, że to drogo go kosztuje? brawo Ty

Cytat

20 cm styropianu grafitowego.
Okna zamontowane w warstwie docieplenia.


popatrzyłem sobie na te mury i w zasadzie (tak lekko teoretyzując) to tam gdzie są słupy to będziesz miał niejednorodną przegrodę, gdyby nie te 20cm styro to pasowałoby dać wkładki ze styro, ale tak to chyba tematu nie ma

Cytat

Planuję zamontowanie rolety tego typu od strony południowej (tutaj po prawej). Niemniej niezależnie od pergoli - pod spodem.

Jeżeli w narożu została by pustka to zawsze w najbardziej słoneczne dni można byłoby rozpiąć żagiel.


i to jest słuszna koncepcja
co do kolorów to bym się nie sugerował tym jak to jest od góry, a raczej od środka - czy nie za ponure to wyjdzie, może rozważ pomalowanie od zewnątrz w kolorze ciemnym, od środka w białym? to taka luźna dywagacja
Link do komentarza
Cytat

Z takiej normalnej,ogólnoświatowej i dla każdego takiej samej.
Jeśli dostarczamy określoną ilość energii na potrzeby ogrzewania to część tej energii zamiast zatrzymać się w domu ucieka nam przez 15m2 nie odizolowanych od gruntu ścian zewnętrznych i dodatkowo wewnętrznych czyli do wyprodukowanej ilości energii musimy DODAĆ część energii na poczet tych nie odizolowanych od gruntu m2.



Ile będzie tej dodatkowej energii,która ucieka to trzeba wyliczyć dla kazdego domu bo kazdy dom jest inny.


to skoro normalna i ogólnoświatowa to może dasz radę:
warunki brzegowe - "ucieczka" ciepła w fundamenty czyli kierunek pionowy, ściana grubości 24cm bierzemy pod uwagę 1mb
bloczek isomur:
przekrój 50/50 styro do betonu (tak mi się wydaje), czyli mamy 50% z 1mb betonu, styro wydaje mi się, że można pominąć przy przenikalności cieplnej w pionie(?)
ceramika poryzowana, np pth:
przekrój 60/40 ceramika poryzowana do pustek powietrznych (też tak mi się wydaje), czyli mamy 60% ceramiki poryzowanej, powietrze możemy pominąć(?), zamknięte jest izolatorem

czyli 0,5mb betonu vs 0,6mb ceramiki poryzowanej, jakie mogą być lambdy dla tych materiałów? beton - stawiam, że w okolicach 1, ceramika poryzowana 0,7 (?)
pewnie się mylę, ale coś mi tu fiza rozjeżdża się z matmą :scratching:

stąd ta moja średnia wiara w isomur
Link do komentarza
Cytat

........... stąd ta moja średnia wiara w isomur



Praktycznie, to jest tak, że jednostkowo, raczej trudno będzie wykazać efekt ekonomiczny, mając na uwadze efekt w sensie koszt/oszczędność - z przyczyn które wykazałeś + mając na uwadze, że delta t od gruntu jest prawie o 50% mniejsza.

Nie mniej jednak - ziarnko do ziarnka i można grzać prundem, przy mniejszych nakładach inwestycyjnych na ogrzewanie. icon_lol.gif

Ps. Może to też mieć znaczenie, przy ubieganiu się o "dotację energooszczędną".
Link do komentarza
Gość arturo72
Cytat

Praktycznie, to jest tak, że jednostkowo, raczej trudno będzie wykazać efekt ekonomiczny, mając na uwadze efekt w sensie koszt/oszczędność - z przyczyn które wykazałeś + mając na uwadze, że delta t od gruntu jest prawie o 50% mniejsza.

Nie mniej jednak - ziarnko do ziarnka i można grzać prundem, przy mniejszych nakładach inwestycyjnych na ogrzewanie. icon_lol.gif

Ps. Może to też mieć znaczenie, przy ubieganiu się o "dotację energooszczędną".


Druga sprawa,jaką przyjąć cenę energii za 10,20,30 lat by policzyć "opłacalność" redukcji strat energii ?
To jest coś podobnego do izolacji na ścianie,jedno i drugie nie zepsuje się w ciągu tych 30 lat a przyniesie korzyści.
Koszt ekogroszku wzrósł w przeciągu 10 lat ponad 100%,koszt prądu wzrósł w przeciągu lat o 70%.

Domy budowane ponad 20 lat temu nie miały izolacji na ścianie i nikt nie narzekał w tamtym czasie na koszty ogrzewania a dzisiaj te domy się izoluje żeby ograniczyć koszty właśnie na ogrzewanie.
Link do komentarza
  • 5 tygodnie temu...
Prawie miesiąc upłynął od mojego ostatniego wpisu i nawet to, że połowę tego czasu zużył mi urlop nie stanowi usprawiedliwienia.

Ale już to, że na budowie niewiele się działo, a sytuacja była na tyle nieciekawa, że aż się nie chce o tym pisać już trochę pod usprawiedliwienie podpada.

Prać publicznie sytuacji nie zamierzam ani pręgierzy stawiać. Było i mam nadzieję, minęło.

Tuszę, że dalsza część budowy przebiegnie bez większych przeszkód, a tym samym relacja z postępów będzie bardziej systematyczna.

Trochę relację trzeba będzie nadrobić.

W pierwszym rzędzie jestem winien Wam jak rozstrzygnąłem sytuację z pergolą.

Robiłem symulację oświetlenia, posiłkowałem się sugestiami z forum, tym, co mi opowiedział na ten temat wujek google oraz prowadząc zażarte dyskusje rodzinne wyszło mi rozwiązanie - bardzo eklektyczne - które przedstawiam do oceny.

Jako, że decyzje już zapadły to uwagi przyjmuję na klatę i wszystkie nie zwiastujące katastrofy budowlanej wysyłam na przysłowiowy Berdyczów icon_biggrin.gif icon_wink.gif
A oto wybrany wariant:



Część zadaszona pokryta będzie tą samą dachówką, co dach, lecz spadek będzie zmniejszony do 12o.
Jako, że jest to poniżej zaleceń dla wybranej dachówki (Koramic Orea 9) pod dachówką będzie pełne deskowanie i papa.

Co do samej budowy, ugrzęzłem na wpisie, w którym powstawało deskowanie by wylać żebra betonowe w ścianach oraz słupy.



Deskowanie powstało zostało zalane betonem.









zalano też stopy pod pergolę



I od tego momentu zaczęły się problemy z budową i postępem prac.
Parę razy na budowie witał mnie taki sam obrazek - zaszalowane i zabetonowane słupki.



Dość powiedzieć, że rozszalowano deskowanie dopiero po paru dniach i właściwie znienacka.





Pierwsze "wow!" zastąpiło "co jest kur... czy nędzy" icon_wink.gif

Niestety, okazało się, że szalunki zawiodły i w niektórych miejscach beton je wypchnął tworząc na murach krągłości, których nie powstydziłaby się Dolly Parton.











Jakby tego było mało...

W tak zwanym międzyczasie rozglądałem się za oknami i zacząłem rozmawiać na temat okien rolet itp.
Od słowa do słowa i pani zapytała mnie o rodzaj rolet?
- Ale jaki rodzaj?
- No montowane pod nadprożem, albo od zewnątrz.
- No na zewnątrz, ale nad oknem – będzie ciepły montaż.
- A nadproże jest cofnięte? Bo kaseta ma 21 cm.
O rzesz ty... Już czułem, że coś nie tak.
- Się nie zmieści w 20 cm ocieplenia? - zapytałem, ale odpowiedź już znałem zanim Pani pokręciła głową.
- A ten drugi rodzaj? - tonąc brzytwy się chwytałem.
- No - Pani złowieszczo zwiesiła głos - to trzeba by było zmniejszyć okna o 21 cm.
O nie, po moim trupie!
Szybki telefon do menadżera.
- Panie Krzysztofie, coś tam na projekcie było o tym, że nadproże mają być cofnięte by można było zamontować nadproża.
- Sprawdzę i oddzwonię.

Suma summarum do perturbacji związanych z cyckami z betonu i wcześniejszymi opóźnieniami doszły jeszcze problemy z nadprożami.


Zbliżamy się do finału i tu jest miejsce na piękny Happy End!

Opóźnienia, opóźnieniami, ale wracamy do roboty!!!

Wykonawca podnosi wszystkie nadproża zewnętrzne tak, by zmieściły się kasety z roletami.
Okazuje się, że nie ma tego złego, co na dobre nie wyszło, bo gdyby roboty szły „z kopyta” to o braku miejsca na rolety dowiedzielibyśmy się jak byłby wieniec, a może i strop i dach.

Pooznaczaliśmy z inspektorem te miejsca, które trzeba jeszcze zeszlifować. Przedyskutowaliśmy problem z nadprożami na wylewanych słupach.








Inspektor twardo i bez dyskusji kazał wymienić 4 pary nadproży na wersję wylewaną.

W łazience:



Pokoju Tymka:



I narożniku okna kuchni.



Ja po dyskusji uznałem rację wykonawcy. Nadproża pod wieńcem będą przenosić praktycznie tzw."warstwę PeZeTa". Czyli ostatnią dodatkową warstwę pustaków, która po podniesieniu nadproży ostała się, jako ceramiczna między nadprożem a wieńcem.
Ale nadproża zostają tylko w łazience



i pokoju Tymka



Narożnik kuchenny, ze względu na zwichrowanie i to, że naroże pracuje trochę inaczej, uparłem się by zrobić je wylewane, a rozkute L-ki zdjąć.

Ale reasumując:

Wróciliśmy na plac budowy!!! Oby na dobre
icon_smile.gif . Edytowano przez Szwajcar (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
  • 2 miesiące temu...
Witajcie.
Dawno tu nic nie popełniłem, choć na forum zaglądam regularnie.

Ale jak ostatnio pisałem - pod koniec sierpnia - mój dom prezentował się tak:



A miesiąc później prezentował się tak:



"Znajdź x szczegółów którymi różnią się te obrazki"
Otóż sąsiadowi widocznemu za moimi murami dach pokrył się dachówką. Moja budowa jak stała tak stała.

A przecież radośnie, w sierpniu obwieściłem, że po przestojach i negocjacjach wracamy do prac.
W poprzednich relacjach - litościwie dla Generalnego Wykonawcy i jego podwykonawcy - oszczędziłem szczegółowego opisu z prania firmowych brudów i wzajemnych oskarżeń, bo uznałem, że się w końcu dogadali.

Jednakże Podwykonawca z Generalnym Wykonawcą się nie dogadali się i ten pierwszy spierniczył z budowy nawet nie naprawiając wypchniętych betonowych żeber.

Na budowie został trochę sprzętu z wypożyczalni oraz syf, kiła i mogiła.
Mogiła moich marzeń i radości z budowania domu.







A wg umowy, za niecałe 3 miesiące miałem się wprowadzać do domu wykończonego "pod klucz" icon_evil.gif

Dla ścisłości - by nie było, że skąpię firmom grosza - dom finansuję z kredytu i środków własnych wpłacanych solidarnie z bankiem wg harmonogramu.
Równymi transzami, awansem z góry za każdy z etapów. Wkład własny już wypłaciłem im w całości.
Transze nie są odzwierciedleniem wykonanych prac i właściwie zapłaciłem już firmie niemal za połowę domu (45%)

Spójrzcie na fotografie powyżej. Czy tak wygląda pół domu?
Za każdym razem, jak cement końca etapu był jeszcze ciepły, pierwsze co dostawałem to wezwanie do zapłaty.
Za następny etap.

Początkiem września głowę miałem zajętą trochę innymi sprawami - między innymi wydałem córkę za mąż.



Jednakże użeranie się z budowlańcami i firmą wykonawczą zabierały całą moją dobrą energię.
Dzwoniłem codziennie. Aby jednak mieć podkładkę aktywności szły za tym maile i smsy.
Wezwałem też firmę do przedstawienia planu naprawczego.

Nie zliczę już ile razy byłem robiony "w konia" (by nie powiedzieć dosadniej).
"Że już uzgodnione, że dogadane, firma na wieniec wchodzi od jutra, środy, piątku)"
Skończą w 3 dni, no tydzień.

Ostatnia ekipa, ta która w końcu roboty się podjęła, poślizg z wejściem miała 10 dniowy.
Przez 10 dni jeździłem sprawdzać czy już byli, a menadżer "grał głupa" że mieli być ale coś tam.

Przez te 10 dni moja budowa była najsmutniejszym dla mnie miejscem na ziemi.
Patrzyłem na jej opłakany i niezmienny kształt z zazdrością patrząc na rosnące mury, kładzione krokwie, wieszane wiechy domów budowanych po sąsiedzku.
I tylko dwa z tych domów zaczęte były przed moją budową, pozostałe później.
Sąsiad, który teraz ociepla kompletnie zadaszony i oszklony budynek (ten którego dach widać zza moich "ruin") był niemal na podobnym etapie. Moje ściany były w połowie, a jego przy wieńcu.

Jak w końcu "ekipa" dotarła to okazało się, że jest tego ledwo 3 ludzi i z trzech dni zrobiły się 3 tygodnie.
Choć przez ostatnie 2 to słyszałem codziennie, że zaleją "pojutrze" lub "na koniec tygodnia".

W międzyczasie zdążyli zrobić za nisko jedno z nadproży, by je skuć i zrobić jeszcze raz.
Na dobrej wysokości. Oczywiście tym, który zauważył, że nadproże było za nisko był?
Kierownik budowy? Bzzz - nie
Menadżer budowy? Bzzzz - próbuj dalej.
Robotnicy, szef ekipy wykonawczej? - Wrong answer!

Analizując zdjęcia z budowy wieczorem doszedłem do tego patrząc na spoiny pustaków.

Zaś Panowie na budowie uprzyjemniali sobie czas... grzybobraniem...



W końcu jednak wieniec budynku zaszalowali w całości.



Stosując BHP prosto z rosyjskich portali społecznościowych...



I ostatecznie nieszczęsny, pechowy wieniec został wylany.



I co otrzymałem następnego dnia? SMSa o kolejną forsę.



Czy muszę mówić, że widocznych też tam ustaleń nie otrzymałem do dziś?
Zadzwoniłem i powiedziałem, że bank życzy sobie udokumentowania zakończenia etapu i zdjęć zabetonowanego wieńca.

No i następna ekipa... tak, tak jeszcze inna - lokalna, co ścianki działowe ma robić, na gwałt zabrała się za rozszalowanie wieńca.
Jak zobaczyłem ten obraz nędzy i rozpaczy, to już nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać.

Po prostu się wściekłem i wysmarowałem następującego maila:

Cytat

Wieniec został wykonany w sposób żenujący i naprawdę nie mam słów.
Firma wchodzi i zaczyna od "Panie! Kto to Panu tak spier...lił", a później sam robi coś na co patrzeć nie można.
Partacze jakich jeszcze na mojej budowie nie było!!!

Nie rozumiem jak można było nie zawibrować betonu w wieńcu. Dlaczego NIKT tego nie dopilnował!
Obecni robotnicy w jednym przypadku nie rozbierali szalunku bo brakuje jakieś 0,5 m słupa!!!

A ekipa nie roszalowała nawet połowy deskowania.
W załączeniu przesyłam zdjęcia.

Jak już wszystko będzie widoczne to mój inspektor nadzoru oceni stopień partactwa i co z tego jeszcze da się uratować.



Załączam parę przykładów:



























Mój inspektor ocenił, że wieniec jest właściwie do rozbiórki i wykonania na nowo.
Czego też zażądałem, a ponadto naprawienia żeber murów (tych wybrzuszonych) oraz uprzątnięcia terenu z gruzu i śmieci zalegających wokół budynku.
Do tego czasu wstrzymuję finansowanie.

To było w sobotę a "już" we wtorek byli u mnie na budowie Menadżer i Kierownik Budowy.
Pocmokali, polatali w mokasynach po błocie i uradzili, że element niedolany do skucia i wylania na nowo, reszta do naprawy.

Menedżer powiadomił mnie, że mają przyjechać (ekipa od wieńca), naprawić, zalać do końca tygodnia.
No to sprawdzam.
Środa, jestem na budowie... ani żywego ducha
Czwartek, również
Piątek icon_wink.gif bez żartów.

Pojawili się w poniedziałek.
Do renowacji dziur i raków użyli takiego czegoś:



Zalali wczoraj... beton jeszcze ciepły i w szalunkach.
Dziś dostałem mailem:

Cytat

Dzień dobry panie Piotrze, proszę o zgłoszenie do banku zakończenie wieńca. Dalsze prace nad stropem i dachem nastąpią po wykonaniu przelewu za wykonanie wieńca zgodnie z harmonogramem płatności.



Ręce opadają Edytowano przez Szwajcar (zobacz historię edycji)
Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Utwórz nowe...