Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
autorushd

Niezgodnośc towaru z umową a Praktiker

Recommended Posts

Witam,

wiec tak. Kupiłem w Praktikerze młot udarowy. Po 2 tygodniach zdechł. Oddałem go do sklepu na zasadzie niezgodności towaru z umową.
Podczas wypełniania dokumentów dostałem pytanie w jakiej formie ma być sprawa załatwiona. odparłem ze wymiana na nowy albo zwrot gotówki.
To tez zostało napisane.

Dziś dzwoni do mnie radosna panienka ze jest już młot udarowy i ze został naprawiony i czeka na mnie. Tłumaczyłem, ze miał być wymieniony ale to nic nie dało. Jak to jest w prawie ?

Autorus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niezgodność z umową to masz wtedy gdy od nowości jest zepsuty.
Maszyna jak to maszyna ma prawo zepsuć się i na to masz gwarancję producenta.
Na wymianę lub zwrot kasy to masz chyba 10 dni. Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak ja reklamowałem pilarkę elektryczna to po 30 dniach gdy nie naprawili oddali mi gotówkę. Dostałbym nową, ale nie mieli już takiej na sklepie wiec tylko zwrot gotówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
demo mylisz się. gwarancja w ogóle nie jest obowiązkowa. Producent jej nie musi dawać.

A to z federacji konsumentów

"Czy sprzedawca musi wymienić wadliwy produkt?

Mamy prawo domagać się od sprzedawcy nieodpłatnej naprawy towaru albo wymiany. O wyborze naprawy lub wymiany decyduje konsument, ale sprzedawca nie zawsze musi uznać i zrealizować wybraną np. wymianę towaru. Dopóki jest możliwa wymiana albo naprawa, nie możemy żądać zwrotu pieniędzy za wadliwy towar. Jeżeli wymiana nie jest możliwa, pozostaje nam naprawa. Sprzedawca jednak nie powinien sam zadecydować, że zamiast wymiany towaru na nowy naprawi go bez naszej zgody. Sprzedawca nie będzie musiał wymieniać towaru na nowy tylko wtedy, gdy nie jest to możliwe albo wymaga nadmiernych kosztów i sprzedawca to udowodni. Warto też dodać, że żądanie wymiany może być ograniczone przepisem art. 5 Kodeksu cywilnego, zakazującego nadużywać prawa podmiotowego.

Zwrotu pieniędzy możemy domagać się tylko wtedy, gdy niezgodność towaru z umową jest istotna i wystąpi choć jedna z następujących sytuacji:

• sprzedawca nie jest w stanie doprowadzić towaru do stanu zgodnego z umową poprzez wymianę ani naprawę, bowiem jest to niemożliwe lub wymaga nadmiernych kosztów;

• naprawa albo wymiana nie została wykonana przez sprzedawcę w odpowiednim czasie;

• naprawa albo wymiana naraża kupującego na znaczne niedogodności.

Oznacza to, że zwrotu pieniędzy od razu, bez żądania najpierw wymiany albo naprawy, możemy domagać się tylko w przypadku, gdy wymiana albo naprawa narażałyby nas na znaczne niedogodności. Gdy niezgodność towaru z umową nie jest istotna, możemy jedynie żądać obniżenia ceny.

Tak brzmią przepisy i nie ukrywamy, że nie są wystarczająco precyzyjne. Pozostawiają zbyt szerokie pole do dowolnej interpretacji, np. co oznacza odpowiedni czas? Uważamy, że niczym nieuzasadniona, przedłużająca się naprawa jest dla konsumenta uciążliwa, a odpowiedni czas naprawdę oznacza – jeżeli jest to możliwe – sięgnięcie na półkę i wymianę towaru na taki sam, ale sprawny i bez wad."

http://www.federacja-konsumentow.org.pl/n,...wzory-pism.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Art. 8 ust. 4 ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach ...

Cytat

4. Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać naprawy ani
wymiany, albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w
odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na
znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny
albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru
konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu odpowiedniego czasu
naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia.



Zwracam uwagę na pogrubione.
Ustawodawca nie sprecyzował "w dniach" terminu - pozostawił to do uzgodnienia między stronami (sprzedawca/kupujący).

Ps. Od 25 grudnia obowiązywać będą nowe przepisy - to będzie jazda (zwłaszcza dla producentów) http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20140000827

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam racji, ale mam. Bo do 10 dni możesz zwrócić bez podawania przyczyn i tyle Twojego, a resztę to zrobią i tak jak im pasuje. Po to są przepisy żeby mogli pływać jak im pasuje a Ty możesz się z nimi sądzić jak Ci nie pasuje i udowadniać swoje "znaczne niedogodności" i co dla kogo jest "istotne". icon_lol.gif

Tak na marginesie to tani młot do ciężkiej pracy musi zdechnąć. icon_mrgreen.gif Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dziś dzwoni do mnie radosna panienka ze jest już młot udarowy i ze został naprawiony i czeka na mnie. Tłumaczyłem, ze miał być wymieniony ale to nic nie dało. Jak to jest w prawie ?


Też jestem ciekaw.
Nie miałem do tej pory takiego przypadku, ale... icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie mam racji, ale mam. Bo do 10 dni możesz zwrócić bez podawania przyczyn i tyle Twojego.



Nie masz racji, ale i masz, bo bez dobrowolnej zgody sprzedawcy nie możemy zwrócić pełnowartościowego towaru, zgodnego z umową, ani też wymienić go na inny. To zasada.
Są i wyjątki - np. sprzedaż internetowa, albo poza lokalem sprzedawcy, mamy te rzeczone i ustawowe 10 dni (nowa ustawa określa ten termin na 14 dni)
  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bajbaga ma rację , a Tobie co dała ta "niezgodność z umową" - nic. Możesz sobie życzyć co chcesz a zrobią i tak jak im pasuje. Samo życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

... Tobie co dała ta "niezgodność z umową" - nic.



- nie musiał dostarczyć młota do punktu serwisowego (bo np. tak jest w warunkach gwarancyjnych),
- sprzedawca nie ma żadnej wymówki, bo musi dostarczyć produkt zgodny z umową, a ten nie był zgodny w chwili zakupu, a to znaczy, że sprzedawca nie mógł odmówić wydania towaru zgodnego z umową - mała rzecz a cieszy icon_lol.gif
- nie obciążyły go koszty transportu do punktu serwisowego,
- prostsza procedura.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy sprzedawca musi wymienić wadliwy produkt?


Mamy prawo domagać się od sprzedawcy nieodpłatnej naprawy towaru albo wymiany. O wyborze naprawy lub wymiany decyduje konsument, ale sprzedawca nie zawsze musi uznać i zrealizować wybraną np. wymianę towaru. Dopóki jest możliwa wymiana albo naprawa, nie możemy żądać zwrotu pieniędzy za wadliwy towar. Jeżeli wymiana nie jest możliwa, pozostaje nam naprawa. Sprzedawca jednak nie powinien sam zadecydować, że zamiast wymiany towaru na nowy naprawi go bez naszej zgody. Sprzedawca nie będzie musiał wymieniać towaru na nowy tylko wtedy, gdy nie jest to możliwe albo wymaga nadmiernych kosztów i sprzedawca to udowodni. Warto też dodać, że żądanie wymiany może być ograniczone przepisem art. 5 Kodeksu cywilnego, zakazującego nadużywać prawa podmiotowego.

Nie mam zamiaru odpuszczać. Jutro jadę do Praktikera i sobie pogadam, potem napisze pismo.
Wszystko oczywiście opiszę . Młot to koszt 179zł wiec to nie o kasę chodzi.

Jak Praktiker udowodni ze nie może wymienić towaru jak on jest na półce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy sprzedawca musi wymienić wadliwy produkt?
.... ale sprzedawca nie zawsze musi uznać i zrealizować wybraną np. wymianę towaru.



Sprzedawca musi wydać towar wolny od wady - musi.

Natomiast w tym konkretnym przypadku, ewidentnie dano du.., tzn ciała, bo nie wywiązali się z własnej propozycji załatwienia sprawy. Nie jest to sprzeczne z przepisami prawa (jako takiego), ale mocno obciąża wizerunek firmy.

I na tym "wizerunku" (negatywnym) proponuję oprzeć swoje roszczenia.

Ps. Jak możesz to sprawdź co tam w tym "kwicie" (reklamacyjnym) jest zawarte - bo jakoś tak przez "osmozę" czuję, że któryś punkt tej "reklamacji" zawiera odnośnik do tej sytuacji (możliwośc naprawy).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Młot to koszt 179zł wiec to nie o kasę chodzi.


I wszystko jasne.
Ale ciekawe że Ci nie wymienili na nowy, bo raczej zawsze wymieniają.
Sąsiad zrobił remont na takim syfie i chyba trzy razy mu wymieniali na nowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Cytat

I wszystko jasne.
Ale ciekawe że Ci nie wymienili na nowy, bo raczej zawsze wymieniają.
Sąsiad zrobił remont na takim syfie i chyba trzy razy mu wymieniali na nowy.



Tez byłem zdziwiony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taki drobny niuans.
Jeśli wada wystąpiła w ciągu 6-ciu miesięcy od daty zakupu przyjmuje się że że wada występowała w momencie nabycia.

Cytat

Art. 4. 1. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeśli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania
jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania
towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania.



Czyli w/g prawa sprzedali Ci uszkodzony towar który powinien być wymieniony na nowy, wolny od wad, a nie naprawiany.

Przynajmniej ja to tak rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sąsiad zrobił remont na takim syfie i chyba trzy razy mu wymieniali na nowy.


Ja znam osobiście gościa co zajmuje się wykończeniówka i taki syf kupuje, jak on sam powiedział non stop ma nowy bo wymienia.
Tylko jak dla mnie to on miał trochę pod górkę do szkoły za młodu. Bo w trakcie roboty mysi przerwać prace i czekać na wymianę lub naprawę a to już inwestorowi się za bardzo raczej nie podoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może ma więcej niż jedną sztukę i sprzęt rotuje w rękach bez przerw w wykonawstwie..,
a ten po wymianie trafia na koniec kolejki.
Czasami chodzenie pod górkę potrafi dotlenić mózg icon_biggrin.gif
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja znam osobiście gościa co zajmuje się wykończeniówka i taki syf kupuje, jak on sam powiedział non stop ma nowy bo wymienia.




Być może zawsze, w tym nowym sprzęcie, występuje taka sama usterka.
Być może, po naprawie, sprzęt pracowałby 100 lat (bez usterek). icon_cool.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziś złożyłem odpowiednie pismo do Praktikera. Wydaje mi się jednak że nie ma tam kompetentnej osoby do udzielenia mi odpowiedzi.

Pani była zdziwiona, że nie chciałem wziąć naprawionego młota. Mówiła, że oni zawsze tak robią.
Odpowiedziałem, że widocznie robią niezgodnie z prawem.

Dostałem jeszcze informację , że federacja Konsumentów też się czasem myli.

Czekam na telefon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A potrzebny Ci ten młot jeszcze? Ja kiedys kupiłem przez wekend wykułem co miałem i oddałem i kasa z powrotem. icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawdę mówiąc to nie za bardzo.

Ale tu chodzi o zasady.

Jestem ich klientem od zapewne cos ponad 10 lat jako firma. Jeśli się nie dogadamy to się rozstaniemy. Dla mnie to zero problemów bo po drugiej stronie jest Liroy a pod nosem Castorama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Odpowiedziałem, że widocznie robią niezgodnie z prawem.



Moim zdaniem - nie łamią obowiązującego prawa (dlatego wyżej pisałem o wizerunku).

Art.8.1. wyraźnie mówi, że kupujący ma prawo żądać nieodpłatnej naprawy, lub wymiany na nowy.
Ale art.8.3. mówi o terminie 14 dniowym dla sprzedawcy, w którym ma się on ustosunkować do tego żądania.
W zasadzie sprzedawca w tym terminie ustosunkował się do żądania i naprawił sprzęt - w zgodzie z przepisami.
Gdyby upłynął ten 14 dniowy termin, sprzedawca musiałby spełnić żądanie wymiany sprzętu - zgodnie z przepisami (art.8.3.).

Ale, naprawa sprzętu mimo, że w rzeczonym terminie, nie zamyka roszczeń w zakresie wymiany na nowy - bo to tylko dotrzymanie terminu co do uznania (bądź nieuznania) przez sprzedawcę, żądania kupującego (żaden przepis nie określa, że takie żądanie musi spełnić - poza obowiązkiem dostarczenia sprzętu bez wady.

Zwracam również uwagę na to, że w art.8.1. jest sformułowanie "kupujący może żądać" (naprawy lub wymiany), a z art. 8.3. wynika jednoznacznie, że sprzedawca musi to żądanie spełnić wydając towar zgodny z umową, ale po myśli kupującego, tylko w przypadku niedotrzymania 14 dniowego terminu.

Tak więc, moim zdaniem, w tym przypadku nie można mówić o omijaniu prawa, tylko o "moralnej" plamie na wizerunku firmy. icon_mrgreen.gif

Cytat

Jestem ich klientem od zapewne cos ponad 10 lat jako firma.



Ale ten młot zakupiłeś nie na firmę ?
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście że nie na firmę.

ja trzymam się interpretacji że to klient decyduje. Firma może się z tym niezgodzie jeśli nie ma tego sprzętu akurat i udowodni ze ściągniecie jego wiązałoby sie z nadmiernymi kosztami.

Ale oczywiście chodzi tez o wizerunek i postawę pro konsumencką.





Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zwracam również uwagę na to, że w art.8.1. jest sformułowanie "kupujący może żądać" (naprawy lub wymiany), a z art. 8.3. wynika jednoznacznie, że sprzedawca musi to żądanie spełnić wydając towar zgodny z umową, ale po myśli kupującego, tylko w przypadku niedotrzymania 14 dniowego terminu.


Z tym pozwolę sobie się nie do końca zgodzić.
Po pierwsze:
- Niedotrzymanie 14 dniowego terminu przez sprzedawcę skutkuje prawem konsumenta do żądania zwrotu gotówki, do czego na samym wstępie nie ma prawa.
Po drugie:
- Zapis art. 8.1. mówiący że "kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę
albo wymianę na nowy"

Jest to zobowiązanie przemienne i na podstawie art. 365 § 1 Kodeksu Cywilnego - wybór należy do Konsumenta - sprzedawca nie może wcześniej sam narzucić sposobu załatwienia reklamacji.
Tyczy się to również samego sposobu załatwienia reklamacji - niezgodność towaru z umową vel reklamacja z tytułu gwarancji.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z tym pozwolę sobie się nie do końca zgodzić.
Po pierwsze:
- Niedotrzymanie 14 dniowego terminu przez sprzedawcę skutkuje prawem konsumenta do żądania zwrotu gotówki, do czego na samym wstępie nie ma prawa.



Przyznam, że takiej interpretacji nie słyszałem - z czego wynika ?

Cytat

Po drugie:
- Zapis art. 8.1. mówiący że "kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę
albo wymianę na nowy"

Jest to zobowiązanie przemienne i na podstawie art. 365 § 1 Kodeksu Cywilnego - wybór należy do Konsumenta - sprzedawca nie może wcześniej sam narzucić sposobu załatwienia reklamacji.
Tyczy się to również samego sposobu załatwienia reklamacji - niezgodność towaru z umową vel reklamacja z tytułu gwarancji.



Ależ nie narzuca - przynajmniej formalnie, (babl był icon_redface.gif icon_cool.gif )

Cytat

Uprawnienie do wyboru przysługuje z ustawy konsumentowi.
Wykonanie tego uprawnienia nie ma charakteru przemiennego w tym sensie, że w razie niemożności spełnienia żądania, np. wymiany, nie przysługuje mu świadczenie odszkodowawcze, ale aktualizuje się drugie uprawnienie żądania naprawy - lub odwrotnie.

Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam się z kolegą. Jako konsument zostałem postawiony przed faktem dokonanym. Spytano się jakie mam wobec Praktikera żądania ale nie potraktowano ich na serio.

Myślę, że to głównie przez takie postępowanie postanowiłem nie odpuszczać bo poczułem się normalnie olany . Tj ja sobie a oni sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przyznam, że takiej interpretacji nie słyszałem - z czego wynika ?


Za Federacją Konsumentów:
Cytat

Zwrotu pieniędzy możemy domagać się tylko wtedy, gdy niezgodność towaru z umową jest istotna i wystąpi choć jedna z następujących sytuacji:

• sprzedawca nie jest w stanie doprowadzić towaru do stanu zgodnego z umową poprzez wymianę ani naprawę, bowiem jest to niemożliwe lub wymaga nadmiernych kosztów;

naprawa albo wymiana nie została wykonana przez sprzedawcę w odpowiednim czasie;

• naprawa albo wymiana naraża kupującego na znaczne niedogodności.


Art. 8. 4. mówi o niedotrzymaniu terminu przez sprzedawcę.
Jeśli mowa o odpowiednim czasie to również tyczy się to czasu jaki sprzedawca ma na ustosunkowanie się do pisma reklamacyjnego.
Brak takiego ustosunkowania oznacza że sprzedawca godzi się na roszczenia kupującego, a ten ma prawo do wystąpienia w tym momencie (w oddzielnym piśmie) o odstąpienie od umowy.
Podobnie sprawa się ma odnośnie "odpowiedniego czasu".
Jeśli strony nie ustalą inaczej, za "czas odpowiedni" należy przyjąć ten jaki jest zapisany w warunkach gwarancji danego produktu odnośnie czasu jaki został przewidziany na usunięcie usterki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A potrzebny Ci ten młot jeszcze? Ja kiedys kupiłem przez wekend wykułem co miałem i oddałem i kasa z powrotem. icon_redface.gif



Pamiętacie taki film "Blair Witch Project"? Miał kampanię reklamową, głównie w internecie.
Ten film ludzie nakręcili bez kamery, a ściśle mówiąc: pożyczyli pieniądze, w piątek kupili kamerę, w weekend nakręcili materiał, a w poniedziałek zwrócili kamerę, bo "nie spełniała oczekiwań". I oddali kasę. icon_biggrin.gif
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak dla mnie jest to zbyt daleko idąca nadinterpretacja, nie mająca zupełnie odbicia w przepisach dla takiego przypadku - do obalenia przez studenta I roku prawa.

Akurat ten przepis (art.8.3) dotyczący tego (omawianego) przypadku w zakresie informacji sposobu załatwienia żądania zgodnego z art.8.1.
Termin 14 dniowy, to tylko ustawowy termin dla podjęcia przez sprzedawcę decyzji co przyjęcia i spełnienia żądań w zakresie reklamacji. Po tym terminie (bez ustosunkowania się sprzedawcy) wszelkie roszczenia kupującego muszą być spełnione.
Natomiast termin wykonania żądania reklamacyjnego, jest ustalany między stronami (art.8.4.)

Oczywiście, moim zdaniem.

Ps. Zwróć też uwagę na zapis w "Zgłoszeniu ..." - w "Postanowieniach" sprzedawca zobowiązuje się ..... telefonicznego powiadomienia o sposobie załatwienia reklamacji (co zostało przez sprzedawcę dokonane, w terminie ustawowym 14 dni, art.8.3.).
I tak na marginesie, w tych postanowieniach "złamano" prawo "strasząc" kupującego, że jeśli nie odbierze towaru w terminie, to będzie naliczana opłata magazynowa.
Niezgodność z przepisami polega na tym, że "ominięto" prawo kupującego do negocjacji, co do sposobu załatwienia reklamacji (naprawienie/wymiana).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę że Praktiker nie powiadomił mnie nie o sposobie ( w znaczeniu będzie zrobiona naprawa) tylko już o samych skutkach (została dokonana naprawa).

Może dla tego , że na wstępie poinformowałem , że naprawa mnie nie interesuje. Co też zostało napisane w żądaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Może ma więcej niż jedną sztukę i sprzęt rotuje w rękach bez przerw w wykonawstwie..,
a ten po wymianie trafia na koniec kolejki.
Czasami chodzenie pod górkę potrafi dotlenić mózg icon_biggrin.gif


Własnie nie, ma po jednej sztuce icon_biggrin.gif jak dla mnie to dziadowanie, bo policzyć czas i pieniądze stracone na dojazdy do sklepu to kupiłby porządnej marki i porządny sprzęt i służyłby mu, ale cóż ja na to mogę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dziś złożyłem odpowiednie pismo do Praktikera. Wydaje mi się jednak że nie ma tam kompetentnej osoby do udzielenia mi odpowiedzi.

Pani była zdziwiona, że nie chciałem wziąć naprawionego młota. Mówiła, że oni zawsze tak robią.
Odpowiedziałem, że widocznie robią niezgodnie z prawem.

Dostałem jeszcze informację , że federacja Konsumentów też się czasem myli.

Czekam na telefon

gdybyś choć przeczytal instrukcje stosował narzędzie zgodnie z przeznaczeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

gdybyś choć przeczytal instrukcje stosował narzędzie zgodnie z przeznaczeniem.


Co chcesz przez to powiedzieć? że młotem udarowym rąbał drewno icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cytat


Dziś złożyłem odpowiednie pismo do Praktikera. Wydaje mi się jednak że nie ma tam kompetentnej osoby do udzielenia mi odpowiedzi.

Pani była zdziwiona, że nie chciałem wziąć naprawionego młota. Mówiła, że oni zawsze tak robią.
Odpowiedziałem, że widocznie robią niezgodnie z prawem.

Dostałem jeszcze informację , że federacja Konsumentów też się czasem myli.

Czekam na telefon


gdybyś choć przeczytal instrukcje stosował narzędzie zgodnie z przeznaczeniem.


Jaką instrukcję... obsługi Praktikera czy Federacji Konsumentów? icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak dla mnie jest to zbyt daleko idąca nadinterpretacja, nie mająca zupełnie odbicia w przepisach dla takiego przypadku - do obalenia przez studenta I roku prawa.


Wychodzi nawet że ta "nadinterpretacja" może być poparta wyrokiem sądowym.
Cytat

Sąd oddalił pozew obciążając mnie kosztami procesu. W krótkim uzasadnieniu stwierdził, że nie należy dosłownie interpretować ustawy konsumenckiej. Złożyłam wniosek o sporzadzenie uzasadnienia wyroku.


A może wystarczy do bycia sędzia w sądzie (I instancji) tylko zaliczenie pierwszego roku prawa?... żartuje teraz oczywiście.


Całość dyskusji pod linkiem
http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/61...-sprzedazy.html

Mowa tam o nieprzekraczalności terminów, braku konkretnego ustosunkowania się sprzedawcy do pisma reklamacyjnego i itp,
a nazwa forum chyba trochę zobowiązuje.

Oczywiście, moim zdaniem. icon_cool.gif icon_smile.gif

Ja Rysiu tak mądry (oblatany) w prawie nie jestem jak Ty, a swoją wiedzę staram się zdobywać kosztem innych.
Ale jak jest precedens to można na nim (choć to nie Ameryka) budować swój pogląd na sprawę. Edytowano przez Jani_63 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Myślę że Praktiker nie powiadomił mnie nie o sposobie ( w znaczeniu będzie zrobiona naprawa) tylko już o samych skutkach (została dokonana naprawa).

Może dla tego , że na wstępie poinformowałem , że naprawa mnie nie interesuje. Co też zostało napisane w żądaniu.


Tak analizuje całe to zagadnienie i powiem, że Praktiker nie musiał Cię powiadamiać o sposobie naprawy bo była to naprawa gwarancyjna a defekt maszyny nie był z Twojej winy więc żadnych kosztów nie poniosłeś z tytułu naprawy.
Gdyby maszyny nie udało się naprawić to wtedy dostałbyś nową albo zwrot gotówki.
A z drugiej strony to tylko się cieszyć, że tak szybko został ten młot naprawiony bo mogło być bardziej kolorowo czytaj uciążliwie. Teraz nic jak tylko tego młota docierać, a jak nie będziesz miał roboty dla niego to sąsiadowi pożycz icon_biggrin.gif póki jest gwarancja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Teraz nic jak tylko tego młota docierać, a jak nie będziesz miał roboty dla niego to sąsiadowi pożycz icon_biggrin.gif póki jest gwarancja.


Lepiej sam, bo padnie, jak tylko skończy się gwarancja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak przeważnie jest, gwarancja się kończy i sprzęt się psuje. Sam tego doznałem jak dobrze pamiętam dwa razy co najmniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tak analizuje całe to zagadnienie i powiem, że Praktiker nie musiał Cię powiadamiać o sposobie naprawy bo była to naprawa gwarancyjna...


Nie do końca.
On nie reklamował towaru z tytułu gwarancji, tylko z tytułu niezgodności towaru z umową.
Praktiker sam ie miał prawa podjąć decyzji o naprawie sprzętu skoro autorushd wyraźnie w piśmie napisał że chce wymienić towar na inny - wolny od wad.
Co więcej, w/g ustawy jeśli usterka wystąpiła w czasie krótszym niż 6 miesięcy od daty zakupu (a u niego wystąpiła) to w/g prawa można mniemać że towar nie był sprawny w momencie zakupu.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz Jani, ta regułka "towar niezgodny z umową" to jest takie naciąganie bo postaw się w roli producenta czy sprzedawcy, nie wku..... by Cie jak ludziska by kupili sprzęt, zrobili sobie robótkę w domu i oddali a w zamian żądali kasy.
Ja uważam, że Praktiker postąpił prawidłowo, sprzęt się zepsuł, przyjęli go w ramach gwarancji i naprawili, gdyby nie naprawili to na pewno oddali by kasę lub nowy sprzęt wolny od wad.
A to, że napisał że chce to widocznie w Praktikerze uznali, że są to roszczenia bezpodstawne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może to i wkurzające z pozycji sprzedawcy, ale sprzedawca mimo ze jest stroną nie jest skazany na straty.
Przy takim załatwianiu sprawy będzie występował regres odpowiedzialności za towar i sprzedawca ma prawo dochodzić poniesionych kosztów od producenta.
A on (producent) wiesz mi, wszelkie koszty obsługi gwarancyjnej ukrył (zaszył) w cenie końcowej produktu.
Zresztą podobnie jak pozostałe koszty, miedzy innymi marketingu/reklamy. icon_biggrin.gif


edit: literówka Edytowano przez Jani_63 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja rozumiem wszystko, ale patrze na całość a raczej staram się patrzeć obiektywnie, bo zakładając że tak jest to takim prawom podlega każdy zakupiony towar, prawda? Więc załóżmy, że kupuję samochód, i po 4 miesiącach odwidziało mi się i bo coś nie teges z autkiem i żądam zwrotu pieniążków albo nowe auto, i czy tak jest? icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawy przykład zapodałeś. icon_wink.gif

Jeśli to "coś nie teges" jest wadą istotną (np. tłoki wyszły bokiem i samochód nie chce odpalać nawet na krawacie icon_lol.gif ) to powinien podlegać wymianie.
Tyle że obawiam się że sama ustawa w takim przypadku sprawy nie nie załatwi i bez sprawy sądowej się nie obejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tak analizuje całe to zagadnienie i powiem, że Praktiker nie musiał Cię powiadamiać o sposobie naprawy bo była to naprawa gwarancyjna ..........



I to jest podstawowy błąd w "rozumowaniu" - gwarancja nic do tego nie ma.
Warunki kiedy i jak obowiązuje gwarancja ustala producent.
Przy niezgodności towaru z umową jest tylko jeden punkt - towar ma być sprawny.

Konsument ma prawo wyboru sposobu załatwienia "niezgodności", a sprzedawca w ciągu 14 dni musi zawiadomić konsumenta, czy taki sposób załatwienia "niezgodności" akceptuje - jeśli nie zawiadomi w podanym czasie, to z mocy prawa uznaje wszystkie roszczenia kupującego.

Ps. Były przypadki orzeczeń sądowych co do "niezgodności" w samochodach - warunki gwarancyjne nie były brane (przez sąd) pod uwagę, bo to konsument wybiera sposób załatwienia reklamacji - czyli gwarancja, czy "niezgodność".

Ps2. I dla przypomnienia - to wszystko w przypadku kiedy towar nie jest zgodny z umową - upraszczając nie jest sprawny.
Sprawny towar nie podlega ustawie - czyli nie można oddać towaru sprawnego (poza nielicznymi wyjątkami)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I to jest podstawowy błąd w "rozumowaniu" - gwarancja nic do tego nie ma.
Warunki kiedy i jak obowiązuje gwarancja ustala producent.
Przy niezgodności towaru z umową jest tylko jeden punkt - towar ma być sprawny.

Konsument ma prawo wyboru sposobu załatwienia "niezgodności", a sprzedawca w ciągu 14 dni musi zawiadomić konsumenta, czy taki sposób załatwienia "niezgodności" akceptuje - jeśli nie zawiadomi w podanym czasie, to z mocy prawa uznaje wszystkie roszczenia kupującego.

Ps. Były przypadki orzeczeń sądowych co do "niezgodności" w samochodach - warunki gwarancyjne nie były brane (przez sąd) pod uwagę, bo to konsument wybiera sposób załatwienia reklamacji - czyli gwarancja, czy "niezgodność".

Ps2. I dla przypomnienia - to wszystko w przypadku kiedy towar nie jest zgodny z umową - upraszczając nie jest sprawny.
Sprawny towar nie podlega ustawie - czyli nie można oddać towaru sprawnego (poza nielicznymi wyjątkami)


Tylko widzisz, każdy kij ma dwa końce,w chwili zakupu towar był sprawny taka jest prawda która dla swoich potrzeb można tak naciągnąć aby nam pasowało czyli nazywając rzeczy po imieniu skłamać.
Jak oddawałem aparat fotograficzny na gwarancji do sklepu to pani mnie poinformowała, że jeżeli uznają moja winę to zostanę o tym poinformowany, jeżeli to będzie wina producenta dostane sprzęt sprawny (nie powiedziała czy nowy czy po naprawie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×