Skocz do zawartości

Galeria fuszerki - komentarze


Recommended Posts

  • 2 tygodnie temu...
Gość mhtyl
Cytat

No dobra, to ja pokaze instalacje elektryczna (zeby nie bylo watpliwosci, ona jest juz PO zrobieniu i skasowaniu 920 zl przez elektryka icon_smile.gif ). Zeby nie zameczac - tylko kilka fot.


Nie mow ze mu zaplaciles! Jak mozna cos takiego zrobic a tym bardziej czlowiek ktory jest niby elektrykiem.
Link do komentarza
Witam. Redakcja napisał
Cytat

wieniec kończy się na rogu budynku i nie zawija się w szczyt.


z tego co mi architekt powiedział to wieniec wcale nie musi się zawijać w szczyt obciążenie dachu przenoszone jest poprzez słupy na wieniec na stropie i wystarczą jak są zrobione na ściance kolankowej, słupy muszą być jak najbardziej. Co o tym myśleć.
Pozdrawiam
Link do komentarza
Cytat

Witam. Redakcja napisał

z tego co mi architekt powiedział to wieniec wcale nie musi się zawijać w szczyt obciążenie dachu przenoszone jest poprzez słupy na wieniec na stropie i wystarczą jak są zrobione na ściance kolankowej, słupy muszą być jak najbardziej. Co o tym myśleć.
Pozdrawiam


Architekt dobrze ci powiedzial, ale nie dokonca bo wieniec moze byc prosty, w ksztalcie C (zawija sie na sztyt) albo dookola scian kolankowych lub wogole moze go nie byc to uzaleznione jest od rozpietosci murow i rodzaju dachu (wiezby) no i od wysokosci scianki kolankowej.
Link do komentarza
Cytat

To dluga historia, ale tak, dostal prawie 900 zl za te "robote". icon_smile.gif



Nie wiem ile pracy zostało zlecone za te 900zł, ale jeśli robił instalację w całym domku to sama odpowiedziałaś sobie na pytanie, dlaczego tak Ci spierniczył tą robotę.
Za 900zł to elektryka nie znajdziesz, co najwyżej jakiegoś pijusa albo fajtłapę. Założę się, że nie dostałaś na to żadnej dokumentacji technicznej.
Sprawdzajcie tych "fachowców" poprzez sprawdzenie ich poprzednich zleceń i czy posiadają aktualne uprawnienia. Montaż musi zakończyć się przeprowadzeniem pomiarów i wydaniem oświadczenia o stanie technicznym instalacji. Jeśli tego nie masz to (odpukać w niemalowane) w razie problemów ubezpieczyciel nie przyzna odszkodowania.
Oby się nie okazało, że ten fuszerant zostawił Ci jakieś niespodzianki w ściankach.

Zdarza mi się poprawiać po takich partaczach a kosztuje to więcej niż wykonanie instalacji od początku.

Link do komentarza
Cytat

Każdą robotę na instalacji wewnętrznej kończysz pomiarami i protokółem skuteczności? WĄTPIĘ.



Nie każda musi być zakończona pomiarem i protokołem, ale mowa była do margaretki.
Margaretka zamieściła foty z których ewidentnie wynika, że jest to instalacja w Jej nowo wybudowanym domu . Tego typu prace powinien wykonać fachowiec z uprawnieniami , i tak - koniecznie zakończyć je protokołem i pomiarami - ode mnie wymagano tego w Vattenfallu przy spisywaniu umowy , musiałam także dołączyć te dokumenty do dokumentacji odbiorczej domu.
Link do komentarza
Przed załączeniem zasilania wykonuję pomiar Rizo. Po załączeniu zasilania umawiam się z klientem na pozostałe pomiary. Jeśli klient nie chce protokołu pomiarów to zostawiam go sobie, na tzw. pokrycie tyłka w przyszłości. Jeśli klient zleca również montaż osprzętu to jeszcze raz mierzę gniazdka. Gdy nas nie ma na budowie to różne rzeczy się dzieją. A to hydraulik przetnie przewód, a to tynkarz zatynkuje wypust albo puszkę a to ktoś połączy przerwany przewód, ale w taki sposób, że szkoda gadać. Oczywiście nikt nikomu się nie przyzna i wina spada na elektryka, no chyba że ma spadochron w postaci protokołu, który podpisał mu inwestor.
Link do komentarza
Cytat

Nie wiem ile pracy zostało zlecone za te 900zł, ale jeśli robił instalację w całym domku to sama odpowiedziałaś sobie na pytanie, dlaczego tak Ci spierniczył tą robotę.
Za 900zł to elektryka nie znajdziesz, co najwyżej jakiegoś pijusa albo fajtłapę. Założę się, że nie dostałaś na to żadnej dokumentacji technicznej.
Sprawdzajcie tych "fachowców" poprzez sprawdzenie ich poprzednich zleceń i czy posiadają aktualne uprawnienia. Montaż musi zakończyć się przeprowadzeniem pomiarów i wydaniem oświadczenia o stanie technicznym instalacji. Jeśli tego nie masz to (odpukać w niemalowane) w razie problemów ubezpieczyciel nie przyzna odszkodowania.
Oby się nie okazało, że ten fuszerant zostawił Ci jakieś niespodzianki w ściankach.

Zdarza mi się poprawiać po takich partaczach a kosztuje to więcej niż wykonanie instalacji od początku.



Prooooosze Cie, popatrz na te zdjecia jeszcze raz i zobacz, czy tak wyglada domek i czy tak wygladaja nowo postawione karton-gipsy. icon_smile.gif To jest mieszkanie, najwyzej 30 punktow, i trzeba bylo jedynie schowac kable wiszace nad niegdys podwieszanym sufitem, gniazdka i wylaczniki juz w zasadzie byly. Naprawa tego nie kosztowala na szczescie kroci, po prostu 900 zl wywalone w bloto, nie pierwsze, nie ostatnie zreszta.
Link do komentarza
Cytat

Prooooosze Cie, popatrz na te zdjecia jeszcze raz i zobacz, czy tak wyglada domek i czy tak wygladaja nowo postawione karton-gipsy. icon_smile.gif



ze zdjęć jednoznacznie nie wynika , ale patrząc na np. to zdjęcie - też obstawiałam domek :

Obraz024.jpg

a pierniczyć można wszystko ... nawet tak, żeby kartongipsy w nowo wybudowanym domu tak właśnie wyglądały icon_lol.gif , dlatego najlepiej od razu podawać pełne informacje ... icon_wink.gif
Link do komentarza
Cytat

Prooooosze Cie, popatrz na te zdjecia jeszcze raz i zobacz, czy tak wyglada domek i czy tak wygladaja nowo postawione karton-gipsy. icon_smile.gif To jest mieszkanie, najwyzej 30 punktow, i trzeba bylo jedynie schowac kable wiszace nad niegdys podwieszanym sufitem, gniazdka i wylaczniki juz w zasadzie byly. Naprawa tego nie kosztowala na szczescie kroci, po prostu 900 zl wywalone w bloto, nie pierwsze, nie ostatnie zreszta.



Nie byłem pewien, dlatego też napisałem, że nie wiem ile pracy zostało wykonane.
Nie zmienia to faktu, że spartaczona robota. A jak widzę tę skrzynkę bezpiecznikową za 3,50zł i wykonanie to nie mam pytań.

Dziś spotkałem się z sytuacją, że elektrycy ze spółdzielni zamocowali "esy" w poprzek, bo w pionie im się nie mieściły na tablicy. Porażka.
Link do komentarza
Jaki jest sens kontynuowania tego tematu skoro forumowicze nie wiedzą kto jest autorem tych eksponowanych fuszerek. Dlaczego chronicie tych DZIADÓW?! Niech wszyscy wiedzą kim naprawdę oni są, z imiena nazwiska i pełnego brzmienia firmy, którą reprezentują. Wkrótce opiszę jedną z nich i udekoruję wpis zdjęciami z budowy...Więcej odwagi !
Link do komentarza
Cytat

Jaki jest sens kontynuowania tego tematu skoro forumowicze nie wiedzą kto jest autorem tych eksponowanych fuszerek. Dlaczego chronicie tych DZIADÓW?! Niech wszyscy wiedzą kim naprawdę oni są, z imiena nazwiska i pełnego brzmienia firmy, którą reprezentują. Wkrótce opiszę jedną z nich i udekoruję wpis zdjęciami z budowy...Więcej odwagi !


Sens jest, bo przynajmniej widać jak potrafią pierdzielić robotę fachowcy i że warto na takich uważać icon_smile.gif
Link do komentarza
Nie wiem, czy jest to właściwy wątek, ale spróbuję - najwyżej Redakcja mnie wytnie icon_biggrin.gif
Otóż szykuję się na do bitwy z firmą, która robi(ła) mi izolację zewnętrzną na styropianie i mam w związku z tym pytanie: Czy są jakieś przepisy określające maksymalne "pofalowanie" elewacji, odchyłki od pionu, poziomu, itp. Spotkałem się z czymś takim: "Max 2 mm nierówności i max 3 takie nierówności mierzone łatą 2 m". Tyle, ze nie wiem, czy jest to aktualne i czy tyczy się tylko tynków wewn. czy zewn. też.
Różne niedoróbki mógłbym wybaczyć, ale jak zobaczyłem kilka pęknięć elewacji i po "odstukaniu" kawałków kleju okazało się, ze pod spodem nie ma siatki!!!!!!, to już była przesada... Rozumiem, że ktoś może dać za mały zakład, ale zakład ujemny icon_biggrin.gif (tzn. odstęp pomiędzy siatkami jakieś 5 cm), to już chyba można podciągnąć pod świadome działanie na szkodę klienta. Do tego rura spustowa od rynny zakotwiczona w .... styropianie, ciężki szklano-metalowy daszek na drzwiami przykręcony małymi wkręcikami do kawałka deski, itp. Nie wiem, czy ta rynna i daszek, to już nie podchodzi pod nadzór budowlany, bo wg mnie stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia.
Postaram sie dołączyć kilka zdjęć ku przestrodze...
Mam też kolejne pytania:
Czy kierownik budowy wynajęty przez firmę, którą ja wynająłem do ocieplenia jest w jakikolwiek sposób odpowiedzialny wobec mnie za jakość robót czy mogę dochodzić swoich praw wyłącznie z właścicielem firmy?
Czy taką "pofalowaną" elewację można naprawić?
Jeśli chodzio braki siatki, to zażądam ponownego położenie warstwy kleju z nową siatką, ale to nie załatwi odchyłek dochodzących do 1 cm/2 m. Czy możliwe jest doklejenie na równo np. 2 cm warstwy styropianu i na to dopiero klej z siatką i tynk?

Dodam tylko, ze moi "fachowcy" nie zdążyli z położeniem tynku końcowego przed zimą, więc straty nie są jeszcze tak duże... Mam dziwne przeczucie, że bez sądu sie nie obejdzie, a w naszym kochanym kraju może to trwać latami... icon_sad.gif
Link do komentarza
Cytat

////
Czy kierownik budowy wynajęty przez firmę, którą ja wynająłem do ocieplenia jest w jakikolwiek sposób odpowiedzialny wobec mnie za jakość robót czy mogę dochodzić swoich praw wyłącznie z właścicielem firmy?
/////


W takim układzie sprawę załatwiasz wyłącznie z tym panem pomijając ekipę.
On niech się sam sądzi z ekipą, ty szybciutko ściągniesz pieniążki z jego polisy.
Link do komentarza
Cytat

W takim układzie sprawę załatwiasz wyłącznie z tym panem pomijając ekipę.
On niech się sam sądzi z ekipą, ty szybciutko ściągniesz pieniążki z jego polisy.


Dzięki, ale czy są na to jakieś przepisy? O wiele łatwiej się rozmawia z "argumentem" w ręce... icon_biggrin.gif


Cytat

Nasi znajomi też maja problem z elewacją. Też niedokładnie położono siatkę i efekt jest taki, że po roku tynk popękał i odpada. I też prawdopodobnie skończy się w sądzie. Wzięli biegłego, który zrobił ekspertyzę.


Gdzie najlepiej poszukać takiego biegłego, tzn. w jakiej instytucji? No i ile może wziąć za taką opinię?
Link do komentarza
Odziedziczyłam część domu - i na tym koniec bajki, bo dom ma tak zagmatwane papiery, okazuje się że kierownik budowy uciekł i zniszczył dokumentację, którą musimy teraz odzyskać biegając po urzędach... po za tym jeszcze jest rozprawa o rozdzielenie współwłasności... podejrzewam że tak za 3 lata będzie można powiedzieć że się udało icon_wink.gif
Link do komentarza
Cytat

Odziedziczyłam część domu - i na tym koniec bajki, bo dom ma tak zagmatwane papiery, okazuje się że kierownik budowy uciekł i zniszczył dokumentację, którą musimy teraz odzyskać biegając po urzędach... po za tym jeszcze jest rozprawa o rozdzielenie współwłasności... podejrzewam że tak za 3 lata będzie można powiedzieć że się udało icon_wink.gif



A co, u was nie ma PIIB? Przecie za taki numer kurewnik może stracić uprawnienia! A dokumentację można sporządzić na nowo, tylko trzeba... powołać nowego kurewnika.
Link do komentarza
  • 2 tygodnie temu...
  • 2 tygodnie temu...
  • 2 tygodnie temu...
To ja trochę o sobie ;P
Do dachu mieliśmy "fachowca", że głowa mała. Na umowie:
1. wykonanie więźby
2. wykonanie pokrycia
3. zamontowanie okien dachowych
4. zamontowanie orynnowania
5. obróbki dekarskie i wykończenie kominów

A teraz:
1. więźba krzywa, dachówki nie wszedzie chciały się układać...
2. pokrycie robione metodą "na śledzika" (dachówki są ułożone zapewne w jakiś konkretny sposób, tylko do tej pory nie wiemy w jaki icon_razz.gif)
3. okna poziom trzymały tylko jak leżały na posadzce... Podczas wykańczania poddasza płytami g-k okazało się "niespodziewanie", że trzeba przy oknach poprawiać co się da, bo przy otwieraniu zachodzą... Jak autobus przegubowy...
4. rynny ciekły na każdym złączeniu... Tylko że podczas montażu nie padało, to się nie domyślił nikt wody wlać i sprawdzić icon_sad.gif No i spusty to już było za duże wyzwanie...
5. kominami woda na poddasze wpływała, ale że j.w. deszcz nie padał, to przy montażu wszystko było ok. Wizja lokalna ujawniła dziury w "uszczelnianiu" (nie wiem jak coś, co się nazywa uszczelnianie może być dziurawe, ale ok) i poszły na to prawie dwa uszczelniacze dekarskie. Na jeden komin. Kominy są dwa... w drugim jeszcze nie sprawdzane, bo już nerwy siadały...

Tak, to wszystko można było pilnować w trakcie, owszem. Ale przy dwójce dzieci i limitowanym czasie to ja sobie mogłam... Zresztą, nawet jakbym tam mieszkała w trakcie budowy, to i tak nie wiedziałabym co jest nie tak. Dla mnie fachowiec wie co robi, jakbym umiała sama to bym fachowca nie brała...
Link do komentarza
A czemu wykonawca nie poprawił po sobie, skoro usterki sie ujawniły? Mogłaś zlecić kontrolę jakości robót swojemu kierbudowi. Za dodatkową opłatą, bo przeważnie wykończeniówki to on nie kontroluje. Niewielką przecież, bo straciłabyś dwieście złotych i miała spokojną głowę. Chociaż więźbę powinien sprawdzić gratis. A także odstępstwa od projektu np. związane z oknami.
Link do komentarza
Cytat

A czemu wykonawca nie poprawił po sobie, skoro usterki sie ujawniły? Mogłaś zlecić kontrolę jakości robót swojemu kierbudowi. Za dodatkową opłatą, bo przeważnie wykończeniówki to on nie kontroluje. Niewielką przecież, bo straciłabyś dwieście złotych i miała spokojną głowę. Chociaż więźbę powinien sprawdzić gratis. A także odstępstwa od projektu np. związane z oknami.



Szczerze mówiąc, to dopiero po fakcie zaczęło to wszystko wychodzić. Dla mnie dach jak dach, nie wiedziałam jak te dachówki powinny leżeć, to myślałam że jest ok. Tak samo reszta. Dopiero po trochu każdy mi przetłumaczał jak być powinno. Niby umowę mam, ale współpracę skończyliśmy w bardzo niemiłej atmosferze. Teraz nie wiem, czy mogę ubiegać się o jakieś odszkodowanie czy coś...
Link do komentarza
Gość mhtyl
A tyle razy było pisane, aby sprawdzać fachowców co, gdzie, jak , u kogo robili. Jak nie mają czego się wstydzić to powiedzą bez problemu a jak spieprzą to na pewno się tym nie pochwalą.Masz umowę to połowa sukcesu, druga to połowa to długo potrwa ,ale sprawę masz wygraną.
Link do komentarza
Cytat

W takim układzie sprawę załatwiasz wyłącznie z tym panem pomijając ekipę.
On niech się sam sądzi z ekipą, ty szybciutko ściągniesz pieniążki z jego polisy.


Nie masz podstaw dochodzenia odszkodowania od Kierownika. Umowa nie była podpisana z nim tylko Wykonawcą. Na Kierownika możesz jedynie złożyć skargę w IIB o niedopełnieniu obowiązków.
Link do komentarza
  • 2 tygodnie temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Utwórz nowe...