Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

abdom

Uczestnik
  • Posty

    280
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    2

Wszystko napisane przez abdom

  1. Nie tego się spodziewałem... Szybciej bym chyba cały ten swój styropian w palcach na kulki porozdzielał niż skonstruował taką maszynę... I skąd tu wziąć walec od ksero, napęd, obudowę, itp... To ma sens, jak się planuje naprawdę duży przerób. Co innego pożyczyć na jedeń dzień Może Byś powiedział, kto się nie bał i zwinął Ci to cudo? Skrzykniemy paru chłopaków i odbijemy
  2. Uzbierało mi się trochę takiego styropianiu i z lekka mi przeszkadza a z drugiej strony muszę też zrobić styrobeton. Rozdrabniarka bardzo by mi się przydała... Czy udało Ci się może odszukać to zdjęcie? Jeśli nie, to może chociaż jakiś mały rysunek poglądowy? ... Please... Jakoś nie za bardzo to kojarzę - wkręty wkręcane od środka - to ten walec jekiejś większej średnicy, co? Z czego zrobiony? Jak połączyć go z napędem - chyba wiertarką, tak?
  3. No trzeba by... Kilka dni temu zamówiłem w agito towar, wpłaciłem pieniądze i..... wchodzę na forum, a tu taki temat Na szczęście towar dostałem szybko i bez problemów, więc albo miałem szczęście albo autorushd wcześniej pecha
  4. Kable nie zostały pokryte odp. grubością tynku, tylko praktycznie są z nim zlicowane. Tynk "żyje" - pobiera i oddaje wilgoć z otoczenia, co ma wpływ na minimalną zmianę intensywności koloru. Jeżeli dotyczy to całych ścian, to jest niezauważalne. "Plastik" (kabel) nie bierze w tym udziału, więc się odznacza. Do tego pewnie jeszcze może dojść większe osiadanie kurzu w pobliżu kabla. Nie wiem, czy gruntowanie tu pomoże. Myślałeś może o tapecie z włókna szklanego, do malowania? Najlepiej takiej, z grubą fakturą, żeby dobrze rozpraszać światło - powinno pomóc. Zakładam, że pomysły w stylu: wypruj te kable ze ścian, wkuj głębiej, pokryj ściany dodatkową warstwą tynku nie wchodzą w rachubę...
  5. Nikt Ci na to nie odpowie jednoznacznie, bo się nie da... Samonośne betonowe schody na pierwsze piętro, to potężna konstrukcja wymagająca rozbudowanych i skomplikowanych szalunków - Chciałbyś to robić sam czy zamówić firmę? Beton jest tani, ale reszta??? W przypadku schodów metalowych (ażurowych), może i trochę za nie Zapłacisz, ale postawić to można "prawie samemu". Koszty materiałów i robocizny często są odwrotnie proporcjonalne. Nie jest to chyba zbyt duży problem, żeby zebrać oferty z kilku firm na obydwie wersje i sobie porównać? Pomyślałeś może o jakimś zadaszeniu - tu aż prosi się jakaś klatka schodowa... Schody jednobiegowe z 4. metrów będą miały swoją długość. W zimę, jak zawieje je śniegiem, to można się nieźle na nich wyłożyć... No chyba, ze to dla teściowej BTW: Posłuchaj bajbagi i zacznij od projektu i pozwolenia na budowę...
  6. Mam jeden słup i linię SN w poprzek działki - ciekawe, czy rekompensata chociaż pokryje zwiększone koszty przesyłu...
  7. Też byłem od Adama i nie mogę się zgodzić że Jego sprzęt wygląda lepiej niż masówka. Za to na pewno działa lepiej... A kto trzyma centralę w salonie? Namawianie do czynu karalnego jest również karalne!
  8. W poście #3 nie ma ani słowa nt. kabli ekranowanych. Kable takie można na pewno stosować w instalacji alarmowej (oczywiście z zachowaniem odpowiednich warunków), tylko to mocno podroży rozwiązanie a efekt może być niezauważalny w warunkach domowych. Kable ekranowane typowo stosuje się w przemyśle do przesyłania sygnałów z różnego rodzajów czujników w otoczeniu bardzo silnych zakłóceń. W domu kabel ekranowany można spotkać w sprzęcie audio, łączący np. odtwarzacz ze wzmacniaczem. I znowu: żyły mogą być parowane (kable ze złączami XLR) lub nieparowane (kable ze złączami CINCH) w zależności od wymagań łączonych urządzeń
  9. Wygląda na to, że dla wielu osób kabel ekranowany jest synonimem skrętki a jedno nie ma nic do drugiego. Żyły mogą być parowane lub nie a cały kabel ekranowany lub nie i występują w handlu wszystkie kombinacje powyższych... Rodzaj żył dobiera się w zależności od tego jakie sygnały się przesyła - do sygnałów symetrycznych zaleca się skrętkę. Celowo piszę "zaleca się", ponieważ na przewodach nieparowanych też może działać, ale sygnał będzie bardziej narażony na zakłócenia. Pomijam tu bardzo szybkie transmisje, gdzie wchodzą w rachubę parametry falowe kabli. Podobnie jest w drugą stronę - sygnały niesymetryczne, niezależne, przesyłane w skrętce są narażone na większe wzajemne odziaływanie (przenikanie) i jeżeli "skręci" się linię wyzwalania alarmu z innym sysgnałem, gdzie sporadycznie pojawia się sygnał w trakcie normalnej pracy, to może to spowodować włączenie alarmu. Ale znowu - na krótkich odcinkach będzie raczej działać. Tylko po co się narażać, i modlić o to "raczej". W gotowym domu, raczej trudno wymienia się kable, więc lepiej od razu zrobić tak jak trzeba. Nie znam dobrze Satela, ale nie podejrzewam, żeby pisali, ze nie wolno używać kabli ekranowanych. Co najwyżej, mogą się chwalić, ze nie trzeba takich kabli stosować. Ekrany stosuje się w celu zabezpieczenia przesyłanych sygnałów przed wpływem zewnętrznych pól elektromagnetycznych. Dobra ochrona na pewno nie szkodzi, ale jeśli urządzenia są dobrze zaprojektowane, to przeważnie radzą sobie dobrze na kablach nie ekranowanych, które są znacznie tańsze od ekranowanych. Są miejsca, gdzie kable ekranowane muszą być stosowane, ale nie dotyczy to raczej domów jednorodzinnych. Proponuję więc stosować typy kabli zgodne z zaleceniami producenta sprzętu i co też istotne - dobrego producenta. Przy dzisiejszym zalewie "chińszczyzny" można trafić na prawdziwy badziew.
  10. Oj tam - to właśnie zależy od indywidualnej wrażliwości - jak ktoś się kąpie dwa razy do roku, to może przelatywać mopem przed każdą kąpielą i nic mu nie będzie ...
  11. No to się jedno wyjaśniło.... Skoro w lato jest strasznie gorąco, to w zimę problemem nie jest za słabe grzanie (a przynajmniej nie głównym), tylko totalny brak izolacji. Ja u siebie izolowałem strych dopiero w listopadzie (ostatnia izolacja, która mi została) i mimo, że byłem świadomy całej tej sprawy, to naprawdę się zszokowałem, jaka nastąpiła różnica w domu - a temperatury wtedy były na poziomie +10*. Nie wiem, co by było teraz, gdybym nie zdążył ocieplić... Da się kupić. Ale po co kupować coś, co ktoś może Ci dać za darmo i jeszcze podziękuje ;) Po każdym ocieplaniu elewacji zostają całe wory ścinków, granulek i większych kawałków styropianu. Jak rozpocznie się sezon budowlany, to Rozejrzyj się po okolicy, czy ktoś nie ociepla. Ponieważ utylizacja styropianu jest droga, każdy chętnie pozbędzie się problemu. Musiałbyś tylko rozwiązać problem zmielenia, ale takie tematy już się na forum pojawiały. BTW. Ja ocieplałem u siebie styropianem 2 x 10 cm z przsunięciem + pianka na uzupełnienie ew. szczelin. Miejscami jeszcze grubiej, bo mi pozostawały arkusze różnej grubosci z ocieplania elewacji i spod wylewek. Styropian klejony do podłoża i między sobą Tytanem EOS
  12. Jeśli dzieje się to wyłącznie w czasie takich mrozów jak teraz, to trudno - szmata wystarczy i nic złego się nie stanie W końcu w powietrzu w mieszkaniu musi być jakaś wilgoć, bo inczej wszyscy by się pochorowali na gardło, oczy, skórę, itp. Na bardzo zimnych powierzchniach, taka wilgoć może się wykroplić i trzeba z tym żyć - w końcu to tylko kilka dni w roku (mam nadzieję ) Jeżeli jest to jednak sytuacja stała (żeby nie nazwać "normalna"), to jak już koledzy napisali, jest problem z wetylacją, i to duży. Paradoksalnie, jeśli Chcesz mieć ciepło w domu, to często Otwieraj okna... Wysoka wilgotność "zeżre" każdą ilość ciepła a w mieszkaniu i tak będzie zimno... Drzwi rzadko bywają hermetyczne, szczególnie w blakach z wielkiej płyty...
  13. Przemyślałem temat jeszcze raz i uważam, że opony się nie nadają do tego celu - konstrukcja byłaby zbyt niestabilna i groziła wywróceniem się tego "atlasa" razem z ćwiczącym (tak mi się wydaje). Z pływającą podłogą (drewniany podest) na oponach spotkałem się na sali do dżudo o wymiarach ok. 20 x 20 m. Na tym były cienkie materace a całość spisywał się znakomicie - super amortyzacja upadków a przy okazji nogi nie zapadały się w jakichś grubych materach, jakie czasami są stosowane na twardych podłożach. Wracając do tematu, proponowałbym jak Barbossa płytę osb, ale pod nią kilka warstw płyty wygłuszającej pod panele podłogowe. Ilość warstw do ustalenia doświadczalnie - żeby maksymalnie tłumić drgania (i przy okazji dźwięki), ale żeby całość się nie zaczęła chwiać.
  14. Taka płyta osb jest dobra, ale raczej na rozłożenie obciążenia statycznego na większej powierzchni. Przy obciążeniach dynamicznych za bardzo nie pomoże, bo nadal jest sztywne połączenie sprzętu z podłożem... Lepszym rozwiązaniem byłby sztwna platforma (np. rama z kątownika stalowego wypełniona grubym osb) zawieszona nad podłożem na amortyzujących grubych "stopach" (np. 4 zużyte opony lub coś podobnego). Koszt niewielki a pomoże na 100%
  15. Przerażenie mnie bierze jak czytam takiego posta! Albo jest to barrrdzo głupi żart albe te grzyby zaatakowały już Twój mózg Jak można takie bzdury wypisywać?!?!?! Jeśli zaczął pojawiać się grzyb, to z domem nie jest źle - jest tragicznie!!! I trzeba się tym zająć, póki się jeszcze da. Jak już zauważysz, że ten grzyb jednak przeszkadza zdrowiu, to może już być za późno...
  16. Czy Mógłbyś trochę rozjaśnić, bo nie rozumiem...? Normalnie, instalator jak doprowadza wodę w wyznaczone miejsce, to się nie interesuje jakiego typu będzie bateria, bo rozstaw przyłączy jest standardowy. No chyba, że Masz jakąś nietypową (podtynkową, itp.) baterię i przyłącze jest zrobione konkretnie pod nią, to wtedy mogą być problemy. No i drugie pytanie - dlaczego tak bardzo zależy Ci na zrezygnowaniu z baterii termostatycznej? Może jakieś zdjęcie? Chyba mnie olśniło - czyżby instalator dał zimną wodę z lewej strony? Jeśli tak, to dał d.... Jeśli rozprowadzenie Masz na kolektorach, to moze tu dało by się zamienić rurki, nawet dając jakieś przedłużki - zawsze to lepeij niż rozkuwanie łązienki. Rozwiązanie tymczasowe (ale tylko do baterii z wężem, bez wylewki), to zamontować ją "do góry nogami". Działać będzie, tylko wygląda trochę .......
  17. Termostat da się wyjąć, ale bateria nie będzie działała jak zwykła.... Więc po co wyjmować? W "normalnej" baterii są dwa pokrętła (w różny sposób realizowane, np. z dźwignią lewo-prawo i góra-dół), którymi reguluje się strumień i stosunek zimnej i ciepłej wody. W baterii termostatycznej jest pokrętło do strumienia i do sterowania termostatem. Jeżeli usunie się termostat, to to drugie pokrętło będzie bezużyteczne a temperatura w żaden sposób niesterowalna, a chyba nie o to chodzi...
  18. Chyb ten problem nie taki mały.... Najpierw "te osoby" musiałyby upoważnić producenta do podawania ich danych obcym osobom... Czy Chciałbyś żeby co 2-3 dni jacyś obcy ludzie przyjeżdżali Ci do domu i zwiedzali wszystkie pokoje pod pretekstem kontroli jakości wykonania? Pomysł dobry, ale raczej niewykonalny w dobie ochrony danych osobowych. Raczej proponowałbym zacząć od drugiej strony - popytać sąsiadów, którzy w ostatnich czasach instalowali okna i ich zapytać o opinie nt. firm istalujących i samych okien. Przy okazji można poznać nowych ludzi, coś wypić, itp... Jestem pewien, że wszyscy klienci firm instalujących sejfy zgodzili by się na propozycję bycia "referencją" ...
  19. Akurat w łazience, to można sobie na to pozwolić... W końcu nie przebywa się tam tyle, żeby mogło to być niezdrowe, a za to jak przyjemne... U mnie grzejąca podłogówka w dotyku..... nie jest zimna Tylko tyle - nawet nie mogę powiedzieć, zeby była letnia. Temperaturę mam ustawioną na 21,5 *C
  20. Nie wiem, z czego wynika to przeświadczenie... Podałeś napięcie i pojemność, a z tego w żaden sposób nie wynika, która z nich jest słabsza. Słabsza to taka, z której osiągnie się mniejszą moc, a moc to napięcie znamionowe (podane) i max prąd, jaki można pobrać z tego akumulatora (brak tego parametru). Pojemność nie wiąże się z max prądem - są akumulatory o małych pojemnościach, z których można pobrać bardzo duży prąd (ale krótkotrwale) jak również o dużych pojemnościach, ale max prądzie rzędu 100 mA do poboru przez wiele lat... Co kto lubi Im większa pojemność akumulatora, tym lepiej, bo dłużej można korzystać ze sprzętu. Im wyższe napięcie, tym lepiej, bo dla osiągnięcia wymaganej mocy prąd jest mniejszy, a im mniejszy prąd, tym mniejsze straty na rezystancji wewnętrzenej akumulatora, połączeń, uzwojeń, itp. Im wyższy max pobierany prąd, tym lepiej, bo osiągnie się większą moc. Ale ponieważ cudów nie ma, trzeba się zdecydować na jakiś kompromis...
  21. Jeżeli połączenie ściany z sufitem nie jest równe, to uważam, że nie ma co tego podkreślać i ciągnąć płytki do samej góry. U siebie zastosowałem tak na oko przynajmniej jeden rząd płytek mniej niż na zdjęciach, jeśli chodzi o wysokość i tylko w tych miejscach ścian, gdzie jest to niezbędne do ochrony przed chlapaniem. Uważam, że nie ma co robić "kafelkowej klatki" w łazience, ale to już kwestia gustu....
  22. "Opłacać się", to chyba nie najlepsze sformułowanie odnośnie ogrzewania, ponieważ na tym się nie zarabia, a wręcz traci... To samo można powiedzieć o jeździe samochodem i autobusem - samochodem się nie opłaca a i tak ludzie jeżdżą. Dlaczego? Z wygody albo tysiąca innych powodów... Porównując ogrzewanie gazem i węglem, to gazem będzie zawsze drożej, niezależnie od skuteczności ocieplenia, rekuperacji, itp. Powiedzmy, że 2 razy drożej dla łatwiejszego rachunku. Tylko, że przy domu całkowicie niezaizolowanym będzie np. 8000 zł za gaz i 4000 zł za węgiel a przy bardzo dobrze zaizolowanym: 2000 i 1000. Niby też 2 razy więcej, ale jest jakby różnica I ten 1000 można poświęcić dla wygody, 4000 nie każdy może
  23. Ten błąd występuje na budowach tak często, że można już to uznać jako normę - w końcu norma to większość a nie margines Ponieważ nadproża nie da się już "wcisnąć" w mur żeby zrobić miejsce na dodatkowy pasek styropianu, to jedynym lekarstwem na taką systuację może być zastosowanie w tych newralgicznych miejscach materiału o maksymalnej izolacyjności (czyli też najdroższego, ale będzie go stosunkowo mało; np. "grafitu" czy XPS) a na reszcie, takiego na jaki kogoś stać...
  24. E, no może nie... Przecież pod taką wylewkę można rzucić jakąś starą folię, z dziurami, czy kilka mniejszych kawałków. W końcu to nie ma być prawdziwa hydroizolacją, tylko "spowalniacz" odpływu wody z betonu Tu już trochę Przesadasz. Izolacja od gruntu, to nie żadne fanaberie, bo każdy nowy domu musi ją mieć i na pewno jest to uwzględnione w projekcie. Problem może powstać, jeśli projekt zakłada np. 10 cm izolacji a komuś w ostatnim momencie zamarzy się dom pasywny i bez zmiany poziomów poszczególnych warstw rzuci np. 40 cm styropianu ....
  25. Raczej nie jestem "bardziej doświadczonym forumowiczem", ale pozwolę sobie odpowiedzieć Folia pod pierwszą wylewkę położona była prawidłowo i służy dwóm celom: - żeby beton nie mieszał się z podłożem (nie zanieczyścił się) - żeby woda z betonu za szybko się nie odsączyła do suchego i dobrze przepuszczalnego podłoża (piasek), bo beton źle zwiąże. Jak już beton zwiąże, to można ją wyjąć spod spodu - jak ktoś potrafi /to oczywiście żart/ Natomiast folia na wylewce, to znowu izolacja przed wilogocią izolacji cieplnej (styropianu). Ta musi byc juz zrobiona bardzo dokładnie. Na styropian pójdzie znowu kolejna folia - tak somo, jak ta na samym dnie, do zabezpieczenia przed przecięknięciem wody i betonu pomiędzy arkuszami styropianu jak już będzie wylewana wylewka wierzchnia (np. z podłogówką)
×
×
  • Utwórz nowe...