Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Sławomir

Gdzie szukać oszczędności?

Recommended Posts

an-bud
wykonawcę trzeba też poszczuć psem
i uczyć od małego - "Gryż wykonawcę" - bo to chyba komenda jednak jest częsta i najczęstsza -icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

an-bud
wykonawcę trzeba też poszczuć psem
i uczyć od małego - "Gryż wykonawcę" - bo to chyba komenda jednak jest częsta i najczęstsza -icon_smile.gif




#$@#$% jestem wykonawcą icon_twisted.gif czasem też świadomym inwestorem icon_wink.gif

Inwestorzy też bywają po-po-lu-po icon_wink.gif widziałem grubo ponad pięćset domków i tyle samo inwestorów .... można by godzinami opowiadać o budowlanym cyrku, wszystko można spi..... icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

#$@#$% jestem wykonawcą icon_twisted.gif czasem też świadomym inwestorem icon_wink.gif

Inwestorzy też bywają po-po-lu-po icon_wink.gif widziałem grubo ponad pięćset domków i tyle samo inwestorów .... można by godzinami opowiadać o budowlanym cyrku, wszystko można spi..... icon_lol.gif



bym chciał posłuchać - najbardziej tych po-po-lu-p -cokolwiek-to-oznacza- -icon_smile.gif
Jedziesz na Kulkę?
To poopowiadasz przy piwku........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

bym chciał posłuchać - najbardziej tych po-po-lu-p -cokolwiek-to-oznacza- -icon_smile.gif
Jedziesz na Kulkę?
To poopowiadasz przy piwku........


icon_lol.gif z filmu "Szeregowiec R...." icon_wink.gif

bym pojechał ale ...źimno, daleko, planować lubię dzień wcześniej icon_wink.gif palić na mrozie icon_evil.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

palić na mrozie icon_evil.gif



palimy na mrozie, gadamy, gadamy, palimy - i gadamy..................
skuś sie

potem wracamy, gramy i śpiewamy
potem palimy ........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i tu nam wraca temat projekt gotowy czy indywidualny:) Jeśli wybierzecie projekt gotowy w większości przypadków będzie taniej- ja tak jak pisałam znam panią architekt która robi indywidualny w porównywalnej cenie, ale jeśli weźmiemy pod uwagę podawane tu na forum ceny z wielkich miast gdzie padały kwoty i ponad 10 tys, to zakup gotowego za około 2 tys zwykle daje nam.. lekko 8 tysiecy. No dobra, adaptacja. To daje nam 6,5. A 10 takich oszczędności i jesteście 60 tysięcy do przodu:)
Zdaniem szefa mojej firmy budowalnej który buduje dużo i według rozmaitych projektów, często projekty gotowe często mają właśnie mniej błędów i są lepiej dopracowane technicznie. On nam doradzał jesli znajdziemy taki jak nam odpowiada- kupić gotowy. Projekt który kupiliśmy był podobno bardzo dokładny pod tym względem i bez jakichś znaczących błędów, więc myśle że mogę polecić biuro domenaprojekt.
Podam wam przykład bardzo niedrogo wybudowanego fajnego domku. Znajomi kupili projekt http://archon.pl/gotowe-projekty-domow/dom.../m400ba34e51481 domu w poziomkach. To jest fajny przykład na bardzo tani w wykonaniu dom jeśli komuś zależy na większej liczbie pokoi (im zależało bo mają 3 dzieci). Domek w tej wersji jest faktycznie malutki- myślę że to jest przykład na dom za 200 tysięcy:) - więc troszkę go powiększyli, i podnieśli ścianke kolankową nie zmieniając zasadniczo układu. Uzyskali w tej sposób około 130 m2 powierzchni, troszke większe pomieszczenia. W tej wersji nie za 200 może ale za około 300 tys wprowadzili się do domu wykończonego w całości. Budowali z maxa ocieplonego styropianem, okna pcv dobrej jakości w kolorze, na dachu blachodachówka (tu była oszczędność). Budowała ekipa, kolega pracuje do późna więc sam niewiele mógł robić. Domek jest całkiem funkcjonalny i 5 osobowa rodzina mieszka sobie w nim spokojnie. Każde dziecko ma swój pokój. Przy zainwestowaniu około 100 tys po sprzedaży mieszkania i około 200 tys kredytu mają ratę może o 300 zł wyższą niż płacili opłat za mieszkanie 54 m2! Nie muszę mówić że ogrzanie tak małego, zwartego domku przy dużym udziale kominka kosztuje niewiele. Mieli działkę po rodzicach, więc to był spory kapitał, ale sama budowa nie obciążyła ich bardzo.
Rata kredytu z dopłatą przy 200 tys to niecałe 1000 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zrobiłem sobie kilka projektów, z ciekawości przeszukałem internet i znalazłem prawie identyczne tzn. do małej poprawki icon_wink.gif

warto to przeczytać http://artelis.pl/artykuly/961/jak-wybudow...-za-polowe-ceny

Cytat

palimy na mrozie, gadamy, gadamy, palimy - i gadamy..................
skuś sie

potem wracamy, gramy i śpiewamy
potem palimy ........


a kiedy piwko ? icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
za wiele ciekawostek to tam nie ma
no i te traumatyczne spotkanie za czasów studenckich z błędem w wymiarowaniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
żeś tajemniczy...
co tylko z polecenia, jak TB?

prawda jest taka, że taniej (znacząco) może wybudować człowiek uwikłany w sprawy okołobudowlane
laik sobie nie poradzi, a i kasy nie wysupła na profesjonalnego doradcę, który może się okazać że nim nie jest

pozostaje tylko poznawać wszystko samemu (co moim zdaniem jest stratą czasu) lub bazować na kimś, kto to lepiej wie, planowanie zacząć z rocznym wyprzedzeniem, parcie na tempo jest złym doradcą
czas warto poświęcić na poznanie okolicznego rynku budowlanego, wyszkukanie ofert
policzyć co się opłaca - robić częściowo samemu poświęcając urlop, czas wolny, czy poszukać dodatkowego źródła dochodów, aby sfinansować pomoc
każdy musi indywidualnie do tego podejść, nie ma uniwersalnych rowiązań

a tanio nie musi oznaczać wartości w liczbach bezwzględnych, to też nie jest takie czarne lub białe
  • Lubię to 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

żeś tajemniczy...
co tylko z polecenia, jak TB?



prawie icon_biggrin.gif i robię prawie to samo i inne...
Co do tajemniczości - dość dużo by było pisaniny, a wszystko można podeprzeć przykładami.
Każdy element ma wpływ i wymusza, ogranicza następne wybory, ale odwrotnie też icon_wink.gif
Fundament można zrobić na kilka sposobów, a każdy ma inny koszt... itd.

Pierwszą, najważniejszą decyzją wpływającą na koszt budowy jest jego POWIERZCHNIA

Prowadziłem kiedyś budowę domu coś koło 200m2. Inwestorzy - małolaty, mieszkali w kawalerce, budowa oczywiście kredyt.
Stan surowy zrobiliśmy w około trzy miesiące + przerwy technologiczne icon_wink.gif miesiąc wiązał strop. Wykończenie robił właściciel część oczywiście zlecając innym. Po 2 latach zrobił prawie parter, poddasze zostawiając na "potem"

Kilka działek obok starsi troszkę (około 50-ki) inwestorzy stawiali domek 70 parę m2 razem z poddaszem. Ekipa przyjechała w piątek, pukali trochę młotkami, w sobotę mieli stan surowy otwarty i wykończoną elewacją icon_wink.gif Było to kilka dni przed przerwą technologiczną u "małolatów". Po miesięcznej przerwie wpadłem do "starszych" ... można się wprowadzać.

Znam dużo podobnych ciągnących się latami budów... kończy się kasa i wybory np: zabudowa kuchni czy kominek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

laik sobie nie poradzi,



Znam kilku takich na forum, wiedzę mają dużo większą niż 95% budowlańców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz co?
i tak i nie, bo wiedzą dużo, więcej od niejednego, tylko czy akurat to co trzeba
wydaje mi się, że nie bez znaczenia jest tu doświadczenie, jakiekolwiek aby poznać realia, bo wiedzą można się napompować, tylko jak to potem skonsumować, rozbijając się o prozę życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
an-bud masz rację, ja się zastanawiam z czego to wynika. Mój kolega prowadzi teraz budowę domu... 380 m2!!!! Inwestor nie jest biedny, ale zaznaczam że nie jest to jakiś śpiący na kasie biznesmen, poprostu facet z dobra pensją i tyle. Chyba wogóle nie ma świadomości ile ten dom będzie go kosztował i nie wierzy nikomu że bardzo dużo....
Pamiętam rozmowę z młodym małżeństwem, ona pierwsza praca, on jeździ za granicę i pracuje dorywczo, kilkadziesiąt tys oszczędności, zdolnośc kredytowa 200 tys i działka... i pokazali nam projekt. 200 m2, ogromny bardzo skomplikowany czterospadowy dach a jaskólkami, w kazdej jaskółce łukowate okno balkonowe... (mam jedno takie, kosztowało 3 tys). I za nic nie chcieli nam uwierzyć że to będzie drogi dom oni uważali że się go zbuduje za 250 tys. Od tamtej pory my mieszkamy póltora roku, oni przykryli dachem... wydali wszystko, mieszkają u rodziców w bloku z dzieckiem, ona dorabia po godzinach, perspektywa skończenia domu żadna.... szkoda....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

wiesz co?
i tak i nie, bo wiedzą dużo, więcej od niejednego, tylko czy akurat to co trzeba
wydaje mi się, że nie bez znaczenia jest tu doświadczenie, jakiekolwiek aby poznać realia, bo wiedzą można się napompować, tylko jak to potem skonsumować, rozbijając się o prozę życia



Zasypało mnie, wywrotka śniegu pod bramą a pod garażem ze dwie icon_confused.gif Mam więc trochę czasu na internet icon_lol.gif Mogę trochę napisać, wkleić zdjęcia, chyba że internet padnie (stara linia krusząca się przy wietrze)

Sam wiesz więcej od większości budowlańców- a Masz inny zawód icon_wink.gif "Budowlańcy" w większości się tylko do tego zawodu "przyuczyli"
25 lat temu brakowało chętnych aby otwierać klasy budowlane, a ci co skończyli w 99% staneli w miejscu lub pracują w innych zawodach. (znam to z życia)

Budownictwo wygląda tak jak w tym cytacie
Cytat

Ja najbardziej nie lubię ekip, które próbują uszczęśliwić inwestora na siłę... Jak mówimy, że chcemy 20 cm styro, zaraz patrzą na nas, co najmniej, jak byśmy byli zielonymi ludkami z innej planety. I zaczyna się wykład, że max to 15, ludzie zazwyczaj 10-12 cm dają, itp, itd. To co ja mam dalej z taką ekipą gadać o mostkach, żeby mi styro na ościeżnice okien wjechali, żeby mi attykę dookoła ocieplili- wtedy to na mnie psychiatrę na bank naślą... A buduję niby w wielkim mieście.
Najgorsze są argumenty, bo rozumiem, poruszane ztresztą i w tym wątku dywagacje na temat opłacalności i rachunku ekonomicznego zastosowania np. 18 cm lambda 031, a zwykłego styro gr 20cm- to ma sens. Ale jak się do tego ma argument, bo ludzie dają 10cm ?!
Fakt, że jestem "babą" dodaje tylko pikanetrii w moich rozmowach z fachoffcami.



Cytat

an-bud masz rację, ja się zastanawiam z czego to wynika. Mój kolega prowadzi teraz budowę domu... 380 m2!!!! Inwestor nie jest biedny, ale zaznaczam że nie jest to jakiś śpiący na kasie biznesmen, poprostu facet z dobra pensją i tyle. Chyba wogóle nie ma świadomości ile ten dom będzie go kosztował i nie wierzy nikomu że bardzo dużo....
Pamiętam rozmowę z młodym małżeństwem, ona pierwsza praca, on jeździ za granicę i pracuje dorywczo, kilkadziesiąt tys oszczędności, zdolnośc kredytowa 200 tys i działka... i pokazali nam projekt. 200 m2, ogromny bardzo skomplikowany czterospadowy dach a jaskólkami, w kazdej jaskółce łukowate okno balkonowe... (mam jedno takie, kosztowało 3 tys). I za nic nie chcieli nam uwierzyć że to będzie drogi dom oni uważali że się go zbuduje za 250 tys. Od tamtej pory my mieszkamy póltora roku, oni przykryli dachem... wydali wszystko, mieszkają u rodziców w bloku z dzieckiem, ona dorabia po godzinach, perspektywa skończenia domu żadna.... szkoda....



TRADYCJA icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

że nie bez znaczenia jest tu doświadczenie, jakiekolwiek aby poznać realia, bo wiedzą można się napompować, tylko jak to potem skonsumować, rozbijając się o prozę życia



Podoba mi się powiedzonko Adama MK - "nosisz głowę po to by jej używać"
Kiedyś byłeś bardziej "upierdliwy" , ja też lubię icon_wink.gif

Pamiętasz Twoją odpowiedz na mój post:
Cytat

nawet mi szorty falują


prawie godzinę go szukałem icon_lol.gif

Dla ułatwienia dodam że zostali wyprowadzeni w pole tym tematem Henok, j-j

Zobacz co pisałem w kilku równoległych tematach.

Mi wystarczyło pięć minut na przeczytanie i zrozumienie tabelki

To moje podsumowanie w tamtym temacie / tematach :
Cytat

czytając ten temat, staram zrouzumieć podejście zwolenników isomaxu, widzę nieścisłości i wprowadzanie w błąd. zadaję pytnie okoszty i nic albo odnośnik, albo porównywalne z tradycyjnym. a konkretnie sami uchylają się od odpowiedzi. ze stronki isomaxu przeliczyłem metry całkowite na uzytkowe (jak kupujemy dom czy mieszkanie płacimy za m2 pow użytk. nie za m2 pod ścinami, i to daje nam wyobrażenie wielkości) i wyszło mi coś pomiędzy 1700 a 2300 za m2 pow użtkowej stanu SUROWEGO. a podobno trzeba to jeszcze przemnożyć o ileś % bo to stare ceny!!! ktoś sugerował zę stan deweloperski 1500 za m (tylko jaki? może z działką?) a miało być tak pięknie!!! o stanie deweloperskim żadnych danych nie znalazłem. a jeszcze jedno ZEROENERGETYCZNE dla mnie oznacza to że bydynek jest samowystarczalny i produkuje on prąd, ceipłą wodę, co itd. i może mieć raczej nadwyżki. może i to w tej cenie? założycielka tego tematu od paru dni zatkana chyba realną ceną dochodzi do siebie. dostała wg. mnie ponad milion za jej domek, a gdyby miał być zeroenergetyczny-to ponad 2



dodaje link http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...ighlight=isomax Edytowano przez an-bud (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dla ułatwienia dodam że zostali wyprowadzeni w pole tym tematem Henok, j-j
To moje podsumowanie w tamtym temacie / tematach :
dodaje link http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...ighlight=isomax


Idea ISOMAX-u nie jest zła. Zły był sposób wprowadzenia tego systemu w Polsce. Osoby, które usiłowały rozpropagować ten system w krótkim czasie chciały na tym zbić "kokosy" i to bez większego własnego zaangażowania. Takie podejście powodowało wypaczenia, które mogły skończyć się tylko w jeden sposób :
http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...l=1#post4417802 icon_sad.gif.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Idea ISOMAX-u nie jest zła. Zły był sposób wprowadzenia tego systemu w Polsce. Osoby, które usiłowały rozpropagować ten system w krótkim czasie chciały na tym zbić "kokosy" i to bez większego własnego zaangażowania. Takie podejście powodowało wypaczenia, które mogły skończyć się tylko w jeden sposób :
http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...l=1#post4417802 icon_sad.gif.


Może i zła nie jest, o ile działa icon_wink.gif ja jeszcze muszę dotknąć aby uwierzyć icon_wink.gif Wielu broniło isomax jak niepodległości, chcieliście stawiać w tej technologi, dopiero kosztorys otworzył oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Idea ISOMAX-u nie jest zła.

Zła jest sama idea! Najgorsza jest idea! Dom jest obłożony ( ściany i dach ) ogromnymi ilościami rurek mających zbierać energię słoneczną i ładować "akumulatory" ale nie elektryczne ( bo to byłoby OK) tylko gruntowe. Proszę sobie wyobrazić układ pompowania gdy słońce poświeci na 200m2 powierzchni!!!!
Odprowadzenie takiej ilości energii do gruntu to koszt wyższy od ogrzania dobrze izolowanego domu ogrzewaniem elektrycznym!!!
-Kolejna sprawa - akumulator gruntowy nie jest od spodu izolowany. Większość "fachowców" w Polsce uważa, że jak grunt na temperaturę dodatnią to izolowanie mija się z celem - PATRZ IZOLOWANIE FUNDAMENTÓW ( przyklejanie stryro od zewnątrz) W DOMU NIEPODPIWNICZONYM.
- No i - wykonanie. Zrobienie trwałej i niezawodnej cyrkulacji ciepła zmieniającej się wraz z nasłonecznieniem stron domu, wykonanie ogromnej ilości kolektora ( rura w rurze ) z cienkiej blachy, szczelnie i w sposób by grunt go nie zgniótł, jest praktycznie niemożliwe.
- Na koniec koszty- za ¼ tej kasy, tak zaizoluję dom, że telewizorem go ogrzeję!
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krótka piłka
pokaż pan, jak pan rozwiązujesz problem izolacji przy ścianie fundamentowej w budynku murowanym
o isomaxie nie dyskutuję, przerost formy nad treścią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
an-bud
nie wiem w jakim kontekscie mnie cytujesz, ale zwolennikiem isomaxa nie byłem, nie jestem i nie będę, zresztą zgodnie z zapisami w tamtym(?) temacie, o ile pamiętam byłem przeciwnikiem pewnych "argumentów"

jestem zwolennikiem rozwiązań pasywnych w swej istocie działania, wszystko co się rusza, ma wymuszony napęd, skomplikowany mechanizm, potrzebuje wicej niż minimum enel, może być (a zazwyczaj jest) zawodne w przypadku jej braku
peany n/t rozwiązań polegających na prądzie mnie nie przekonują, bo wystarczy małe halo i wszystko leży
nawet w miejscu gdzie mieszkam zdarzają się braki w dostawie energii, co jest upierdliwe z innych powodów niż przetrwanie, ale....
im prostsze rozwiązania tym łatwiej sobie z nimi poradzić samemu w razie awarii, uniezależnić się od zewnętrznych dostawców nośników
w każdym z przypadków najistotniejsze jest ocieplenie i to takie, które nawet upierdliwą technikę palenia w piecu, sprowadza do przyjemności posiedzenie przed kominkiem lub dorzucenia do pieca raz na kilka godzin
z niecentralnym zadaniowym, pompą ciepła tak nie wyjdzie, z gazowym - też raczej nie, choć automatykę można zasilić z agregatu, w takich przypadkach jeszcze bezwładność może coś uratować więc pozbywanie się jej jest czasami błędem
o marketingowej ekologii nie wspomnę, a tej prawdziwej chyba nie da się realizować

ale ODBIEGAMY OD TEMATU bo to nie o isomaxie wątek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

krótka piłka
pokaż pan, jak pan rozwiązujesz problem izolacji przy ścianie fundamentowej w budynku murowanym



Akurat przy "odwrotnym ociepleniu to pikuś icon_wink.gif ocieplenie ściany jest na styk z ociepleniem podłogi, podobnie jak "kanadyjczyk"


Cytat

an-bud
nie wiem w jakim kontekscie mnie cytujesz, ale zwolennikiem isomaxa nie byłem, nie jestem i nie będę, zresztą zgodnie z zapisami w tamtym(?) temacie, o ile pamiętam byłem przeciwnikiem pewnych "argumentów"

jestem zwolennikiem rozwiązań pasywnych w swej istocie działania, wszystko co się rusza, ma wymuszony napęd, skomplikowany mechanizm, potrzebuje wicej niż minimum enel, może być (a zazwyczaj jest) zawodne w przypadku jej braku
peany n/t rozwiązań polegających na prądzie mnie nie przekonują, bo wystarczy małe halo i wszystko leży
nawet w miejscu gdzie mieszkam zdarzają się braki w dostawie energii, co jest upierdliwe z innych powodów niż przetrwanie, ale....
im prostsze rozwiązania tym łatwiej sobie z nimi poradzić samemu w razie awarii, uniezależnić się od zewnętrznych dostawców nośników
w każdym z przypadków najistotniejsze jest ocieplenie i to takie, które nawet upierdliwą technikę palenia w piecu, sprowadza do przyjemności posiedzenie przed kominkiem lub dorzucenia do pieca raz na kilka godzin
z niecentralnym zadaniowym, pompą ciepła tak nie wyjdzie, z gazowym - też raczej nie, choć automatykę można zasilić z agregatu, w takich przypadkach jeszcze bezwładność może coś uratować więc pozbywanie się jej jest czasami błędem
o marketingowej ekologii nie wspomnę, a tej prawdziwej chyba nie da się realizować

ale ODBIEGAMY OD TEMATU bo to nie o isomaxie wątek


Cytowałem wyłącznie do porównania z TB. Co do j/w mam podobne zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Akurat przy "odwrotnym ociepleniu to pikuś icon_wink.gif ocieplenie ściany jest na styk z ociepleniem podłogi, podobnie jak "kanadyjczyk"
.....


ok, idziemy wyżej - strop (niedrewniany)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ok, idziemy wyżej - strop (niedrewniany)


I tu jestem za dopasowaniem konstrukcji do całości, albo drewniany, albo stropodach z wiązarów aby było łatwo, tanio i przyjmnie.
Można znaleźć inne problemowe miejsca np; połączenie ścian nośnych wewnętrznych z zewnętrznymi. Osobiście mam alergię na schody, lubię tylko parterówki. Jak ktoś lubi wieżowce, balkony (mając działkę icon_wink.gif ) to jego problem, jego kasa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I tu jestem za dopasowaniem konstrukcji do całości, albo drewniany, albo stropodach z wiązarów aby było łatwo, tanio i przyjmnie.
Można znaleźć inne problemowe miejsca np; połączenie ścian nośnych wewnętrznych z zewnętrznymi. Osobiście mam alergię na schody, lubię tylko parterówki. Jak ktoś lubi wieżowce, balkony (mając działkę icon_wink.gif ) to jego problem, jego kasa.


Zapraszam na budowę - stropy betonowe i idolacja od środka - co za problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to strzel pan fotkę, po kiego mamy ganiać gdzieś na zadupie
w końcu przez te 21 lat doświadczeń jakaś fotka powinna powstać
rozumiem, że zawsze z polecenia i portfolio nie potrzebne, lae z własnej próżności, coś powinno powstać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zapraszam na budowę - stropy betonowe i idolacja od środka - co za problem?


Prawie wszystko można...tylko co będzie tańsze dla inwestora ??? pompą też można ogrzewać icon_wink.gif Edytowano przez an-bud (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Prawie wszystko można...tylko co będzie tańsze dla inwestora ???


Izolacja od środka daje tyle, że nieopłacalny jest centralny system ogrzewania. Różnica w kosztach jest mniejsza niż różnica miedzy pośrednim ogrzewaniem a bezpośrednim. Czyli inwestorowi się opłaca. Dostaje po dupie tylko rynek instalacyjny i budżet państwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Izolacja od środka daje tyle, że nieopłacalny jest centralny system ogrzewania. Różnica w kosztach jest mniejsza niż różnica miedzy pośrednim ogrzewaniem a bezpośrednim. Czyli inwestorowi się opłaca. Dostaje po dupie tylko rynek instalacyjny i budżet państwa.


Wolę dwa w jednym tzn. dobre ocieplenie i tanio zrobione. Strop betonowy w parterówce to wyrzucanie kasy icon_wink.gif trzeba łączyć konstrukcję z konkretnym rozwiązaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zła jest sama idea! Najgorsza jest idea! Dom jest obłożony ( ściany i dach ) ogromnymi ilościami rurek mających zbierać energię słoneczną i ładować "akumulatory" ale nie elektryczne ( bo to byłoby OK) tylko gruntowe. Proszę sobie wyobrazić układ pompowania gdy słońce poświeci na 200m2 powierzchni!!!!
Odprowadzenie takiej ilości energii do gruntu to koszt wyższy od ogrzania dobrze izolowanego domu ogrzewaniem elektrycznym!!!
-Kolejna sprawa - akumulator gruntowy nie jest od spodu izolowany. Większość "fachowców" w Polsce uważa, że jak grunt na temperaturę dodatnią to izolowanie mija się z celem - PATRZ IZOLOWANIE FUNDAMENTÓW ( przyklejanie stryro od zewnątrz) W DOMU NIEPODPIWNICZONYM.
- No i - wykonanie. Zrobienie trwałej i niezawodnej cyrkulacji ciepła zmieniającej się wraz z nasłonecznieniem stron domu, wykonanie ogromnej ilości kolektora ( rura w rurze ) z cienkiej blachy, szczelnie i w sposób by grunt go nie zgniótł, jest praktycznie niemożliwe.
- Na koniec koszty- za ¼ tej kasy, tak zaizoluję dom, że telewizorem go ogrzeję!


Jak może się Pan wypowiadać na temat idei tego systemu, skoro z powyższego opisu wynika, że zupełnie jej Pan nie zna.
Nie tylko w elektronice jest postęp. W instalacja pompowych również. Do obsługi układu, o którym Pan pisze, oczywiście zaprojektowanego z głową, wystarczy pompka obiegowa o mocy 20-30W (np. taka : http://www.lfp.com.pl/typy/dom_ogrod,efekta .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak może się Pan wypowiadać na temat idei tego systemu, skoro z powyższego opisu wynika, że zupełnie jej Pan nie zna.
Nie tylko w elektronice jest postęp. W instalacja pompowych również. Do obsługi układu, o którym Pan pisze, oczywiście zaprojektowanego z głową, wystarczy pompka obiegowa o mocy 20-30W (np. taka : http://www.lfp.com.pl/typy/dom_ogrod,efekta .


Byłem w takich domach... A Pan? Pompka do transportu "ciepła ze słońca" z powierzchni 200 m2 ... 30W - naprawdę Pan tak by zrobił? - tam było trochę więcej!
Widziałem takie pompki do 2 m2… mylę się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli chcecie oszczędzić spore pieniądze to moja rada
.. weż dobrego murarza , tynkarza , i szczyptę wyjątkowego pomocnika a zaoszczędzisz
-na materiałach wykończeniowych
- na robociżnie pożnieszych majstrów , (nie będą sprowadzać ścian do pionu, a podłóg do poziomu, balkony będą równe i stropy też
to jest klucz do oszczędności bo pożniejsze wyprowadzanie scian i pozostałe poprawki są cholernie drogie
pozdrawiam

Edytowano przez the_piotr (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wylewanie posadzek można zrobić agregatem, koszt 10zł/m2 i domek robią w dzień, może 2. Pytałem sąsiada budowlańca i wylewanie ręczne to koszt 20zł/m2. Do tego dochodzi oczywiście materiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
joł braders
tak sobie poczytuje forum od dosc dawna
i mam takie nieodparte wrazenie
że dla wiekszosci forumowiczow oszczedzanie bedzie baaardzo trudne lub wrecz niemozliwe
z prostych przyczyn
trudno oszczedzac na :
1.pomnikach (ma stać pińćset lat a moze i dłużej)
2.symbolach statusu (dom nie moze wygladac jak szopa etc.)
3.marzeniach (nasze/moje życiowe marzenie)
4.hobby
jesli traktuje sie "budynek mieszkalny" w jedenej z powyższych kategori
to oszczedzanie jest praktycznie niemozliwe i tyle
zeby nie było ja na marzeniach i hobby tez nie oszczedzam

pozdrawiam
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

joł braders
...
trudno oszczedzac na :
1.pomnikach (ma stać pińćset lat a moze i dłużej)
2.symbolach statusu (dom nie moze wygladac jak szopa etc.)
3.marzeniach (nasze/moje życiowe marzenie)
4.hobby
...



Nic dodać, nic ująć

Wszelkie oszczędności powinne być dokładnie przemyślane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nic dodać, nic ująć

Wszelkie oszczędności powinne być dokładnie przemyślane



W swoim projekcie w ramach oszczędności wyrzuciłem wykusz, balkon i uprościłem max. bryłę budynku. Moim marzeniem jest mieć dom, więc próbuje go stworzyć aby był max tani w budowie i użytkowaniu
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twój Kierownik Budowy
przede wszystkim oszczędzanie należy zacząć od etapu projektowego. Wybór wielkości domu - wiem, że mieszkając całe życie na 32m2 człowiek rzuca się na przestrzenie i zaczyna budować dom o powierzchni 170m2. Tylko po co? trzeba to wybudować a później ogrzać, posprzątać... Pokój dla gości-po co? itd itd itd. Następnie zastanowić się z czego taniej można budować fundamenty, ściany... Wiem, że tym się narażę wielu osobom, ale na dachu też można sporo zaoszczędzić. Wystarczy prosty, ale o ładnej bryle, niż przekombinowany z trzema wolimi oczkami no i oczywiście wykonany z dachówki... Kryjąc blachą, nie dość, że się oszczędza na więźbie (z racji ciężaru, a tym samym przekrojów konstrukcji), to i samo pokrycie (materiał i robocizna), są duuużo tańsze. Efekt bardzo podobny!

Na wykończeniówce też można zaoszczędzić-tylko trzeba wiedzieć gdzie i na czym... Można by na ten temat długo pisać, a później sporo oszczędzić.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

przede wszystkim oszczędzanie należy zacząć od etapu projektowego. Wybór wielkości domu - wiem, że mieszkając całe życie na 32m2 człowiek rzuca się na przestrzenie i zaczyna budować dom o powierzchni 170m2. Tylko po co? trzeba to wybudować a później ogrzać, posprzątać... Pokój dla gości-po co? itd itd itd. Następnie zastanowić się z czego taniej można budować fundamenty, ściany... Wiem, że tym się narażę wielu osobom, ale na dachu też można sporo zaoszczędzić. Wystarczy prosty, ale o ładnej bryle, niż przekombinowany z trzema wolimi oczkami no i oczywiście wykonany z dachówki... Kryjąc blachą, nie dość, że się oszczędza na więźbie (z racji ciężaru, a tym samym przekrojów konstrukcji), to i samo pokrycie (materiał i robocizna), są duuużo tańsze. Efekt bardzo podobny!

Na wykończeniówce też można zaoszczędzić-tylko trzeba wiedzieć gdzie i na czym... Można by na ten temat długo pisać, a później sporo oszczędzić.



Panie Kierownik
co do tego że pod dachówkę trza więźbę grubszą to chyba nikt nie będzie się spierał
ino
dachówkę należy przełożyć po 50 latach .
kwestia rozrzutność czy oszczędność też zależy od czasu jaki przyjęte rozwiązanie spełnia swoją rolę.
puki co przepłaciłem , ale mam czas to poczekam - jak sąsiedzi dachy wymienią znaczy jestem do przodu icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twój Kierownik Budowy
Cytat

Panie Kierownik
co do tego że pod dachówkę trza więźbę grubszą to chyba nikt nie będzie się spierał
ino
dachówkę należy przełożyć po 50 latach .
kwestia rozrzutność czy oszczędność też zależy od czasu jaki przyjęte rozwiązanie spełnia swoją rolę.
puki co przepłaciłem , ale mam czas to poczekam - jak sąsiedzi dachy wymienią znaczy jestem do przodu icon_biggrin.gif



I tu się pojawia budowanie pomnika... Pożyjesz Pan jeszcze te 50 lat??? Szczerze życzę tego, ale powątpiewam. Pańskie dzieci też niekonieczni będą chciały tam zostać, a i więźbę drewnojady po tym czasie zjedzą (teraz pozyskuje się żywicę z drzewa/drewna-nie tak jak 100 lat temu, i tarcica jest podatna na zjedzenie.... tak tak wiem impregnaty-a dopilnował Pan aby po przycięciu tarcicy wykonując dach znów ciśnieniowo zaimpregnować te miejsca? Idę o zakład się, że nie.) Blacha powlekana i dobrze wykonana z palcem w nosie wytrzyma 30lat (zresztą tyle gwarancji dają!)

I żebyśmy się dobrze zrozumieli-absolutnie nie gardzę dachówką-ba! bardzo mi się podoba... ale w dobie kredytów kilkudziesięcioletnich, wariackiego vat-u i kolejnych genialnych pomysłów ekip rządzących z czego jeszcze nas mogą okraść uważam, że można zaoszczędzone pieniądze wydać lepiej-choćby na umeblowanie kuchni... Edytowano przez Twój Kierownik Budowy (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do tych 50 zostało jeszcze 40 więc przy bardzo sprzyjających wiatrach.
Idąc Pańskim tokiem - może to kolejne pokolenie będzie łatwiej mogło sprzedać dom z 55 letnią dachówką niż z 35 letnią blachą .
oczywiście kwestia priorytetów . Cienka jest granica między inwestycją a rozrzutnością , podobnie jak cienka jest między oszczędnością a skąpstwem - a wszystko w zasadzie jest zależne od punktu odniesienia icon_biggrin.gif . Wystrój kuchni jest sprawą wysoce indywidualną i rzadko kiedy ma wpływ na cenę - chyba że w dół icon_smile.gif , a dach już indywidualizmom nie podlega z założenia
pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

przede wszystkim oszczędzanie należy zacząć od etapu projektowego. Wybór wielkości domu - wiem, że mieszkając całe życie na 32m2 człowiek rzuca się na przestrzenie i zaczyna budować dom o powierzchni 170m2. Tylko po co? trzeba to wybudować a później ogrzać, posprzątać... Pokój dla gości-po co? itd itd itd. Następnie zastanowić się z czego taniej można budować fundamenty, ściany... Wiem, że tym się narażę wielu osobom, ale na dachu też można sporo zaoszczędzić. Wystarczy prosty, ale o ładnej bryle, niż przekombinowany z trzema wolimi oczkami no i oczywiście wykonany z dachówki... Kryjąc blachą, nie dość, że się oszczędza na więźbie (z racji ciężaru, a tym samym przekrojów konstrukcji), to i samo pokrycie (materiał i robocizna), są duuużo tańsze. Efekt bardzo podobny!

Na wykończeniówce też można zaoszczędzić-tylko trzeba wiedzieć gdzie i na czym... Można by na ten temat długo pisać, a później sporo oszczędzić.



Glupoty.
Blacha na dachu to na psią budę się nadaje a nie na dom .A co to za oszczędzanie jak trzeba to zwalić i kryć znowu a dachówa poleży jeszcze po twojej śmierci .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podlega indywiduzlizmom, podlega.

Jesli ktos buduje tani domek, jak w temacie do 200tys to nie moze przeginac z dachem.
Inni sobie robia co chca. Ichkasa ich wola.
pisanie ze jakis sposob krycia to glupota jest wlasnie glupota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Glupoty.
Blacha na dachu to na psią budę się nadaje a nie na dom .



Musze przyznać, że dość odważny pogląd i rygorystyczny – przemyślenia zapewne z bogatego doświadczenia i nadprzeciętnej wiedzy.
Trwałość, powiadacie – a z tym, jak życie pokazuje, bywa różnie.
Dobrze wykonany dach, pokryty strzechą lub gontem drewnianym jest w stanie konkurować czasowo z dachem pokrytym dachówką.
Dobrze wykonany dach, pokryty blachą czy też papą - może przetrwać dach z dachówką.
Każdy dach wykonany dobrze i z dobrych materiałów, będzie konkurencyjny (czasowo) z kiepskim dachem z kiepskich materiałów.

Ale dobrze wykonany dach i z dobrych materiałów jest drogi, a różnice inwestycyjne (sumaryczne) nie stanowią w takim przypadku, aż tak wielkich oszczędności jakie im się przypisuje.
Często rodzaj dachu wynika z gustu inwestora – a to, raczej poza dyskusją.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Blacha na dachu to na psią budę się nadaje a nie na dom .


wyznaje podobny pogląd.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Blacha na dachu to na psią budę się nadaje a nie na dom .




Cytat

wyznaje podobny pogląd.



Obraziliście w tym momencie ludzi którzy pokryli sobie dachy blachą/blachodachówką....

Nie przesadzajmy ..... być może i gwarancję producenci dają krótszą niż na dachówkę , ale trwałość jest określana dość optymistycznie :
http://www.taniebudowanie.pl/informacje-i-...z&tekst=456

Ponadto dach kryty blachą czy blachodachówką - jest dużo tańszy zarówno biorąc pod uwagę robociznę jak i materiały niż dach kryty dachówką (dachówki wykończeniowe są drogie , przy skomplikowanym dachu koszt może być naprawdę duży).
Jest to niewątpliwie jedno z tańszych pokryć dachowych - ktoś już wcześniej zauważył także, że oszczędza się na przekrojach więźby , także na tym że nie trzeba deskować jak przy np. goncie.
A trwałość? Hm ... wcale nie jestem taka pewna , czy za kilkanaście lat pojawią się nowe pokrycia które będą tanie i łatwe w montażu , a do tego atrakcyjne wizualnie .... i ktoś nie będzie miał fanaberii żeby zmienić pokrycie dachu . Blachy będzie zdecydowanie mniej szkoda niż dachówki za dużą kasę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiele budynków (w tym uważanych za najpiękniejsze w świecie) zostało przykrytych (pokrytych) blachą – i nie są to budy dla psa. icon_biggrin.gif
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a tam od razu obrazili. Każdy robi wg. siebie. Ja mam takie zdanie że jak miałbym kryć dom blachą, to wolałbym nie budować. Albo budować jak doskładam na dach a nie na przykrycie.
Ot taka fanaberia z mojej strony icon_smile.gif
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Ja znalazłem następujące oszczędności przy zbudowaniu domu:

1) zbudowałem szybko w 7 miesięcy,
2) co się wiąże z pkt 1 wybrałem ciepłą technologię czyli :kanadyjczyk",
3) zbudowałem dom o małej powierzchni 130m2 (po podłodze, nie wliczając 25m2 garażu) nie rezygnując założonego minimum tzn 5 pokoi + 2 łazienki (dziś dodałbym garaż na 2 auta ale trudno),
4) nie marnowałem powierzchni na kotłownię mam ogrzewanie elektryczne jako podstawowe,
5) ograniczyłem pow komunikacyjną do absolutnego minimum (tyle żeby dało się wygodnie wnieść meble w sumie to
na 2 kondygnacjach ok 11 m2 łącznie ze schodami,
6) okna plastikowe ale o minimalnej powierzchni ok 6,5m2 szyb w całym domu to się odwdzięcza przy rachunkach za ogrzewanie poza tym latem zasłania sie okna bo dom sie nagrzewa a w zimie i tak uzywa się światła bo w dzień w domu nikogo nie ma nie wiem o co to halo z wielkimi oknami i kierunkami świata ale trudno to zawsze jest w dobrym guście robić z tego problem.
7) dach pokryty blacho dachówką ponieważ dach jest w sumie 2 spadowy wiec wyszło to najtaniej,
icon_cool.gif rezygnacja z okien dachowych nie było takiej potrzeby jak i jest to źrodło strat ciepła, przegrzewania sie pomieszczeń w lecie o myciu i gradobiciu nie wspomne , nic na to nie poradze że nie mam zaufania do tych okien.

I to chyba tyle . Z minusów to niepotrzebnie robiłem balkon na górze ale trudno nie można mieć wszystkiego idealnego, tak jak i nie zrobiłem elektrycznej podłogówki w kuchni a szkoda.

Tak czy siak mieszka się wygodnie i w sumie niedrogo nic się nie psuje niczego w dokonanych wyborach nie żałuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Nie śledziłem wątku zbyt dokładnie,poza tym jest rano i dopiero zaczynam pić kawę więc może napiszę bzdurę ale: tam gdzie masz 30 cm powiesisz ręczniczek albo dasz jakieś chromowane półeczki na mydło w płynie lub inne utensylia i będzie to wyglądać na głęboko przemyślaną decyzję. PS. Też dostawałem szału gdy coś nie było symetryczne,równoległe lub prostopadłe 
    • O przekładce termicznej dowiedziałem się już po postawieniu ścian piwnicy, nie mniej jednak takie pustaki termiczne są bardzo drogie i w moim przypadku wyliczyłem ich koszt na 2200 zł w przypadku 6cm Thermoblocka i 3900 zł za 12 Isomur. Czy przelozy się to na oszczędność w stracie ciepła? Może za kilkadziesiąt lat.  Mury zejścia w kształci C są wysarowane masą Kmb, nie mam zamiar ich ocieplać, może tylko kubełek położę jak będę miał czas. A ścianę piwnicy przy zejściu oczywiście ociepleń całą tylko mi XPS brało i będzie to 15cm. Ale czy nie uważasz że posadzkę zejścia też powinno się nieco ocieplić? Chociażby dla samej ochrony płyty zejścia przed wysadzeniem gliny. A czy obłożenie ław styropianem 5cm zmniejszy trochę mostki przy gruncie? 
    • Nie nauczyli cię w technikum czytać ze zrozumieniem, np znaku "?" I sentencji filozofów?  
    • Gość Marcin Kowalewski
      Witam, przez jaka firme zostaly wykonane okna? podobaja mi sie. Pozdrawiam
    • Dom postawili z Porothermu i ocieplili styropianem. Do większych „niespodzianek” należało wycofanie się ekipy dekarzy dzień przed układaniem dachu, co spowodowało konieczność zatrudnienia wykonawców „z łapanki”. Skończyło się licznymi poprawkami i nieszczelnymi obróbkami, które do dzisiaj sprawiają kłopoty przy większych deszczach Pełna treść artykułu pod adresem: https://budujemydom.pl/budowlane-abc/reportaze/a/906-klopotliwa-facjatka
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...