Skocz do zawartości

podczytywacz

Uczestnik
  • Posty

    8 696
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    139

Wszystko napisane przez podczytywacz

  1. To wygląda na to, że nie jest to garaż wolnostojący, jak wyglądałoby z treści pierwszego postu, tylko związany z budynkiem mieszkalnym... Czy może nie? Może jakiś szkic, czy fotka...
  2. Pomoże, pomoże... Różne są metody edukacji... czasem i "klapsy" pomagają... Tu mamy walkę ze skutkami poprzez pokazywanie przyczyn... Od czasu zmiany zarządu i jego aktywnego działania - nie tylko "śmieciowego" - zmieniło się podejście większości mieszkańców osiedla do jego stanu... Rozmowy, wyjaśniania, nagany słowne, wymaganie współpracy... Dochodzi teraz więcej pytających o sposób utylizacji tego czy tamtego odpadu, nie ma wśród gabarytów wyrzucanych paneli, sedesów, brodzików... itp... Oczywiście bywają mniejsze, czy większe spory, są niesegregujący, ale konsekwentne działanie daje efekty... KONSEKWENTNE działanie...
  3. Może bez przesady... Wywiezienie też kosztuje i płacą WSZYSCY mieszkańcy osiedla... za jednego, czy drugiego niechluja... Zmobilizuje się dwóch, trzech i reszta już wie, jak należy postępować... Taki sposób "nauki"... skuteczny...
  4. A dlaczego? Przecież zasypane ściany są ustabilizowane... Wykopy mogą zmienić sytuację...
  5. A to była firma, czy malowali lokatorzy? Jeśli firma - to ma obowiązek wszystkie odpady budowlane sama zagospodarować, czyli zebrać i do PSZOKu odstawić... Podobnie z lokatorami - we własnym zakresie powinni zebrać i wywieźć odpady budowlane - puszki po farbie, folie ochronne, pędzle, i właśnie rzeczone rękawice... A z tym powinni - różnie bywa... u nas jest kamera (bardzo dobrej jakości) z integralnym oświetleniem placu, skierowana na śmietniki, osoba sprzątająca informuje zarząd o błędnie usuniętych odpadach, tenże zarząd sprawdza z monitoringu kto wyrzucił te odpady, kieruje do niej informację, że zostaną one usunięte na koszt wyrzucającego, zostanie wystawiona faktura i ujęta w rozliczeniu lokalu lokatora... Na 99,9% przypadków lokator organizuje wywiezienie tych odpadów...
  6. A co będzie jak jednak coś się "rozejdzie"? Tak zaocznie udzielasz takich jednoznacznych "porad"? Oprócz sił grawitacji działają równocześnie inne siły, których wartości nie znasz w tym przypadku...
  7. Jakie wymiary ma ta "budowla"? Kiedy murowane te ściany z bloczków i kiedy zasypane wewnątrz? Przy zasypywaniu glinę z piaskiem zagęszczałeś? Bez wieńca i ścian nad nim może być mniej stabilnie, niż w stanie wybudowanym, dlatego ja nie radziłbym odkopania całej ściany...
  8. Nie do końca się zgadzam... Mam w trzech pomieszczeniach przy sufitach listwy styropianowe - z tych z tworzywa zrezygnowałem w trakcie montażu, ze względu na upierdliwość w tymże i wykańczaniu... Natomiast te styropianowe pięknie się montowało i wykańczało białym akrylem z tuby...
  9. https://www.facebook.com/reel/1848545679023377
  10. O, kurde To mnie już wcale by nie było !!! Że też tyle Ci się zmyło Ale podziwiam!!!
  11. Jest ładny, ale mój drugi regał był mniej głęboki i z częścią półek o regulowanych wysokościach, dostosowywanych do wysokości słoików, pudeł i innych opakowań - przeważnie szklanych z konkretną zawartością... Pierwszy był bardzo podobny... tylko wtedy jeszcze youtuba nie było, ani smerfonów - dokumentacji brak
  12. To też powinno trafić do wątku DOWCIPY... chyba...
  13. Tak już jest... Coś za coś... Ile przez te dwa lata zapłacisz za wynajem mieszkania, czy też opłaty nawet za eksploatację własnego mieszkania...
  14. To mnie rozśmieszyło... Zatem można powiedzieć, że był PÓŁDOWCIPEM
  15. A z sąsiadami rozmawiałeś? Dotychczas nie było problemów z faktem, że te ich okna wychodziły niemalże na Twoje podwórko - przynajmniej nic o tym nie wspominasz... Jak zaznaczyłeś - nie masz zamiaru stawiania parkanu, a OGRODZENIE z siatki - przeciw intruzom... Sąsiedzi, o ile "nie drzesz z nimi kotów", nie powinni protestować... Zostanie bardzo mało przestrzeni na posadzenie kwiatków pod ich oknami, czy chociażby wykoszenie chwastów, albo przejście... Nie bardzo wiem, co na ten temat mówią przepisy przeciwpożarowe... Tu chyba mogą być problemy formalne...
  16. Ale to zależy, czy można taką operację BEZPIECZNIE wykonać... Zależy od budynku, w którym mieszka nasz pytacz... W jednorodzinnym - przy zachowaniu pewnych zabezpieczeń - można swobodnie, ale już w wielorodzinnym - nie za bardzo, bo to zależy od układu wentylacji... Samym odkurzaczem - nierealne, ale z pomocą szczotki kominiarskiej i odciągania urobku pracy kominiarza przemysłowym odkurzaczem - już tak... I dlatego zapytowywuję
  17. A męczy alergia? Z tych kanałów nie ma prawa nic do pomieszczenia się dostać! Jeśli masz jakiekolwiek objawy "cofki" z kanałów wentylacyjnych, to masz NIESPRAWNĄ WENTYLACJĘ! A świeże powietrze powinno mieć inną drogę napływu do mieszkania... Nie jest to dobry pomysł Gdzie ten "syf" ma - jednorazowo - polecieć? Raczej należy dużym, przemysłowym odkurzaczem wyssać zanieczyszczenia i - ewentualnie, jeśli już - puścić w kanał strumień ozonu... A tak w ogóle, to o jaki układ wentylacjyjny jakiego domu chodzi? Domek? Mieszkanie w budynku wielorodzinnym? Bo to ma znaczenie...
  18. Proszę o informację, czy oprócz pozycji wymienionych na stronce z nagrodami aktywu możliwe jest otrzymanie innych z Waszego wydawnictwa... Chodzi mi o "O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą" - było to kiedyś tam, kiedyś oferowane - jeśli się nie mylę
  19. Nie odpowiedziałaś na pytanie... Poza tym napisz, czy to jest domek, czy nad pomieszczeniem jest strych... Jak ocieplony/strop... Czy jest okienko na strychu, dziura w dachu nad miejscem plamy prostopadłej do ściany... Czy nad pomieszczeniem jest może łazienka... Tu nie ma nic ewidentnego przy danych, które podała Zofia... Wilgoć sama z siebie nie ma możliwości przeistaczania w cokolwiek, w tym i w pleśń... Jeśli nie pojawią się zarodniki - nie będzie pleśni... może być "błoto" z kurzu...
  20. Przecież ja nikogo nie obwiniam - no, może "tylko" troszkę gatunek homo nibysapiens... Jest popyt - jest podaż...
  21. https://www.facebook.com/reel/1824483944996081
  22. I tak naprawdę, to w taki sposób - jeszcze do niedawna - może bez mrożonek, odżywiali się ludzie od setek lat, jedli lokalne produkty i jakoś gatunek nie wyginął... Chociaż dla Matki Ziemi byłoby lepiej bez tego pasożytniczego gatunku A tak mamy to, co mamy... SMACZNEGO!!!
×
×
  • Utwórz nowe...