Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    22 758
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    367

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Przyłącza w pytaniach i odpowiedziach 1. Jakie akty prawne regulują problematykę przyłączy energetycznych? Odp.: a) Ustawa z dn. 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tekst jednolity: Dz.U. z 2006 r. nr 156, poz. 1118, z późniejszymi zmianami); b) Ustawa z dn. 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne (Dz.U. z 2006 r. nr 89, poz. 625, z późniejszymi zmianami); c) Rozporządzenie Ministra Gospodarki z 4 maja 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu energetycznego (Dz.U. nr 93, poz. 623, z późniejszymi zmianami); d) Ustawy z dn. 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2005 r. nr 240, poz. 2027 z późniejszymi zmianami). 2. Dlaczego definicja przyłącza jest bardzo ważna? Odp.: Wykonawca, przyjmując od inwestora zlecenie na wykonanie przyłącza, musi z nim ustalić, co kto rozumie pod tym pojęciem. To ważne m.in. dlatego, że inne przepisy regulują procedurę budowy przyłącza, a inne wykonanie instalacji czy też sieci. Oznacza to również precyzyjne określenie zakresu robót. Zgodnie z prawem budowlanym, prąd elektryczny można przyłączać po zgłoszeniu Staroście Powiatowemu, lub bez zgłoszenia, zwracając się bezpośrednio do dostawcy energii, natomiast budowa instalacji względnie sieci wymaga uzyskania pozwolenia na budowę i wymaga opracowania projektu budowlanego. 3. Co potocznie nazywamy przyłączem? Odp.: W potocznej praktyce budowlanej przez przyłącze rozumie się odcinek sieci łączący tę sieć z instalacją znajdującą się na zewnątrz lub wewnątrz obiektu budowlanego. Takie jednak określenie może powodować szereg nieporozumień, np. gdzie kończy się przyłącze a gdzie zaczyna instalacja zewnętrzna. 4. Jak brzmi legalna definicja prawna przyłącza? Odp.: Pojęcie przyłącza energetycznego zostało zdefiniowane w § 2 pkt 15 rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu energetycznego. Zgodnie z nim przyłączem elektroenergetycznym nazywamy odcinek lub element sieci służący do połączenia urządzeń, instalacji lub sieci podmiotu, o wymaganej przez niego mocy przyłączeniowej, z pozostałą częścią sieci przedsiębiorstwa energetycznego świadczącego na rzecz podmiotu przyłączanego usługę przesyłania lub dystrybucji energii elektrycznej. 5. Ale przecież nie wiemy co to jest sieć! Odp.: Zgodnie z art. 3 pkt 11 ustawy Prawo energetyczne, za sieć uznajemy instalacje połączone i współpracujące ze sobą, służące do przesyłania lub dystrybucji paliw lub energii, na-leżące do przedsiębiorstwa energetycznego. 6. A co to jest instalacja elektryczna? Odp..: Zgodnie z § 3 pkt 16 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 16 sierpnia 1999 r. w sprawie WT użytkowania budynków mieszkalnych określa, że instalację elektryczną stanowi układ przewodów i kabli w budynku wraz ze sprzętem i osprzętem elektroinstalacyjnym, urządzeniami, aparaturą rozdzielczą i sterowniczą, układem pomiarowo – rozliczeniowym, urządzeniami zabezpieczającymi i ochronnymi oraz uziemieniami, mający początek na zaciskach wyjściowych wewnętrznych linii zasilającej w złączy i koniec na gniazdach wtyczkowych, wypustach oświetleniowych i zainstalowanych na stałe odbiornikach zasilanych energią elektryczną. 7. Jaką procedurę prawną wybrać przy budowie przyłącza? Odp.: Od 26 września 2005 r. istnieje możliwość przyłączenia prądu na podstawie przepisów branżowych, zwracając się bezpośrednio do dostawcy mediów, z pominięciem procedury zgłoszenia Staroście (procedura ta jest określona w art. 29a ustawy Prawo budowlane). W takim przypadku realizacja przyłączy będzie zwolniona z reglamentacji administracyjno-prawnej organów administracji architektoniczno-budowlanej. Twojemu uznaniu pozostawia się wybór procedury związanej z zamierzoną ich budową. 8. Co zyskuję wybierając ścieżkę pominięcia procedury zgłoszenia? Odp.: Dzięki wprowadzeniu możliwości wykonania przyłączy inwestor oszczędza 30 dni, gdyż nie musi czekać z rozpoczęciem budowy. Pamiętaj również, że samo zgłoszenie przyjęte przez organ administracji architektoniczno-budowlanej bez sprzeciwu nie zwalnia Cię od wykonania innych obowiązków wymaganych przepisami prawa branżowego. W związku z tym pojawia się pytanie, czy jest jakikolwiek sens zgłaszania budowy przyłączy staroście? Odpowiedź jest jednoznaczna - w obecnym stanie prawnym nie ma takiej potrzeby. Dlatego radzimy Ci realizowanie przyłączy na podstawie procedury określonej w przepisach prawa branżowego. 9. Jakie branżowe akty prawne regulują tą kwestię? Odp.: Przepisami branżowymi, które szczegółowo regulują procedurę realizacji przyłączy energetycznych, jest wspomniane już wcześniej rozporządzenie Ministra Gospodarki w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego (w którym zawarta jest definicja przyłącza). Ponadto posiłkowe zastosowanie będą tu miały przepisy prawa budowlanego, energetycznego, geodezyjnego czy w pewnych sytuacjach ustawy o drogach publicznych. 10. Od czego zaczyna się procedura? Odp.: Decydując się na wybór procedury wykonania przyłączy na podstawie przepisów branżowych, określonej w art. 29a ustawy Prawo budowlane, w pierwszej kolejności zobowiązani jesteśmy do wykonywania na odpowiedniej mapie planu sytuacyjnego przyłącza. Plan taki należy wykonać na kopii aktualnej mapy zasadniczej lub mapy jednostkowej przyjętej do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego Chcecie dalej?
  2. Niestety, to się zmienia w zależności od rozmiarów dachu i paru jeszcze innych czynników
  3. Kobietę znacznie łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać zgodnie z jej życzeniem
  4. I to jest tak zwana teoria względności: taka sama czynność, czasem to rozkosz, a czasem gwałt...
  5. Bóg Cię opuścił? Skansen se fundujesz, przy czym niebezpieczny i przykryty tynkiem, znaczy nie do poprawienia! http://www.fachowyelektryk.pl/index.php/po...m-poddaszu.html
  6. Adaś, ale takie lampki som, to by fajnie mrygało... kulorowo...
  7. Człowieku, to z daleka od tego. Są dziesiątki i setki naiwniaków, którzy wpakowali oszczędności w remonty cudzych chat i pod mostem mieszkają.
  8. Ty sobie weź elektryka, niech ci sprawdzi instalację. Bo potem jak pomalujesz i wniesiesz meble, to będzie późno. A już czytałem parę razy co zostawiają deweloperzy. Czasem bywa obraz nędzy i rozpaczy.
  9. Wiem, że nie zapraszacie. Trudno. Obejdźcie się smakiem. Dębianki nie będzie. Howgh!
  10. Do stałych zastosowań proponuję jednak przekaźniki programowalne (tak wpisać w Google) jedno- lub dwu-kanałowe. Umozliwia programowanie dowolnej liczby kombinacji, pamieta o zmianie czasu z zimowego na letni, inaczej weekendy i dni robocze... i parę innych rzeczy. Obciążalność styków - 16A przy 250V. Uważam, że dla c.o. lub innych poważnych zastosowań, pewniej stosować jest produkty znanych firm, a nie dalekowschodnie. Na przekaźniku dwukanałowym firmy F&F (poniżej 100PLN), w połaczeniu z przekaźnikiem zmierzchowym parę lat temu zrobiłem u pewnego pana sterowanie oświetleniem i pompami fontanny. Działa do dzisiaj. Nawet przepływem wody w strumyku steruje (strumyk sztuczny, przez środek działki).
  11. wiesz że mię nie było, skąd mam wiedzieć potem, gdzie szukać tego przedtem...
  12. Pisać mi tu na PW dlaczego ja nic o tym nie wiem.
  13. Niestety, trzeba. Pozwolenie na budowę jest DECYZJĄ administracyjną. Projekt jest załącznikiem do DECYZJI i stanowi z nią całość. Zmiana projektu, to zmiana załącznika, a więc i DECYZJI. Czyli należy unieważnić poprzednią decyzję i wydać nową. Odnośnie przyłączy to trudno powiedzieć, jest szansa, ze się obejdzie, ale nie na pewno. I nie kasa jest tu najwazniejsza ale czas. Wszystkie terminy biegną od nowa, czyli zaczynają się dopiero od cofnięcia i uniewaznienia poprzedniego pozwolenia
  14. A dlaczego do tej pory inspektor nadzoru nic nie zrobił? Za co bierze kasę? Gdzie kierownik robót?
  15. Pewnie, że ładniej, chyba nawet już zrobione . Kiedyś miałem podobny problem. Nawet gorzej, bo liczne odpryski starej farby świadczyły o nienadzwyczajnej jakości podłoża. Ale ja jestem leniwy z założenia. Więc nie bawiłem się zbytnio w mycie ścian, tylko z grubsza oczyściłem szpachelką sufit i ściany z płatów starej farby, co wisiały na starych pajęczynach, potem dość obficie i dokładnie zagruntowałem podłoże, a następnie w dwóch rzutach nałożyłem cienkie warstwy akryl-putz. Oczywiście ta druga to wersja "finisz" żeby łatwiej szlifować. Po zeszlifowaniu na gładko, ściany jeszcze raz pojechałem gruntem, a potem pomalowałem. Wyszło super! Już szósty rok, wszystko jest bez jednego odprysku. Aha, tynk był stary, wapienny, bo cementu to on mało widział.
  16. Może by tak bez epitetów? Bo jest najgorzej jak epitety są zamiast argumentów...
×
×
  • Utwórz nowe...