Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 665
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    504

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Działki niezabudowanej z przeznaczenie na działalność gospodarczą? A jak potem "wciągniesz" to na firmę? Jako samowolę budowlaną? Żadnych kosztów wtedy nie odliczysz.
  2. 20 cm? Chyba pod drewutnię.
  3. Nawet nie próbuj, nie dasz rady.
  4. To są bardziej higroskopy. Pokazujące niby zmianę pogody. Ponoć. Ale wciąż istnieją wskazówkowe. Bez wentylatorów.
  5. No nie wiem jakie. O włosie czytałem, ale szczegółów nie było. Na Wiki piszą, że stosuje się również włosie końskie. https://pl.wikipedia.org/wiki/Wilgotnościomierz
  6. Chodzi Ci o to czy proste czy kręcone?
  7. Tego, kurna, nie wiem. Może mają jakaś umowę z fryzjerami? PS. Tam miało być higrometr, a nie higrostat, pomyliłem się. Skoro są watrości, to -metr. Wartości, w mordę...
  8. Higrostat do swojego działania nie potrzebuje prądu, chyba że ma (jak mój) cyfrowy wyświetlacz. Natomiast bazą dla wskazówkowych jest zwyczajny, ludzki włos, który rozciąga się i kurczy pod wpływem wilgoci.
  9. To nie jest fotografia producenta, przewód żółtozielony jest podłączony do wentylatora przez pseudoelektryka.. Przewód z instalacji domowej.
  10. Taki cug to jest mniej niż kubik powietrza na minutę. Ten jumbo jet to chyba wnuczkowi podprowadzony.
  11. No i wpuszczają w kanał...
  12. Tylko że my nie mamy szklanej kuli i oceniać możemy tylko Twoje słowa. A cudów nie ma, skoro jest mokro, to woda "skądś" się bierze. Ze zdjęcia można by cokolwiek ocenić, widzieliśmy już w życiu niemało.
  13. Ale dopóki nie będzie zdjęć to i tak tylko gdybanie.
  14. Klej pewnie BYŁ wyschnięty, ja też uważam, że jeśli wilgoć tam nie dochodzi (może się wykraplać) to nic nie ma prawa cieknąć. Skądś się woda brać musi. Co jest za ścianą? Czy tam nie ma jakiejś instalacji? Już widziałem niejedną, przewierconą rurkę w ścianie.
  15. Napisałeś, że tapetę kładliście w sierpniu. Więc wilgoci nie było, bo było ciepło. A klej nie miał jak wypłynąć, bo przed sierpniem go nie było. Teraz wilgoć wypłukuje klej, który ma zdolność ponownego rozpuszczania się w wodzie. Czy sprawdzałeś wentylację w tym pomieszczeniu? Ta ściana z tapetą nie czernieje na dole?
  16. Nie Ty jesteś problemem i nieprawda, że Cię nie trawię. Przede wszystkim panel dyskusyjny powstał kiedyś między innymi po to, by wszelkie nieporozumienia wyjaśniać właśnie w nim, bo osoby niezalogowane nie miały do niego dostępu. I to ci, którzy w nim nie pisują, albo pisują niewiele, prowokują kłótnie w tematach merytorycznych. Różnicy zdań w panelu dyskusyjnym nie bierz pod uwagę.
  17. To powinien dawno wyschnąć. Tam się pewnie dostaje gdzieś wilgoć, sprawdzałeś?
  18. Tym bardziej, że to byłoby zacieranie śladów i dowodów. Dopóki nie zostanie sporządzona opinia kompetentnego rzeczoznawcy lepiej tego nie poprawiać, Tym bardziej, że bez takiej opinii nie wiadomo jak to zrobić.
  19. Skąd wziąłeś 2/3 wpisów? Sprawdziłeś moje posty i obliczyłeś? Może zacznij pisać prawdę, co? A poza tym ja nie zaczynam odpowiadania w tematach od wylewania pomyj na przedmówcę, tak jak z lubością czynią to wszystkowiedzący macherzy. Znający się na wszelkich zagadnieniach od A do Z. Sarkazm, nawet irytujący, nie jest obraźliwy. I zauważyłem, że nikt inny Ciebie nie irytuje, niczym. Prawda?
  20. Tylko tak. Tym bardziej, że pęknięcia wyszły na wierzch wcześniej i była próba ich ukrycia. Nie udała się, bo problem postępuje, pęknięcia się rozszerzają. Na miejscu Autorki zgłosiłbym sprawę do nadzoru budowlanego, niech coś odpowiedzą.
  21. Uważasz, że tu chodzi tylko o mnie? Mylisz się. O mnie chodzi najmniej.
  22. Dlatego zapytałem o szkody górnicze. Albo jest to budynek na rozmiękłym stoku, który zjeżdża w dół. To nie są pęknięcia tynku lecz ścian.
×
×
  • Utwórz nowe...