-
Posty
25 667 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
504
Wszystko napisane przez retrofood
-
Otóż to. Nie jest to jedyna opcja! I w dodatku opcja litowa nie ma przed sobą przyszłości! Baterie litowe są potrzebne tak szeroko (smartfony, auta, wszystkie urządzenia wymagające baterii), że litu na magazyny energii nie będzie! To co teraz się produkuje, to jednostki służące tak naprawdę do badań. Owszem, ten etap jest potrzebny i niezbędny, na tym polega rozwój nauki. Ale do cholery, niech baterie badają naukowcy! Po jaką ćmę finansować budowę baterię (magazyn energii) bogatemu Jasiowi, który pod Warszawą chce zaszpanować przed sąsiadem? Weź mi znajdź chociaż cień sensu w tym, żebym ja płacił za jego zabawę? Bo oprócz szpanowania, innego sensu w tym nie ma. W dodatku eksploatacja wymaga dokładania do interesu przez cały czas użytkowania. Oczywiście, będzie chciał, abym to ja i reszta emerytów się do tego dokładała. I zapewniam, że bogaty Jaś nawet się nie skrzywi, kiedy będzie chował do kieszeni moje pieniądze. Jemu nie zaśmierdzą. Dlatego, zamiast finansować bogatym Jasiom bardzo drogie zabawki do szpanowania, skupmy się na poszukiwaniach innej technologii, która będzie miała odrobinę więcej sensu i chociaż nikłą nadzieję na opłacalność jej wykorzystania w przyszłości. Bo litowe magazyny energii żadną przyszłością nie są.
-
Oczywiście, że tak. Ale są dziedziny i powody moralnie usprawiedliwiające takie postępowanie, oraz są takie, dla których takiego usprawiedliwienia nie ma. Magazyny energii należą do drugiego gatunku, bardzo wyraziście. Są zabawką, a nie potrzebą. No własnie problem chyba w tym, że Ty różnicy nie zauważasz. I wydaje Ci się, że Twoje chcenie usprawiedliwia szalbierstwo. Ja natomiast mam inny pogląd. Napisałem wcześniej jaka jest różnica. Fotowoltaika od początku miała przed sobą przyszłość i było czymś moralnie zasadnym udzielanie jej wsparcia na koszt społeczeństwa. Natomiast magazyny energii w technologii litowej takiej przyszłości nie mają, Są i pozostaną kosztowną zabawką dla młodych, zdrowych i bogatych, którzy rabują resztki pieniędzy starym, chorym i biednym po to tylko, żeby MIEĆ! I żeby się pobawić na cudzy koszt. No cóż, nie pierwszy to przypadek w dziejach. Ale świadectwo obłudy trzeba głosić jasno. Jeśli inwestują ludzie majętni, to szerokiej drogi! Niech inwestują! Tylko dlaczego, do cholery, uparli się, żeby swoje pieniądze trzymać na szampan, a bawić się chcą moimi? Pytam jakim prawem chcą inwestować moją krwawicę, bez mojej zgody?
-
Wanna czy prysznic? Wady i zalety obu rozwiązań
retrofood odpisał Pomocnik w kategorii Budujemy Dom - komentarze
Dokładnie tak. Podejmując decyzje nie należy zapominać, że lat przybywa i życie jest zmienne. Co z tego, że dzisiaj wanna lepsza, bo można poleżeć. Ale jutro możesz do niej nie wejść i zaś wydatki na remont. Usuwanie wanny i prysznic z niskim brodzikiem albo wcale. -
A zamierzasz załatwiać? Bo tylko w Zakopanem i okolicy Prawo Budowlane się nie przyjęło. Dla reszty Polski to jest zmiana konstrukcyjna.
-
Do czego pijesz? Zdecydowanie tak! Założeniem idei prosumenta jest jak najmniejsze korzystanie z sieci przesyłowych i rozdzielczych. Bo operator sieci wyłącza instalacje prosumentów, kiedy w drutach ma nadmiar słonecznej energii. Nie zapominaj o tym. Nie. Ma chronić sieć przed zdechnięciem. A że operator sieci jest monopolistą... Nieprzypadkowo zresztą. E tam. Gdyby chodziło o samo chwalenie się, nikt by zapału ludu nie tłumił. Tylko że lud może nabrać takiego tempa, jak na budowie z taczkami. Taki zapie..dol, że nie ma kiedy taczek załadować.
-
Nie mają szans aby się rozwinąć, bo litu na świecie jest skończona ilość. Więc proszę nie robić sobie prywatnej, drogiej zabawki na mój koszt! Jeśli macie ochotę bawić się w tak zwane magazyny energii to proszę wyłożyć na nie swoje pieniądze, a nie moje! A wspomagać rozwój magazynów energii opartych o inne zasady, można finansując badania naukowe, bo na takim poziomie te prace się znajdują. A nie kraść pieniądze emerytom i rencistom. Bo do tego finansowanie takich zabawek się sprowadza.
-
Nie istnieje żadne kucie! Otwór na nadproże, a potem na samo okno się wycina!!! Piłą diamentową. Kucia się unika!!! Oczywiście, Twój pomysł jest poza tym optymalny. Tak to należy robić. Najpierw wycinanie miejsc na nadproża, potem ich zamontowanie, a po uzyskaniu ich wytrzymałości, wycinanie otworu na okno. I jego osadzenie.
-
Planowanie kolejności robót - instalacje
retrofood odpisał Pomocnik w kategorii Budujemy Dom - komentarze
To jest popularna teoria, nie mająca jednak wiele wspólnego z rzeczywistością. Bo kiedy dwadzieścia parę lat temu gazyfikowano wieś w której mieszkam, entuzjazm był powszechny. I na prawie każdej działce jest przyłącze gazowe. Do dzisiaj z zaplombowanym zaworem, bez licznika. Bo kiedyś prognozy dotyczące kształtowania się cen gazu w przyszłości były bardzo obiecujące. Ale z realiami nie miały wiele wspólnego. dlatego nawet ci, którzy wybrali wtedy gaz do ogrzewania, po kilku latach zakręcili zawory i zainwestowali w kocioł węglowy. A reszta nawet nie wybudowała kominów i wentylacji, uznając to za zbyt wielki trud i wydatek. Dlatego dzisiaj żaden program, nawet z dofinansowaniem, nikogo nie ruszy. Bo dla ludzi dofinansowanie oznacza uwiązanie, nauczyli się tego na umowach o telefony. I na pożyczkach w Providencie. Dlatego u nas pali się drewnem (sam tak grzeję w piecach kaflowych) i niektórzy dodają trochę koksu, w większe mrozy. Tyle. -
Wyrwałeś zdanie z kontekstu. To co po nim, objaśnia sytuację dokładniej. Reszta ciepła odzyskiwana jest powietrza lub z gruntu. Podawana sprawność, jest sprawnością tzw. efektywną. Pokazuje proporcję ile trzeba włożyć, a ile uzyska się w końcowym rezultacie. Tak jak w pompach ciepła. Nie oznacza to sprawności w sensie fizycznym, bo nie uwzględnia efektu z zewnątrz. W pompach ciepła to energia dostarczona przez powietrze, wodę lub ziemię, w zależności od rodzaju pompy. W sprawności efektywnej tego czynnika się nie uwzględnia. Co nie znaczy, że ten artykuł jest merytoryczny. To zwykła sieczka promocyjna, w której zastosowano ciąg bardzo nadętych określeń, mających zrobić wrażenie fachowości i znajomości rzeczy firm się promujących. Ja takie artykuły obchodzę szerokim łukiem. Więcej tam bezmyślnej paplaniny niż sensu. A głupawe określenia wywołują u czytających właśnie takie reakcje jak u Gościa Ryszarda.
-
-
Fotowoltaika off grid w domu pasywnym
retrofood odpisał Konrad Jabłoński w kategorii Instalacje fotowoltaiczne PV
Niestety, taką jak większość akumulatorów. Z tym, że baterie w samochodach nie są tak głęboko rozładowywane. Nie łudź się. Prognoza cen litu na rynkach światowych nie przewiduje spadku cen. Więc jakby nie liczyć, wybierasz wersję zasilania domu jedną z najdroższych. To dlatego trudno znaleźć taką instalację w realu, ludzie potrafią liczyć. -
Fotowoltaika off grid w domu pasywnym
retrofood odpisał Konrad Jabłoński w kategorii Instalacje fotowoltaiczne PV
O jakich magazynach energii piszesz? -
Goowno cię to obchodzi. Jasne?
-
Daga... odpuść! Taż to fabryka...
-
Na geoportalu mojej wiejskiej działki nie ma w ogóle. Znaczy, fizycznie jest, ale ma nr od sąsiadki. A mojego domu też nie ma. Miałem problemy, kiedy zamawiałem w pewnej firmie podpięcie światłowodu. Odpowiadali mi, że w mapach nie ma takiej działki, więc nie mogą przyjąć zamówienia. W końcu uzgodniliśmy (telefonicznie), że wylezę na drogę i zatrzymam ich samochód.
-
Nie ma takiej opcji. Wszystkie działki w powiecie są ewidencjonowane, dokumentacja w Wydziale Geodezji Starostwa Powiatowego.