Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 667
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    504

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Oczywiście, że tak. A w dodatku, jeśli nawet nie mamy profesjonalnych narzędzi do przycinania, to jest parę sposobów na ukrycie tegoż. Można na przykład wykorzystać końce cięte przez producenta. Trochę zabawy... Panele są naprawdę wdzięcznym tematem do praktykowania wykończeniówki. Tylko kolana trzeba mieć sprawne.
  2. Końcowy rezultat jest oczywiście "zielony". Ale gdy zaczynamy badać tzw. ślad węglowy, czyli ingerencje w środowisko związane z wyprodukowaniem i transportem paneli, oraz całej ich otoczki, a także kwestie ich utylizacji po wykorzystaniu, to tej "zieloności" robi się coraz mniej. A na koniec ta "zieloność" zaczyna być dyskusyjna. W sumie, ta cała zabawa, coraz bardziej zaczyna przypominać kupno respiratorów przez ministerstwo zajmujące się zdrowiem. I maseczki od instruktora nauki jazdy na nartach. Wiele szumnych pięknych słów, pieniądze znikają, a maseczek nie ma, tak samo jak respiratorów. No i, oczywiście, wszystko odbyło się legalnie.
  3. Wtedy, kiedy się jakiś mądry urodzi i dorośnie. Na razie jeszcze nie było takiego w historii ludzkości.
  4. Działka bez dostępu do drogi nie może być działką budowlaną.
  5. Jak głosi fama, wykonawcy ostatnio rezygnują z budowy. Wolą nawet zapłacić kary umowne... Inflacja wykańcza tych, którzy umowy podpisali zbyt wcześnie. Ot, taki mamy dzisiejszy klimat... Inwestycyjny, oczywiście.
  6. Właśnie. A ja mam do niego dojazd (i dojście) drogą gminną (nieutwardzona, z koleinami). Użytkowaną przeze mnie, szwagra i sąsiadkę. Tyle! Droga, dla trójki właścicieli. Czyli w zasadzie żadnego zagrożenia dla dzieci, bo tam się jeździ na drugim biegu i na małym gazie. A boisko ogrodzone wysoką siatką.
  7. Nie miała baba kłopotu, kupiła se cielę. Chcesz mieć podobną, stałą zabawę, zrób strop drewniany. Uciechę będziesz miał, że hej!
  8. Tak, niestety. Ze skuwaniem zaczekaj, bez paniki. To trzeba najpierw wysuszyć. Może potrwać długo. Nie będzie grzyba, jeśli pomieszczenia będą wietrzone.
  9. Ano nie. Wrotki na mnie żadne nie pasują, rowerek też nie... Tyle, że za stodołą mam Orlika. Ogrodzonego i z oświetleniem stadionowym. Prawnuki mogą się na nim rolkować, aż im bańki z nosa wylezą. I nawet nie muszą się latem prażyć od asfaltu, bo ta nawierzchnia nie grzeje się tak jak beton czy asfalt.
  10. Ależ oczywiście, że chodziło. Wprawdzie nie wiadomo dokładnie komu, ale jednak. To nie jest żadna opcja. To jest marzenie, a nie opcja.
  11. ja używałem płyt betonowych o wymiarach 50 x 50 cm i grubości 7 cm. Z rozbieranych chodników w mieście, gdzie kładziono kostkę. Cena 1,00 PLN za sztukę + VAT. Ale mam mniejszą powierzchnię, zaledwie 6 x 8 metrów. Czyli wykosztowałem się na około 70,00 PLN plus robocizna (własna). Tańczyć można i tańczono nie raz, a grillów nie zliczę. I dach mam tani, bo tworzy go winorośl. Wprawdzie przed deszczem nie chroni, ale przed słońcem doskonale. No i w głębokim poważaniu mam plamy od piwa, gdy się komuś (niestety) butelka na stole przewróci, a zawartość wycieknie, spadając na dół.
  12. Przede wszystkim to. Podniesienie terenu.
  13. Ile lat zajmuje taka zabawa? Myślę o wolnych chwilach, trzeba przecież pracować i wychowywać dzieci.
  14. Takie pytanie może sobie stawiać zupełny laik. Człowiek, który nie ma żadnej wiedzy w temacie. Ale, moim zdaniem, taki człowiek nie powinien sam się brać za takie roboty, bo to bez sensu. Tylko zlecać innym. Wtedy nie będzie musiał z byt dużo myśleć. zbyt
  15. Czas więc najwyższy, by w końcu podejść do tematu na poważnie.
  16. Na wkrętach papa będzie się przedzierać. I to dość szybko.
  17. Nie tam jest czysto gdzie mnóstwo sprzątających. lecz tam, gdzie mało śmiecących. Jak się przesuwnych drzwi nie zamyka, to są niedomknięte. Skrzydła otwierane wymagają rezerwowania powierzchni pomieszczenia. Przesuwne - nie. Dlatego ja mam przesuwne, szafę zrobioną na wymiar u miejscowego stolarza i święty spokój ze sprzątaniem za szafą i na szafie. Bo takich miejsc nie ma. A w szafie na dole stoją butelki z gorzałą, bo w barku się nie mieszczą. Więc kurz stamtąd łatwo zebrać.
  18. Tak na marginesie, dobrze to przemyślałeś? Ten płaski dach. Jakie wymiary ma budynek?
  19. Tiaa... Czego to ludzie nie wymyślą, żeby echo powtarzało. Bo głowa coraz rzadziej używana.
  20. Nie pomoże. Znaczy, samo prześwietlenie nie pomoże. Ja mam z gospodarczego pusty plac na wprost. Żadnego drzewa. A po przedłużeniu dachu jest ciemniej i to znacznie.
  21. Przy tak niewielkim spadku blachodachówka sprzyja zaleganiu śmieci i śniegu. Ze względu na bardziej skomplikowany kształty powierzchni. Ja bym się na takie coś nie zdecydował.
  22. Nie wierzysz boś nie widział w dzieciństwie, jak i do czego chłopy w stodołach wykorzystywali jętki.
  23. A ja jestem. Światło przez okno wchodzi rozproszone. A skąd ma się brać, skoro od góry nie ma prześwitu? Nie rozumiesz ile taki daszek zatrzymuje światła rozproszonego. Mnóstwo! Ja przy okazji wymiany pokrycia dachu na budynku gospodarczym, przedłużyłem sobie okap o 60 cm. Bo w ten sposób zwiększyła mi się powierzchnia przy ścianie, na którą nie pada deszcz. I teraz, nawet jak drzwi otworzę, to w pomieszczeniach mam ciemno. Chociaż ściana skierowana w kierunku południowym niemal, z lekkim odchyleniem na zachód. Naprawdę, taki daszek zatrzymuje połowę światła. Tylko liście trzeba będzie z niego uprzątać.
  24. Przeważnie wystarczająco, ale za mało wiemy o drzewach w otoczeniu.
×
×
  • Utwórz nowe...