Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 669
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    505

Wszystko napisane przez retrofood

  1. O tym własnie wspominałem. Nie da się w pełni zmienić zamysłów projektanta sprzed wieku, które zrealizował w bryle budynku. Albo zmienić jest trudno i drogo. Ten sposób budowy jest inny niż współczesny i trzeba wreszcie dopuścić ten fakt do świadomości. Dlatego taki dom będzie miał mniejszy komfort użytkowania i znacznie większe koszty eksploatacyjne. Wypadałoby to zaakceptować PRZED podjęciem decyzji o remoncie.
  2. Też tak radzę, ale Pani się za to obraziła.
  3. Nie. W prima aprilis wszystko jest opłacalne.
  4. Oczywiście. Bo najbardziej opłacalne będzie właśnie 1 kwietnia.
  5. Na pierwszej fotografii, na dachu widzę chyba eternit... To niespodzianka. Kosztowna w rozbiórce i utylizacji. Zastanowiłem się więc, ile jeszcze takich niespodzianek jest w tym domu. I smętnie pokiwałem se głową. Tak się nie da! Ten dom jest nie do uratowania, jeśli myśli się w kategoriach finansowych. Będzie kosztował o 50 % więcej niż nowy, o porównywalnej powierzchni użytkowej. Trudno też będzie usunąć błędy rozwiązań technicznych z dawnych lat, bo na pewno takie są. Chociażby wspomniany wyżej brak izolacji poziomej. Tak samo trudno będzie go docieplić, co oznacza drogą eksploatację. Ale tak to już w życiu bywa. Jeśli masz miękkie serce, to musisz naszykować twardą doopę, żeby wytrzymać kopniaki, którymi cię życie uraczy. Dlatego moja rada jest taka. Zrób jeszcze trochę fotografii i porzuć sentymenty. Te ruinę trzeba rozebrać i nie tracić czasu ani pieniędzy. Nie warto.
  6. Tak, ale hobby kosztuje. A decydując się na nie, musimy wiedzieć ile tych kosztów będzie. Bo najpierw jest chlebuś, a komfort dopiero za nim.
  7. Nigdy nie przekonasz kogoś, kto wie lepiej.
  8. A czemu miałbyś nie móc? Sto lat temu wszystkie tak stawiano i wiele z nich stoi do dzisiaj.
  9. Zjeżdżalnia dla dzieci. Tylko ciekawe, co by na to powiedzieli strażacy.
  10. Tym bardziej, że syfony poziome istnieją (mam taki) i nieźle się sprawują. Nie trzeba więc na wysokości dokładać charakterystycznego wygięcia rury odpływowej, jak pod zlewozmywakiem w kuchni.
  11. Będzie pan zadowolony.
  12. Tu wysokości jest jak dla Mikołaja. Ho, ho, ho!''
  13. Więc póki czas. Skoro jest inna możliwość, to się nie wahaj. PS. Wyższy sedes to na starość jak znalazł. Podnieść się z wyższego jest o wiele łatwiej.
  14. No właśnie. Widzę, że rozumiesz. W niedziele mają dodatkowo wyostrzony słuch. I wszystko może im przeszkadzać. Ja już miałem, że muzyka z radia doprowadzała babę do szału.
  15. Pytanie zasadnicze. Miał inne wyjście? Ja mam na trasie cztery kąty proste, na dwóch metrach długości. I za Chiny Ludowe nie chciało wyjść inaczej. Więc odpowiedź brzmi tak: Owszem, spływ będzie utrudniony, ale przy zachowaniu minimum przyzwoitości i nie wrzucaniu do muszli worków po cemencie, wszystko powinno być w normie. Aha, ja mam jeszcze zamiast jednego kolana, odcinek rury harmonijkowej. Też spływu nie ułatwia. I już szósty albo siódmy rok używam muszli. Jeszcze bez kłopotów.
  16. Ależ oczywiście. Ale skoro u nas większość zbiera siły w niedzielę, to nie można im przeszkadzać odgłosami pracy. Po co drażnić sąsiadów?
  17. Jednak gruntować trzeba w poniedziałek, a malować we wtorek. Niedziela jest na zbieranie sił.
  18. Przez ponad rok nie udało się uruchomić baru na dworcu autobusowym w Kielcach. Powód: część pomieszczenia jest o 8 milimetrów za niska. Bar przy nocnej poczekalni i tunelu podziemnym wybudowano podczas zakończonego latem zeszłego roku remontu za ok. 70 mln zł. Urzędnicy zapowiadali, że będzie tam funkcjonował kebab, ale nigdy nie ruszył, chociaż nawet w przetargu wybrano najemcę. - Sanepid potraktował jako jedno pomieszczenie poczekalnię nocną [która działa-red.] i zaplecze gastronomiczne. Tymczasem część, gdzie stoją stoliki, to poczekalnia, która powstała w oparciu o inne przepisy i faktycznie jest nieco niższa niż lokale pod gastronomię. Problemem jest też słaby dostęp do naturalnego oświetlenia - mówi Barbara Damian, dyrektorka Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach. Podczas kontroli wyliczono, że część pomieszczenia jest 8 milimetrów niższa, niż zakładają normy. Bar od roku czeka na otwarcie. Poszło o 8 milimetrów  
  19. Nie wpłynie. Zadbaj tylko o dokładne sprawdzenie trwałości połączeń. I warto rozważyć podzielenie obwodów o planowanym, dużym i częstym obciążeniu, na dwa.
  20. Zeskok źle wyprofilowany, nie będzie mógł wykonać telemarku. Wesołych Świąt!
  21. A ja to niby gdzie kładłem? Fakt, instalacji nie wymieniałem, lecz położyłem nową. Nie wiem, czy wypada i dlaczego omijać. Ja kupiłem mieszkanie z lat powojennych, które ma żelbetowe ściany wewnętrzne i one są konstrukcyjnymi dla całego bloku. Konstruktor nie dał ich ruszyć,. Poza tym współczesne narzędzia ich nie cięły. Poza tym układ mieszkania wymuszał poprowadzenie przewodów korytarzem i poprzez drzwi. Lepiej było ciąć posadzkę niż ściany. A w kuchni to ja mam osiem obwodów, abyś nie sądził, że mam instalację ubogą. I nawet wodę doprowadziłem za lodówkę, chociaż kostkarki nie mam. Tak samo mam gniazdko przewidziane pod młynek dla odpadków pod zlewozmywakiem, chociaż młynka nie mam. Oświetlenia w kuchni jest trzy obwody, chociaż stołu nie mam, bo się nie mieści. Twój cyrk, Twoje małpy. Chcesz się bawić pod sufitem - zakazu nie ma. A wydłużenie przewodów aż tak wielkie nie będzie, aby jakoś radykalnie zepsuło parametry instalacji. Z doświadczenia szacuję, że nawet dodanie 50% długości przeciętnego obwodu dobrze poprowadzonego (znaczy jeśli mu się ciepła nie dodaje, ani nie utrudnia odprowadzania własnego), nie powoduje wyjścia parametrów poza zakres dopuszczalny. Zacznij myśleć i przestań opierać się na zasłyszanych schematach. Ja tak kiedyś podchodziłem do tapetowania. Trzeba iść od okna, żeby nie było widać spoin. Ale jak wyjechałem na zachód, to się dowiedziałem, że mam robić z lewej do prawej, a prawej do lewej, od dołu do góry i nawet po skosach. I w żadnej sytuacji nie ma prawa być spoin widocznych! Dlatego zmień kategorię myślenia. Ty masz przestrzegać zasad elektrycznych, a nie wydumanych. Wbrew temu co myślisz, instalacja w listwach jest położona na stałe! A już szczególnie instalacje słaboprądowe. I często jest stosowane. Listwy badziewne to są wg Ciebie. Ale Twój cyrk. Frezuj zatem kanały w MDF-ach. Natomiast instalację się kładzie wtedy, kiedy trzeba i kiedy jest to wygodnie. Nie ma żadnego "powinna być położona wcześniej niż wykończeniówka". Ty masz ją położyć dobrze i bezpiecznie, a nie na rozkaz, czy zwyczaj.
  22. Kuwwa, a po co jest Polska Agencja Kosmiczna i program eksploracji kosmosu? Po co jest sześćdziesiąt osiem Instytutów Rodziny i Zabawek, Łącznie z Kotem Prezesa? Odpowiadam więc. Dla sześćdziesięciu ośmiu prezesów, z których kazdy będzie miał po pięciu zastępców, a znich znowu kazdy sekretariat, samochody i tak dalej. I kazdy prezes będzie miał 35 tys. co miesiąc. Inni ciut mniej. Co daje w sondażu 31% popierających Wodza wszystkich obłudników i złodziei.
  23. Możliwości jest znacznie więcej niż sugerujesz. Warunek jeden - albo unikasz stref ogrzewania, albo musisz uwzględnić wzrost temperatury w ustalaniu dopuszczalnego, długotrwałego obciążenia przewodów. Co byłoby kłopotliwe. Dlatego na przykład ja, przewody obwodów gniazdkowych prowadziłem przy samych ścianach, tuż pod listwami przypodłogowymi. W szczelinie, która powstała po ułożeniu paneli. Podkład pod panele miał chyba 8 mm grubości, panel ciut więcej i przewód 3 x 2,5 mm2 mieścił się bezproblemowo. A w ścianie miałem osadzone i zatynkowane peszle. To krótkie odcinki, kilkadziesiąt centymetrów, więc problemów technicznych nie było. Ważne jednak, aby wszystko dokładnie zaplanować wcześniej. Znaczy miejsca usytuowania i ilości gniazdek. Możliwe jest też prowadzenie przewodów w listwach przypodłogowych. W tych klasycznych mieści się trzy sztuki takich przewodów. I nie ma sensu ciąganie przewodów gniazdkowych nad drzwi. Lepiej wykuć bruzdę w posadzce i przeprowadzić pod drzwiami, znaczy tuz obok, aby ewentualne mocowanie listwy progowej nie weszło w kolizję. To jest upierdliwe i męczące. Trzeba zjechać na dół i poprowadzić w posadzce, tuż przy ścianie, albo tak jak napisałem wyżej. Tam gdzie napisałem "ja poprowadziłem" oznacza, że tak zrobiłem u siebie w mieszkaniu.
×
×
  • Utwórz nowe...