Skocz do zawartości

Aktywni na Forum

Posty wysoko ocenione

Pokazuje posty z najwyższą reputacją od 09.03.2025

  1. Myślę że tak pograją w piłkę. Powoli się kwaterujemy
    4 points
  2. To nie przepisy się zmieniły tylko ich interpretacja. Te zawarte w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych w tym względzie nie zmieniły się od ich przyjęcia w 2002 r. Prawie tak samo brzmiały stosowne zapisy w rozporządzeniu z roku 1994 (to też § 14), chociaż były nieco bardziej szczegółowe i lepiej sformułowane. Największe znaczenie mają więc zapisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. 2022 Poz. 1225, z późniejszymi zmianami). § 14. 1. Do działek budowlanych oraz do budynków i urządzeń z nimi związanych należy zapewnić dojście i dojazd umożliwiający dostęp do drogi publicznej, odpowiednie do przeznaczenia i sposobu ich użytkowania oraz wymagań dotyczących ochrony przeciwpożarowej, określonych w przepisach odrębnych. Szerokość jezdni stanowiącej dojazd nie może być mniejsza niż 3 m. 2. Dopuszcza się zastosowanie dojścia i dojazdu do działek budowlanych w postaci ciągu pieszo-jezdnego, pod warunkiem że ma on szerokość nie mniejszą niż 5 m, umożliwiającą ruch pieszy oraz ruch i postój pojazdów. 3. Do budynku i urządzeń z nim związanych, wymagających dojazdów, funkcję tę mogą spełniać dojścia, pod warunkiem że ich szerokość nie będzie mniejsza niż 4,5 m. Obecnie te przepisy są przez część urzędników interpretowane w ten sposób, że zasadniczo droga prowadząca do budynku powinna mieć przynajmniej 5 m. To jest niejako punkt wyjścia. Natomiast 4,5 m dojścia to przypadek szczególny, co do którego nie ma jasnej interpretacji. Natomiast 3 m to w tej interpretacji minimalna szerokość samej jezdni, jeżeli jest ona częścią drogi, obejmującej również choćby chodnik. Natomiast dawniej interpretowano to w ten sposób, że wystarczająca minimalna szerokość drogi wynosi 3 m i przynajmniej tyle musi mieć jej jezdnia. Na tej podstawie akceptowano drogi o szerokości 3 m. Ponadto przypominam, że w razie braku chodnika pieszy może zgodnie z prawem poruszać się po jezdni, kierowca ma zaś obowiązek zachowania w takiej sytuacji szczególnej ostrożności. Dotychczasowe stanowisko sądów i opinie prawników przychylają się jednak do starej interpretacji, uznając 3 m za wystarczającą szerokość drogi dojazdowej. Polecam do przeczytania: https://www.mpoia.pl/index.php/dzialalnosc/zespol-rzeczoznawcow?view=article&id=1790&catid=39 https://serwisy.gazetaprawna.pl/nieruchomosci/artykuly/1494335,jaka-szerokosc-drogi-dojazdowej-do-dzialki-nowe-prawo-budowlane.html Generalnie stanowisko jest takie, że to właśnie § 14.1 zawierający wymóg dostosowania drogi do potrzeb, a przy tym zapewnienia jezdni o szerokości nie mniejszej niż 3 m jest podstawową ogólną regulacją. Natomiast te zawarte w kolejnych (§ 14.2 oraz § 14.3) są przypadkami szczególnymi. Na to wskazuje sama konstrukcja tego przepisu, kolejność podania wymagań. Ponadto wskazuje na to również brzmienie § 14 w wersji z roku 1994. Jest więc podstawa, żeby odwoływać się od decyzji. Tu przepisy prawa nie są jednoznaczne, to kwestia ich interpretacji. Ewentualnie jest też możliwość wystąpienia do właściwego ministra o jednorazową zgodę o odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych. Jest tu jeszcze jedno ważne zastrzeżenie. Jeżeli w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub w decyzji o warunkach zabudowy określono minimalną szerokość dróg dojazdowych to podważyć te zapisy będzie trudno. Samorząd ma bowiem prawo zamieścić tam wymagania ostrzejsze, niż przewidują to przepisy ogólne. Ale i tak nie jest to sytuacja bez szans, skoro przy tej drodze już są zabudowane działki. Wymóg zapewnienia szerszej drogi tylko w odniesieniu do niektórych działek prowadzi przecież w takiej sytuacji do absurdu. Ale to trudna droga i należałoby się powoływać już na tzw. klauzule generalne. PS. w załączniku umieszczam stary wariant rozporządzenia z 1994 r. Nowy zacytowałem w odpowiedzi. WT 1994 D19950046.pdf
    4 points
  3. A to Państwo miało przygotować ludziom opal na zimę? To i chyba kalesony też. Nie ma to jak obarczyć Państwo odpowiedzialnością za brak gaci w zimie. PS. Ja opał miałem zgromadzony latem 2024 roku na tę zimę (2025/2026) i nie czekałem na Państwo. Sam se przygotowałem. I mam jeszcze zapas na następną zimę.
    3 points
  4. Kupiłem dokładnie taką pastę jak z linku, rozkręciłem śrubunki, odsunąłem grzejnik w bok, przetarłem stożki czystą bawełnianą szmatką, lekko posmarowałem pastą, skręciłem. Sucho. Jeszcze raz dziękuję.
    3 points
  5. Nie moglam sie powstrzymac... bron we wlasciwych rekach (chyba)
    3 points
  6. Dziękuję za spotkanie, przesyłam kilka zdjęć z wycieczki 😁 Marcin
    3 points
  7. My również ślicznie dziękujemy wszystkim za spotkanie i Michałowi za organizację 🙂 Fajnie było zobaczyć, pogadać o po prostu pobyć ❤️ Do zobaczenia w przyszłym roku 😘
    3 points
  8. "..........jest taka sytuacja że ktoś musi zacząć pierwszy" (że polecę cytatem z "Rejsu") Więc lecę Mówiłem wczoraj że to iż znalazłem się wśród Was to impuls. Ostatnia chwila na decyzję. I dobrze że byłem, że miód i mleko piłem . Impreza świetna, dawno się tak nie uśmiałem. Chociaż poważniejsze rozmowy też były. Organizacja świetna. Dzięki Michał. I dzięki wszystkim uczestnikom. Za rok powtórka
    3 points
  9. 3 points
  10. Dopisałam MTW Orle z Żoną - dzwonił do mnie i prosił o dopisanie do listy. Michał, zadzwoń do Niego, numer podesłałam Ci SMS.
    3 points
  11. To jeszcze nie ciag dalszy - ale on kiedys nastapi . To tylko taki maly przerywnik ku pamieci, maly dowod, ze na dzialce cos jednak sie dzieje. Taki mam widok z okna, jak siedze przy stole
    3 points
  12. Pękania betonu bym się nie spodziewał. Obciążenia od ścianek działowych z betonu komórkowego będą niewielkie. Ponadto 10 cm betonu B 15 to już całkiem solidna płyta, dużo lepiej niż "chudy" beton. Szczerze mówiąc, nie bardzo po co jeszcze było to dozbrajać. Pozostaje kwestia braku izolacji przeciwwilgociowej pod ściankami. Jeżeli grunt jest suchy to podciąganie wilgoci nie powinno być istotnym problemem. Ponadto taka izolacja z papy lub folii fundamentowej umożliwia drobne wzajemne ruchy podłoża i ścianki. Gdy jej brakuje pojawia się ryzyko pękania ścianki przy takich ruchach. Na szczęście nie jest ono duże.
    3 points
  13. Dlatego ja się nie pierdzieliłem i zrobiłem dla świętego spokoju właśnie tak. Bez dylematów i bez żalu że sobie delikatnie pomniejszyłem swoją własność. Polecam
    3 points
  14. ale jakim cudem wyciągniecie rur z mojej/naszej wspólnej ściany ma nie poprawić akustyki skoro wyciągną : - rurę z wodą ciepła prysznic - rurę z wodą zimną prysznic - rurę z wodą ciepła umywalka - rurę z wodą zimną umywalka - odpływ umywalka -32mm rozumiem że miałeś takie przypadki i wypowiadasz się z własnego doświadczenia ? głównie chodzi o szum wody w mojej ścianie. chciałbym aby wypowiedział się ktoś kto ma/miał taką sytuacje i na własnej skórze przeszedł przez ten cały proces i jak powie mi że to nic nie da to wtedy uwierzę. prostuje moje doświadczania tylko po to aby pomóc innym osobom którzy borykają się z takim problemem bo większość ludzi z różnych forum od razu mówiło mi ze PINB nawet nie weźmie takiej sprawy, od razu zakładając że nic nie zdziałasz gdzie ja konsultowałem to z biegłymi sądowymi którzy brali udział w takich sprawach i całkiem co innego się dowiedziałem niż to co spotykam na forach. jak dla mnie może tot rwać i 5 i 10 lat jakie to ma znacznie jeśli ktoś być może będzie mieszkać w danym miejscu kolejne 50lat ? to co nie warto poprawiać sobie komfortu :D? dodatkowo byłem pytać ludzi którzy maja te same układy i mówili że dosłownie nic nie słyszą z łazienki sąsiada. przedściankę zrobię, jeśli sąsiedzi naprawią i efekt dalej nie będzie dla mnie zadowalający
    3 points
  15. Hałasy od sąsiada raczej nie grożą. Z planu wynika, że instalacje nie przechodzą przez rozdzielające mieszkania ściany. Jeżeli będą dochodzić jakieś dźwięki, to z szachtu w waszym mieszkaniu. Ale gdyby to było problemem, choć raczej być nie powinno, to można na nim zrobić jakąś izolację akustyczną. Robienia szafy w stałej zabudowie na szachcie nie polecam. Tam powinien być możliwy dostęp w razie awarii. Czy tam mają biec piony i wentylacja z połowy bloku? Bo jakiś potężnych rozmiarów jest ten szacht. Swoją drogą, zastanawia mnie co za geniusz zaprojektował przebieg szachtu akurat na styku łazienki z sypialnią, nawet bez jednej ciągłej ściany. Do tego jeszcze z dziwacznymi uskokami na ścianie. U sąsiada pomyślano to rozsądnie. Pozdrowienia dla Was obojga. Trzymajcie się ciepło i nie martwcie zbytnio.
    2 points
  16. Dwie ściany z żelbetu, każda po 18 cm, zapewnią bardzo dobrą izolacyjność akustyczną, lepszą niż wymagana. Ma się rozumieć, jeżeli zrobiono je dobrze, czyli nie ma w nich dziur, szczelin itp. Ale do wyjaśnienia pozostaje sprawa szachtów instalacyjnych i biegnących nimi instalacji. Po której stronie są te szachty? Jeżeli tylko po stronie łazienki sąsiada i żadne biegnące od nich rury, kanały, przewody nie przebijają ścian żelbetowych to problemu z akustyką w sypialni nie ma. Co innego jeżeli szachty są po stronie sypialni. Wtedy dźwięki będą się mogły przenosić kanałem tworzonym przez szacht. Czyli pomiędzy kondygnacjami. Ponadto, jeżeli z szachtów biegną rury przechodzące przez ścianę żelbetową, to one same i otwory wokół nich także stają się drogą przenoszenia dźwięków. Czy i jak faktycznie uszczelniono takie przejścia rur się w praktyce nie sprawdzi. Na ile skutecznie dźwięki są tłumione przez obudowę szachtu też nie sposób ocenić. Bo tu liczy się jakość wykonania szczegółów. Wystarczy jedna niewypełniona niczym szpara pomiędzy obudową szachtu i sufitem i dźwięk będzie rozchodził. Najlepiej pójść do sąsiada i poprosić żeby na dany sygnał (z telefonu czy za 5 minut) spuścił u siebie wodę w sedesie i odkręcił kran przy wannie. Taki test praktyczny.
    2 points
  17. Krochmal z mąki ziemniaczanej. Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej. https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    2 points
  18. I takie schody zrób. One się zakończą pod sufitem. A belek nie ruszaj, będziesz miał motywację do dbania o wagę, żeby się zmieścić między belkami.
    2 points
  19. Troche jednak pachna. Wzielam kilka galezi do mieszkania, i w zamknietym pomieszczeniu pojawil sie lesny zapach .
    2 points
  20. Kochani Forumowicze! Życzę Wam Świąt pełnych magii, góry prezentów i niezapomnianych rozmów przy choince 🎄🎁. Niech ten czas naładuje Was pozytywną energią. Cieszę się ogromnie, że jesteście częścią naszej forumowej rodziny. Wesołych Świąt!
    2 points
  21. Odkuć/wykuć i tak trzeba... Moim zdaniem nie trzeba dawać tych 90 stopni - a wymagane 60 stopni - bo z pierwszego zdjęcia widać, że samo usunięcie sztucera sprzed trójnika spowoduje, że oś czarnego kolana znajdzie się niemal dokładnie w odpowiednim miejscu... Myślę, że ten fragment rury, wyglądający na zdjęciach 2 i 3 wprost ze ściany, to jest część leżącego trójnika 110x50 - tak jak pokazuje załączony przez @baba i remont plan, zatem nie ma co ingerowałć w układ odprowadzający wodę z wanny i umywalki, bo nie ma takiej potrzeby... Bardzo celna uwaga!!! A jest tam to ogrzewanie?
    2 points
  22. Szanowny bogaty Panie. Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu. Mam nadzieję, że się mylę. Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej. Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności. Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy biodegradacji w miejscach osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci. Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie. Powodzenia.
    2 points
  23. Zgodnie ze starą zasadą pszczół, że jeśli cos jest do wszystkiego, to jest też do niczego. Dodałbym jeszcze, że jak się coś spieprzy, to nie ma ani prania, ani suszenia. Od razu. A opinie o droższej eksploatacji takiego zestawu nie są wzięte z powietrza, to zostało wyliczone. Dlatego opinie ludzi, że "są zadowoleni" biorą się tylko z tego, że komuś nie chce się liczyć. Albo stać go zapłacić każdy rachunek. PS. Tradycyjne suszenie w bloku znakomicie poprawia wilgotność powietrza w mieszkaniu, a ta zimą bywa bardzo kieska, co sprzyja chorobom dróg oddechowych. A suszarki pionowe to rewelka. Od dawna taką mam i sobie chwalę. Tylko to cholerstwo przy montażu trzeba posklejać, bo inaczej po każdym przesunięciu będzie się rozłazić. Ale po sklejeniu przestało być cholerstwem.
    2 points
  24. Nie da się, gałązki trzeba przerabiać, jak założysz potem grzejnik.
    2 points
  25. I wieczorkiem nad brzegiem morza zagra cos morskiego…..w ulewie hahaha Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    2 points
  26. Szerokość kosza nie ma tu znaczenia, jak jest szerszy, to łatwiej śnieg będzie się zsuwał, bo zostanie większa przestrzeń niezabudowana dachówkami. To nie pchaj się z dachówkami tak głęboko w kosz. Dachówki w koszu, jak wytniesz choć jeden występ (tzw. nosek) do zawieszania jej na łacie, to musisz przykręcić dachówkę do łaty wkrętami. Jak łaty już nie starcza na przykręcenie trójkąta wyciętego z dachówki, to wieszasz ten trójkąt na drucie, przykręcając go do łaty, która znajduje się jeden rząd wyżej. Dasz radę, pamiętaj, chodząc po dachu, łatach musisz założyć zabezpieczenie, szelki i zapiąć do nich linę asekuracyjną.
    2 points
  27. Jeśli mury nie wytrzymają, wtedy się zawali i tyle. Może zawalić się też za miesiąc za rok, jak się wykończy i wejdzie do tego obciążenie użytkowe. Wymiana stropu na inny, który wiąże się ze zmianą konstrukcji nośnej, zwiększeniem obciążeń to potrzebne jest pozwolenie na budowę. Gdybyście mieli pozwolenie na budowę, to byłaby tu przeprowadzona analiza, jaki strop zastosować. Byście mieli na to projekt adaptacyjny, obliczenia konstrukcyjne, może też kierownika budowy. A tak jak kiedyś się zawali, ktoś (oby nie nastąpiło) zginie, to kryminał, przyjedzie prokurator, kogoś odpowiedzialnego za przebudowę zabierze. Do tego dramat rodziny. Oszołomy!!!
    2 points
  28. No pierwszy dzień powiem że pizdziło jak w Kieleckim ale na drugi dzień już miejsce było zacne
    2 points
  29. Życzenia miłej zabawy i samych przyjemności ... przesyła aligator z Florydy
    2 points
  30. Tak na zachętę jeszcze parę zdjęć z wczorajszej kolacji którą miałem okazję zjeść z chłopakami i im towarzyszyć
    2 points
  31. Dzięki doszło. Babka sie dziś obudziła jak napisałem że umowy jeszcze nie miałem rano Daga dzięki doszło. Powiem ci że dobre i to że przyjedziesz w sobotę że dałaś radę i będziesz.
    2 points
  32. super! Z naszej strony jeszcze - zamówione oscypki już dotarły, wino też już czeka na odebranie - zresztą zawsze mam jakieś zapasy, ale najwyżej dobiorę... jeszcze jakieś życzenia?
    2 points
  33. Umowę jakaś babka mi szykuje tak że zobaczę jak dostanę. Ja jej napisałem że wolę jak każdy sam zapłaci za noclegi. Jak dostanę umowę to dam znać
    2 points
  34. Kurde, to chyba trzeba wymienić kierownika. Napisałem Ci taką odpowiedź dlatego, ze mój szwagier był (już nie żyje) kierownikiem na wielu budowach i wiem, że żadnego zbrojenia nie przepuścił zanim go nie obejrzał. A jak mu raz zalali betonem, to wpisał to w dziennik i zatrzymał budowę. Więc co byśmy Ci nie podpowiedzieli, to uważam, że i tak kierownik jest instancja ostateczną. PS. Jak kierownik nie wie, to niech dzwoni do projektanta. Za to mu płacisz, do cholery.
    2 points
  35. Moim zdaniem męczenie się przy próbach wzmacniania takich drzwi nie ma sensu. Bo co to da, że ościeżnica i zamek będą solidniejsze, skoro w tych drzwiach można wyciąć dowolny otwór zwykłymi nożycami do blachy? Całkiem szybko i bez hałasu. Moim zdaniem trzeba się pogodzić z faktem, że w tej piwnicy nie warto trzymać nic cennego.
    2 points
  36. W pełni się zgadzam, taka czerpnia jest lepsza od zwykłej kratki. Kratka to takie minimum. Jeżeli jest dość miejsca na 200 to jest to bezpieczniejszy wybór. Powierzchnia przekroju jest prawie dwa razy większa niż przy 150 mm.
    2 points
  37. Jak najbardziej może być taka czerpnia. Chociaż nawet typowa kratka wentylacyjna by wystarczyła. Ważne żeby połączyć ją z odpowiednio długim kawałkiem rury (ma przechodzić przez izolację i warstwę konstrukcyjną). Rura z minimalnym nachyleniem na zewnątrz, bo wtedy jeżeli woda się tam dostanie, to i tak spłynie na zewnątrz.
    2 points
  38. To akuratnie nie jest prawdą. Smak kiełbasy dzieciństwa był inny, bo inne były rasy świń i inaczej były u chłopa w gospodarstwie karmione (głównie ziemniakami). Jakieś dwadzieścia lat temu byłem w takim ukraińskim zadupiu, gdzie ta dawna rasa świń słoninowo - mięsnych jeszcze się w zagrodach mieszkańców uchowała i smak mięsa był taki jaki zapamiętałem. Czyli to obiektywne czynniki hodowlane decydują o smaku (plus oczywiście technologia przetwórstwa), a nie wspomnienia. To akuratnie konstrukcyjnie jest bajecznie proste, ale aby osiągnąć odpowiedni wygląd i jakość działania, trzeba znać technologię budowy, co już takie proste nie jest.
    2 points
  39. Tego nie wiem, ale kiedyś wydawało mi się, że pozyskiwanie drewna wyłącznie zimą wynikało raczej z cyklu rocznego życia na wsi, po prostu w pozostałych porach roku nikt nie miał na to czasu, ale kiedy dorastałem wujek wyprowadził mnie z błędu. Owszem, czasem zdarzało się pozyskiwać drzewa w innych porach roku, były przecież wiatrołomy po burzach, czasem jakieś drzewo było nagle potrzebne na jakiś gospodarczy plot, ale takiego, letniego drewna nikt nie stosował na elementy konstrukcyjne. Zima ma jeszcze tę zaletę, ze szkodniki wtedy śpią i drewno z zimowej obróbki daje gwarancje, ze nie zostało zarobaczone w drodze z lasu przez tartak do odbiorcy. A suche, odkorowane drewno już nie jest tak przystępne dla robactwa.
    2 points
  40. Daj więcej izolacji pod rurkami podłogówki, a jeśli nie ma możliwości - zaizoluj strop od dołu... przynajmniej pod samą łazienką... Są takie możliwości... Dołóż na zewnątrz z 15 cm styropianu - przynajmniej w okolicach łazienki, jak nie masz funduszy na całą ścianę... Jak zrobisz rurki co 10 cm - będzie Pomyśl, dlaczego tak wychodzi... Tam jest chyba jednym z parametrów moc grzewcza podłogówki - BARDZO istotny parametr...
    2 points
  41. Jeżeli kocioł ma wyprowadzenie (czopuch) poziomo, to otwór w kominie trzeba zrobić na konkretnej wysokości. Jeżeli zaś odprowadzeni ma być w kotle zrobione od góry, to najłatwiej jest wszystko dopasować, gdy otwór w kominie jest wysoko. Wtedy mamy długą pionową rurę czopucha, co ma zarówno dobre, jaki złe strony. Pionowa rura zajmuje miejsce obok komina. W przypadku kominka zwykle nie jest to problem, ale kotłowni , przy kotle, może przeszkadzać. Pionowa stalowa rura czopucha nagrzewa się szybko, co wspomaga ciąg przy rozpalaniu. Rura oddaje ciepło do otoczenia. Ale ciepło może też oddawać tradycyjny murowany komin. On też gromadzi je na dłużej. Kominy prefabrykowane często są izolowane, więc ten efekt już nie bardzo występuje. Trzeba więc rozważyć: - jaki jest komin; - czy czopuch i komin oddają ciepło do tego samego pomieszczenia (komin może być za ścianą); - czy dodatkowe ogrzewanie wnętrza przez czopuch (długą stalową rurę) jest pożądane. W małych kotłowniach bywa to raczej wadą, niż zaletą.
    2 points
  42. Nie ma jej u autora wątku. Całe zdanie brzmi: "deweloper odpowiedział, że dostęp do dachu z zewnątrz (drabina na stałe przymocowana do elewacji) nie jest wymagana przepisami" Ja bym chciała zobaczyć projekt tego budynku, czy rzeczywiście nie było wrysowanej drabiny w projekcie.
    2 points
  43. Jak nie, jak tak. Byle kiedy, byle gdzie, byle jak - ale z Wami
    2 points
  44. Na wydzielonych obszarach, gdzie samosiew łąki nie zagrozi ogrodom. Bo tu zdjęcie jednego z trawników zrobione 8 godzin temu: Na szybko przejrzałam profil na FB Uniwersytetu w Oksfordzie i nigdzie się na chwalą widokiem owej łączki. Same wystrzyżone trawniki. Pewnie nie wygląda najlepiej. W miejscach publicznych jak najbardziej łąki są do wprowadzenia. Ale Łuczaj skupił się na przydomowych ogródkach ze swoim apelem. Trawnik nie jest łąką. Pełni inne funkcje. Zamiast zakazywać koszenia trawników należałoby się skupić na propagowaniu łąki jako elementu ogrodu/parku .
    2 points
  45. Gumowane rękawice ochronne to wyroby złożone z wielu materiałów, których w praktyce nie da się rozdzielić i następnie poddać przetworzeniu. W związku z tym traktowałbym je ogólnie jako odpady zmieszane. Moim zdaniem najważniejsze będzie jednak to czy rękawice są zanieczyszczone substancjami klasyfikowanymi jako niebezpieczne. Przy czym do tej grupy zalicza się nawet farby i lakiery, środki ochrony roślin, środki czystości itd. W takiej sytuacji zanieczyszczone rękawice również powinny być traktowane jako odpady niebezpieczne. W związku z czym zalecane jest ich przekazanie do punktu selektywnej zbiórki odpadów. Będziemy w związku z tym mieć kolejno odpowiednią grupę, podgrupę oraz kod odpadu: 15 Odpady opakowaniowe; sorbenty; tkaniny do wycierania; materiały filtracyjne i ubrania ochronne nieujęte w innych grupach 15 02 Sorbenty; materiały filtracyjne; tkaniny do wycierania i ubrania ochronne 15 02 02 Sorbenty; materiały filtracyjne (w tym filtry olejowe nieujęte w innych grupach); tkaniny do wycierania (np. szmaty; ścierki) i ubrania ochronne zanieczyszczone substancjami niebezpiecznymi (np. PCB). Jeżeli natomiast rękawice nie będą zanieczyszczone substancjami klasyfikowanymi jako niebezpieczne, to będzie można je wyrzucić do pojemnika na odpady zmieszane. Grupa i podgrupa odpadów będzie w tym przypadku ta sama, jednak inny będzie kod odpadu: 15 02 03 Sorbenty; materiały filtracyjne; tkaniny do wycierania (np. szmaty; ścierki) i ubrania ochronne inne niż wymienione w 15 02 02. Do odzieży lub tekstyliów takich rękawic zdecydowanie bym nie zaliczał. Jeden powód jest logiczny i praktyczny - i tak nie nadają się do przetworzenia. Drugi to natomiast kwestia formalna - ubrania ochronne mają własną grupę, podgrupę i kod w klasyfikacji. Natomiast odzież i tekstylia to odpowiednio: 20 Odpady komunalne łącznie z frakcjami gromadzonymi selektywnie 20 01 Odpady komunalne segregowane i gromadzone selektywnie (z wyłączeniem 15 01) 20 01 10 Odzież 20 01 11 Tekstylia Odpowiednie kody można wyszukać chociażby tutaj: https://kartaewidencji.pl/katalog-odpadow/ Chociaż patrząc na to wszystko uważam, że przekroczyliśmy już granicę absurdu w kwestii segregacji śmieci. Nie bardzo sobie wyobrażam, że każdy będzie wywoził do PSZOK chociażby zużyte rękawiczki robocze, bo malował w nich ściany w pokoju, albo zakładał te rękawiczki używając środków czystości. W niektórych miejscach można trafić na radę, żeby takie rękawiczki zawinąć w foliową torebkę i też wyrzucić do odpadów zmieszanych. Osobiście uważam to za rozsądne. No a przede wszystkim, absurdem jest to, że trzeba się przekopywać prze pogmatwane przepisy i klasyfikacje w tak podstawowych sprawach. Niedługo to trzeba będzie zaliczać obowiązkowe szkolenia.
    2 points
  46. Słowo to słowo. Obiecałem małżonce że schudnę i schudłem. Fakt że obiecałem to ponad 40 lat temu
    2 points
  47. Trochę jednak wnosi. Bo jest pytanie, czy bardziej potrzebujesz kasy, czy post #3. Po co Ci jeść tę żabę? Dlaczego to Ty masz sprzedać, a nie ktoś inny? Nie mamy żadnych informacji, więc jak chcesz rady?
    2 points
This leaderboard is set to Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Utwórz nowe...