Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
brachu

budowlaniec w pracy bez alkoholu

Recommended Posts

Cytat

ciekawe że na budowach zaobserwować tego nie mogę. Teorie to jedno a rzeczywistość to drugie.



Rzeczywistość jest taka, że głupich przedsiębiorców budowlanych, jest jeszcze trochę – zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, gdzie konkurencja nie jest duża.
Również, w takiej sytuacji, inwestor nie ma wyboru i musi zaakceptować taki stan rzeczy.

Rzeczywistość też jest taka, że najczęściej piją na budowach, budowlańcy „zatrudnieni” przez inwestora tzw. budowa systemem „gospodarczym” – nie mają oni nic do stracenia („budowlańcy”), bo są tak tania siłą roboczą, że zawsze jakiś kaskader się znajdzie i ich zatrudni.

Ale faktem niezaprzeczalnym jest, że zależy to też od regionu – u nas(na zachodzie) budowlańcy już nie piją na budowach – cenią sobie pracę. icon_biggrin.gif Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma się co czarować i mydlić oczu. To co pisze bajbaga to są jego pobożne życzenia. W środę przybył na naszą budowę nowy dźwigowy. Człowiek jest z Krakowa ale pracował ostatnie 2 lata na dźwigu w Wrocławiu. Z tego co opowiadał to tam "ładowali" też dość ostro.
Ja jestem zupełnie przeciwny piciu przy pracy (szczególnie na budowie). Jednak nie ma się co czarować, że zdecydowana większość budowlańców pije i pić będzie bez względu na to na jakiej szerokości geograficznej naszego kraju się znajdują. Tylko żeby to zauważyć trzeba pracować na budowie a nie być teoretykiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak czytam i czytam ..... i sama nie wiem .....
Hm ... jeśli za ekipę pijącą uważa sie ekipę której pracownicy w ciągu całego dnia pracy od godziny 7 rano do godziny 20 wypijają po 1-2 piwa oprócz kilku wód mineralnych - to moi górale to ekipa pijąca.....
Sama często kupowałam im po piwie po drodze na budowę .....

Był oczywiście jeden góral - Ujec na Niego mówili ..... do dziś mam Go przed oczyma jak zbierał kwiaty na wieche na łące za domem brodząc w trawie po pas niczym Tobibowski w "Nocach i dniach" w stawie zbierając lilie dla Barbary ..... On lubił se trzasnąć ... sama się zastanawiam dlaczego Majster Go trzymał - dawali mu zawsze prace niewymagające .... taki "przynieś, wynieś , pozamiataj" ... pewnie jakaś majstra rodzina .... icon_rolleyes.gif
No i nie można nie wspomnieć - piękne góralskie przyśpiewki w czasie pracy wykonywał .... aż miło było słuchać .... icon_biggrin.gif

Reasumując .... jeśli cała ekipa słaniałaby się na nogach i urządzała libacje na budowie - dostaliby kopa po dwóch dniach takich ekscesów.....
Dla mnie wypicie 1/2 piw w całym 13- godzinnym dniu pracy w upale - nie jest przestępstwem pod warunkiem, ze dobrze pracują .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a no więc właśnie. Trzeba uściślić co to znaczy pijąca ekipa icon_wink.gif



no to właśnie uściśliłam swój pogląd na tą sprawę.... icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdarzyło mi się, że zwolniłem dyscyplinarnie pracownika (murarza), za przysłowiowe 1 piwo (bo na to 1 miałem "twarde dowody"). Sprawę przed sądem pracy – wygrałem.

Cytat

a u nas- na samiuśkim połedniu- porządne ekipy nie piją. Nieporządne mnie nie interesująicon_smile.gif



I to zamyka chyba dyskusję w tym zakresie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To nie brutalność, tylko instynkt samozachowawczy i samoobronny.



Rozumiem Twój punkt widzenia - piszesz z pozycji pracodawcy.... icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie tylko.
Jeśli pracownik jest „pod wpływem”, a ulegnie wypadkowi – praktycznie zostaje (może zostać) bez świadczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja z perspektywy pracodawcy nie trawię nawet jednego piwa w czasie pracy.Co gorsza nie zezwalam na pracę nawet na "kacu" we wszystkich tych wypadkach z człowieka nie ma pożytku i nerw tez jest zszargany moj jak i pracownika. A co robią po pracy to już mnie nie interesi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

czyżbyś biegał z alkomatem od rana po budowie?


Nie nie biegam ale mam bardzo wyczulony węch i jestem również wyczulony na alkohol icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas na budowie jest tak że zawsze ktoś jest albo ja albo tata i nie było do tej pory sytuacji aby był alkohol poza tą jak tata przyniósł chłopakom po 1 piwie jak były upały latem. Więc czasami można ale pewnie trzeba pilnować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
normalnie - trzeba przed budową wydrukować plakat - wbić zaraz za bramą - i wszystko będzie jasne
Na plakacie krótko - "Pijesz! Płacisz! Zdrowie tracisz"
Od razu ekipa zajarzy o co coman i się będzie stosować...............
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Od razu ekipa zajarzy o co coman i się będzie stosować...............



A jak czytać nie umiom?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Reasumując najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Pamiętam jaki szok u mnie wywołała wizyta w Londynie. Byliśmy w porze lanchu w londyńskim City i zobaczyłem stada maklerów i bankowców którzy wyszli wtedy z pracy i rączo pognali do pubów na piwko. Kolejny przykład to kiedy moja sąsiadka parę lat temu budowała dom i sprowadziła sobie ekipę 4 górali do zrobienia dachu. Goście mieli taki system pracy że dzień zaczynali od wypicia flaszki 0,75 na czterech, ale potem nic nie pili a pracowali tak że tylko pozazdrościć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jestem przeciwnikiem alkoholu w pracy, ale ze względu na "dobro społeczne" taki zakaz jednak musi być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sobie nie wyobrażam żeby ktos na budowie pił. Sąsiad prowadzi mała firmę rodzinną w sumie, no to absolutnie jest to nie do pomyślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma co uogólniać. To prowadzi to do błędnych wniosków. Przytoczę przykład: Szef jednej z firm budowlanych które dla mnie pracowały zatrudniał tylko ludzi ze wsi twierdząc, że są bardziej pracowici od miastowych. Spędziłem dużo czasu na mojej budowie i przyglądałem się wnikliwie każdej ekipie. Ekipa pochodząca ze wsi była najbardziej nierobotna i niefachowa.

Pamiętajcie, nie oceniajcie kierując się nieistotnymi szczegółami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na mojej budowie nie było ani jednego abstynenta ale robotę całą wykonali na trzeźwo, choć to zbieranina ludzi była z pod różnych "gwiazd". Temat załatwiłem prosto. Wziąłem majstra i chłopaków i powiedziałem: browara ode mnie codziennie macie, wiechy robie jak tradycja nakazuje, wówczas na wódce nie oszczędzam każdy pije ile może ale jak zobaczę kogoś nabzdryngolonego w trakcie pracy to cała ekipa won i za dniówkę nie wypłacę.

Raz podsłuchałem przypadkiem rozmowę jak jeden drugiego opier... że przyniusł wino do pracy icon_smile.gif. Postanowiłem że gościa złapie "tak dla przykładu" wiecie że wina nie tknął jak odchodzili z budowy zalakowana flacha z torby mu wystawała.

Mój znajomy dla przykładu ścigał za każde piwo wiechy nie zrobił, później w wacie miał poupychane flaszki po winach i wódce, a robota w niektórych miejscach była spratolona i do przeróbki (na to nie ma reguły bo i dobra ekipa może wykonać fuszere). Budowlańcy (nie wszyscy ale ci co ja ich miałem) to proste chłopy i trzeba sprawę stawiać po chłopsku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Budowlańcy (nie wszyscy ale ci co ja ich miałem) to proste chłopy i trzeba sprawę stawiać po chłopsku.



normalnie - na zasadzie bądź normalny - t i My zbudujemy Ci normalny dom.....

PS:
a o starym śledziu złośliwym w kanale wentylacyjnym też słyszałem -icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

PS:
a o starym śledziu złośliwym w kanale wentylacyjnym też słyszałem -icon_smile.gif



Kwas masłowy jest lepszy icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze,nawet mnie nie straszcie.Pochemrałam się lekko z hydraulikami i tak się czasem zastanawiam, czy mi jakiegoś numeru nie wycieli, bo to by było w ich stylu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

O tym numerze nie słyszałam .... icon_surprised.gif



Retro zna - złośliwiec......
Ciekawe które miasto mu nie zapłaciło za robotę i pstryka bezskutecznie i żarówki wciąż wymienia na nowe ... -icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Retro zna - złośliwiec......
Ciekawe które miasto mu nie zapłaciło za robotę i pstryka bezskutecznie i żarówki wciąż wymienia na nowe ... -icon_smile.gif



Żarówki świecą... tylko silniki nie chodzą.... i zasilacze... icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Można "znielubić" inwestora - tylko po co?
U mnie szef ekipy nie tolerował gorzały.
Potrafił w połowie drogi murarza wysadzić z samochodu jak jechali do mnie w poniedziałek do roboty.
Bo go poczuł - "niedzielą" bogatą.
I dlatego polecam od zawsze na forum majstra "Marka" i jego ekipę do stanu surowego -icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A i rachuneczki pewnie zawyżone przychodzą do zapłacenia icon_twisted.gif



Nawet nie... ale prąd jest, a skorzystać nie można...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pracuje jako pomocnik hydraulika i nie powiem bo abstynentem nie jestem. Ale od czasu do czasu piwko czy dwa w pracy to nic zlego. Przynajmniej jak robimy caly dom i nikt nam nad glowa nie siedzi. Wiadomo praca ma byc wykonana rzetelnie i jak najlepiej. Ale zdarzylo sie ze robilismy we 3 kanal i czesciowo centralne w domu u ok 30 letniego malzenstwa. Wlasciciel wraz z kumplem wykanczali w tym czasie pietro. Bylo to w te upaly w tym roku i dziennie szla jakas zgrzewka piwa na nas 4 (jeden jezdzil po towar). Praca byla wykonana z nalezyta starannoscia, szybko i tak jak bog przykazal. Takze nie ma reguły. Duzo zalezy od podejscia samego inwestora. Wiadomo ze w pracy nie ma lipy bo trzeba robic tak zeby wlasciciel byl zadowolony i w przyszlosci byla jakas wspolpraca icon_wink.gif

Dodam jeszcze ze znam przypadek gdzie inwestor poklucil sie z dekarzami i nie chcial im wyplacic calosci za wykonany dach. Przysporzyli sporo klopotow hydraulikom ktorzy wykonywali centralne w tym domu. Za nic nie chcialo palic sie w piecu. Dopiero po wejsciu na dach okazalo sie ze komin jest przykryty niewidoczna z zew szyba icon_biggrin.gif
  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wrzosek u nas byś nie miał szans. Zasady obwiązują i koniec. Co byś powiedział gdyby cię operował chirurg dla którego piwko czy dwa w pracy to nic złego? Założymy się że poszedłbyś na skargę natychmiast? I zrobiłbyś aferę na pół miasta i tvn? I własnie dlatego mierzmy wszystkich tą są miarą. Jeśli mnie nie wolno w pracy wypić ani łyka alkoholu, jeśli nie wolno nauczycielowi i pielęgniarce - niech obowiązuje zasada w pracy nie pijemy i koniec.
I chciałam zauważyć że większość średniej budowy mężczyzn po 2 piwach ma już przekroczoną normę we krwi- a do domu wracaliście na piechotę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tylko dopowiem, do tego co napisała kropeczka, że Kodeks Pracy traktuje spożywanie alkoholu, lub pracę pod wpływem, w każdym przypadku, jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych przez pracownika, a wypadek pracownika pod wpływem zawsze będzie z jego winy – co skutkuje min. brakiem odszkodowania. Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
barbarossa bardzo śmieszne ale ja pracuje w szpitalu od 7 lat a ty pewnie nie. I mój mąz jest chirurgiem a twój pewnie też nie icon_smile.gif Chyba nigdzie absolutny zakaz nawet kropli alkoholu w pracy nie jest tak egzekwowany jak w szpitalach. Przez te lata mojej pracy był u nas jeden przypadek lekarza na dyżurze pod wpływem alkoholu co spowodowało natychmiastowe zwolnienie go. Oczywiście 15-20 lat temu wyglądało to inaczej ale pod tym względem i przy obecnej nagonce medialnej sa zupełnie inne realia. Nawet z okazji imienin szefa czy jakiejs uroczystości podaje się wyłącznie sok i kawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

alkoholizm w służbie zdrowia to temat - rzeka .... chadzam do przychodni bo zdarza mi się chorować .... kilka razy natknęłam się na lekarzy po spożyciu .... w tym raz facet bełkotał i nie potrafił powiedzieć nic z sensem - oczywiście nie dałam się zbadać tylko wyszłam , do dziś mam wyrzuty sumienia że nie zadzwoniłam na policję - to ginekolog był a kobiety ciężarne stały w kolejce ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

barbarossa bardzo śmieszne ale ja pracuje w szpitalu od 7 lat a ty pewnie nie. I mój mąz jest chirurgiem a twój pewnie też nie icon_smile.gif Chyba nigdzie absolutny zakaz nawet kropli alkoholu w pracy nie jest tak egzekwowany jak w szpitalach. Przez te lata mojej pracy był u nas jeden przypadek lekarza na dyżurze pod wpływem alkoholu co spowodowało natychmiastowe zwolnienie go. Oczywiście 15-20 lat temu wyglądało to inaczej ale pod tym względem i przy obecnej nagonce medialnej sa zupełnie inne realia. Nawet z okazji imienin szefa czy jakiejs uroczystości podaje się wyłącznie sok i kawę.


nie ,mój pewnie nie jest chirurgiem
ja pracuję w piekarni, Ty pewnie nie

z ciekawości - jak egzekwują ten absolutny zakaz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak jak ci napisałam. Facet wyleciał z pracy dokładnie następnego dnia. Naparwdę, szczerze, nie miał danej żadnej szansy. Za złapanie kogoś z oddziału na piciu mógłby polecieć ordynator. My pracujemy z zespołach, we wspólnych pokojach, naprawdę ciężko byłoby napić się po kryjomu. Przez tyle lat nigdy u mnie w zespole nikt nie pił, nawet jeśli jest spotkanie świąteczne itp- jeśli jest w godzinach pracy, wyłącznie napoje bezalkoholowe. Być może gdzies poza szpitalami jest mniejsza kontrola choć ja osobiście sytuację podobną do tej o której pisze Daga znam jedną ze słyszenia. W przypadku podejrzenia że ktoś jest w pracy pod wpływem najlepiej chyba zgłosić to od razu jego przełożonemu. Konsekwencje będa na 100%, w tych czasach to pewne. Natomiast z wzywaniem policji jeśli wydaje ci się że osoba może być pod wpływem ale nie masz pewności trzeba uważać, bo jeśli oskarżsysz niesłusznie (a to sie zdarza) mogą cię oskarzyć o pomówienie. Takie sytuacje też są. Spotkałam się że wstawiony ewidentnie pacjent i zachowujący się agresywnie oskarżał zespól pogotowia że sa pijani (oczywiście bezpodstawnie), słyszałam o sytuacji bardzo przykrej oskarżenia lekarza że pił a on poprostu trochę gorzej chodzi z powodu stanu zdrowia i zdarza się że się np zachwieje czy podtrzyma ściany. Jak w każdym zawodzie zdarzają się osoby z problemem alkoholowym, też osoby po leczeniu itp ale u mnie przynajmniej picie w pracy jest niedopuszczalne. Dlatego tego samego wymagam od innych czego wymagają ode mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie gadaj, generalnie chleją, tylko wiedzą jak zapach niwelować

a porównywać zwykłego robotnika do hirurga to nadinterpretacja
o, salowa, czyli pracownik najniższego szczebla, to jeszcze

szeryf też może wylecieć za opilstwo, więc w Twoim przypadku nic nadzwyczajnego nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie ,mój pewnie nie jest chirurgiem



Znów se naplułam w monitor...
Piratu, kiedy nam męża przedstawisz???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wrzosek u nas byś nie miał szans. Zasady obwiązują i koniec. Co byś powiedział gdyby cię operował chirurg dla którego piwko czy dwa w pracy to nic złego? Założymy się że poszedłbyś na skargę natychmiast? I zrobiłbyś aferę na pół miasta i tvn? I własnie dlatego mierzmy wszystkich tą są miarą. Jeśli mnie nie wolno w pracy wypić ani łyka alkoholu, jeśli nie wolno nauczycielowi i pielęgniarce - niech obowiązuje zasada w pracy nie pijemy i koniec.
I chciałam zauważyć że większość średniej budowy mężczyzn po 2 piwach ma już przekroczoną normę we krwi- a do domu wracaliście na piechotę?




Lekarze w pracy nie piją ...... dobre !
Pracowałam X-lat temu w szpitalu,później miałam kilka lat przerwy i .....znów wróciłam do zawodu.
Jedno co się nie zmieniło to picie lekarzy,z tym że kiedyś pili niemalże jawnie,teraz się "kamuflują".
Zwłaszcza jeśli chodzi o weekendy i "nocki" ..... niekiedy nawet nie ma po co takiego lekarza wzywać do chorego - bo pożytek żaden icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przykro mi stokrotka że pracujesz w takim beznadziejnym szpitalu. U nas już obowiązują zupełnie inne standardy. Tylko powiedz gdzie tak jest żeby wszyscy omijali. No i myśle że jesli widziałaś to zgłosiłas to odpowiednim osobom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość robek
      A zapiankowanie okien piana wodoodporną?
    • No dobrze a czy połączenie ławy garażu z piwnicą wymaga ocieplenia? Tu jest wszystko pod ziemią więc myślę że nie.  Czy przedstawiony sposób dylatacji budynku w formie tych słupów jest poprawny? 
    • U mnie wykańczali dom pod klucz jacyś podwykonawcy, nie byli to pracownicy Hogera. Dawali taśmy zwykłe takie jak do malowania się daje i pod to nic nie dawali.Mieszkam w tym domu od sierpnia. Na dodatek płyta stropowa siadła i jest na suficie pomiędzy jedną płytą a drugą ponad 1 cm różnicy. Chcieli zwalić winę na mnie, że niepotrzebnie robiłem wylwekę na poddaszu. Okazało się , że wg projektu płyta miała być 30 a jest 12. Masakra. Podobno wszystkie pęknięcia mają naprawiać w przyszłym roku zobaczymy, odnośnie budowy niezgodnie z projektem będzie odszkodowanie. Tak rzeczywiście ciepło jest, w końcu ściana ma 0,5 m :-)
    • Gość Ravw
      1kw Energi elektrycznej to koszt 0,60zl, pompa daje 4kw, pelet 1kg to koszt ok 0,20zl i daje 5kw Energi cieplnej. Takie pie... Ze 950 zł koszt roczny bo to by oznaczało że grzeją peletem zapłacimy ok 320zl
    • Cześć,    jestem tu nowy, więc proszę o wyrozumiałość - liczę na pomoc, bo gubię się w informacjach w Internecie i zależałoby mi na opinii ekspertów - będę szalenie zobowiązany.   Wynajmuję mieszkanie, w którym chciałbym możliwie ekonomicznie poprawić niedoskonałości, których jest sporo (wpada do mnie dziewczyna niedługo). Poniżej kilka zdjęć i rozwiązania, które wydają mi się, że powinienem zastosować - ale żaden ze mnie ekspert, nigdy nic podobnego nie robiłem, bazuję na 15-minutowej wiedzy - serdeczna prośba o doradzenie, czy to co wymyśliłem ma sens lub jakieś lepsze sugestie. Dodam, że chętnie zatrudniłbym specjalistę, ale niestety nie jest to dla mnie rozwiązanie na teraz.    1/ plama po winie bądź coli - w tym miejscu chciałbym szarą farbą tablicową pomalować finalnie oczyszczenie, zmatowienie powierzchni zamalowanie powierzchni, na którą trafi farba tablicowa - 1 raz - farba na plamy; https://www.leroymerlin.pl/farby/przygotowanie-podloza/gruntowanie-przed-malowaniem/farba-akrylowa-zacieki-plamy-0-4-l-biala-sniezka,p45659,l3071.html po wyschnięciu nałożenie farby tablicowej - 2 razy - https://www.leroymerlin.pl/farby/efekty-dekoratorskie/farby-tablicowe-i-magnetyczne/farba-tablicowa-do-mebli-i-scian-0-5-l-szara-jeger,p472361,l2422.html       2/ odpadająca/ pękająca farba - generalnie widać, że ktoś robił remont beznadziejnie i farba jest źle nałożona; da się to jakoś zakryć inaczej, niż obrazkiem?  - mój pomysł (czy to będzie jakkolwiek wyglądać?): delikatne zmatowienie/oszlifowanie dziury, tam gdzie farba odstaje już wyraźnie gruntowanie - https://www.leroymerlin.pl/farby/przygotowanie-podloza/gruntowanie-przed-malowaniem/grunt-uniwersalny-1-l-do-scian-suchych-axton,p445743,l3071.html nałożenie masy szpachlowej akrylowej - https://www.leroymerlin.pl/farby/przygotowanie-podloza/naprawa-sciany/masa-szpachlowa-naprawcza-elastyczna-160-g-dragon,p444374,l3069.html przygotowanie i pomalowanie jak plamy wyżej + tylko zamiast tablicowej użyję oryginalnej, która była tam kładziona ostatnio         3/ dziura gruntowanie - https://www.leroymerlin.pl/farby/przygotowanie-podloza/gruntowanie-przed-malowaniem/grunt-uniwersalny-1-l-do-scian-suchych-axton,p445743,l3071.html nałożenie masy szpachlowej akrylowej - https://www.leroymerlin.pl/farby/przygotowanie-podloza/naprawa-sciany/masa-szpachlowa-naprawcza-elastyczna-160-g-dragon,p444374,l3069.html malowanie jak plamy po winie, te same farby etc.     4/ pęknięcie - czy mogę je spróbować choć trochę wyrównać jak w przypadku wyżej?     Będę super wdzięczny za każdą sugestię.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...