Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
vip42

Przejęcie ziemi pod drogę

Recommended Posts

Mam działkę, która w MPZP została w pewnej części przeznaczona jest pod gminną drogę publiczną. Złożyłem wniosek o podział działki. Wczoraj otrzymałem decyzję:

Cytat

[...]
Wójt Gminy...
1. Zatwierdza podział nieruchomości... zgodnie z projektem podziału, stanowiącym załącznik do niniejszej decyzji.
2. Stwierdza, że:
a) działki oznaczone numerami ewidencyjnymi: ... wydzielone zostały pod zabudowę mieszkaniową,
b) działki oznaczone numerami ewidencyjnymi: wydzielone zostały pod drogę gminną w klasie dojazdowej jako teren komunikacji publicznej,
c) działki wyszczególnione w punkcie b) stosownie do art 98 ust 1 ustawy z dn. 21.08.1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2014r., poz.518 z późn.zm.) przechodzą z mocy prawa na własność gminy z dniem, w którym niniejsza decyzja stanie się ostateczna.

UZASADNIENIE
[...]
Zgodnie z art. 98 ust 1 ustawy z dn. 21.08.1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2014r., poz.518 z późn.zm.) działki gruntu wydzielone pod drogi publiczne: gminne, powiatowe, wojewódzkie, krajowe - z nieruchomości, której podział został dokonany na wniosek właściciela, przechodzą, z mocy prawa, odpowiednio na własność gminy, powiatu, województwa lub Skarbu Państwa z dnem, w którym decyzja zatwierdzająca podział stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale prawomocne. [...]

Pouczenie
Stronie przysługuje prawo odwołania się od niniejszej decyzji do SKO w... terminie 14 dni od daty jej doręczenia...



Rozumiem, że działki pod drogę przejmuje gmina, ale nie ma w decyzji nic o tym czy dostanę za to jakąś kasę. Czy należy mi się odszkodowanie za przejętą ziemię? W jaki sposób się o to starać? A może się odwołać?


art 98 ust 3 w/w ustawy wskazuje, że powinienem otrzymać odszkodowanie. Dodatkowo w art 134 napisano, że odszkodowanie powinno być ustalone na podst. ceny rynkowej, ale co to oznacza konkretnie? Że zapłacą mi tyle ile to jest warte na rynku czy że np 1% tej kwoty?

I kto decyduje ile ta ziemia jest warta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szwagrowi zapłacili tyle na ile wycenił rzeczoznawca, chociaż burmistrz był gotów dać więcej. Wytłumaczył jednak, że nie może się wychylić, bo SKO to zakwestionuje. Gmina poniosła też wszelkie koszty manipulacyjne, opłaciła geodetę i cały proces wydzielenia aż do wpisów w księgach. Jak to bedzie u Ciebie - nie wiem, ale to powinno być ustalone już na etapie uchwalania MPZP.

Dodam tylko, że rzeczoznawca określił cenę 1 ara 3 razy więcej niż przeciętna wartość w okolicy, ze względu na specyficzne połozenie działki..
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli spać mogę spokojnie, a w wolnej chwili udać się na rozmowę do gminy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czyli spać mogę spokojnie, a w wolnej chwili udać się na rozmowę do gminy?



Spokojnie? Niekoniecznie. Otóż powtarzam, wszystko powinno zostać ustalone na etapie uchwalania planu MPZP. Np. na wsi gdzie mam chatę, burmistrz zaproponował przeprowadzenie drogi w poprzek kilkudziesięciu działek rolnych, takich pasów, długich i niezbyt szerokich. Ich właściciele mieli oddać teren na drogę gratis! Bez żadnego odszkodowania. No i jeden się nie zgodził, sprawa wzięła w łeb.
A propozycja była znakomita. Oddając kawałek terenu pod drogę, każdy z właścicieli uzyskiwał by dwie działki budowlane! Gdyż zmiana kwalifikacji gruntu była ze strony gminy zachętą do wyrazenia zgody. No i gmina na swój koszt zrobiłaby drogę.

Dlatego jedź jak najszybciej do gminy, aby nie minął termin odwołania i tam się dowiesz jak ma być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czyli spać mogę spokojnie, a w wolnej chwili udać się na rozmowę do gminy?



Czy możesz spać spokojnie czy nie? Tego nie wiem ale droga od pisma od wójta do otrzymania odszkodowania może być bardzo długa.A do wybudowania drogi jeszcze dłuższa.Co gorsza prawdopodobnie nie będziesz miał nic "do gadania" jeśli chodzi o fakt wykupu części Twojej działki jak i sumy odszkodowania.Wywłaszczą na swoich warunkach i nie ma zmiłuj się.
Opiszę mój przypadek:
Temat pod tytułem "budowa drogi" a właściwie ulicy przy której mieszkam zaistniał chyba około 6-7 lat temu.Zaczęło się od pism rozsyłanych do mieszkańców których działki położone są przy ulicy która ma być przebudowywana.Wówczas jak i obecnie,po tych kilku latach od podjęcia decyzji nadal jest to droga gruntowa,czasem równana,czasem nawożona jakimś tłuczniem.
Po roku czy dwóch odbyło się spotkanie w gminie na którym przedstawiono to co ma być zrobione.Mieszkańcy dowiedzieli się ile będą mieli zabrane,niektórzy po około 3m z szerokości działki,inni znacznie więcej.Protesty oczywiście były ale nic nie dały.
W następnym roku czyli około 4 lata temu geodeta po kolei uzgadniał gdzie mieszkańcy chcę mieć wjazd na posesję i studzienkę wodomierzową (jeśli jest)
W następnym roku było sporo pism odnośnie odszkodowań,w końcu okazało się że dostaniemy po 36 zł za jedem mkw działki położonej tuż pod Łodzią.Sprawa odszkodowań wałkowała się ze 2 lata bo a to protesty mieszkańców a to gmina nie ma pieniędzy.Zakończyła się 2 lata temu.Za siedemdziesiąt kilka metrów kwadratowych działki otrzymałem ok 2500 zł oraz za około 20 metrów ogrodzenia na podmurówce 400 zł (tak,czterysta złotych) . Ponadto za kilka drzew samosiejek ale już "dorosłych" niecały tysiąc złotych.Nie protestowałem bo niewiele mi ubyło ,ponadto jestem happy że droga w końcu powstanie.
Uzbrojenie w media jest od lat ale teraz trzeba "przerzucić"prąd i wodę.W zeszłym roku zaczęli od wodociągu.Ale przerzucili tylko kilkaset metrów i cisza,w tym roku jeszcze nic nie zrobiono.
Mam nadzieję że dożyję nowej oświetlonej ulicy i pójdę chodnikiem z kostki (gorzej że będę musiał odśnieżać icon_wink.gif )

Sorki za nieco chaotyczne pisanie ale nie wszystkie fakty,pisma,spotkania dobrze pamiętam.

Cytat

Np. na wsi gdzie mam chatę, burmistrz zaproponował przeprowadzenie drogi w poprzek kilkudziesięciu działek rolnych, takich pasów, długich i niezbyt szerokich. Ich właściciele mieli oddać teren na drogę gratis! Bez żadnego odszkodowania. No i jeden się nie zgodził, sprawa wzięła w łeb.
A propozycja była znakomita. Oddając kawałek terenu pod drogę, każdy z właścicieli uzyskiwał by dwie działki budowlane! Gdyż zmiana kwalifikacji gruntu była ze strony gminy zachętą do wyrazenia zgody. No i gmina na swój koszt zrobiłaby drogę.



Nieco podobnie było i u mnie.Gdyby mieszkający przy ulicy równoległej do mojej a odległej o około 200 m nie zablokowali w jakiś sposób przebudowy drogi to teraz robiona byłaby tamta a nie moja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Uzbrojenie w media jest od lat ale teraz trzeba "przerzucić"prąd i wodę.W zeszłym roku zaczęli od wodociągu.Ale przerzucili tylko kilkaset metrów i cisza,w tym roku jeszcze nic nie zrobiono.
Mam nadzieję że dożyję nowej oświetlonej ulicy i pójdę chodnikiem z kostki (gorzej że będę musiał odśnieżać icon_wink.gif )


1. I będą prowadzić przez działki, gdyby umieścili w pasie drogowym musielibyście płacić przez całe życie.
2. Nie daj położyć płytek czy też kostki chodnika przy samym płocie, to odśnieżanie nie bedzie cię dotyczyło. Tak się zrobił w balona nasz burmistrz. Po położeniu chodnika ludzie się skarżyli na brak odśnieżania, to wysłał pod koniec zimy pracownika, ten narobił masę zdjęć, a burmistrz zaczął je pokazywać na zebraniach w lecie i zapowiadał, że w przyszłą zimę nikomu nie popuści. Aż go moja sasiadka wyprowadziła z błędu, że jeśli chodnik nie przylega do posesji, to odśnieżanie należy do... gminy! Tako rzecze ustawa. A u nas od kostki do płotu jest prawie pół metra. Tylko wokół plebani położyli chodnik szeroko, no i... proboszcz musi odśnieżać!
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w zasadzie masz tak:
pas wytyczyli, geodeta zrobił co jego
decyzja podziałowa została spłodzona
i w zasadzie tyle

czasy komuny minęły więc za frajer nie zabiorą, ale kasę dostaniesz jak się wezmą za robotę, ergo - przewidzi kasę na wycenę w budżecie (uchwała), a jak to zrobi to zleci wycenę uprawnionemu specowi d/s wyceny nieruchomości, potem zabudżetowanie w Gminie (vide wspomniana uchwała, więc też możesz się dowiedzieć czy hurtem, czy rozdzielnie), potem dostajesz z Gminy wycenę w/s twojej części, jak się zgodzisz na wycenę to kasa na konto - zazwyczaj zaniżają, jak w swoją stronę - zawyżają (wiem wiem, rzetelność zawodu obliguje do obiektywnej wyceny - hłe hłe hłe)

nie wiem jaka to gmina, ale niezła broda może Ci urosnąć do czasu jak posmakujesz gminnej kapuchy
a potem czeka Cię opłata adiacencka za poprawienie Ci komfortu korzystania z nieruchomości i tu nie wiem, być może kompensacja winien-ma jeżeli to możliwe przy inwestycjach publicznych, więc suma sumarum - kapnie mniej (ile - sprawa indywidualna, może wcale lub dopłacisz icon_biggrin.gif )
wsio rozbija się o zamożność gminy, plany i sposób finansowania (dotacje unijne?)
to nie tajemnica - możesz się dowiedzieć wszystkiego w gminie

ale jedno jest pewne - nic nie możesz na tej części robić, nie dostaniesz żadnego pozwolenia na jakiekolwiek roboty nieuwzględniające, że ten kawałek nie jest już Twój, kasy niet - dsyspozycyjności tym kawałkiem - toże niet
  • Lubię to 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a to oni mają wycenić czy ja mogę wystąpić z żądaniem odszkodowania w wysokości XX zł?

np
w związku z decyzją (blablabla) skutkującej przejęciem działki nr ... na rzecz gminy ... żądam odszkodowania w wysokości ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że to już po ptokach, ale dlaczego to Ty występowałeś o podział tej nieruchomości ?

Na działkę przed podziałem, też powinieneś otrzymać PnB - tyle, że z linią zabudowy uwzględniającą przebieg planowanej drogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a to oni mają wycenić czy ja mogę wystąpić z żądaniem odszkodowania w wysokości XX zł?

np
w związku z decyzją (blablabla) skutkującej przejęciem działki nr ... na rzecz gminy ... żądam odszkodowania w wysokości ...


a gdzie stoi, że gmina przejmuje? ot taka subtelność i urok tejże sytuacji

wystąpić możesz - wolny to kraj, oni Ci grzecznie odpowiedzą tak, że poczujesz dreszczyk emocji przed zbliżającą się podróżą, której data zostanie wyznaczona jako fizyczny start inwestycji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wiem, że to już po ptokach, ale dlaczego to Ty występowałeś o podział tej nieruchomości ?

Na działkę przed podziałem, też powinieneś otrzymać PnB - tyle, że z linią zabudowy uwzględniającą przebieg planowanej drogi.



bo muszę mieć kanalizę (zapis w MPZP) a żadne szamba ani oczyszczalnie nie są dozwolone.
A gmina nie przystąpi do projektowania póki nie będzie właścicielem drogi. A ten teren nie jest priorytetowy...

Cytat

a gdzie stoi, że gmina przejmuje? ot taka subtelność i urok tejże sytuacji

wystąpić możesz - wolny to kraj, oni Ci grzecznie odpowiedzą tak, że poczujesz dreszczyk emocji przed zbliżającą się podróżą, której data zostanie wyznaczona jako fizyczny start inwestycji



Cytat

[...]c) działki wyszczególnione w punkcie b) stosownie do art 98 ust 1 ustawy z dn. 21.08.1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2014r., poz.518 z późn.zm.) przechodzą z mocy prawa na własność gminy z dniem, w którym niniejsza decyzja stanie się ostateczna.


to nie jest przejęcie? Choćby wymuszone prawem?

A poza tym
Cytat

art 98 ust 3. Za działki gruntu, o których mowa w ust. 1 (działki gruntu wydzielone pod drogi publiczne: gminne...), przysługuje odszkodowanie w wysokości uzgodnionej między właścicielem lub użytkownikiem wieczystym a właściwym organem. Przepis art. 131 stosuje się odpowiednio. Jeżeli do takiego uzgodnienia nie dojdzie, na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego odszkodowanie ustala się i wypłaca według zasad i trybu obowiązujących przy wywłaszczaniu nieruchomości.


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

bo muszę mieć kanalizę (zapis w MPZP) a żadne szamba ani oczyszczalnie nie są dozwolone.



Teza mocno dyskusyjna (jest sporo orzeczeń w tym zakresie) - nie mniej jednak faktem jest, że w tym przypadku gmina poszła po najmniejszej linii oporu i zadziałała z "pozycji siły", a po ustawowym przejęciu gruntu, jej silna pozycja, jeszcze się wzmocniła - jest nie do ruszenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzwoniłem do gminy, odszkodowanie naliczają najczęściej wraz z opłatą adiacencką w terminie do 3 lat.

Przy okazji dowiedziałem się, że w przyszłym roku mają zamiar wszcząć procedurę projektową wod-kan. icon_biggrin.gif
Wiem, że od chęci do projektu może być daleka droga, a od projektu do realizacji jeszcze dłuższa... ale to i tak jest duży krok naprzód.

trzeba zintensyfikować zbieranie środków na realizację marzeń wacko.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z odszkodowaniami bywa róznie, np gmina zabrała częśc działek na drogę wewnętrzna osiedlową w miescie, ale kwota odszkodowania jest dużo niższa, niż wartośc ziemi w teym rejonie miasta ( najdroższa dzielnica) i co? ano nic, mieszakńcy chca oddac sprawę do sądu, ale czy wygrają z miastem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Szwagrowi zapłacili tyle na ile wycenił rzeczoznawca, chociaż burmistrz był gotów dać więcej. Wytłumaczył jednak, że nie może się wychylić, bo SKO to zakwestionuje. Gmina poniosła też wszelkie koszty manipulacyjne, opłaciła geodetę i cały proces wydzielenia aż do wpisów w księgach. Jak to bedzie u Ciebie - nie wiem, ale to powinno być ustalone już na etapie uchwalania MPZP.

Dodam tylko, że rzeczoznawca określił cenę 1 ara 3 razy więcej niż przeciętna wartość w okolicy, ze względu na specyficzne połozenie działki..




Ludziska, jeżeli sprzedajecie działki dla ludzi, to Ci ludzie będą mieli prawo jakoś dotrzeć do swoich działek, powinniście oddać bezpłatnie działki na drogę dojazdową gminie, bo teraz już nie zarobicie dwa razy tak jak kiedyś, bo ja dałam się nabrać 5 lat temu kupując działkę w Tleniu, mimo że droga była sprawdzana, bo gmina miała ją przejąć, tak było w planach zagospodarowania przestrzennego ale zrobiłam wielką aferę i właścicielka oddała drogę gminie jako darowiznę, a chciała podwójnie zarobić, bo jakbym wybuchła i zrobiła opinię, to za siebie nie ręczę. Więc na te drogi uważajcie i ten co sprzedaje działki, drogę dojazdową musi oddać bezpłatnie gminie jeśli chce sprzedać jakiekolwiek działki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ludziska, jeżeli sprzedajecie działki dla ludzi, to Ci ludzie będą mieli prawo jakoś dotrzeć do swoich działek, powinniście oddać bezpłatnie działki na drogę dojazdową gminie, bo teraz już nie zarobicie dwa razy tak jak kiedyś, bo ja dałam się nabrać 5 lat temu kupując działkę w Tleniu, mimo że droga była sprawdzana, bo gmina miała ją przejąć, tak było w planach zagospodarowania przestrzennego ale zrobiłam wielką aferę i właścicielka oddała drogę gminie jako darowiznę, a chciała podwójnie zarobić, bo jakbym wybuchła i zrobiła opinię, to za siebie nie ręczę. Więc na te drogi uważajcie i ten co sprzedaje działki, drogę dojazdową musi oddać bezpłatnie gminie jeśli chce sprzedać jakiekolwiek działki...


To dobrze, że nie wybuchłaś bo ...
Nie chrzań takich bzdur bo za darmo to za komuny ale nie teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To dobrze, że nie wybuchłaś bo ...
Nie chrzań takich bzdur bo za darmo to za komuny ale nie teraz.



Mi zabrano pas działki bo faktycznie poziom informacji o prawie do odszkodowania był na poziomie wrzucenia butelki do morza przez rozbitka. Nie mogę się odwołać bo nie zgłosiłem roszczenia w "ustawowym" terminie.

A za tym wszystkim stoi Trybunał i takie mamy prawo, którego nieznajomość, przyznaję, szkodzi.

Tzw. "sąsiedzi" popędzili z wnioskami o odszkodowanie w tajemnicy ale tez się nie obłowili.
1. jeszcze czekają
2. oferta organu administracji była na poziomie nie do zaakceptowania.

Nie wiem jak można się na tym "zabiegu" obłowić. Natomiast wiem jak można nie dostać nic.

Chętnie się czegoś dowiem o sposobie, nie tyle obłowienia się, co odzyskania moich pieniędzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mi zabrano pas działki bo faktycznie poziom informacji o prawie do odszkodowania był na poziomie wrzucenia butelki do morza przez rozbitka. Nie mogę się odwołać bo nie zgłosiłem roszczenia w "ustawowym" terminie.

A za tym wszystkim stoi Trybunał i takie mamy prawo, którego nieznajomość, przyznaję, szkodzi.

Tzw. "sąsiedzi" popędzili z wnioskami o odszkodowanie w tajemnicy ale tez się nie obłowili.
1. jeszcze czekają
2. oferta organu administracji była na poziomie nie do zaakceptowania.

Nie wiem jak można się na tym "zabiegu" obłowić. Natomiast wiem jak można nie dostać nic.

Chętnie się czegoś dowiem o sposobie, nie tyle obłowienia się, co odzyskania moich pieniędzy.



Niestety ja Ci nic nie pomogę, jeśli gmina Osie zapewniała moją właścicielkę o rzekomym odszkodowaniu za drogę, która miedzy innymi miała służyć jako mała obwodnica,( część tej drogi jest włąsnie moim krótkim dojazdem, jakieś 100 metrów, ale to w końcu mój dojazd na działkę) To wszystko było w planach zagospodarowania przestrzennego. Ja niestety nie mam własnego helikoptera i latać na działkę już nie będę, ale dużo by nie brakowało.
DLATEGO JAK KUPUJECIE DZIAŁKI UWAŻAJCIE NA TO CO MÓWIĄ O NICH SPRZEDAJĄCY
RZECZYWISTOŚĆ BYWA NIERAZ ZUPEŁNIE INNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Niestety ja Ci nic nie pomogę, jeśli gmina Osie zapewniała moją właścicielkę o rzekomym odszkodowaniu za drogę, która miedzy innymi miała służyć jako mała obwodnica,( część tej drogi jest włąsnie moim krótkim dojazdem, jakieś 100 metrów, ale to w końcu mój dojazd na działkę) To wszystko było w planach zagospodarowania przestrzennego. Ja niestety nie mam własnego helikoptera i latać na działkę już nie będę, ale dużo by nie brakowało.
DLATEGO JAK KUPUJECIE DZIAŁKI UWAŻAJCIE NA TO CO MÓWIĄ O NICH SPRZEDAJĄCY
RZECZYWISTOŚĆ BYWA NIERAZ ZUPEŁNIE INNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Działkę kupił mój Ojciec daaaaaawno temu bo chyba 1975 roku. Interesuje mnie sam fakt - jak odgrzać kotleta i jaka jest podstawa prawna działań Miasta/Gminy bez naleznego odszkodowania dla właściciela nieruchomości.

Rozumiem, ze można Obywatelowi zrekompensować po cenach ustawowych, ale żeby zabrać i nic nie dać za jego własność - tego nie rozumiem.

Sprawa zaanektowania części działki pod drogę ma raptem 5 lat. Czyli z pewnością uległ zmianie MPZP ale Miasto tak informowało, zeby jak najmniej Właścicieli ddziałek się w porę dowiedziało i w porę złożyło wniosek oodszkodowanie.

I moje pytanie brzmi - jakim prawem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzicie, bo Polska to dziwny kraj. Jedne gminy zabierają po cichu a inne nie chcą nawet gdyby im dopłacano, a przecież prawo mamy jedno icon_smile.gif
Ale prawda jest taka, że za darmo to było ale za czasów komuny, teraz za wszystko się płaci, tylko tak jak Olek napisał, nieznajomość prawa szkodzi, tylko że jedni urzędnicy są uczciwi i informują a drudzy już mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Widzicie, bo Polska to dziwny kraj. Jedne gminy zabierają po cichu a inne nie chcą nawet gdyby im dopłacano, a przecież prawo mamy jedno icon_smile.gif
Ale prawda jest taka, że za darmo to było ale za czasów komuny, teraz za wszystko się płaci, tylko tak jak Olek napisał, nieznajomość prawa szkodzi, tylko że jedni urzędnicy są uczciwi i informują a drudzy już mniej.



Podstawa prawna by mnie uszcześcliwiła a nawet sposób na egzekucję.

Mają przy tej drodze robić rondo - czyli będzie nowy tryb informowania obywatela i wydzielania kolejnych działek, z tych juz zabranych, pod budowę ronda.

Czy wtedy można wkroczyć z roszczeniem?? Czy ktoś już miał podobna sytuację i nie odpuścił??
Liczę na Bobiczka i oczywiście na pozostałe Szanowne Grono Forum

W tym przypadku "pieniądze leżą na ulicy" i to moje pieniądze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poszukaj/poczytaj w necie, np tu
bo ze spec ustawy idzie to z automatu, ale chyba nie w twoim przypadku(?)
powinieneś mieć decyzję podziałową na podstawie której składa się wniosek

no i czy roszczenia co do prawa własności ulegają przedawnieniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

poszukaj/poczytaj w necie, np tu
bo ze spec ustawy idzie to z automatu, ale chyba nie w twoim przypadku(?)
powinieneś mieć decyzję podziałową na podstawie której składa się wniosek

no i czy roszczenia co do prawa własności ulegają przedawnieniu?



Czytałem i pójde tym tropem, dziękuję. Najbardziej irytuje mne sam fakt, że ustawodawca przewiduje przedawnienie i możliwość uchylenia się od odszkodowania.

Jakoś o podatkach nie zapominają.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Liczę na Bobiczka i oczywiście na pozostałe Szanowne Grono Forum



Dostaniesz ode mnie wszystko! Się wymienimy telefonami i przegadamy (mam do wszystkich sieci za free)
Powiem Ci jaka taktyka jest skuteczna. Jestem w trakcie, zapłaciłem za wsparcie niemało - Tobie przekażę konkrety z racji dobrej znajomości no i za zwyczajnie - 'Lubię Cię" icon_smile.gif

Cytat

I moje pytanie brzmi - jakim prawem??



Ty masz się przestać dziwić.
Ty masz pisma słać!
Będziesz miał korespondencję - będziesz miał dowód na to że sprawy nie zaniedbałeś, przy okazji nie będzie powodów aby Ci zarzucić brak próby wyjaśnienia problemowej sprawy (chociażby w sądzie kiedyś) Edytowano przez bobiczek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dostaniesz ode mnie wszystko! Się wymienimy telefonami i przegadamy (mam do wszystkich sieci za free)
Powiem Ci jaka taktyka jest skuteczna. Jestem w trakcie, zapłaciłem za wsparcie niemało - Tobie przekażę konkrety z racji dobrej znajomości no i za zwyczajnie - 'Lubię Cię" icon_smile.gif



Aż serce rośnie icon_biggrin.gif

Olek - samych pozytywów w sprawie życzę i trzymam kciuki za te pozytywy icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zdaje sobie sprawe,ze ten temat byl poruszany dwa lata temu-ale szukam pomocy,prawnika,ktory zna sie na tym temacie-chodzi mi o zabranie pod drogi czesc mojej dzialki-z tym nie mam problemow-tylko w trakcie budowy drogi doszlo do odciecia calkowitego wod gruntowych i zrodel wody co w konsekwencji wyglada tak,ze nie mamy kompletnie wody w studni.Nie mamy mozliwosci podpiac sie pod wode miejska,ani gdzie wykopac kolejnej studni-potrzebuje pomocy dobrego prawnika-najlepiej z malopolski(Krakow i okolice)Moze ktos mial podobny problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×