Skocz do zawartości

Dziennik PeZeta


Recommended Posts

Druga strona dziennika. icon_biggrin.gif
To obliguje.

Jakiś plan może ... o czym będzie?

() Kładzenie stropu. Bez zdjęć, bo nie mam wtedy do tego głowy. Kompletnie.
() Wrzucanie belek terrivy samodzielnie, największa długość 4,8
() Szalunek klatki schodowej i beleczka.
() Kombinacje z wieńcem opuszczonym.
() Blaty - szalunek wieńca. Prawie przepukliny dostałem. Z upału. Pas mnie ratował. Właśnie, nie belki, tylko blaty krew psują.
() Przepusty.
() Łatanie szczelin. Czym popadnie. Pianka, zaprawa.
() Zalewanie stropu. Tu się działo. Ekipa humanistów, którzy nigdy z czymś takim nie mieli do czynienia.

Dwa słowa...

ZALEWANIE STROPU - scena

Na stropie: aktor, reżyser, kompozytor, grafik, weterynarz.
Na dole trwają przygotowania do bankietu - grilla. Panie, psy, jakaś dzieciarnia. Fotografowanie się przy pompie i gruszce.

Pan Marian wchodzi na drabinę, łypie na powierzchnię stropu przygotowanego do zalewania. Schodząc, mieli pod nosem

- Co za, kurwa, drabina!

Fakt, drabinę pół roku wcześniej robię, ekonomiczną, lecz nie ergonomiczną. Szczebel co pół metra: mniej kroków, a szybciej na górze. I mnie później zacznie to męczyć.

A na tropie: Silna Ekipa Do Zalewani Stropów: dwóch przy pompie, trzech w odwodzie gotowych, by rozgarniać.

Stoimy z pompą. Nauczony doświadczniem przy zalewaniu ław fundamentowych uczulam:
- Słuchajcie, tę chwilę zapamiętacie do końca życia. Zaraz się zacznie. - szczerzę zęby, bo wiem, że mi nie wierzą, a z pewnością nie wiedzą, o czym mówię.
Rura drży, silnik samochodu z pompą łapie obroty. Sam nie wiem, czy się boję, czy się cieszę. Dzieje się.
- Tak? - Paweł na to. Zblazowany. Gdyby mógł, papierosa by zapalił.
- Tak. - szczerzę zęby, i czuję jak adrenalina mi idzie za uszy.

Pompa drży, zaraz polecą kamienie, z początku jakieś drobiazgi, a potem z pozoru cienką strugą poleci - B20 i się zacznie.

I zaczyna się. Leci. Ja i Wojtek trzymamy rurę, rozprowadzamy beton od narożnika. Wyglada to tak, jakby beton kipiał albo pienił się wylatując z tury i układając się w szalunku.

Metr kwadratowy. Drugi. Następny.

Chłopaki z odwodu czekają aż zwolnimy miejsce.

Mariusz wzdycha ciężko, Patrzy na horyzont. Chyba on jeden wie, co nas czeka... Nienawidzi betonu, budowy, źle mu się kojarzy. Ale pomaga, jest. I to się liczy. Choć jest grafikiem, specjalistą od wielkoformatowej fotografii reklamowej, to on najwięcej wie o budowaniu z nas wszystkich.

A Paweł stoi z tyłu, oparty o kijek z deską, którym ma rozgarniać. Leniwie gapi się na rurę.
Gdy się odsuniemy ruszy do roboty. Tymczasem tylko my dwaj walczymy z pompą.

Teraz - ta sama historia z punktu widzenia Pawła opartego o kijek z deseczką:

- Tę chwilę zapamiętacie do końca życia.
- Tak? - dalej w domyśle. - Niby czemu? Czekamy. Buczy pompa. Drży rura. Cos tam leci. Kamyki. Mój Boże, beton, wielkie mecyje. Leci.

Rozlewają. Rozlewają. Rozlewają. Metr. Drugi. Trochę tego jest, ale...
Niech się odsuną, to się rozgarnie. Rozlewają. Rozlewają. Sporo tego.
Mogliby się odsunąć, bo sporo już tego.
No tak, ale jak sie odsunąć, jak idą miejsce przy miejscu.
Hej, może bym już zaczął rozgarniać, bo potem.
Rozlewają. Kolejny metr.
O, kur..a, ile tego jest!! O ja p...! I to nie piana, to kamienie!
- Tu chodź! - woła Mariusz!
- Tu nalaliśmy za dużo! Trzeba będzie zebrać.

Paweł rusza i wchodzi w miejsce gdzie w przyszłości będzie belka - potrójna, pod słup więźby. Zapada się w betonie tak, że do kalosza wlewa mu się B20. Upada na kolano. Wstaje.

A my rozlewamy. Rozlewamy...

Powstanie księżycowy krajobraz, a Paweł zapamięta tę godzinę do końca życia.
Link do komentarza
no to kurcze mnie pocieszyłeś :/ ja w sobotę planuję taka imprezkę icon_smile.gif ale powiem Ci tak - jak to czytałem to niemal czułem sie jakbym tam był u Ciebie - normalnie czułem wibracje tej rury z betonem icon_smile.gif i od razu przypomniałem sobie jak ja lałem fundamenty z pompy - w strugach deszczu przemoknięty do majtek ale jaki szczęśliwy że buduję swój własny dom icon_smile.gif deszcz ustapił słonce wyszło ale po wszystkim icon_smile.gif można było głaskać beton icon_smile.gif tolko po co - za 2 godziny latałem z folią budowlaną o wymiarach 5x20 metrów i przykrywałem świeżo wylane ławy bo znowu zaczeło lać z nieba - oj wtedy były takie dziwne pogody - jakiś rok temu - i o dziwo wszystko z uśmiechem i radością bo to mój domek icon_smile.gif

blaty obecnie zbijam - robie takie na 40-50 wysokości i około 3 metry długości - przy wysokości lanego betonu 30 cm - chyba stykna - tylko jak sprawnie je zamontować aby nie odpadły ???? - pręt gwintowany na przestrzał i skręcanie ?? może coś doradzisz ??? pozdro
Norbert
Link do komentarza
Ekipa do zalewania - stropu.


Norbiwolow,
Wysokość blatów miałem podobną.
Żeby blaty nie odpadły, robię, jak następuje:
Na zewnętrznej ścianie przybijam w pionie do ściany dwa kawałki deski. Na nich ma się oprzeć blat, więc górna krawędź musi być wypoziomowana - pod kreskę. Na te deseczki nabijam dwie kolejne wystające w górę. Tworzy się szczelina-szufladka grubości deski. W tę szczelinę wstawiam blat.





Tą samą metodą szaluję klatkę schodową:

Kiedy wszystkie blaty są już powstawiane, trzeba je usztywnić, bardzo porządnie przywiązać drutem - 3mm do belek stropowych, a dołem blaty sugerowałbym przybić do ściany. Długimi gwoździami, żeby mocno było. Porządnie. U mnie dołem beton lekko odgiął blaty, więc mi wieniec wychodzi miejscami o 1,5 cm poza obrys ściany. Schowam to pod ociepleniem.



Pręty gwintowane to super pomysł. Jeśli planujesz jakiś daszek, to koniecznie te pręty teraz zainstaluj. Żałuję, że nie zrobiłem prętów "na zaś" od trony tarasu, i od strony garażu. Zawsze możesz je później wyciąć, a o ile mniej roboty, gdy jest już do czego przykręcić - belkę dajmy na to.

PRZEPUSTY PRZEZ STROP

Oprócz tych, co wiadomo - wentylacja, kanalizacja, są jeszcze kable. Zwykły kawałek rury niebieskiej, albo kanalizacyjnej. Jeśli ma się to wiązać z dziurawieniem pustaków stropowych, to na tym etapie nie warto. Ale, jeśli gdzieś między belkami jest pas stropu zatkany czymkolwiek, choćby znalezionym na sąsiedniej budowie porzuconym gazobetonem albo planujesz zalać strop po całej grubości betonem (odradzam), to tam bez problemu warto zrobić przepust już teraz.


ytonga odkupiłem od sąsiadki za grosze. Idealnie pasuje w rozstawu belek.

Wszystkie wypełnienia bloczkami, cegłami etc warto zrobić tak, by od spodu było na równo. To znaczy: na krawędziach wypełniaczy warto wyciąć taki kształt jaki mają pustaki terivy. O wiele mniej jest wtedy tynkowania.

Warto zrobić tak:






A nie warto robić tak:

...ani tak


Generalnie robienie dziur w zalanym stropie teriva problemem nie jest - pod warunkiem, że wiercisz przez pustaki, a nie przez belkę.

Jeśli usztywniasz blaty drutem, a nie gwintowanymi prętami, to porządnie naciągnij drut stabilizujący blat. Żeby zachować pionową pozycję blatu, zaklinuj od środka czymś - czymkolwiek - listwą, deską. Po zalaniu to wyciągniesz. Deski może nawet są lepsze: jak wystają poza górny poziom stropu, to po zalaniu będziesz widział, gdzie są. Tylko że będą zawadzać przy rozgarnianiu betonu. A to męczy.
W sumie, jeśli usztywnisz i naciągniesz, to tuż przed zalewaniem możesz usztywniacz wyjąć, przecież i tak beton wejdzie. Wszędzie wejdzie.

Największy wysiłek z zalewaniem stropu to zacieranie. Jest tego od groma. Kawałek styropianu pod kolana. Deska z rączką.

I koniecznie, podkreślam - koniecznie - przygotuj na dole jakieś dołki, żeby wykorzystać nadmiar betonu. Np fundament pod słupy, czy coś takiego. U mnie była nadwyżka ponad 1m3 betonu. Rozgarnialiśmy nadmiar na parterze na podłodze na gruncie. A potem to skuwałem, bo śmieci się zabetonowały. Na szczęście z premedytacją zrobiliśmy cienką warstwę.

Wbrew pozorom, śpieszyć się nie trzeba.

Klawiszowanie i żebra rozdzielcze. Na szerokości 4,5m ściany mam zrobione 3 żebra rozdzielcze. Żaden to problem, a szansa na pękanie - mniejsza.

NADPROŻA

Kierownik budowy niech zobaczy, co robisz zanim skończysz, bo może się okazać, że trzeba poprawiać.
Chciałem mieć płaskie nadproża! Coś mnie tknęło, to stwoerdziłem, że zrobię takie 10cm - podpatrzyłem na sąsiedniej budowie.

Ale spać mi to nie daje, bo czuję, że coś jest nie tak.
Telefon do p. Mariana. Przyjeżdża. Ogląda.



- Nadproże pod belką ma mieć grubość minimum 25 cm. Poprawiaj.
- Poprawiać???? U sąsiada nadproża pod belkami mają 10cm.
- Tam wstawili teowniki. Chcesz, żebym spał spokojnie? To poprawiaj.

Więc poprawiam.
Demontaż części pustaków. Dodatkowe stemple podpierające.
I dodatkowy miesiąc wakacyjnej męki twórczej.


ZAGĘSZCZANIE

Nie zagęszczam betonu, nie wibruję. Nikt z nas do tego nie ma głowy. Mimo to beton wlewa się w każdy zakamarek, wpływa pod każdą belkę. Chałupa się rozsypie, a strop pozostanie.




Złożenie stropu zajmuje mi 2 miesiące. Od początku sierpnia do końca września.
Link do komentarza
Tak poczytałem i zauważyłem, ze nie podajesz prawie żadnych cen. Wszyscy najczęściej podaja nawet ceny gwoździ icon_wink.gif i fajnie bo możesz sobie coś tak teoretycznie policzyć. I tu nasuwa mi sie pytanie: sprawdzasz czy nie rozminąłeś z arkuszem? Może dałes juz sobie spokój i lecisz dalej.
Link do komentarza
Cytat

Tak poczytałem i zauważyłem, ze nie podajesz prawie żadnych cen. Wszyscy najczęściej podaja nawet ceny gwoździ icon_wink.gif i fajnie bo możesz sobie coś tak teoretycznie policzyć. I tu nasuwa mi sie pytanie: sprawdzasz czy nie rozminąłeś z arkuszem? Może dałes juz sobie spokój i lecisz dalej.



Jimt,
opisuję sprawy, które miały miejsce 2-3-4 lata temu, bo pływam po tematach. Cen nie pamiętam, a po prawdzie różnica między cenami różnych sprzedawców jest znikoma. Kwestia w sumie samopoczucia, jakie masz danego dnia. I jakości.

Za stemple - 3metrowe -płaciłem 4,5pln. Cement był po ok 7-8pln. Worek wapna 30kg 10pln. W Casto 9,50.
Belki na strop teriva miałem ze stropex-u, ale pośrednikiem był Centrobud, bo dali mi ofertę najniższą, choć w innych sprawach Centrobud to zdziercy.

Nie piszę cen, bo ich nie kontroluję. Na bieżąco porównuję i wybieram to, co mi najbardziej pasuje. Niekoniecznie z uwagi na cenę. A potem ceny odchodzą w niebyt.

Ostatnio kupiłem odpływ punktowy do kabiny prysznicowej. Kosztował mnie około 85 pln. W Castoramie. Ten sam w Leroyu kosztował 5 pln więcej.

Jimt,
po prawdzie wszystko, co mogę, kupuję w Castoramie, bo tam jest najtaniej. Całego Legranda do rodzielnicy kupiłem w Castoramie.
Nawet okna tam kupiłem. Jak i drzwi balkonowe - w Castoramie na zamówienie. Nie wszystkie, bo trójkątnego w Casto nie było. Więc przez Centrobud na zamówienie robiono, a oferta była najtańsza spośród tych, jakie miałem.
Na okna w sumie 14 szt, w tym 3 balkonowe 150x230 wydałem około 8tys pln. Sam montowałem.
Nie kupuję w Castoramie w bloczków, bo już nie potrzebuję. Poza tym mają kiepski wybór.

ŁAZIENKA

Wylewka z ogrzewaniem podłogowym. Optiroc 1000.weber floor BASE 10
To ostatnio kupiłem w ilości 19 paczek, ponieważ robię łazienkę. Pierwsze pomieszczenie, które postanowiłem wykończyć.
Będzie ogrzewanie podłogowe, które samodzielnie zaleję wylewką. Więc kupiłem Optiroc 1000. W Castoramie cena 9,55 pln za worek 25kg. Ten sam Optiroc w Leroyu kosztuje 10pln.

Ogrzewania podłogowego docelowo będę miał lekko ponad 60m2. Łazienka ma 3,5m2. Poniewaz nigdy tego nie robiłem, więc najpierw zrobię mały wycinek całości - łazienkę, a jak wyczaję o co chodzi, resztę wylewki zrobię z cementu i żwiru + plastyfikator.
Tu bardzo pomocny jest Animus, który sporo o tym wie.

Jimt,
nie kupuję nic na allegro. Nie mogę się przełamać. icon_smile.gif Mam już kartę, jestem zarejestrowany, a wciąż nie mogę.
Strach przed płaceniem w ciemno nastawia mnie nieufnie.

Tyle o cenach.

Poza tym, Jimt, raz wydać stówę, a potem mówić o tej stówie to razem już dwie stówy. A jak jeszcze kto napisze, że mogłem to samo kupić za sześć dych, to w sumie daje 265pln. Niefajnie. Więc ceny pomijam. icon_biggrin.gif

Na koniec, gros kosztów, które psują krew inwestora to robocizna, szczególnie w połączeniu z użeraniem się z wykonawcą.
U mnie dotychczasowe koszty robocizny: 600pln razem z materiałem. Czyli RB-tka.

Mam faktury VAT. Nie na wszystko, bo przegapiłem niektóre. A na niektóre z premedytacją faktury nie brałem. Ciąłem koszty.
Jeśli masz jakieś pytania odnośnie cen, pytaj, napiszę co wiem lub pamiętam.
Link do komentarza
Ja tez w castoramie kupuję, bo taniej. Zastanawiałem się raz nad Leroyem, bo jak założysz jakąś tam kartę stałego kl to na pierwszy zakup daja 5% zniżki. Chciałem zrobić duuuze zakupy żeby te 5% było czymś konkretnym, ale jakoś nie wyszło. Nie doczytałem tez czy nie ma jakiś kruczków. Na allegro kupuje. Ale czasem się nie opłaca. Fotele po pół roku do wyrzucenia, bo sie załamały pode mną(tak zwane finki - nie polecam)

Dzieki za szczegóły, bede kibicował i jakby co to pytał.






ps. fajny pies
Link do komentarza
POLE
Tak od oczątku nazywam moją działkę, budowę. Pole. I nic nie ma to wspólnego z krakusami.

Określenie bierze się stąd, że wiosną 2005 jeżdżąc ze szpadlem i kontrolnie ściągając nim humus, de facto kopię na środku łąki. Brak ogrodzenia, trawa i łubin po pas. Rzepak. Sosny, brzozy.
Pole.
Wychodząc z domu mówię: 'jadę na pole'. I wracam wieczorem ledwo żywy.
Teraz (03LIP2010g00:44) też jestem na polu.

NOTATKA ZNALEZIONA NA KAWAŁKU STYROPIANU

6maja
Po długich zimowych wieczorach, wraz ze spóźnioną wiosną ląduję na polu z żelaznym postanowieniem, by skończyć elektrykę. Byłoby to podsumowanie wielu miesięcy mozolnych studiów podstaw zasilania, ogrzewania, sterowania, zabezpieczeń, obciążeń występujących w instalacji elektrycznej w przeciętnym gospodarstwie domowym.

Siedzę nad elektryką. Rozszywam rozdzielnicę i dłubię w gniazdkach.
Piszę w rękawicach, bo zimno.
Wieczorami czytam 'Dzienniki gwiadowe' Lema.
I pod ich wpływem czuję, jak sam staję się Ijonem Tichym.

Jako że walczę aktualnie z rozdzielnicą, więc rodzą się gwiazdowe pomysły, idąc mentalnie tropem wielkiego eksplorera niezgłębionych kosmicznych przestrzenii dochodzę do wniosku, że jedynie słuszne jest zbudowanie domu z systemem zasilania ze wszech miar funkcjonalnym, ale i oszczędnym.

Pod wpływem lektury, ale również w wyniku licznych dyskusji, jak i - przede wszystkim! - własnych przemyśleń, krystalizuje mi się Optymalna Koncepcja Zasilania Wszystkiego.

Nie miną jednak dwa miesiące, a koncepcja ulegnie znacznej weryfikacji, choćby z uwagi na zmianę źródła zasilania kuchni. Z prądu postanowię przerzucić się na gaz z butli 11kg. Miesiąc z kuchenką elektryczną całkowicie wybije mi z głowy ideę elektrycznej kuchni. Ale obwody są zrobione, piekarnika na gaz nie przerobię, a poza tym mamy dopiero 6maja. Tymczasem więc wciąż jest na fali...

OPTYMALNA KONCEPCJA ZASILANIA WSZYSTKIEGO

Zasilanie dwutaryfowe.
Kuchnia elektryczna 3-fazowa, czyli 2 fazy + 1 faza dla piekarnika = 3 fazy
Zasobnik buforowy 1000l z 3 grzałkami = 3 fazy
Odkurzacz centralny roboczo zwany termą na parterze: 1 faza
Terma na poddaszu (temat drugiej termy powróci. Nie raz.) - 1 faza
Czajnik elektryczny.

Taryfa PIERWSZA
1, W taryfie pierwszej nie działa żadna z trzech grzałek elektrycznych bufora.
Sterowanie wyłącznikiem czasowym, a raczej trzema wyłącznikami czasowymi. Bufor, jeśli ma być ładowany prądem, to wyłącznie tym tańszym. Jeśli braknie ciepłej wody, trudno, pozostaje zimna. Dlaczego? Cóż...

2, W pierwszej taryfie nie ma też zasilania grzałka elektryczna termy na poddaszu.
Obwód dla drugiej termy robię na wszelki wypadek. Zawsze będę mógł podłączyć tam coś innego lub powołać kolejne gniazdko. Tymczasem jednak, w Optymalnej Koncepcji Zasilania Wszystkiego, robocza nazwa obwodu pozostaje dając poczucie bezmiaru ciepłej wody i horrendalnych rachunków, i jest to druga terma. Sterowana wyłącznikiem czasowym.

3, W dzień nie pierzemy.
W pierwszej taryfie nie chodzi pralka. Nie ma prania w pierwszej taryfie! Nie ma prania w dzień. Prać tylko w drugiej, w nocy, albo na upartego przez dwie godziny w ciągu dnia.

4, Nooo, i w dzień również nie zmywamy.
Nie działa... w pierwszej taryfie... zmywarka. Zmywania nigdy wiele nie ma. A jak już jest, to po imprezie, na noc można włączyć, i iść... się leczyć.

Taryfa DRUGA. Ciekawsza.
Ale tutajżycie to juz naprawdę nie bajka.

1, Jak pierzesz, to nie zmywasz.
Nie ma lekko. Nie będą chodzić dwie maszyny na raz.
Źródło tej idei jest oczywiste: zachować równomierne obciążenie faz. Zdrowiej dla wszystkich. Tak więc albo się pierze, albo zmywa. Sterowanie wyłącznikiem priorytetowym.

2, Jak gotujesz, to się nie kąpiesz.
W uproszczeniu: jeśli obciążona jest któraś faza zasilania kuchni, bo się akurat coś musi ugotować, to w tym samym czasie... nie grzejemy jedną fazą bufora.
Kuchnia ma dwa pola i piekarnik. Bufor ma trzy grzałki.
Jeśli 'chodzą' dwa pola kuchenki, wyłączone zostają dwie grzałki.
Kiedy 'chodzi' jedno pole - nie chodzi jedna grzałka.
Proste.
Znowuś odzywa się idea równomiernego obciążenia faz i konieczność zastosowania wyłącznika priorytetowego.
A po prawdzie - trzech.

3, Jeśli włączasz czajnik, to odłączasz zasilanie termy na poddaszu lub czegokolwiek co nią jest.
Oby to nie był rekuperator... I tu również - wyłącznik priorytetowy.

Z tych prostych założeń wynikają konsekwencje. Mianowicie:

4, Jeśli 'chodzi' grzałka nr 1 bufora, to nie chodzi terma na poddaszu. (wyłącznik priorytetowy)
5, Jeśli 'chodzi' 1 faza kuchni elektrycznej, to nie pierzesz i nie zmywasz.
6, Jeśli pieczesz (piekarnik - faza 3), to nie odkurzasz.

Ostatni pomysł (nr6) ma swoje źródło w przeżyciach z głębokiego dzieciństwa i wówczas nabytej, a nieleczonej, traumy. Kiedy dzieckiem będąc wracałem ze szkoły podstawowej w soboty (!) po lekcjach około godziny 14, po otwarciu drzwi wejściowych do mieszkania, w nozdrza uderzał wymieszany zapach pastowanej podłogi, pieczonego ciasta i zaproszkowanej pościeli mielonej przez pralkę marki 'Frania'. Mieszanka wyzwalała uczucie duszności, ból głowy i paniczną chęć ucieczki z domu.

Wnioski:
Szykując się na wizytę gości albo zostaje w domu syf, albo goście nie jedzą pieczystego lub ciasta.

Ma to głęboki, acz utajony, sens, bowiem jeśli naprawdę mają się pojawić zaproszeni goście lub z innego powodu dochodzi do skrajnego poruszenia całego domu, to za chiny ludowe nie da rady prać, zmywać, piec i odkurzać jednocześnie.
A ponieważ życiowe doświadczenie uczy, że fizycznie jednak jest to wykonalne, to należy stworzyć takie ograniczenia, które to uniemożliwią. I ułatwią życie.

I temu ma służyć OKZW czyli Optymalna Koncepcja Zasilania Wszystkiego .

Niestety, powyższy scenariusz pozostaje na razie we wstępnej fazie realizacji.
Zakup wyłączników priorytetowych, czasowych i styczników wykracza poza budżet.
Niemniej system jest zaplanowany, w części zrealizowany i wszyscy z niecierpliwością czekamy na... jego wdrożenie

Nie wspomniałem o wielu sprawach powiązanych z OKZW, a wśród nich o systemie alarmowym. Tu również rodzi się koncepcja zintegrowanej kontroli wszystkiego wszystkim. Na razie są kable.

Młodzieży polecam książki "Sobowtór profesora Rawy", "Wielka, Większa i Największa" i "Dzienniki Gwiazdowe"

Optymalna Koncepcja Zasilania Wszystkiego została opracowana również w formie schematu elektrycznego. Jak znajdę łatwy sposób rozrysowania, to zamieszczę. Z pewnością komuś sie przyda. icon_biggrin.gif
Link do komentarza
Gość gawel
Piotrze dużo z tych rozwiązań "taryfowych" trochę humorystycznie przez Ciebie opisanych ja mam wdrożonych z powodzeniem u siebie. To działa icon_lol.gif . Dziś mam nadzieje wszystko Ci przybliże icon_wink.gif
Link do komentarza
Cytat

Piotrze dużo z tych rozwiązań "taryfowych" trochę humorystycznie przez Ciebie opisanych ja mam wdrożonych z powodzeniem u siebie. To działa icon_lol.gif . Dziś mam nadzieje wszystko Ci przybliże icon_wink.gif


Gawel,
jak najbardziej.
Nie od parady nawet schemat zrobiłem. Wszystko wynika z wyliczenia obciążeń faz. Jeśli by mi albo komuś coś strzeliło, żeby włączać, zapalać, uruchamiać, to zabezpieczeń nie wywali. Ale nie wszystko jest tam, jak sądzę z sensem.
Jeśli jednak z dystansu, z pozycji laika na to patrzeć - sytuacja jest bardo zabawna: samo-sterowanie się inwestorów w poszukiwaniu szczęścia, harmonii i wolności. icon_lol.gif
Link do komentarza
Cytat

No na pewno Cię nawiedzę, może udami się Ciebie odwieść od tej kotłowni icon_mrgreen.gif


Próbuj. icon_smile.gif
Ale cienko to widzę.
Jak ma się (mieć) kominek, to wyłącznie z płaszczem.
A jak z płaszczem, to obowiązkowo bufor ciepła.
A skoro bufor ciepła, to ogrzewanie podłogowe.
Link do komentarza
Gość gawel
Cytat

Próbuj. icon_smile.gif
Ale cienko to widzę.
Jak ma się (mieć) kominek, to wyłącznie z płaszczem.
A jak z płaszczem, to obowiązkowo bufor ciepła.
A skoro bufor ciepła, to ogrzewanie podłogowe.



Piotrze to nie jest tak do końca !
Zawsze chciałem mieć kominek bo wychowywałem się w domu rodzinnym ogrzewanym piecami kaflowymi i to palenie w piecu choć było wtedy przymusem i z przeproszeniem bokiem wychodziło pozostawiło niezapomniane wspomnienie ogniska domowego. Jest niewiele lepszych rzeczy od siedzenia przy palących się płomieniach w listopadowy wieczór... Więc kominek na pewno TAK ale co do płaszcza icon_confused.gif to duże koszty, komplikacja całej instalacji a tym samym utrata dużej zalety kominka. Mój kominek jest jak sam widziałeś jest niezależny od zasilania. Mogę w nim napalić ale nie muszę nic w domu nie zamarznie. Poza tym nie zapomnij o cenach drewna w naszym rejonie podnoszą ciśnienie i temperaturę bez palenia icon_biggrin.gif . Tak czy inaczej każde rozwiązanie grzewcze jest dobre jeżeli proporcja zadowolenia i komfortu psychicznego inwestora do zaskoczenia kosztami eksploatacji i żalu z podjętych decyzji w trakcie budowy pozostanie na akceptowalnym poziomie (który w skrajnym przypadku może osiągnąć poziom krytycznych tzn chęć sprzedaży nowo wybudowanego domu) .
Link do komentarza
Gaweł,
Roczne koszty ogrzewania chciałbym zamykać w kwocie 3000pln. Myślę, że prądem tego nie osiągnę, a kominkiem owszem. Z prądu nie rezygnuję. Mając bufor, te same kilowaty prądu mogę wcisnąć do bufora.
A co w sytuacji, gdy nie ma prądu? Stąd kominek.

Jimt,
zrobiłem drobne zakupy w Leroy-u. Do Casto nie chciało mi się jechać. 10km dalej (w sumie 20km)
Kupiłem:
folia alu z nadrukiem w kratkę pod rurki ogrzewania podłogowego - cena 6,1/m2. W Casto alu folia jest zdaje się, po 5,90pln
Folia w płynie marki Den Braven - 54 pln/3,5kg
W Casto folia w płynie - bez marki kosztuje około 45pln/3kg. Przepłaciłem dychę.
Optiroc 1000 - wylewka do podłogówki obecnie w Leroyu jest tańsza - 9,50pln. W Casto - 9,55
Walka o klienta trwa.
Pan sprzedawca powiedział mi, że Leroy sprawdza ceny w Castoramie w czwartki, a Castorma sprawdza ceny w Leroyu w piątki.
A my sprawdzamy tu i tu. I tu, i tu, i tam, i jeszcze tu.
Link do komentarza
Gość gawel
Cytat

Gaweł,
Roczne koszty ogrzewania chciałbym zamykać w kwocie 3000pln. Myślę, że prądem tego nie osiągnę, a kominkiem owszem. Z prądu nie rezygnuję. Mając bufor, te same kilowaty prądu mogę wcisnąć do bufora.
A co w sytuacji, gdy nie ma prądu? Stąd kominek.
(...)



Właśnie żeby uniezależnić się od braku prądu mam zwykły kominek . Kominek z plalszczem bez prądu się zagotuje a to mało przyjemne icon_confused.gif??:
Link do komentarza
Cytat

UPS ci zdechnie za 5 albo góra 10 min


mam podpięty UPS pod akwarium. Podpiąłem do niego tylko filtry (żeby w razie "w" one pracowały) oraz napowietrzanie. Całość to niecałe 100W. Jak UPS był nowy, pracowało to 2 godziny (około). Teraz wytrzymuje około 15 min. UPS ma 2 lata. Gra nie warta świeczki. Trzeba by co 2 lata wymieniać akumulator. Niby nie dużo, ale te 2, 3 stówy trzeba wydać.
Link do komentarza
Cytat

To właśnie się wyleczyłem z UPS-a. Czyli w związku z agregatem do rozdzielnicy trzeba będzie jednak taki sprytny przełącznik wstawić tóry kosztuje około 270pln. Elektryka mnie wykończy, nawet kiedy nic z nią nie robię.



Ja wpinam się agregatem we wtyczkę w piwnicy wyłączam główny bezpiecznik na rozdzielni i cały dom mam zaopatrzony w energię
Link do komentarza
Cytat

Jeśli wyłączasz bezpiecznikiem to nie przerywasz toru N pomiędzy swoją instalacją , a instalacją ZE
Czy tak można - nie mam pojęcia icon_biggrin.gif



Mam zamontowany bezpiecznik główny który odcina mi wypływ prądu do sieci z której go normalnie dostaje. Jak może to być nie możliwe? na elektryce się nie znam fachowo ale tak mam zrobione.
Link do komentarza
Gość gawel
Dzięki Piotrze za przemiłe popołudnie, czas zleciał tak szybko ale całkowicie się oderwałem od syfnej rzeczywistości. Co mi utkwiło w pamięci i spowodowało ww. wrażenia.
- urokliwa okolica . Pomimo,że to 13 km ode mnie ale miałem wrażenie jakbym się znajdował w innym województwie. Czas u ciebie płynie wolniutko, przepięknie jest można cieszyć się prostotą otoczenia i ta cisza.... ech...
- Twój dom - jestem pod mega wrażeniem piękny,przemyślany i bardzo starannie wykonany. Mając na względzie że sam go wybudowałeś nawet nie wiem co powiedzieć. Na prawdę włożyłeś w jego budowę ogrom pracy i wysiłku i mnóstwo serca. Dom ma dusze i klimat tego nie da się osiągnąć żadnymi środkami i za żadne pieniądze naprawdę. Przeważnie dom zaczyna być domem i żyć przestając być budową kiedy zakończą się roboty budowlane. Nie wiem jak to możliwe ale twój pomimo,że jeszcze nie jest ukończony jest już domem, aż się boję jak skończysz wszystkie prace jak będziesz pozbywał się gości,bo na prawdę nie chciało się wychodzić. (zalecam zakup rottweilera icon_mrgreen.gif )
- i ten reflektorek ja już go widzę na ceglanej ścianie....
- i na zakończenie przekonałeś mnie w Twoim przypadku bufor z kominkiem ma sens icon_wink.gif
Link do komentarza
Cytat

Dzięki Piotrze za przemiłe popołudnie, czas zleciał tak szybko ale całkowicie się oderwałem od syfnej rzeczywistości. Co mi utkwiło w pamięci i spowodowało ww. wrażenia.
- urokliwa okolica . Pomimo,że to 13 km ode mnie ale miałem wrażenie jakbym się znajdował w innym województwie. Czas u ciebie płynie wolniutko, przepięknie jest można cieszyć się prostotą otoczenia i ta cisza.... ech...
- Twój dom - jestem pod mega wrażeniem piękny,przemyślany i bardzo starannie wykonany. Mając na względzie że sam go wybudowałeś nawet nie wiem co powiedzieć. Na prawdę włożyłeś w jego budowę ogrom pracy i wysiłku i mnóstwo serca. Dom ma dusze i klimat tego nie da się osiągnąć żadnymi środkami i za żadne pieniądze naprawdę. Przeważnie dom zaczyna być domem i żyć przestając być budową kiedy zakończą się roboty budowlane. Nie wiem jak to możliwe ale twój pomimo,że jeszcze nie jest ukończony jest już domem, aż się boję jak skończysz wszystkie prace jak będziesz pozbywał się gości,bo na prawdę nie chciało się wychodzić. (zalecam zakup rottweilera icon_mrgreen.gif )
- i ten reflektorek ja już go widzę na ceglanej ścianie....
- i na zakończenie przekonałeś mnie w Twoim przypadku bufor z kominkiem ma sens icon_wink.gif


ile kosztuje takie zwiedzanie?? icon_biggrin.gif
Link do komentarza
Gość gawel
Cytat

kurcze ..... nie przypominam sobie żeby było o płatnościach jak mnie zapraszał .... icon_biggrin.gif



Warto podjechać Daga przy okazji skorzystaj z bezpłatnego zaproszenia icon_biggrin.gif
Link do komentarza
Gość gawel
Cytat

ja myślę, że każdy forumowicz ma bezpłatne zaproszenie .... bez wyjątków żadnych ..... icon_biggrin.gif
jak tylko będę w okolicy , to na pewno skorzystam ..... icon_biggrin.gif



służę podwodą jesteśmy jakby umówieni icon_smile.gif
Link do komentarza
Nie miałem internetu przez dwa dni. Katastrofa z powodu dyupnego kabelka.
Daga, Vega,
zawsze, bez względu na porę, zapraszam. jakże mogłoby być inaczej. Tylko wczesniej warto się skomunikować, bo wiadomo - półki z kurzu muszę zetrzeć. icon_biggrin.gif
Gaweł,
lejesz miód na moje serce. W życiu do głowy by mi nie przyszło, że - mówiąc teatralnym jezykiem - "to przejdzie przez rampę". Bardzo dużą przyjemność mi zrobiłeś. Czas, żeby pojawił się ktoś, kto się przyczepi. Daga, Vega, przyjeżdżajcie!

Aktualnie cywilizacja wkracza...
Robię Łazienkę.
Załałem rurki podłowgówki - dziś.

OPTOROC 1000
Ciekawa sprawa. Wylewka po 5 godzinach ma na wierzchu szkliwo.
Po raz pierwszy coś takiego widzę.
Mloeczko cementowe, piana - bywały. Ale szklista twarda warstwa na wierzchu wylewki???
Jestem pod wrażeniem.

Jimt,
kupiłem dziś wCastoramie kibel compact - 180 pln.
Umywalka z szafką. Malutka uwymaleczka za około 190 pln.
Kupowałem najtańsze wyposażenie.
Często tak robię, kiedy nie wiem czy się sprawdzi.
Liczę się z wymianą za kilka lat.
Ale wtedy, kupując, będę wiedział czego naprawdę chcę.
Zresztą, chodzi o to, żeby było gdzie pluć, jak się myje zęby. Gdzie 4litery posadzić, etc. Wsio.
Płytki to wyzwanie. Jak za bezcen zrobić żeby było fajnie? Za miesiąc się okaże co z tego wyjdzie.

Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Utwórz nowe...