Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Cytat

jak nie jestem na zjeździe jestem w domu... Można cuś wykluć... Ze Ślubnym i miotem chcemy na jakiś weekend w góry wiosną jechać, a tak możemy planować icon_smile.gif



Wiosną...
Indyk myślał o niedzieli...
icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Noż od zeszłego roku nie planuję... Mieliśmy być na Sylwestrze ze znajomkami, sala zapłacona, kreacja zakupiona... a ja do SPA, w tym roku w Boże Narodzenie bym kopyrtnęła w kalendarz...
Coś planować trza, ale żyć z dnia na dzień...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie temu...
  • 3 miesiące temu...
  • 2 miesiące temu...
Jesdem!!!!
I obiecuję poprawęicon_smile.gif
Planowałam cichaczem na Jeśkę się stawić, ale pomysł padł. 18 września Ślubny ma operację i później zakaz łażenia jakiś czas, a póxniej o kulach....Będzie leżał na kanapie i pokazywał palcem...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to mała aktualizacja...


- produkcja umilaczy zimowych wieczorów:


- kuchnia:


- balustrada na klatce schodowej:




- pokój Smarka:




- korytarz na górze, z wejściem do nieczynnej jeszcze łazienki:



- tymczasowa sypialnia nasza, docelowy wypoczynkowy dzieci/gościnny:



- pokój Smarkatej:




- jadalnia:



- salon:




- dotychczasowa sypialnia, obecnie mój gabinet/gościnny:


- łazienka:



- a tak przed domem:







Ogólnie ogromnie przepraszam za ten panujący bajzel, ale dziś pierwszy dzień od tygodnia bez gości (u Smarka jeszcze nie zdążyłam materaca po dzieciakach schować) i nie chciało mi się sprzątać....
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eee taaaam... nie przesadzajcie... jak nie mam co robić to się nudzę... a ostatnio jeszcze się w hmmm... taką małą działalność lokalną zaangażowałam :P Dla dobra wsi mej!!! A niech mają w końcu coś z nowego mieszkańca :P
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mnie do Dagi daleko i jeszcze długo wewontek ciągnąć się będzie...



tak, mój się skończył - mam nadzieję że teraz usiądę na doopie w tym miejscu na jakiś czas .... naprawdę szczerze z ręką na sercu mam taką nadzieję icon_rolleyes.gif icon_lol.gif


Cytat

jak nie mam co robić to się nudzę...



ooo, znam , znam icon_biggrin.gif

masz super dom, Ula ... bardzo mi się podoba icon_smile.gif , łazienka mnie zmiażdżyła - śliczna jest , patrzę i patrze i napatrzeć się nie mogę icon_biggrin.gif


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sołtysowa ? icon_eek.gif icon_mrgreen.gif


Nieeee.... jeszcze nieee icon_razz.gif alew przyszłości... kto wie??? icon_razz.gif

Cytat

tak, mój się skończył - mam nadzieję że teraz usiądę na doopie w tym miejscu na jakiś czas .... naprawdę szczerze z ręką na sercu mam taką nadzieję icon_rolleyes.gif icon_lol.gif




ooo, znam , znam icon_biggrin.gif

masz super dom, Ula ... bardzo mi się podoba icon_smile.gif , łazienka mnie zmiażdżyła - śliczna jest , patrzę i patrze i napatrzeć się nie mogę icon_biggrin.gif



A ja Ci zazdraszczam wykończonego... U mnie pomału, bo i kaska mi się w portfelu nie bzyka... za górę się dopiero wzieliśmy, po 2 latach od zamieszkania :/
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nieeee.... jeszcze nieee icon_razz.gif alew przyszłości... kto wie??? icon_razz.gif



a co ... trza sie piąć w górę icon_biggrin.gif

Cytat

A ja Ci zazdraszczam wykończonego...



to był miesiąc naprawdę ciężkiej pracy , nerwów , stresów i cholera wie czego jeszcze ... dłonie mam popękane jakby mnie siłą od pługa oderwali , paznokci nie stwierdzono icon_confused.gif
ale już "po" , czas zabrać się za życie icon_biggrin.gif


Cytat

U mnie pomału, bo i kaska mi się w portfelu nie bzyka... za górę się dopiero wzieliśmy, po 2 latach od zamieszkania :/



ja sie cholernie bałam, że mnie braknie z kasą - na styk się zmieściłam , naprawdę na styk...
ale nie ma co porównywać mieszkania w bloku 51 metrów z domem - w dom idą dużo większe środki, więc rozumiem jak najbardziej Twój ból...
zobaczysz, że z czasem , po kolei będzie do przodu - całe życie macie na to icon_smile.gif
trzymam kciuki za jak najszybsze finiszowanie icon_wink.gif


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daga najśmieszniejsze jest to, że Twój wątek mieszkaniowy przeczytałam w nocy - w całości.. i na koniec, koło 3 nad ranem, miałam coś napisać i zasnęłam icon_rolleyes.gif


Ekogroszek na zimę kupiony, 4 t. ułożone ślicznie w woreczkach w piwnicy... Zakupiliśmy mieszankę Pieklorza z Kazimierzem Juliuszem pól na pół. Koszt 3410 zł. Nie najtajniej i nie najdrożej, ale od bezpośredniego "importera" ze Śląska, który sam go kruszy, miesza i workuje... ma całkiem dobre opinie.. więc zakupiliśmy. Plus? W workach eko suche na wiór:)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

bo to krótka piłka była icon_biggrin.gif



no krótka, ale obfita treścią

Cytat

Aaa...eeee....yyyy. Pytanie mam.
Ula, te blaty w kuchni to one są obklejone przez was płytkami czy takie gotowce?
A jak obklejone przez was, to z czego one te blaty są w stanie surowym? ;)


PiZi one są z płytki ceramicznej 5x5. Sami kleiliśmy, gdzieś nawet fota była icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki.
Bo pomysł mam taki żeby ścianki zbudować Łosiowym sposobem - z cegły.
A na wierzch, iżby proporcje bryły zachować... blat chcę gruby zrobić. Taki ze 6cm. Tarcica klejona, ściągana...
Ma to sens?

Ewentualnie blat jak mówisz z czegokolwiek np OSB, i rant pogrubiający.
U ciebie jest rant, prawda?

I natenczas płytkami obklejąjąc ostateczny wygląd ukształtować.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tą tarcicą klejoną - na niej lakier, czy płytka?
Lakier porysujesz, nie ma bata... jak płytka - przepłacisz.
Jak płytka, pod spód OSB klejone i skręcane, do rantów płytka klejona klejem uniwersalnym (teraz nazwy nie pamiętam, ale reklama była co gościa w butach do sufitu przyklejali). I jeżeli już to wsie płytki na blacie na ten klej.

Jak to mówią - gniotsa, niełamiotsa :P
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja sem se Pokręciołek... zaliczyłam tydzień roboty po urlopie...





Czy ja już gdzieś pisałam, że kocham budowlankę???? I wsiech przedstawicieli PINB???


Nie???




A tak ich kocham, że jakbych ich karważ ścisła, to bym ich z tchem nie puściła...




Na koniec tygodnia szczerzę kły!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 miesiące temu...
  • 2 tygodnie temu...
  • 1 miesiąc temu...
  • 1 miesiąc temu...
  • 3 tygodnie temu...
Ula drzewka posadzone?

Fajnie mieszkacie. Dzięki za spotkanie icon_smile.gif Troszkę się u Was pozmieniało no i trzeba dłużej pogadać. Działeczka i domek miodzio. No i tabliczka na płocie z numerem również. Jeszcze raz dzięki za spotkanie. Po tylu latach heheh

Pozdrowienia dla Was
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cooli!!!
Byle częściej!!! Z nowej miejscówki nie masz do nas daleko, zabierasz Mandigo i Młodego i dajesz icon_smile.gif
Ale następnym razem troszkę dłużej poproszę;)
Drzewka posadzone, a Smarkata się zdążyła wczoraj jeszcze dorwać do kranu i zalała sobie buty...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 lata temu...
21 godzin temu, bobiczek napisał:

5 lat a je Cież :)

Ale że jak??? Kiedy???🙄🙄🙄😱😱😱 

 

 

Nigdy do końca się nie wykończyłam, więc teraz zamierzam do przodu, małymi kroczkami 😉  

 

Jutro nauka kładzenia Riflessi Decoverni we wiatrołapie 😉

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie temu...
  • 2 tygodnie temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Maciek_domek, jeśli odpowiednia jest lokalizacja, a do tego bryła też jest ładna (a jest!), no i to wszystko w cenie działki to nie zastanawiaj się długo, tylko leć do gminy sprawdzić na czym polega ta konkretna ochrona konserwatorska. U mnie, pod ochronę konserwatorską podlegała tylko elewacja od strony ulicy (konkretne wymogi) - poza tym - hulaj dusza włącznie z rozbudową od strony ogrodu  Remont starego domu, w przeciwieństwie do budowy nowego, poza pewnymi wadami, ma też zalety jak np. lokalizacja. W zależności od Twoich wymagań (wygórowane czy niekoniecznie), założonego budżetu oraz stanu samego budynku, istnieje możliwość tylko częściowego remontu (konieczne), a część zostawić na później (niekonieczne). Po pierwsze w takim domu trzeba sprawdzić, czy dach lub instalacje rzeczywiście nadają się już tylko do wymiany, czy może są w porządku i będą służyły przez następne X lat. Jeśli dach ma tylko kilka/kilkanaście popękanych dachówek to wystarczy tylko je wymienić, a nie całość; jeśli blacha jest w dobrym stanie, to należy ją zostawić. Często jest tak, że to własna wizja domu generuje zbędne koszty. Moja wizja remontu przedwojennego domu obejmowała m.in. wyrzucenie może 20-letniej instalacji grzejnikowej oraz oryginalnych drewnianych podłóg, bo zamarzyły mi się betony na ogrzewaniu podłogowym. Podobnie było z łazienką, którą wystarczyło odświeżyć zamiast kuć podłogi czy zbijać tynki do gołej cegły, bo zamarzyła mi się totalna "łazienkowa rewolucja". Z perspektywy czasu widzę, że te moje wizje własne były nieco bez sensu... Bo co mi szkodziło, aby zachować drewniane podłogi? Przecież można było wyrzucić żwir spomiędzy legarów, a w ich miejsce dać ocieplenie i ponownie ułożyć stare ale odświeżone deski... No i grzejniki wraz z cała instalacją grzewczą też były w porządku. Całe szczęście, że w porę zaczęłam myśleć nieco rozsądniej i już nie robiłam zielonego dachu na dobudówce i nie pociągnęłam "łazienkowej rewolucji" na wykuwanie nowych otworów okiennych i powiększenie jej wysokości aż pod skosy dachu (co było we wstępnym planie), bo przy tylu robotach to nie tylko emerytura ale i śmierć by nas zastała I pamiętaj: nowego domu za 300 tys. też nie zbudujesz (no chyba, że z grubą pracą własną)   Dokładnie retrofood, stanu samego budynku jest najważniejszy
    • To co wytłuściłem, jest najważniejsze. Stan samego budynku. Bo poprawiać, remontować, można wszystko, pod warunkiem, że to wszystko do poprawy i remontu jeszcze się nadaje.
    • Maciek_domek, jeśli odpowiednia jest lokalizacja, a do tego bryła też jest ładna (a jest!), no i to wszystko w cenie działki to nie zastanawiaj się długo, tylko leć do gminy sprawdzić na czym polega ta konkretna ochrona konserwatorska. U mnie, pod ochronę konserwatorską podlegała tylko elewacja od strony ulicy (konkretne wymogi) - poza tym - hulaj dusza włącznie z rozbudową od strony ogrodu  Remont starego domu, w przeciwieństwie do budowy nowego, poza pewnymi wadami, ma też zalety jak np. lokalizacja. W zależności od Twoich wymagań (wygórowane czy niekoniecznie), założonego budżetu oraz stanu samego budynku, istnieje możliwość tylko częściowego remontu (konieczne), a część zostawić na później (niekonieczne). Po pierwsze w takim domu trzeba sprawdzić, czy dach lub instalacje rzeczywiście nadają się już tylko do wymiany, czy może są w porządku i będą służyły przez następne X lat. Jeśli dach ma tylko kilka/kilkanaście popękanych dachówek to wystarczy tylko je wymienić, a nie całość; jeśli blacha jest w dobrym stanie, to należy ją zostawić. Często jest tak, że to własna wizja domu generuje zbędne koszty. Moja wizja remontu przedwojennego domu obejmowała m.in. wyrzucenie może 20-letniej instalacji grzejnikowej oraz oryginalnych drewnianych podłóg, bo zamarzyły mi się betony na ogrzewaniu podłogowym. Podobnie było z łazienką, którą wystarczyło odświeżyć zamiast kuć podłogi czy zbijać tynki do gołej cegły, bo zamarzyła mi się totalna "łazienkowa rewolucja". Z perspektywy czasu widzę, że te moje wizje własne były nieco bez sensu... Bo co mi szkodziło, aby zachować drewniane podłogi? Przecież można było wyrzucić żwir spomiędzy legarów, a w ich miejsce dać ocieplenie i ponownie ułożyć stare ale odświeżone deski... No i grzejniki wraz z cała instalacją grzewczą też były w porządku. Całe szczęście, że w porę zaczęłam myśleć nieco rozsądniej i już nie robiłam zielonego dachu na dobudówce i nie pociągnęłam "łazienkowej rewolucji" na wykuwanie nowych otworów okiennych i powiększenie jej wysokości aż pod skosy dachu (co było we wstępnym planie), bo przy tylu robotach to nie tylko emerytura ale i śmierć by nas zastała  
    • I się wyjaśniło dlaczego ta łazienka jest taka mała...  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...