-
Posty
6 403 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
87
Wszystko napisane przez PeZet
-
Dzięki, Elfir.
-
RAIN GARDEN W tym roku, kiedy zrobi się cieplej, planuję budowę rain garden. Rain garden. Ogród deszczowy? Rain garden to doskonały sposób, żeby tanio, prawie bezkosztowo powołać w ogrodzie miejsce, gdzie będą bujnie rosły fajne rośliny, do tego woda z dachu będzie zbierała się w sposób kontrolowany i efektowny, a za to nie będzie stała na tyle długo, żeby zalęgły się w niej komary. Jednym słowem - rain garden to samo dobro. Wybraną pod rain garden ziemię wykorzystam do budowy tarasu. Nie będzie jakichś wydumanych kosztownych konstrukcji tarasowych, nie będzie betonu ani słupów, legarów. Podejdę poziomem ziemi do poziomu tarasu i dalej zobaczę co z tym zrobić.
-
Cześć, Chaton. W sumie masz rację, niewykluczone, że nasze obawy wobec chowania rur z wodą pod ciśnieniem w płycie fundamentowej nie mają racjonalnego uzasadnienia. Dla mnie decydujący byłby tu jednak czynnik emocjonalny, a nie racjonalny - wolałbym nie mieć dylematu "a co jeśli jednak ta rura strzeli". Ale wiadomo - takie rozterki to rzecz osobnicza i każdy ma w innym miejscu wytrzymałość na tego typu obawy. Z argumentów racjonalnych przeciwko montowaniu rur cwu w płycie fundamentowej widzę jeden: nie wierzę w jakość polskich rur i deklaracje polskich producentów, choćby byli zagranicznymi producentami. Mieszkamy w Polsce, nie w de. Podobnie kwestia ciśnienia w rurach - niechby na skutek przypadkowej awarii wzrosło ciśnienie i strzeliłyby rury. Wyobrażam sobie, że to jest możliwe. Ale skoro jesteś na etapie projektowania, to można by tak te rury poprowadzić, żeby w razie awarii mieć do nich dostęp. I nie chodzi o kanały w podłodze! Chodzi raczej o to, żeby poprowadzić je w kanałach w fundamencie i następnie zalać słabszą zaprawą - na przykład cieplejszą, z domieszką styropianu albo zaprawą keramzytową! Wówczas na co dzień będziesz miała rury dodatkowo ocieplone, więc i przesyłowe straty ciepła będą mniejsze, a w razie awarii małym kosztem taką zaprawę odkujesz. Straty będą mniejsze niż gdybyś miała kuć konstrukcyjną płytę fundamentową. At last but not least: awaria rury cwu może nastąpić choćby z powodu mrozu - często na etapie budowy w domu niezamieszkanym wywala rura wodę. Albo wyjedziesz, prądu nie ma, ogrzewanie pada i umarł w butach. Pomysł generalnie podoba mi się, ale warto rozważyć wszystko, włącznie z planem awaryjnym gdyby jednak rura strzeliła - to co wtedy? Chyba że nie masz takich dylematów, wtedy rób. Pozdrowienia PeZet
-
-
Aria, dla jednego koperka się miejsce znalazło, to już jest wspaniale. Poczekaj, az wrzucę do ogródka miedzianyogroodek.pl nowe informacje,może cię zainspirują. Chodzi o to, że przyszło mi do głowy, żeby umożliwić.... wymianę jednych na drugie. Po co się przywiązywać do jednego? Taki mi wpadł szatański pomysł. Wtedy można by mieniać atrakcje na ścianie. Ciekaw jestem Twoich wrażeń na temat takiego pomysłu Co ty na to?
-
Dzięki za czujność. Tak się robi, kiedy dłubię w stronie. O, teraz powinno być dobrze, bo przestawiłem URL... Zacząłem, powoli idzie, bo nauczyć się muszę, gdzie co jest... :)
-
Normalnie... robię stronę. Nie wiem co z tego wyniknie, ale robię. miedzianyogrodek.pl
-
Wiem, ale nie powiem.
-
Ariaprimo, bardzo mnie cieszy to co piszesz. Odpisałem ja tobie w wiadomości prywatnej. Copper Objects uwielbiają sąsiedztwo roślin monstrualnych. W ogóle roślin sąsiedztwo.
-
W rurkach. :) To miedziane rurki są.
-
W ścianie. W rurkach. :)
-
Co u mnie? Niby nic się nie dzieje, a jednak dzieje się. Obwieszam się miedzią. COPPER OBJECT No 3 Copper is sexy, isn't it? Handmade do bólu. Feeling: active. Funkcja Touch and Light Trzy Stopnie Jasności. Co znaczy Touch and Light Trzy Stopnie Jasności? Znaczy tyle, że jak ktoś przyjdzie w gościnę i zobaczy Copper Object No 3 na ścianie, to musi, musi dutknąć. A jak już dutknie, to chce dotykać i dotykać, bo jak dotyka to ŚWIATŁO zapala się i gaśnie, a po drodze ma różne stopnie jasności. Co znaczy number 3? To tyle co metka, numer seryjny, tyle że fajnie zrobiony. No i że nie ma drugiego takiego obiektu. Grawerka unikatowego numeru obiektu na tabliczce znamionowej. Fotka kiepska, kiedyś zrobię wypaśnym obiektywem, na ostro... A! Jest jeszcze jedno cudo magiczne. Infinity Light, a właściwie Darkening light. Ciemniące światełko. Świeci, nic nie kosztuje, za to rozbija mrok w nocy i robi teatr cieni na ścianie. COPPER OBJECT No2 Copper Object No2 stoi miedzianymi nitami z rdzeniem mosiężnym, a każdy copper piece palony był żywym ogniem i gaszony w przepracowanym oleju silnikowym. Dzięki temu ma pogłębioną paletę odcieni. Copper Object No2 nazywam sentymentalnym. Ma kaganiec i wygląda jakby go kto próbował ubrać w jeansy, ale skończyło się na próbie. W moim odczuciu Copper Object No2 jest dumną namiastką miedzianej lokomotywy i niesie w sobie dziedzictwo pionierów mechaniki epoki węgla i pary. Handmade . Copper Object No2 zaburza percepcję perspektywy per se, jako że jest ramką wychodzącą z ramki i to czyni go unikatowym wśród innych Copper Objects. Copper Object No2 posiada wszystko, co każdy porządny Copper Object posiadać powinien: - Darkening Light - jest - Trzy Stopnie Jasności - są - Funkcja Touch and Light - jest, czyli jak kto przyjdzie i dutknie, a dutknie, bo jak zobaczy, to już chce dutknąć, więc jak już dutknie, tak się onemu zapali po dutknięciu ŚWIATŁO, do tego takie co ma Trzy Stopnie Jasności - Tabliczka znamionowa - jest Pobór prądu przez Darkening Light jest pomijalnie mały. W skali miesiąca są to pojedyncze waty. Na zdjęciach Copper Object No2 w postaci łysej, czystej, bez aranżacji. Asceza i detal.
-
Odnotowuję. (zdjęcie poglądowe)
-
Różni zaglądają delikwenci.
-
Pomiędzy strychem a panelami będziesz utrzymywac zimno, a nie ciepło. Zasada jest taka: powietrze ma stać. A stoi, jak ma w czym stać. Powietrze stoi w wełnie, stoi w piance, stoi w styropianie, bo sa malutkie komory. A w dużej przestrzeni między panelami a strychem powietrze cały czas stygnie i grzeje się, stygnie i grzeje się, i wędruje góra - dół - góra - dół. Stąd nie ma izolacji, tylko jest zimno. Wpakuj wełnę, to będzie okej. Powietrze jest najlepszym izolatorem, o ile stoi.
-
Jak już ocieplisz strop kładąc wełnę na podłogę strychu (to najprościej zrobić,a zmianę czuć natychmiast), zajmij się ociepleniem ścian. Duża sprawa, koszty, ale warto. Połóż 20cm wełny. lub styropian. Wełna lepsza, ale co tam kto może, byle grubo. 20cm jest optimum (liczyłem to, a potem różne wypowiedzi potwoerdziły - 20cm jest optymalne bo nie zabija kosztami i przekłada się na oszczędności w ogrzewaniu) Jak będziesz miał już ocieplony stoip nad 2gim piętrem (poddasze, jak się domyślam) i ogarniesz ściany, wówczas rób ocieplenie dachu - zgodnie ze sztuką, ze szczeliną wentylacyjną - dojdziesz do tego etapu, to dowiesz się o co chodzi. Tak wg mnie. Pozdrowienia. Trzym się ciepło.;) PeZet
-
Cześć, bogo88. Posłuchaj pierwszych uwag kolegów joks i Mrtomo. Połóz ocieplenie na stropie, na strychu. Wciskanie wełny nad stależ gipskartonowy może skończyć się zawałką. Wełna waży. Obniżanie stropu przy wysokości pomieszczenia 2,4m nie ma sensu SKORO masz strych! Co więcej - zacznij od ocieplenia a potem sobie będziesz przebudowywał.
-
Dlaczego trzeba mieć dziś dom inteligentny? FILM
PeZet odpisał TV BudujemyDom w kategorii Dom energooszczędny
Nie wiem kto odpowiadał za realizację filmu, ale kiedy w 50 sekundzie gość mówi o sterownikach, które WŁANCZAJĄ i WYŁANCZAJĄ, poczułem się niezdrowo i wyłanczyłem. -
No, ja czytałem: balkon, a myślałem: taras. Jakoś tak wyszło. Izolacja przeciwwilgociowa alkonu to niezła łamigłówka, bo się warstwy papy - PAPY! - mają nakładać raz na poziomo, raz na ścianę, raz znowu poziomo. Przydałby sie Animus - Animus!!! - on ma taką bibliotekę rysunków, że od razu byś zobaczył. Zgadzam się z Retro, że kłopot jest z tym wyższym poziomem balkonu względem wnętrza. Choć, skoro piszesz, że nie pada, to pewnie nie pada - wierzę, bo tak mam na górze - choćby nie wiem jak zacinało, nie leci.
-
MrTomo, Jesteś w momencie, w którym łatwo powołać gigantyczny mostek termiczny. Pod drzwiami powinno być jak najmniej zimnych elementów, czyli jak najmniej betonu, stali, podmurówek. Powinno być jak najwięcej ciepłego materiału - styropian, pianka, ewentualnie drewno, gazobeton w ostateczności. Drzwi stawia się na kątownikach stalowych, które znikną w warstwie ocieplenia. Tak jest wg mnie, takie porady zebrałem kiedyś. I namawiam cię, żebyś drzwi podpierał punktowo np od biedy cegłami, jesli nie na kątowniku, a całą resztę wypełnisz ciepłą izolacją. W marketach są fajne kątowniki takie około 2cmx2cm grube, do skręcania, nierdzewne, różne długości. Tylko trzeba pamiętać o myszach i o mrówkach, bo potrafią narozrabiać. I tu nie wiem jak to pogodzić- u mnie co roku jest wojna z mrówkami, bo lezą pod drzwiami tarasowymi i chcą kraść cukier z kuchni. Wojna jest na śmierć i życie. Jedno jest pewne: rób na ciepło. Nie lałbym betonu i nie kładłbym całych rzędów cegieł. Po konsultacjach na FM skuwałem kiedyś taki murek co go powołałem pod drzwiami wejściowymi. Pozdrowienia, PeZet
-
P.i.ę.k.n.e.
-
Też przyłączę się do dyskusji, bo mam do powiedzenia coś i ja, otóż że uważam, że okap jest niepotrzebny.
-
Nareszcie ktoś produkuje gipskarton, który da się polubić, bo się do czegoś nadaje. Uważam że to rewelacja. I sam pomysł na kampanię - też jest świetny. Gratulacje.
- 1 odpowiedź
-
- kampania knauf
- knauf diamant
- (i %d więcej)