-
Posty
6 403 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
87
Wszystko napisane przez PeZet
-
PILMAS jest zdaje się polskim produktem, a Pufas jest niemiecki. Chyba .Za pufasa zapłacisz 50% więcej, bo jest znany. Polskie są równie dobre. SPrawdzałem kiedyś wszystko co było na rynku. Patrz po cenie, nie po marce. PILMAS jest OK. PUFAS jest OK. I taki, co w klepiku znajdziesz, a marka nieznana też będzie OK. Byle zwalczał pleśnie i grzyby.
-
Nie mam takich doświadczeń, ale z tego co czytam, to jest własnie jest, jak opisuje Leszek4: zostaniesz z wielką chatą i kredytem ikosztami utrzymania. muminix, piszesz,że to nie jest wybujały projekt. Otóż wg mnie to jest wypaśny totalnie projekt, sądząc po kosztach i po metrażu. Myślisz archaicznie, zakładając, że rodzina będzie z tobą po wsze czasy. Mylisz się. Problem pozostaje, skoro obecnie jesteście wszyscy razem. A zapytam: jaką masz projektowaną wysokość pomieszczeń od podłogi do sufitu? (Oby nie 2,65)
-
Wiesz co? Z Twoich założeń, z rozmachu z jakim zaplanowałeś projekt domu, myślałbym żeś jest człowiek o otwartej głowie. Stąd nie pojmuję, dlaczego pytasz nagle ile to będzie kosztować! Masz pomysł, masz WIZJĘ, to kurwa BUDUJ! Etapy budowy będa przemijać niczym zły sen, będziesz miał fundusze, to pociągniesz dalej, nie będziesz miał, to poczekasz... Albo masz wizję, albo zmień projekt. Jak masz wizję, to nie myśl - za ile.
-
Hej! Skoro w kosztorysie masz tylko koszt materiałów, bez robocizny, bo samodzielnie chcesz budować, to radzę Ci, dolicz jeszcze: - benzynę i koszty samochodowe - jakieś 15000zł - narzędzia i inne drobiazgi, których się nie liczy, bo kosztują grosze, tymczasem one ciągną konkretną kasę - jakieś 5000zł (rękawice, prąd, woda, beczka kawy, bela bandaży i plastrów, paleta voltarenu, kilka par butów, szafa ubrań, tir piwa i innych napojów, gwoździe, druty, wkręty... czyli samo życie) Innymi słowy - jak zrobisz kosztorys uwzględniający WSZYSTKO, to dolicz jeszcze 10% tego wszystkiego. A i tak założę się, że zabraknie Ci na coś. Zawsze zabraknie. Dlatego - moja rada: BUDUJ! PO PROSTU BUDUJ, a kalkuluj tylko najbliższe etapy, bo i tak się nie doliczysz Powodzenia! PZ I przeznacz sporo czasu na samoedukację. Sam będziesz musiał wiedzieć jak murować, jak kłaść tynki, jak zrobic instalację wodną, instalację grzewczą. Jak zrobić elektrykę. Jak kłaść pokrycie dachu. Jak montować okna. Jak robić ocieplenie. A! I na odbiór budynku przeznacz jakieś 5000zł - na koniec papiery będziesz musiał skompletować - one też kosztują - po raz drugi geodeta, hydraulika, elektryka, szambo, mambo. Niemniej: Powodzenia. PeZet PS. Jeśli sam wszystko robisz, to musisz wejść głębiej - w projektowanie instalacji - wodnych, elektrycznych. Zapoznasz się z OZC - obliczaniem zapotrzebowania energetycznego. Poznasz wzór Q = m*cw*ro*dT i poznasz zależności między prędkością przepływu, zapotrzebowaniem, a przekrojem. BTW to są wszystko fascynujące sprawy, i - jak patrzę po sobie - myślę, że czeka Cię fascynująca przygoda. po raz trzeci: Powodzenia. PZ
-
Zobaczyłem ten obrazek i pomyślałem, żeby też mieć kota. Dumam teraz, jak to wykonać. Przynoszę kota do domu i patrzę, co pies Dragon z nim zrobi?
-
Wiem, o czym rozwodzicie się, panowie, czynicie to z sensem i popieram. Popieram!!! A wracając do mnie: pisałem wyłącznie o kominku, ale muszę dodać, że cieszy mnie, cieszy ogromnie! - ogromnie cieszy, mam radochę, jak ... mać, że macie skojarzenia takie! - i piszę, że grzanie kominkiem może być tanie. O kominek mi chodzi wkład kominkowy z płaszczem. Choć taki nago też może być fajny, a nawet fajaniejszy. Dupa w ogniu. Czyja? Whatever. Pozdrawiam.
-
MÓJ WKŁAD KOMINKOWY W CZWARTYM SEZONIE GRZEWCZYM Nie dzieje się wiele. Niewiele się dzieje. Dzieje się niewiele. A! Dzieje się, bardzo się dzieje! Wkład kominkowy, marketowy! - kupiony z przeceny sprawdza się wyśmienicie. Kosztował 1050pln, zaraz po zakupie wmontowałem mu dopływ powietrza (straciłem gwarancję). Minęły 4 sezony, odkąd nim grzeję i - wciąż sukces! Nie zamarzłem, nie przepłacam za ogrzewanie... Jest to wkład Cezar z płaszczem wodnym - producent EkoCentr Moc cieplna nominalna 15kW Moc obiegu wodnego - 11kW Max ciśnienie robocze - 1 bar Tak więc tylko układ otwarty Po co o tym piszę ja? Po to, by dać świadectwo, że tani wkład też może być dobry. Musi tylko osoba wykonać wysiłek i rozpoznać własne oczekiwania. I koniecznie musi rozpoznać, czego nie wie, czego nie potrafi oszacować, czego nie zrobi, a co może odbić się na osobie czkawką; co osoba ryzykuje, samodzielnie budując - tak, budując, system ogrzewania. Żeby być uczciwym: do kosztu zakupu wkładu trzeba doliczyć koszt zakupu płyt wermikulitowych - coś około 300zł. Nadal działają, są! Popękały, bo zawsze pękają, ale są. Trzeba doliczyć przepustnicę powietrza - taka dźwigienka z kablem - z casto za około 90żł. Ostatnio zaczęła przycinać się i zrozumiałem wyższość tradycyjnego szybru w postaci kawałka blachy wsuwanego w mur! nad przepustnicą - kawał blachy wsuwany w mur nie popsuje się! Myślę o tym, że chyba tak to kiedyś przebuduję - ... kiedyś... kiedy już padnie przepustnica dolotu.,,, nie wiem teraz jak to zmontuję... daznt meter. Nie wspominam o sterowniku; jest on niezbędny i jego koszt może być różny - poczynając od kilkudziesięciu złotych do ponad tysiąca. Mój sterownik to osobna historia, kosztował mnie - najpierw około 60 zł, najprostszy (lutowany samodzielnie składak AVT, superancki), potem upgrade kosztował grosze, a był o niebo lepszy, ale pochłonął mnóstwo czasu - hobbystycznegio czasu. Wciąż nie jest doskonały. W najprostszej wersji to koszt zamykający się w stówie, w najlepszej postaci to jakieś dziewięć stów, ale w cenę jest wliczony święty spokój. Jedyny problem to SMOG. Paląc kominkiem, trujesz siebie i otoczenie. Ja truję, ty trujesz, my trujemy, społeczeństwo truje.
-
Czytałem w dziennikach, że 0,4 wymiany na godzinę jest tym, co na co dzień ludzie wykorzystują wentylując mechanicznie. Moim zdaniem dom to nie hermetyczna kapsuła kosmiczna. Są drzwi - wchodzisz i wychodzisz nimi kilka razy dziennie, zawsze ktoś się kręci, no i są jeszcze okna. Przewymiarowana centrala służy wyłącznie sprzedawcom, producentom sprzętu, hutom stali i rafineriom, bo im napędza zbyt, ale nie służy użytkownikom. Chyba że dostaniesz przewymiarowaną za cenę niższą niż optymalna.
-
Sposób montażu okien, o jakim piszesz, zwykło się nazywać ciepłym montażem. Poszukaj w sieci, na forach pod hasłem - okna, ciepły montaż. Nie ma w tym nic niezwykłego, tyle że inne są kotwy aniżeli te do tradycyjnego montażu. Ciężar okien rozkłada się na wszystkie cztery strony - okno prócz tego, że jest oparte na podstawie, wisi na kotwach i jest niejako wpięte w otwór. Podstawa to tylko jeden z czterech boków.
-
Zawor mieszajacy w instalacji grawitacyjnej
PeZet odpisał pawstone w kategorii Eksperci Bosch Termotechnika
Pawstone, zgadzam się z tym, co napisał MrTomo: narysuj schemat. Zdjęcia już dałeś, to super, bo po rysunku schematu byśmy cię w kolejnym kroku prosili o zdjęcia instalacji. Zdjęcia już są, teraz daj schemat. -
Od razu zamontujesz... a gdzie że kawa, herbata, obiad, że pokonwersujemy, takie tam... Pozdrów matkę.
-
Akcję przesuwam w czasie, bo - jak słusznie zauwazył pan ze żwirowni - jak jest zmrożona gleba, to koparka weźmie grubiej, a po co, skoro po zmrożonym szambiara przejedzie. Znowu: jeśli ziemia rozmarznie, to szambiara nie przejedzie, za to kopara zagarnie ile trzeba. Taka sytuacja.
-
MrTomo pisał o geowłókninie, którą się kładzie pod gruz. O jaki rodzaj geowłókniny chodzi? Są jakieś granulacje? Nazwy?
-
Jak to rozpoznać czy żużel jest kiepski?
-
Nie potrafię domyślić się, o jaki problem chodzi, ale nie muszę wiedzieć. W kwestii żużlu - dowiedziałem się, że podobno ten z elektrociepłowni jest kiepsko dopalonym węglem i podobno ludzie narzekają. Możliwe to? Wierzyć mi się nie chce, że jest kiepsko dopalony. raczej podejrzewam, że ci co rozsypali sądzili, że nie będzie się kurzył i generalnie nie wiedzieli tego, co napisał Animus. Jak to jest z tym żużlem? Może być kiepski? Potem posypię go pospółką. 400zł / 7m3
-
Przerabiam ostatnio temat gniazdek, pytaj.
-
A teraz idziemy do stolika, a teraz idziemy wódkę pić!!!! Kto to zna? Ręka w górę. :D:D:D Twist. Zmieniamy opcję. Gdybym miał swobodny budżet i gdybym chciał garnąć drogę RAZ - k.u.r.w.a - na forever! - to co mam zrobić? ================================ Wybadałem kozty w okolicy - mam koparkę, mam tłuczeń, sruczeń, z gruzem jest kłopot, bo warszawskie jebane metro wchłania każdą ilość gruzu, ale jest i gruz. Bywa. pytanie pozostaje: chcąc zrobić raz na zawsze, bez wodotryzsków, czyli bez kostki bauma, ale tajk zeby mozna byo mieć obcasem i wózkiem pojechac (czy ja napisałem: wózkiem??????) tak, wózkiem. jak to ogarnąć? Konkludując: zakładamy, że budżet jest z gumy, ale jak to z gumą, ma granice. Yeah! Przypalamy sioło, rozbijamy namiot, popijamy czym kto ma i - jakieś sugestie? Po całości dojazd ma 33mbx 5m. djęcia te co wczoraj załącone.. Spadek idzie w kiedunku bramy, czyli jest przejebane. Strasznie dużo informacji, wiem.... Jak ja to kubi e... lubię... (srorki , biedra winna, nie ja) jak pół nia nie ma prądu a potem wąćzą i nagle jest: i światło, iłądowaqrka emotikon: (szcerzę zęby) chrrrrrrr.
-
Najgrubsze paski miały 3cm. I to jest super. Pięć centymetrów to wymaga przełamania psychicznych oporów, ale 3cm z czystym sumieniem polecam. Dziś bym robi tak samo. Nie wiem po co szlaka pod namiotem.
-
Kciałech kaloszem pokazać, że jest z 10cm. Czyli co? Nie rozumiem: Bajbaga pisze: utopię kamieniołom, Bobiczek: żaden problem.
-
Zdjęcia idą moją drogą od bramy do drogi głównej, potem jest jedno zdjęcie drogi głównej i z powrotem droga moja droga do bramy, I to jest myśl. Tym, co wybiorę kopiąc rowki, mogę zasypać kałuże. Moja droga ma 5m szerokości. Ile muszę zostawić, żeby szambiara dała radę wjechać? 3-4m?