-
Posty
10 027 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
146
Wszystko napisane przez bobiczek
-
Nie wiem jak jest z wiatą, ale z tego co pamiętam garaż w ograniczeniach ma 3 metry od granicy działki z każdej strony i do 35m2 bez potrzeby starania się i pozwolenie na budowę. Tyle. Mój ma 5×6 czyli 30m2 i uważam że jest ogromny. Dodatkowo zabudowane poddasze nad nim czyni naprawdę dużo przestrzeni na wszystko inne, aniżeli 2 stanowiska na auta. Planujesz większy? Zgadza się. Inny znaczy zdecydowanie wiekszy Z naciskiem na "zdecydowanie" Myślę że tylko wtedy, kiedy będzie to komuś przeszkadzać. Mojemu sąsiadowi nie przeszkadzało, że zrobiłem bliżej. No ale ja sobie z nim od czasu do czasu zrobię browara i karmię jego kota gdy jedzie na urlop. Ma sąsiad kota?
- 17 odpowiedzi
-
- wiata garażowa
- blaszak
-
(i %d więcej)
Tagi:
-
I mi! Nie żebym się wtrącał za bardzo w dyskusję, bo wolę chyba jednak tylko poczytać, analizę zostawiając dla siebie. Ten jeden jedyny raz napiszę. Rozpędziłeś się. I to w dwóch zdaniach, dwa razy. W tych wytłuszczonych.
-
Też zawsze myślałem że to jedyny sposób.
-
I po co te złośliwości o fryzjerze? No po co? Pytam! Poza tym nie każdego stać jak Ciebie. I fryzjer, i nogi moczone w cytrynach..... Po co to wypominasz! Moim priorytetem był stomatolog 3 razy przed zlotem i na więcej nie starczyło, więc daruj sobie uszczypliwości o fryzjerze. Ty nie masz pić do mnie. Ty ze mną masz pić jak przyjadę. No ale sama widzisz. Ty przynajmniej wylosowałaś do spania Dragona. A ja to zawsze tak.... pechowo jakoś Michał mnie z niewiedzy wtedy wytargał.
-
Jakby to napisać...... No nie! Ja miałem kiedyś podobnie straszny dyskomfort. Chyba któraś "Jeśka" (ta pod Zawierciem" I spałem razem we dwójkę w jednym łóżku. Tak! W jednym łóżku! I nie miałem pretensji, bo było duże i wygodne. Miałem wtedy pamiętam, ogromny żal - że to facet był, a konkretnie @coolibeer. Trzy tygodnie chodziłem zły, że nie wylosowałem wtedy którejś koleżanki z forum. Ale się nie skarżyłem. Wyjąłem zapałkę bez łepka - trudno.
-
Niestety. Moja wisteria. Zazieleniła się obficie, kwiaty opuściła i już. Obciąłem już połowę, tnę resztę. Tu nie ma na co czekać. Cudu nie będzie.
-
One żyją, są zdrowe. Tylko przyczerniały i liście obwiędłe jakieś. I się zastanawiam. Zostawić, czekać czy po prostu obciąć to wszystko i już. Bez kwiatów by było w tym roku.
-
Czarne, przywiędło od dołu do góry. Nie wiem czy ciąć od dołu, trudno. Nie będzie kwiatów. Ale chyba i tak ich nie będzie
-
-
Hortensje ogrodowe. Mam je i rozmażan id lat. Tnę tak, że zawsze mi pięknie i obficie kwitną. Wiosenne cięcie zrobiłem, wegetacja ruszyła - i zonk. Wszystko oklapło, przywiędło, wygląda okropnie.