-
Posty
25 952 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
520
Wszystko napisane przez retrofood
-
Ależ owszem, guma to zawsze będzie element obcy. W łóżku też. A jednak się ją stosuje. Bo przy oponach, nie tylko w ogrodzie, jest tylko jeden dylemat. Co zrobić z milionami zużytych? Mają leżeć brudne, porzucone i zaśmiecać otoczenie, czy można próbować coś z nimi zrobić? Więc tu nie ma dylematu "czy". bo to nie jest zamiłowanie. To bardziej konieczność. I dlatego jest dylemat "jak się tego pozbyć". To z tego powodu ja takich żab nie potępiam, bo przynajmniej świadczą o próbach działania. A nie tylko o pojemnej kieszeni. PS. Małolaty zawsze drwiły z disco polo, ale jak byłem u najmłodszego na studniówce, to wszystkie klasy po północy darły już ryja "przez twe oczy zielone oszalaaaleeem... PS.2. Styl loft w wykańczaniu wnętrz też nie wszystkim się podoba. Ale istnieje.
-
W Niemczech znacznie wzrosła liczba małych elektrowni balkonowych wytwarzających energię słoneczną. Teraz lokatorzy i właściciele mieszkań będą mogli łatwiej zamontować panele słoneczne, gdyż uchwalone wcześniej przez Bundestag zmiany w przepisach zatwierdził w czwartek wieczorem (26.09.2024) Bundesrat. W szczególności dotyczy to zmian w prawie dotyczącym najmu i własności lokali. Tak zwane urządzenia fotowoltaiczne podłączane do gniazdka zostaną włączone do katalogu zmian budowlanych, do których lokatorzy będą mieć obecnie prawo. Oznacza to, że właściciele i wynajmujący nie będą mogli odmówić zgody na założenie, na przykład na balkonie, urządzenia fotowoltaicznego. Jednocześnie właściciele i wspólnota mieszkaniowa mogą nadal interweniować w kwestii sposobu instalacji systemów na budynku: wyjątki dotyczą m.in. budynków zabytkowych. Dotąd lokatorzy potrzebowali wyraźnej zgody właściciela mieszkania. A jeśli planował on w budynku wielorodzinnym zamontować elektrownię balkonową, musiał uzyskać zgodę wspólnoty mieszkaniowej. Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Energetyki Słonecznej z zadowoleniem przyjęło tę decyzję. Usunięto częstą przeszkodę w budowie elektrowni balkonowych. W rezultacie stowarzyszenie spodziewa się gwałtownego wzrostu popytu. W Niemczech w Federalnej Agencji ds. Sieci zarejestrowano już 563 tys. tego typu urządzeń solarnych. Nowelizacja ustawy upraszcza również organizowanie regularnych zebrań wspólnoty mieszkaniowej w formie wideokonferencji. W przyszłości właściciele będą mogli większością trzech czwartych głosów zdecydować, że spotkanie odbędzie się wyłącznie w formie wirtualnej. Dotychczasowe prawo weta poszczególnych właścicieli zostaje zniesione. Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle. Fotowoltaika balkonowa
- 5 odpowiedzi
-
- fotowoltaika
- prawo
-
(i %d więcej)
Tagi:
-
Ostatecznie to do Bałtyku.
-
Na drabinie Jakubowej?
-
Wcale nie mam pewności. To jest niezweryfikowana opinia kierownika budowy, osoby zainteresowanej.
-
Skoro budynek ma więcej użytkowników lokali, to powinniście połączyć wysiłki i opłacić rzeczoznawcę.
-
To są tylko słowa kierownika budowy, osoby jak najbardziej zainteresowanej w rozwodnieniu tematu. Ja bym odżałował parę stówek na uzyskanie opinii inspektora niezależnego.
-
Czyli prokuratorem został oskarżony i oskarżony jest teraz mediatorem, proponującym, aby zawrzeć ugodę bez sądu. Cóż można powiedzieć w takiej sytuacji? Dopóki nie znajdziesz sobie adwokata, który zacznie reprezentować TWOJE interesy, to będziesz zbierał po rzyci. I w Twoim przypadku "adwokatem" może być osoba posiadająca papiery inspektora nadzoru budowlanego, spoza kręgu znajomych dewelopera. Poszukaj takiej osoby i pogadaj, bo inaczej wpuszczą Cię w maliny.
-
Ściema do kwadratu. Budynek się osadza, owszem, każdy budynek, Ale po to zbroi się fundamenty, aby się nie rozłaził, a osadzał cały, równomiernie. Takie pęknięcia nie maja prawa się pojawiać. Ani po 3 latach, ani po trzydziestu. Nie wierzę jak wściekłemu psu. Bo jeśli mają takie "doświadczenia" to znaczy, że niczego się nie nauczyli przez okres istnienia firmy. I cały czas odwalają szajs. Nie wiem kto robił badania geodezyjne, na czym ten dom stoi, ale po to się je robi, żeby projektant wyciągał wnioski. A tu najwyraźniej nikt nie zgrzeszył myślą, w całym procesie budowy.
-
Nie ma być "też". Ma być "najpierw"! Bez wentylacji grzyba nie usuniesz.
-
A gdzie wentylacja?
-
Są. Tylko zainteresuj się jakiej pojemności baterii potrzebują, aby móc z nich w rozsądnym czasie korzystać. Dlatego właśnie w treści postu #2 zapytałem o planowaną pojemność baterii. Bo to na pewno nie będzie paluszek. Po raz kolejny odradzam stosowania zabawek w kuchni. Można się bawić w innym miejscu.
-
Po raz trzeci odpowiadam dokładnie na to pytanie. Można, ale sensu to nie ma, Bawić się można w stu innych miejscach. Najprostsze i niedrogie pseudo rozwiązanie. Tam potrzeba 3 - 4 lampki o strumieniu świetlnym powyżej tysiąca lumenów każda, a nie 87 lumenów. Znaj proporcjum mocium panie
-
Nie wiem co znasz, ale na pewno nie zasady wykonawstwa instalacji elektrycznych i tym bardziej nie wiesz o czym piszesz. Lampką o mocy maksymalnej 0,75 wata (według sprzedającego) chcesz oświetlać przestrzeń roboczą podszafkową... tylko pogratulować kompetencji. I do Nobla zgłosić. Ekologicznego. A ogniskiem z trzech patyków pewnie będziesz ogrzewał miasto. Latarki, lampki i inne badziewie możesz sobie montować gdzie chcesz, nawet na własnym nosie, Tylko nie wmawiaj ludziom, że to ma być trwały element domowej instalacji elektrycznej! Bo wtedy musiałby spełniać wszelkie wymogi instalacyjne, a tego żaden producent podobnych gadżetów nie deklaruje. Czyli można to montować, jak napisałem w treści postu #2 ale poza instalacją elektryczną domową. I nie w kuchni, więc moim zdaniem sensu to nie ma. To daje zbyt mało światła, a jak zwiększysz moc, to skrócisz czas. Ale wybór, oczywiście należy do Autora tematu, bawić się można. I eksperymentować.
-
Musisz wtedy decydować, czy chcesz doświetlać, czy oświetlać. Nie napisałem na przykład, ze latarka kieszonkowa jest ludziom niepotrzebna, Ale będę pisał, że stosowanie latarki kieszonkowej do oświetlenia podszafkowego jest nieporozumieniem. Poczytaj o wymogach takiego oświetlenia w artykule z linku, to podyskutujemy. Na razie żadnych argumentów nie przedstawiłeś.
-
Pewnie dlatego ta działka jest dostępna.
-
To wie tylko sąd.
-
Można, ale wg mnie sensu to nie ma. Gdzie będziesz gromadził energię? Jak duży akumulator? Z tego oświetlenia będziesz korzystał nieregularnie i przede wszystkim w czasie, gdy słońca nie ma (bo w dzień masz światło z okna). nie opłaca się skorka za wyprawkę. https://budujemydom.pl/instalacje/instalacje-elektryczne/a/21737-co-uwzgledniac-przy-planowaniu-instalacji-oswietlenia
-
Dom za 180 Tyś Metoda Gospodarcza
retrofood odpisał Przemek89 w kategorii BLOGI - dzienniki/kroniki budów
Liczyłeś koszty eksploatacji? -
Dokładnie to miałem na myśli, pisząc swój post. bo wygląda na to, że kierownik budowy zbrojeń i szalunków nie widział. A wtedy powinna zapalić się czerwona lampka, ze nie tylko nadproża są "rozjechane".
-
Jeśli już, to raczej opalarka. Tańsza zresztą.
-
A nie masz kierownika budowy? Oni mają ubezpieczenia...