Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 931
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    519

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Jasne, że tak. Dlatego pisałem na początku, że kto bogatemu zabroni... I wtedy MrTomo wyparł się bogactwa, a skoro tak, niech nie odbiera dzieciom chleba od ust, aby spełnić swą jednorazową fanaberię. Bo juz lepiej jacht kupic, też się można na nim bzykać (pominąwszy nawet tysięczne bzykanie komarów). I jak się znudzi, to go sprzedać. Komin przy sypialni sprzedać byłoby trudniej.
  2. A czy do tego łąka nie wystarcza? Musi być komin i kominek? Aaa... chyba o ten konar płonący biega... Ciekawe, kto będzie trociny zamiatał co rano.
  3. Tia... jeszcze komin dodatkowy trza nie zapomnieć postawić. Bezsensowny horror komiczny. Znam milsze sposoby ... kasy w błoto.
  4. Mylisz się. Te amerykańskie to cholery gryzące, szkodniki w naszych sadach i ogrodach. Tępić jak stonkę! One nie mają siedmiu kropek jak nasze, lecz więcej i te nasze zagryzają. U szwagra zmienialiśmy rok temu okna w domu (na wiosnę). Też ich było w ścianie do cholery, ale jeszcze spały. Pozamiatałem i spaliłem. http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news-p...erce,nId,841037
  5. To kurna napisz, że myślisz o atrapie kominka, wtedy zakumam. Mój ś.p. szwagier zrobił sobie kominek w pokoju przyległym do salonu, bo tam nie miał komina. A kiedy zamienił go na sypialnię, napalił już tylko raz. Do dzisiaj ozdoba sypialni stoi, bo szwagier umarł i nikomu się nie chce tego rozwalać. No dobra, rób se ten kominek, tylko załatw w ONR żeby ci jakąś Arabkę do sprzątania wpuścili do Polski, bo okrutnie nieprzejednani są.
  6. Dokładnie. Mam taki piec, kuchenny, grzejący dwa pomieszczenia i to dość nowy, postawiony dwa lata temu. Opowieści o małej sprawności i wymogów wielkiej ilości opału wkładam między bajki, do zimowego ciepła wystarcza jedna węglarka suchego drewna na dobę. Węgla nie stosuję, bo trzeba by było kupować, drzewo mam swoje. Zamontowanie podkowy daje ciepłą wodę, ale zwiększa potrzeby na opał i utrudnia spalanie, dlatego zrezygnowałem, chociaż w starym piecu była.
  7. E, tam, zaraz głupi. Kto bogatemu zabroni? Słyszałem o takim, co fortepian powiesił na ścianie i nawet Ziobro go nie przesłuchiwał.
  8. Świetnie! Od razu będziesz miał opał. Wydziel też w sypialni garderobę, będzie na podpałkę.
  9. U Ciebie może i tak. U innych... to zależy. Nie.
  10. Wcale nie. Mozna też bardziej twardawe potrzeby... a potem umyć nawet ręce.
  11. Żółto zielony powinien być przewodem ochronnym. Ale czy nim jest? O! To jest pytanie!
  12. chyba już skończył...
  13. Czego nie rozumiesz? Jak kogoś przeczyści to wiesz jaka jest renowacja?
  14. Szczególnie razem ze słomą.
  15. Ten cudzysłów Redakcję uratował, bo przecież sama destylacja to coś pięknego...
  16. Owszem, idea, ale czy głębsza? Ona jest stara, a może i starsza niż najstarszy zawód świata, polega zaś na tym, by rzec w skrócie, aby wcisnąć komuś łajno w kolorowym papierku i wziąć za to kasę jak za zboże. Wszystko to dzieje się pod płaszczykiem oszczędności w zużyciu energii. Ot, taka mała ściema smoleńska, że jak to cudo podłączysz do gniazdka, to licznik będzie się wolniej kręcił, bo wtedy zostają przywołane rosyjskie Mig-i rozpylające trotyl na brzozę i licznik z wrażenia hamuje, czy jakoś tak. Producenci tegoż cuda mają dar przekonywania nie mniejszy niż sam Prezes wszystkich prezesów, może nawet kończyli te same szkoły, w każdym razie idzie im nieźle, skoro przez tyle lat z tego nie zrezygnowali. Chyba są już dłużej na rynku niż Amwey nawet.
  17. Ok. Już milczę i życzę zdrowia. Z ludźmi którzy oczekują wyłącznie oklasków po ogłoszeniu swoich niewydarzonych pomysłów nie warto rozmawiać.
  18. Kuchenka to nieco inna kwestia. Przewód doprowadzający gaz jest stosunkowo krótki, kuchenkę kontroluje się wzrokiem i węchem, nie jest prosto przeoczyć nieszczelność. Inaczej piecyk, chcesz gdzieś postawić zbiornik nad którym nie będziesz miał codziennej kontroli... Musisz zrozumieć, że my Ci tu nie piętrzymy bezsensownych trudności, przecież chodzi o Twoje bezpieczeństwo, a nie nasze. piecyki gazowe już niejednego zaprowadziły prosto na cmentarz. Jak należy zrobić? Nie wiem, sposoby znajdziesz tu http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20150001422
  19. Masz problemy w czytaniu ze zrozumieniem? Gaz LPG jest cięższy od powietrza (dokładniej: ma większy ciężar właściwy). Czyli zbiera się na dole, piwnica to miejsce idealne. Kuchnia rzadko bywa w piwnicy, ale wtedy też to jest niebezpieczne. Butla butlą, a gdzie będzie piecyk?
  20. Nie mówiąc o walorach...
  21. Nie każę Ci mieć innego, tylko uświadamiam, że zbędnie dzielisz włos na czworo. Siekierą w dodatku. Jak mi dasz jego telefon to ja zadzwonię.
  22. No to jest po kim myć, a jak u mnie jedna Ciemiężycielka, bo ja najczęściej na wiesi, to na co nam zmywarka? Dyć obiady bywają tylko kiedy ja zawitam na weekend... A prawda, kot jeszcze jest. Tylko stareńki, je niewiele już...
  23. Czepnę się jednakoż, bo to zbyt babskie podejście szukać technicznych argumentów tam, gdzie wystarcza zwykła chęć, niczym przy wyborze nowej torebki. Jeśli tylko nie nosisz w niej kompletu kluczy nasadowych, maszynki do mięsa na korbę, szufelki do śmieci i zestawu obiadowego na 12 osób, to każda się nadaje, a wybierzesz taką, którą ułowi twe oko. Tinek, ile ludziów spożywa śniadanko?
  24. A niby po co o tym wspomniałem?
×
×
  • Utwórz nowe...