-
Posty
25 935 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
519
Wszystko napisane przez retrofood
-
kolejny rozwód u znajomych ... epidemia jakaś? :(
retrofood odpisał daggulka w kategorii Porady życiowe
Jesli w męża rodzinie żony rolników miały aż tak powabne gospodarstwa to ich cyrk oraz ich małpy. Niech se robią co wybrały. W rodzinie mojej żony gospodarstw nie było więc jej bracia oraz siostry, wraz ze swoimi małżonkami pracowały poza rolnictwem. Moje siostry zresztą też, tak samo jak szwagrowie. I tylko jeden kolega ze szkoły kształcił się w kierunku rolniczym, chociaż po szkole i tak zatrudnił się w poradnictwie rolnym, bo miał w nosie własne gospodarstwo. Z tego nie dałoby rady wyżyć. Dlatego powtarzam, w latach 70- tych i 80-tych o wiele więcej kobiet wiejskich było aktywnych zawodowo poza własnym gospodarstwem niż to jest obecnie. I nie ma co pisać głupot. Dodajmy jeszcze, że w ośrodkach miejskich to już w ogóle nie ma porównania. -
Oczywiście, że dyskusyjna, chociaż nie liczyłbym na "niewidoczność". Za stary jestem i za dużo widziałem podobnej ciasnoty w stylu mydło i powidło aby wierzyć w cuda. Część budynków tuż powojennych, coś tam pewnie postawiono w latach 60-tych i 70-tych, kiedy... sam wiesz. Przeznaczonych do rozbiórki chłopy nie usuwali, bo szkoda... różne kwiatki i wykwity wtedy powstawały. A w gminach przecie byli sami swoi... no co, nie podpiszesz? Dlatego tu jest zbyt wiele niewiadomych by coś można było stwierdzić a wyraźnym prawdopodobieństwem.
-
Nie są zachowane z obiektami sąsiada. A jeszcze wszystkich nie znamy. Nie wiemy też jak są zakwalifikowane w rejestrze budynków, czasem budynek gospodarczy okazuje się garażem, może to magazyn sklepowy... kto to wie?
-
Jasne, że nie wprost, tyle ze PB uwzględniają pewne zasady związane z takimi wymogami. Oczywiście. Tyle że przepisy PB uwzględniają również np. względy np. sanitarne, praw sąsiada czy inne. Stąd się biorą pewne minimalne odległości. W Twoim przypadku nie byłyby zachowane właśnie te minimalne.
-
Ja Cię rozumiem, wiem co to ciasnota na podwórku, żona przez ponad 30 lat rysowała ludziom plany zagospodarowania do PnB. Ale urzędnicy mają przepisy i wyżej ... nie da się podskoczyć.
-
kolejny rozwód u znajomych ... epidemia jakaś? :(
retrofood odpisał daggulka w kategorii Porady życiowe
Może na Twojej, na mojej nie. Na mojej wsi pracy dla kobiet (dla mężczyzn niewiele mniej) zaczęło brakować dopiero około połowy lat 90-tych. -
Kochany... masz 16 metrów, stoi dom, stodoła na cąłą szerokość, od tyłu tylko rower... o jakim dostępie mówisz? Dostęp ma być z twojej działki, a nie od sąsiada. A u ciebie dziecko sanki zostawi obok domu i ... doopa.
-
Tia... Tylko mało kto mówi ile ta optymalizacja kosztuje, znaczy taki dom. I ile trzeba by mieć jeszcze przed budową. A przecież już w kabarecie "Dudek" było: - ... Jest interes do zrobienia. - Interes? - Tak! - Ile można stracić? - Co się mię pytasz ile można stracić, ty się natychmiast zapytujesz ile można zarobić! - Ile się zarobi to się zarobi, ja się pytam ile trzeba mieć żeby ryzykować w razie się straci... itd. Lata 60-te ubiegłego wieku.
-
To każdy z nich ma dostęp do 3 ścian, gdzie wóz może podjechać, albo rozstawić drabinę. Natomiast u Ciebie dobudowa tworzyłaby niedostępny labirynt. I nie miej do mnie pretensji, ja Ci nie wróg, mnie Twoja dobudowa nie przeszkadza. Znam jednak sposób myślenia urzędnikow oraz ich ograniczenia prawne. Więc odmowna decyzja wydaje się wysoce prawdopodobna i mająca podstawy.
-
Więc czemu sie dziwisz? Gdzieś tam pewnie można, ale u Ciebie straż pożarna powiesiłaby urzędnika za jaja, gdyby wydał pozwolenie na rozbudowę w takiej sytuacji.
-
Przecież wylizana już.
-
Odległość pomiędzy obiektami 3 i 6 wynosi... ? (tzn. odległość ich rzutów na granicę)
-
kolejny rozwód u znajomych ... epidemia jakaś? :(
retrofood odpisał daggulka w kategorii Porady życiowe
Znajomość historii zdecydowanie poniżej gimbazy, powiedziałbym, że nawet w przedszkolach dzieci już wtedy wiedziały, że mamy pracują. Skoro więc założenia bzdurne, to i wnioski nie lepsze. Doucz się, człowiecze, zaglądnij do roczników statystycznych i nie wypisuj pierdoł. -
Tak się przelicza w przedszkolu. Afrykańskim. Wystarczy bez sporej rezerwy. Nawet to "sporej" można całkiem wyrzucić. Bo tej rezerwy zostaje grubszy włos.
-
Aż tak bardzo straszy tam? Czy tylko wtedy, gdy Ty jesteś?
-
O co chodzi z ta gładzia...??
retrofood odpisał ezop24 w kategorii Remonty, modernizacje, przebudowa
Albo nie przestrzegasz czasów od zamieszania do działania. Przeczytaj dokładnie instrukcję. -
Drewniane legary na lekkim stropie kleina
retrofood odpisał Ttadzik w kategorii Remonty, modernizacje, przebudowa
Różnica poziomów. -
Drewniane legary na lekkim stropie kleina
retrofood odpisał Ttadzik w kategorii Remonty, modernizacje, przebudowa
Człowieku, nie pisz głupstw! Stropy żelbetowe były na budowach, na które można było otrzymać przydział materiałów, czyli państwowe budowle socjalistyczne. Cała reszta budownictwa, czyli budownictwo prywatne, w tym wiejskie, oraz instytucji o małej sile przebicia widziała najwyżej akermana (budownictwo mieszkaniowe) a inwentarskie, składowe i gospodarcze to w zasadzie jedynie Klein. Więc nie picuj, temat znasz z opowieści, ja znam z autopsji. -
Drewniane legary na lekkim stropie kleina
retrofood odpisał Ttadzik w kategorii Remonty, modernizacje, przebudowa
Zgadza. Oczywiście, jeżeli łuk jest przeszkodą w oparciu legara bezpośrednio na dwuteowniku, to dajesz w tym miejscu jakąś podkładkę, jakiś dystans, może być drewniany klocek. Drzewo jest dość odporne na ściskanie. weź sobie wygooglaj strop Kleina, bo to nie problem. Jak pisałem wyżej, łuk jest tylko elementem zastępczym, zwykle strop Kleina jest płaski. Natomiast na ekipy budowlane należy spogladać odpowiednio. Kiedyś elektryk mowił, ze 5 kW mocy to ho, ho, ho! I miał rację. Ale to było kiedyś. Dzisiaj i 15 kW nikogo nie oszałamia. Tak nalezy spoglądać i na stropy. Nie zwróciłeś uwagi na jeden parametr. Ugięcie. Dla obciążeń słomą - nieistotne, ale kto wie, co zechcesz polozyć tam za lat dwadzieścia? Dlatego oni się nie mylili ze swojego punktu widzenia. To czasy się zmieniły. Tia... jak zwykle. Zmierzch, kuwwa, bo ja mam do dzisiaj zdeformowany środkowy palec prawej dłoni gdyż wsunął mi się w zblocze pod linę. A byłem wtedy pomocnikiem majstra, murującego akuratnie Kleina, ja wyciągałem zaprawę na strych. 13 lat wtedy miałem. Dlatego kuwwa Kleina już nie ma, a ja miałem omamy wzrokowe, jedynie ten palec wciąż jest krzywy i ma rozdwajający się paznokieć. Ciekawe tylko co to ja mam nad garażem. Będę musiał zrobić fotki i zamiescić, wtedy Zenek - specjalista orzeknie. -
Drewniane legary na lekkim stropie kleina
retrofood odpisał Ttadzik w kategorii Remonty, modernizacje, przebudowa
Bywa. Kiedyś modyfikowano tak, aby zmniejszyć zużycie stali, która była nie do zdobycia. Przełom lat 60/70 ubiegłego wieku. Łuk zapewniał przestrzeniom z cegieł stabilność bez stosowania dodatkowego drutu. -
Drewniane legary na lekkim stropie kleina
retrofood odpisał Ttadzik w kategorii Remonty, modernizacje, przebudowa
Chyba nie masz wykształcenia technicznego, że nie rozumiesz. Rozkład obciążeń, mówi Ci coś takie pojęcie? Przecież łatwiej jest stać na czterech nogach niż na jednej i w dodatku patykowatej. Podparciem dla stropu są belki stalowe, a nie żaden, chociażby najwyższy punkt łuku cegieł. Zresztą, ten łuk nie zawsze istnieje. Dlatego też poprzeczne ułożenie pozwala na rozłożenie przewidywanych obciążeń na większą ilość belek, a więc otrzymasz mniejsze ugięcia, nie mowiąc już o tym, że skupiony nacisk na punkt stropu pomiedzy belkami może spowodować jego uszkodzenie. Logiczne, w porządku. -
Drewniane legary na lekkim stropie kleina
retrofood odpisał Ttadzik w kategorii Remonty, modernizacje, przebudowa
Oczywiście że prostopadle do belek stalowych, nie wiem tylko skąd wziąłeś wymiar legarów 7 x 15. To 15 wg mnie jest zbyt wielkie, zejdź do 10 - 12 najwyżej. Miedzy legarami jakieś docieplenie? No i te OSB... mam nadzieję, że to podkład, na podkład płyta jest dobra, ale to nie powinna być warstwa ostateczna. Zaplanuj coś na wierzch. Legary zakonserwowane?