Na oddziale chorób zakaźnych szpitala w Ostródzie i w Elblągu przebywa obecnie pięć osób, u których podejrzewa się odrę. Tej choroby na Warmii i Mazurach nie było od lat.
Odra to wirusowa choroba zakaźna. Jej charakterystycznymi objawami są plamista wysypka, gorączka czy zapalenie błon śluzowych dróg oddechowych. U dwóch osób potwierdzono już występowanie choroby. Pozostała trójka czeka na wyniki badań.
Jak informuje Polskie Radio Olsztyn, cała piątka jest zatrudniona w zakładach mięsnych Morliny. Informację o chorobie lekarze przekazali do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Jej eksperci ustalają obecnie, ile osób miało kontakt z chorymi. Fachowo nazywa się to dochodzeniem epidemiologicznym.
Wiadomo jednak, że trzeba będzie zaszczepić przeciwko chorobie aż 600 osób. Działania już trwają. Przeprowadzają ją pielęgniarki i lekarze szpitala w Ostródzie. Szczepionkę dostaną wszyscy pracownicy Morlin urodzeni przed 1982 r.
https://finanse.wp.pl/piec-osob-z-podejrzeniem-odry-to-pracownicy-zakladow-miesnych-6209720029251201a
Nie rozśmieszaj mnie, bo mi się zajady porobią. Se wybrałeś, bo nie wiesz co czynisz, więc jesteś usprawiedliwiony. Ja, będąc elektrykiem, który osprzęt niejednej firmy trzymał w rękach, miałbym wielki grzech gdybym polecał komuś Ospela.
Kiedyś ludzie wiedzieli, że po lecie będzie później zima, więc kosili trawę, suszyli i w zimie mieli siano. A że dzieci nie biorą się nagle, ciąża trwa sporo miesięcy, więc należało o materac zadbać z wyprzedzeniem.
Do mnie oprócz pospólstwa przylatuje dzięcioł. Na starą jabłonkę. Szkodnik jakich mało. Zrobiłem dwa klata temu budkę dla sikorek, to otwór porozbijał i teraz szpaki mają wygodę. Jak powiesiłem słoninę dla sikorek na sznurku, to przyleciał, sznurek przeciął (sizalowy) i chyba uciekł ze słoniną bo nawet skórki na podwórku nie znalazłem.
Juz się tak do mnie przyzwyczaił, że na dziesięć metrów podchodzę bo jest zbyt leniwy na wczesniejsze uciekanie.
Albo obywatel Rygi.
Jak mam dokręcić na odległość zacisk przewodu neutralnego? Normalny elektryk wie, że to się sprawdza dziesięć razy, ale będąc na miejscu, a nie przy monitorze.
Jakby w lecie, to można by winę zrzucić na przepięcie piorunowe, ale teraz...
Słaby. Przewody trzeba wymienić. Obowiązkowo!
Normalne zjawisko, tzw. pływające zero. Przy nierównym obciążeniu faz napięcie międzyfazowe nie rozkłada się równo, lecz proporcjonalnie. Następuje zwarcie w najmniej odpornym odbiorniku a później efekt domina, tylko o wiele szybciej niż domino
To przez pogodę.
A z lampą, to powieś na razie oprawkę z żarówką i daj sobie czas na rozejrzenie się po świecie. Na pewno do wiosny coś odpowiedniego wpadnie Ci w ręce i wydłużysz.