Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 936
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    519

Wszystko napisane przez retrofood

  1. To jest ktoś, kto uważa się za elektryka, ale nim nie jest. Przeczytaj te dwa tematy https://budujemydom.pl/instalacje/instalacje-elektryczne/a/21738-gdzie-zaplanowac-gniazdka-wtyczkowe https://budujemydom.pl/instalacje/instalacje-elektryczne/a/21737-co-uwzgledniac-przy-planowaniu-instalacji-oswietlenia później pogadamy. Nowe czy stare? W bloku? Ile kondygnacji?
  2. Literatura fachowa jest dla fachowców. A tu potrzeba literatury dla laików ale przygotowanej przez fachowca.
  3. Od regulowania. To nie jest element dostępny dla użytkownika.
  4. Ale klamka chyba źle założona albo okno otwarte.
  5. To chyba nie jest związane z ogrzewaniem bo ja mam takie pasy na budynku gospodarczym, gdzie na strychu wiatr hula i żadnego ogrzewania nie ma. To są zakładki poszczególnych pasów, przedwczoraj liczyłem właśnie ile arkuszy leży na moim dachu. Daje się odróżnić.
  6. Niech nie pipczy głodnych andronów i zapewni Ci "szczelniejsze podłoże" bez układania kafelków pod wanną. A jeśli kiedyś zmienisz koncepcję i zamiast wanny będziesz chciał prysznic, to te kafelki spod wanny będziesz musiał zbijać i będziesz miał dodatkową robotę. Bo to się nie da tak o, wyjąć wannę i wstawić prysznic niczym zamiana krzesła na fotel albo odwrotnie. Przy zmianie wanny na prysznic zawsze będziesz przerabiał i remontował całą łazienkę, bo inaczej się nie da!!! A to bateria nie w tym miejscu, a to odpływ i syfon, a to moda się zmieniła i wszystkie kafelki będą do wymiany... Tak, tak! Nic nie jest wieczne, ja też mam już prysznic bo do wanny wejść było za wysoko... Ale gdybym chciał podczas remontu w miejscu wanny wstawić ot tak kabinę prysznicową... znajomi chyba by pękli ze śmiechu. Bo i po co?
  7. I z Eneą się da gdy się człowiek uprze. Jak ten z cytowanego linku. Też się "nie dawało" ale się dało...
  8. Masz rację, ale... o to "ale" chodzi. Perypetie wiążące się ze zmianą taryfy ukazują, że firmy energetyczne przestały być państwami w państwie, tak jak kiedyś kolej, że nie mogą dowolnie żonglować warunkami, że można na nich wymóc przestrzeganie prawa. Ja, jako odbiorca, nie muszę mieć domu na działce, wystarcza mi byle budka abym miał prawo do uzyskania zasilania w energię elektryczną i dostawcy prądu nic do tego ile i kiedy będę na tej działce spędzał czasu. Ważne, aby nie był to prąd dla celów działalności gospodarczej a na potrzeby bytowe. I da się to osiągnąć na działce, na której praktycznie nic nie ma.
  9. Poczytaj sobie to: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2579654.html
  10. A więc czeka Cię droga do wydziału budownictwa w gminie albo starostwie, nie wiem gdzie mieszkasz, więc dokładnie nie powiem. A w sprawie zasilania w energię elektryczną o wszystkim dowiesz się na stronach PGE. Czemu tego nie poszukasz?
  11. Zwariowałeś? Albo oni lecą w gumki. Adaptacji projektu nie da się wykonać zdalnie, to jest taka sama możliwość jak ożenek faceta z gumową lalką. Jakieś wrażenia może będą, ale ślubu ni chu, chu. Projektant dokonujący adaptacji musi być na Twojej działce, musisz mu przygotować odpowiednie dokumenty (m.in. wyrys z mapy ewidencyjnej, wypis z ewidencji gruntu itp. itd.) musi poznać Twoje oczekiwania, sprawdzić, czy możliwa jest prawnie ich realizacja... to nie jest deklaracja zabawy w necie! Zejdź na ziemię.
  12. No i co z tego? Są inne, płynne kleje, które nie dokładają nam wymiaru, na przykład cyjanopan. Możesz też wybrać inny, jaki tylko zechcesz. Górny rządek płytek nie bedzie podlegał wielkiemu obciążeniu, nie bedzie przenosił (prawdopodobnie) zbyt wielkich naprężeń, więc wybór jest wcale niemały! Trzeba tylko przeliczyć koszty, co się nam bardziej kalkuluje, czy demolka i robienie od nowa, czy próba naprawy tego co jest. A że będzie kosztować... Tak już w życiu jest. Jak mawiała stara Antonina, gdy jej wnuk przyszedł z płaczem, że jego panienka jest przy nadziei: skoro nie uważałeś jak robisz, to rób jak uważasz!
  13. Jasne, że jestem stary, mieszkam też na wsi i jestem bezdzietny. Na szczęście. Bo jak czytam teksty tak bezbrzeżnie entelegentnej osoby, to ochota na rozmnażanie się od razu mi mija. Mam nadzieję, że nie wszyscy obywatele tego kraju w wieku reprodukcyjnym mają tak szerokie horyzonty umysłowe jak Ty. Inaczej czeka nas obecna rola Korei Północnej, która chyba z czasem wykaraska się ze swojego upodlenia. Oby nasz kraj nie zajął jej miejsca, mając taką entelygentną elytę w zanadrzu.
  14. Tia... wszyscy to idioci i tylko Ty, jedynie Ty uchowałeś się jako tako racjonalny. Gratuluję świetnego samopoczucia. Musisz jednak czuć się bardzo samotny.
  15. To zależy od producenta. Należy czytać instrukcję użytkowania (w tym montażu).
  16. Taż inaczej się nie da Bo jak ten jedyny zdechnie to wraz z nim straci żywot cała nasza instalacja. I nawet nie będzie jak poświecić żeby znaleźć przyczynę jego zgonu. A że kilkadziesiąt złotych drożej? Inne przyjemności kosztują nawet setki razy więcej i ludzie nie marudzą. Autor ma na myśli wyłącznik różnicowo-prądowy a za nim kilka nadmiarowoprądowych. Czyli jeden różnicowo - prądowy chroni przed upływem nawet kilka obwodów.
  17. Znalazłem. To była karczma Makowe Pole. Fotki znajdziesz w necie. https://www.google.pl/search?client=opera&q=Karczma+Makowe+Pole&sourceid=opera&ie=UTF-8&oe=UTF-8
  18. Ciekawe czemu ci najbogatsi uciekają z takich działek na obrzeża albo i jeszcze dalej.
  19. Tak, sznurem. bardzo grubym. I nie była to żadna podróbka. O tym mógłbyś pogadać z Ewą (Moose), ona chyba tak uszczelniała dom. Podobnie, ale deski miały naturalne spękania. I zamiast tych listew na łączeniach miały naturalny sznur o średnicy chyba ze 3 - 4 centymetry.
  20. Najwyraźniej brakuje Ci wiedzy o betonie i różnych technologiach z nim związanych. Jako uzupełnienie wiedzy polecam wyprawę do Lwowa na Cmentarz Łyczakowski. Pooglądaj sobie nagrobki z II połowy XIX wieku i zastanów się dlaczego większość napisów w nich wytłoczonych jest wciąż doskonale widoczna. A litery wyglądają jak nowe. Aha, w mokrej dachówce, nowo wyprodukowanej chałupniczo 40 lat temu przeze mnie i mojego szwagra można się było przeglądać, tak gładką miała powierzchnię. Trwałość bez żadnego malowania i żadnej farby taka jak i blachy.
  21. Szkoda, ze nie zrobiłem zdjęć. Byłem dzisiaj w przydrożnej knajpce, we Włostowie (niedaleko była kiedyś cukrownia). Droga numer 9. Ściany z szerokich desek udających olbrzymie drewniane bale, wypolerowane na gładziutko, ale naturalne pęknięcia drewna nie maskowane, szpary łączenia desek wypełnione grubymi powrozami. To jedyne wykończenie drewniane ktore jako tako mnie się prezentowało.Inaczej nie bardzo sobie wyobrażam.
  22. Powiemy że są z serii "patrz się na mnie ale nie rusz". Nie wziąłbym nawet z dopłatą, bo ja chcę na krześle siedzieć.
  23. Nie mogę zasłonić bo wyjechałem na urlop. Natomiast zautomatyzowanie wszystkiego bym sterował tym ze srajfona kosztuje więcej niż cała ciepła woda użytkowa w okresie 120 lat.
×
×
  • Utwórz nowe...