-
Posty
22 233 -
Dołączył
-
Dni najlepszy
181
Wszystko napisane przez daggulka
-
z ust mi to wyjęłaś..... nie mam ... a też bym chciała.....
-
16.000 to faktycznie niewiele .... może to po znajomości , a tego już nie dopisano? ja - 3 lata temu za robociznę swojej prostej stodółki (130m pow. użytkowej, z poddaszem , z dwustanowiskowym przytulonym garażem) - fundamenty , murarka ścian i kominów , więźba i pokrycie gontem - zapłaciłam góralom 32000zł brutto.... i to naprawdę nie było wiele .... były ekipy które krzyczały zdecydowanie więcej ... sam dom - dużo - jest skomplikowany , o ile materiał niekoniecznie musiał być drogi - o tyle robocizna tak..... całość? nie wiem ..... to zależy w jakich okolicach .... w Warszawie będą wyższe ceny , w Rozpierdzichowie Górnym - niższe .... dużo niższe ....
-
też to zauważyłam, że obwody spadają .... szybciej niż waga ..... spodnie w rozmiarze 40 nosiłam kiedy ważyłam 60 kilo .... teraz ważę 65 i wlazłam w 40-stkę.... ale , nie rozmyślam tak intensywnie nad tym - ważne , ze jest 5 mniej niż było ....
-
no niestety .... ja też nie chudne jak jeszcze kilka lat temu .... znaczy nie tam gdzie bym chciała ....
-
mój popukałby się w głowę....
-
mąż ciął zwykłym dłuższym kuchennym nożem .... dawało radę..... było równo ....
-
no toć piszcie , piszcie .....
-
oczywiście macie rację .... zgadzam się w zupełności ..... prostym przykładem jest ten chwałowicki .... zawsze był ok , a w tym roku ponoć całkowicie do niczego .... ale założyłam ten wątek właśnie po to , żeby się wymieniać takimi informacjami .... żeby być na bieżąco ...... choć w sumie - też nie reguła, bo skład może mieć zapasy sprzed roku , dwóch - gdzie opał jest jeszcze ok .... ja moge z ręką na sercu na przykład powiedzieć , że tegoroczny ekogroch z kopalni Bobrek jest ok .... pali się dobrze , popiołu porównywalnie do chwałowickiego z ubiegłego roku .... nawet parametrów na kotle nie musiałam zmieniać .... jeśli komuś pomogę - ok ..... miałam nadzieję na wymianę bieżących informacji .....
-
uuuu, kochany ... 200.000 w wykończenie takiego domu? naprawdę nie chcę Ci podcinać skrzydeł..... ale..... okna , drzwi , brama , instalacje , tynki , wylewki , farba , kafelki, panele tudzież parkiet , kute balustrady , wykończenie zewnętrzne - ponieważ taki gargamel wykończony musi być stylowo - choćby tak jak na wizualizacji żeby miał efekt ..... nie , kochany - przy tym metrażu - dołóż, dołóż...... bo może Cię braknąć .... ja , przy swojej stodółce prostej jak budowa cepa 130m , bez szaleństw , materiały raczej z tej niższej półki ..... włożyłam w wykończeniówkę od SSO 150.000 zł .... przykryty był dachem , nie zamknięty drzwiami i oknami - co wziął to i oddał...... myślę, ze to byłby Twój najmniejszy problem ..... ja odradzam ze względu na wielkość i konieczność stylowego a więc drogiego wykończenia tego domu żeby miał jakiś wygląd.... no i ..... czy żona wie z iloma godzinami sprzątania wiąże się taki metraż pełen skomplikowanych zakamarków i zakątków? ja wiem ile czasu zajmuje posprzątanie mojego ..... za dużo.... czy naprawdę jest Ci potrzebny taki dom?
-
to fakt ..... nieumiejętnie dobrana może się "opatrzeć" .... ale można wysilić wyobraźnię i stworzyć naprawdę coś fajnego ....
-
toś se narobił ..... skoro jesteś wcześniej w domu i Ci sie nudzi to chodź na piernicznikowo pogadać..... tutaj wróćmy do zwierzątek ..... może się jeszcze komuś ten wątek przyda .... do prośby o pomoc czworonogom ...
-
elutek ..... boszszsszz ..... nie gadaj .... chodźcie do piernicznikowa ..... obiecuję, że nic więcej oprócz włączenia pieca i zrobienia kurczaka w piekarniku robić nie bede ino grzecznie siedzieć na doopie ... i innym radze to samo ....
-
ja pierdziu .... to coś to robił? w krajzege włożyłeś? ciekawe kto następny ..... fatum jakieś ?
-
acha ....
-
hm ... może się Pani po prostu ogłosi tutaj? https://forum.budujemydom.pl/Uslugi-f140.html
-
fajni jesteście ..... a dodawanie na zielono .... to .... hm .... kwiatuszek? czy Vega?
-
i wygląda na wielki ..... a im większy tym droższy w wykończeniu i utrzymaniu ....
-
Dach czterospadowy jest w tym projekcie ... a miał być dwuspadowy Projekt łatwy , prosty i przyjemny .... jest jedno "ale"- jakie ogrzewanie planuje inwestor? jeśli gaz lub prąd- od biedy dałoby sie wrzucić kocioł do łazienki (bojler raczej niewielki , bo metraż nie pozwala na szaleństwa) ... jeśli CO ma być węglowe, np. na ekogroch - nie ma miejsca w tym domu na na kotłownię.... no chyba , że będzie podpiwniczony .
-
jeeeezuuuuu .... dobrze , że nic im się nie stało ..... na pewno wystraszone ... mam nadzieję, że się nie zrazi i będzie chciała nadal prowadzić ... Maciek - TEN samochód?
-
dziś mija 15-sty dzień diety proteinowej ..... 4 kilo w dół na diecie , wcześniej jeden w tył ... znaczy w sumie mam 5 kilo mniej .... jeszcze 5 i fajrant ..... jestem w szoku , że tak sie tej diety trzymam ... zero odstępstw .... wszystko jak trza ( z wyjątkiem tego jednego nieszczęsnego loda ) pewnie też dlatego, że mam ostatnio sporo na głowie ... nie mam czasu i siły myśleć o jedzeniu .... no i zmieniłam myślenie ..... odwróciłam role .... kiedyś żyłam żeby jeść .... teraz jem żeby żyć....
-
byłam .... obejrzeli ..... leki dali przeciwzapalne , antybiotyk, przeciwbólowe , wyjaśnili że gdyby tego nie lizał to by nie rozmemłał ... choć szczerze wątpię czy by się rozeszło po kościach widząc w jakim stanie łapa była wieczorem .... ma teraz taki bajerancki kołnierzyk w żółte łapki .... w poniedziałek do kontroli .... smarować mogę tą maścią która posmarowałam wczoraj , bo ma działanie odkażające ... w razie gorączki pyralginka .... znaczy żyć będzie .... no to kciuki trzymam , labas ... coby wszystko było ok ....
-
jestem ... po nie przespanej nocy .... Fido miał w nocy wysoką temperaturę ..... bardzo spuchła mu noga - jak dotknę to jest taka gorąca jakbym żelazka dotykała , podeszło ropą .... nie wygląda to dobrze , nie wiem czy nie ma zakażenia ..... w nocy dałam mu pół czopka pyralginy bo widziałam, ze bardzo go to boli ..... na dodatek Kaśka wieczorem zgłosiła bol gardła, a w nocy do tego gorączka i wymioty - angina jak nic .... chyba się sklonować muszę ..... Fido ważniejszy bo w gorszym stanie - jadę teraz z Fidem , a potem o 13 po pracy z Kaśką.... masakra jakaś.....