Skocz do zawartości

daggulka

Uczestnik
  • Posty

    22 240
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    181

Wszystko napisane przez daggulka

  1. aaaaaaa ..... jaaaarzęęęęę ..... musisz mi wybaczyć ciężkojarzenie ... to przez to że mi łeb pęka i drukowanymi mi trza zapodawać....
  2. koty wychodzące koniecznie trzeba szczepić na wściekliznę....
  3. mam dwa zasadnicze pytania : gdzie Ty tańczyłaś i dlaczego ja tego nie widziałam?
  4. Imprezy mi się mylą ... w Ruścu to już moja któraś z kolei , więc nie pamiętam - ale skoro nie jadłyśmy śniadania , to znaczy że nie było w ogóle ... Natomiast na pozostałych imprezach śniadanko było - stąd wiem co i jak i że można później śniadać...
  5. znaczy za kilka dni Ci przejdzie .... ok , przyjęłam ... ok , w porządku .... te śniadanka naprawdę można jeść u Pani Teresy późno .... Ci co byli wiedzą , że nawet ostatni wstający o 11 się załapują
  6. ale co Ci się nie spodobało? to że masz sobie sama zadzwonić żeby gawla tam nie gonić z każdą pierdołą , czy to że albo wszystko albo nic - zresztą jak zwykle? bo nie wiem do którego muszę się ustosunkować....
  7. w sobotę bez śniadania ..... a jeśli chodzi o niedzielę .... nie ma obawy - śniadanko niedzielne i kawa/herbata stoi do późna ... nikt w niedzielę nie zrywa się skoro świt - oprócz mnie oczywiście
  8. Nic Moose nie pisała ..... Pani Teresa dała warunek , że albo wszyscy albo nikt - jeśli chcecie inaczej , musicie zadzwonić do Pani Teresy i zapytać czy Wam pójdzie na rękę . Wszyscy którzy pisali w wątku i mi na priv , pisali że chcą śniadanko - tylko Wy dwie w mniejszości , więc musicie same sobie to załatwić.
  9. Nikt sprzeciwów nie zgłosił - więc przyjmuję, ze decydujemy się wszyscy którzy nocujemy - na niedzielne śniadanko w cenie 10zł ... gawel - możesz już spokojnie przekazać Pani Teresce
  10. wiesz - dla mnie najważniejszą rzeczą na świecie jest szczęście i spokój moich dzieci ..... i szczerze mnie nie interesuje co kto sobie o mnie pomyśli .... i tyle ....
  11. Oczywiśśśśście, że będę .... super, że termin już ustalony ... Lista obecności 1. daggulka 2. coolibeer
  12. ile czasu będziesz spędzał w domku? ma być typowo letniskowy , czy całoroczny?
  13. ja też myślę, że śniadanko niedzielne z kawką to fajna sprawa ..... a 10zł nie majątek .... jeśli jutro nikt nie zgłosi sprzeciwu - to przyklepujemy sprawę i gawel da znać Pani Teresce , że reflektujemy na śniadanko
  14. Mam drewniane Velux'y , w łazience z PCV .... nie z jakichś specjalnych powodów - po prostu cena była korzystna .... gdybym lepszą dostała na Fakro- wzięłabym Fakro bo to ta sama półka.
  15. też chętnie poczytam ..... nadmienię, że z okazjami to jak z cudami - ktoś kiedyś widział i podobno się zdarzają, ale za bardzo bym na to nie liczyła ....
  16. tak naprawdę z tego zdjęcia niewiele wynika ...
  17. ja muszę sie przyznać - w przedszkolu u młodszej był taki chłopiec o którym pisze budownicza1 - do rodziców nie docierało a on lał dzieciaki na lewo i prawo -- postrach grupy .... no i pewnego razu przyszła z ugryzieniem w rękę - krwiakiem wielkości śliwki .... innym razem skarżyła, że ciągnął ją za włosy tudzież gdzieś kopnął ... nauczyciele sobie nie radzili , rodzice dziecka nie reagowali ... no to wypożyczyłam sobie gówniarza pewnego pięknego dnia na schodach bez świadków i po prostu powiedziałam mu , że jak dotknie jeszcze raz Kaśkę to mu nogi z doopy powyrywam i mamusia z tatusiem mu nie pomogą .... i się skończyło - Kaśki więcej nie tknął ... wiem, że to cholernie niepedagogiczne było, ale zadziałało ... więcej mi nie trzeba było ...
  18. tak to tylko w erze ... zależy od dziecka , sytuacji .... nie są to łatwe tematy ..... i nie ma uniwersalnego wyjścia ... pomimo tego , że moje dziewczyny od małego uczyłam, że mają się "nie dać" - także miewają rozmaite sytuacje w których radzą sobie mniej lub bardziej ... ostatnio raczej mniej ... takie, typy wrażliwców... ode mnie wychodził od początku komunikat : " macie się bronić i nie dać sobą pomiatać - szacunek do siebie to podstawa" - jednocześnie nigdy nie byłam proszona do szkoły z powodu nieodpowiedniego zachowania .... czyli nie nadużywały pozwolenia ... teraz widzę - że obie poszły "swoją drogą" ... starsza 17- letnia poszła raczej w stronę " jestem ponad" - i szczerze wszystko olewała , zaczepki ignorowała ... ale ostatnio trafiła kosa na kamień i ma w klasie jedną dziewczynę która sie przyczepiła i odczepić nie może - skończyło sie moją interwencją w szkole u wychowawcy i na razie laska chyba zobaczyła, że coś się w temacie dzieje i się uspokoiła ... zobaczymy na jak długo ... młodsza 10- letnia ma charakterek bardziej po mamusi - żywe toto jak srebro, wszędzie jej pełno - jest raczej lubiana ... ale jest przy tym bardzo wrażliwa i tylko ja wiem ile nocy nie przesypia rozpamiętując to i tamto ... bardzo przeżywa wszystko co sie dzieje ...ale też potrafi powiedzieć : " nie będę się z Tobą kolegować bo nie pozwolę się tak traktować" pomimo tego ile ją to kosztuje ... zdarzają się sytuacje takie a nie inne - ale osobiście jestem zwolennikiem tego , żeby nie ugrzeczniać dziecko na siłę , ono musi sobie poradzić w tej dżungli jaką jest szkoła, życie .... nie sądzę, żebym pałała dumą na wezwanie do szkoły bo moja córa pobiła inne dziecko .... ale jeśli zrobiło to w obronie własnej - nie będę Jej karcić... i tyle ...
  19. powiem Ci szczerze , że nie interesowałam się tematem .... ale pewnie się zainteresuję
  20. mieszkam trzeci rok .... żadnych wykwitów oprócz tych białych na kominie (fuga do doopy) dach nie posiada .... wygląda jak wyglądał na początku ....
  21. dzięki , Kotek .... bardzo proszę pozostałych zlotowiczów o wypowiedź w kwestii śniadania - trzeba wspólnie podjąć decyzję ....
×
×
  • Utwórz nowe...