Skocz do zawartości

daggulka

Uczestnik
  • Posty

    22 243
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    181

Wszystko napisane przez daggulka

  1. Adaś .... toć jest na samej górze - kto wchodzi na forum to od razu widzi bo wątek daje po oczach - myślałam, że nie trza łopatologicznie na priv
  2. Adasiu .... bo ja wiedziałam,że Ty przeca i tak tu trafisz ... nikomu maili nie rozsyłałam informacyjnych , bo każdy wie co i jak ...
  3. aaaaaaa ..... jaaaarzęęęęę ..... musisz mi wybaczyć ciężkojarzenie ... to przez to że mi łeb pęka i drukowanymi mi trza zapodawać....
  4. koty wychodzące koniecznie trzeba szczepić na wściekliznę....
  5. mam dwa zasadnicze pytania : gdzie Ty tańczyłaś i dlaczego ja tego nie widziałam?
  6. Imprezy mi się mylą ... w Ruścu to już moja któraś z kolei , więc nie pamiętam - ale skoro nie jadłyśmy śniadania , to znaczy że nie było w ogóle ... Natomiast na pozostałych imprezach śniadanko było - stąd wiem co i jak i że można później śniadać...
  7. znaczy za kilka dni Ci przejdzie .... ok , przyjęłam ... ok , w porządku .... te śniadanka naprawdę można jeść u Pani Teresy późno .... Ci co byli wiedzą , że nawet ostatni wstający o 11 się załapują
  8. ale co Ci się nie spodobało? to że masz sobie sama zadzwonić żeby gawla tam nie gonić z każdą pierdołą , czy to że albo wszystko albo nic - zresztą jak zwykle? bo nie wiem do którego muszę się ustosunkować....
  9. w sobotę bez śniadania ..... a jeśli chodzi o niedzielę .... nie ma obawy - śniadanko niedzielne i kawa/herbata stoi do późna ... nikt w niedzielę nie zrywa się skoro świt - oprócz mnie oczywiście
  10. Nic Moose nie pisała ..... Pani Teresa dała warunek , że albo wszyscy albo nikt - jeśli chcecie inaczej , musicie zadzwonić do Pani Teresy i zapytać czy Wam pójdzie na rękę . Wszyscy którzy pisali w wątku i mi na priv , pisali że chcą śniadanko - tylko Wy dwie w mniejszości , więc musicie same sobie to załatwić.
  11. Nikt sprzeciwów nie zgłosił - więc przyjmuję, ze decydujemy się wszyscy którzy nocujemy - na niedzielne śniadanko w cenie 10zł ... gawel - możesz już spokojnie przekazać Pani Teresce
  12. wiesz - dla mnie najważniejszą rzeczą na świecie jest szczęście i spokój moich dzieci ..... i szczerze mnie nie interesuje co kto sobie o mnie pomyśli .... i tyle ....
  13. Oczywiśśśśście, że będę .... super, że termin już ustalony ... Lista obecności 1. daggulka 2. coolibeer
  14. ile czasu będziesz spędzał w domku? ma być typowo letniskowy , czy całoroczny?
  15. ja też myślę, że śniadanko niedzielne z kawką to fajna sprawa ..... a 10zł nie majątek .... jeśli jutro nikt nie zgłosi sprzeciwu - to przyklepujemy sprawę i gawel da znać Pani Teresce , że reflektujemy na śniadanko
  16. Mam drewniane Velux'y , w łazience z PCV .... nie z jakichś specjalnych powodów - po prostu cena była korzystna .... gdybym lepszą dostała na Fakro- wzięłabym Fakro bo to ta sama półka.
  17. też chętnie poczytam ..... nadmienię, że z okazjami to jak z cudami - ktoś kiedyś widział i podobno się zdarzają, ale za bardzo bym na to nie liczyła ....
  18. tak naprawdę z tego zdjęcia niewiele wynika ...
  19. ja muszę sie przyznać - w przedszkolu u młodszej był taki chłopiec o którym pisze budownicza1 - do rodziców nie docierało a on lał dzieciaki na lewo i prawo -- postrach grupy .... no i pewnego razu przyszła z ugryzieniem w rękę - krwiakiem wielkości śliwki .... innym razem skarżyła, że ciągnął ją za włosy tudzież gdzieś kopnął ... nauczyciele sobie nie radzili , rodzice dziecka nie reagowali ... no to wypożyczyłam sobie gówniarza pewnego pięknego dnia na schodach bez świadków i po prostu powiedziałam mu , że jak dotknie jeszcze raz Kaśkę to mu nogi z doopy powyrywam i mamusia z tatusiem mu nie pomogą .... i się skończyło - Kaśki więcej nie tknął ... wiem, że to cholernie niepedagogiczne było, ale zadziałało ... więcej mi nie trzeba było ...
  20. tak to tylko w erze ... zależy od dziecka , sytuacji .... nie są to łatwe tematy ..... i nie ma uniwersalnego wyjścia ... pomimo tego , że moje dziewczyny od małego uczyłam, że mają się "nie dać" - także miewają rozmaite sytuacje w których radzą sobie mniej lub bardziej ... ostatnio raczej mniej ... takie, typy wrażliwców... ode mnie wychodził od początku komunikat : " macie się bronić i nie dać sobą pomiatać - szacunek do siebie to podstawa" - jednocześnie nigdy nie byłam proszona do szkoły z powodu nieodpowiedniego zachowania .... czyli nie nadużywały pozwolenia ... teraz widzę - że obie poszły "swoją drogą" ... starsza 17- letnia poszła raczej w stronę " jestem ponad" - i szczerze wszystko olewała , zaczepki ignorowała ... ale ostatnio trafiła kosa na kamień i ma w klasie jedną dziewczynę która sie przyczepiła i odczepić nie może - skończyło sie moją interwencją w szkole u wychowawcy i na razie laska chyba zobaczyła, że coś się w temacie dzieje i się uspokoiła ... zobaczymy na jak długo ... młodsza 10- letnia ma charakterek bardziej po mamusi - żywe toto jak srebro, wszędzie jej pełno - jest raczej lubiana ... ale jest przy tym bardzo wrażliwa i tylko ja wiem ile nocy nie przesypia rozpamiętując to i tamto ... bardzo przeżywa wszystko co sie dzieje ...ale też potrafi powiedzieć : " nie będę się z Tobą kolegować bo nie pozwolę się tak traktować" pomimo tego ile ją to kosztuje ... zdarzają się sytuacje takie a nie inne - ale osobiście jestem zwolennikiem tego , żeby nie ugrzeczniać dziecko na siłę , ono musi sobie poradzić w tej dżungli jaką jest szkoła, życie .... nie sądzę, żebym pałała dumą na wezwanie do szkoły bo moja córa pobiła inne dziecko .... ale jeśli zrobiło to w obronie własnej - nie będę Jej karcić... i tyle ...
  21. powiem Ci szczerze , że nie interesowałam się tematem .... ale pewnie się zainteresuję
×
×
  • Utwórz nowe...