Skocz do zawartości

zenek

Uczestnik
  • Posty

    9 334
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    107

Wszystko napisane przez zenek

  1. Kwestia ceny - akumulatory są b. drogie, czas ich eksploatacji - krótki. Razem z całą instalacją i możliwymi kosztami eksploatacji (+naprawy) i konserwacji - zaczyna to być dość dyskusyjne. Chyba lepiej zacząć od oszczędności - i dopiero wtedy liczyć opłacalność inwestowania w domowe OZE.
  2. Myślę, że jest takich wielu...o wiele lepiej liczących ode mnie... to nie abstrakcyjna polityka wymagająca trochę wyobraźni.... to twarde pieniądze... a więc blisko od przyczyny do skutku
  3. Może - ja na razie skupiam się na ograniczeniu zużycia energii racjonalnie i bez wyrzeczeń - ale oszczędnie a życie pokaże - jaka będzie rzeczywistość Jak będzie to sensowne (opłacalne) - to może będę prosumentem jak nie - to będę oszczędnym konsumentem .... albo producentem na wlasne potrzeby...
  4. Mnie się zdaje, że tu chodzi o zapewnienie zyskow korporacjom, dużym firmom - a te potrzebują konsumentów, a nie prosumentów. Tak jak w innych branżach - eliminacja drobnicy na rzecz rekinów. Oni nawet chętnie odpalą te 15% od zysku państwu- byle nie było żadnej konkurencji. A państwa to chętnie zapewnią....przynajmniej niektóre... Z innej strony - po części drobnica produkuje drożej... ...więc może to i słuszne?... Może sprawa rozwiąże się, gdy banki energii bedą tańsze - tylko czy będą na tyle opłacalne, by sie np. wylączyć z sieci?
  5. Smutne ale prawdziwe. Oczywiście wiem M.in dlatego trzeba strzec się biedy. Nie dla bogactwa, czy konsumpcji nadmiernej, ani ciułactwa - ale dla wolności i bezpieczeństwa. Choć piękne by było państwo bezpieczne dla skromnie żyjących - bo przecież są inne wartości piękne Niby tak trochę u nas jest, i w Europie - ale ....obciązenia podatkowe i ich różnorodność stwarzają presję na potrzebę zarabiania...coraz wiekszą....
  6. To nie tłumaczy dofinansowania bogatych misiów przez biedniejszych.
  7. A niby w czym polepsza się nasze wspólne radzenie sobie z czymkolwiek - jeśli biedniejsza większość dofinansuje bogatych misiów czy Jasiów? Może - czy na pewno wynika? Bo w końcu chyba jest jakiś konkretny cel czy powód tej ustawy.
  8. Przecież jak wylejesz słupki - to ten beton od słupków zwiąże słupek z odcinkami ścianki kolankowej. Ale musisz ja wypionować bo rozumiem, że stanowi część "szalowania" słupków. Szalowanie słupków jest chyba w licu ścianki (bloczków)? Na to przyjdzie wieniec - on zwiąże i słupki i odcinki ścianki kolankowej. klej ma wiązać ze sobą bloczki, cegłę - i przenieść pionowe obciążenia. Ściana kolankowa musi być albo gruba i łączyć się ze ścianami poprzecznymi - albo musi być usztywniona, związana - przez słupki zakotwione w stropie i wieniec kolankowy.
  9. Może sie nie chwalą ci, co wygrali. Ja znam przykład z Krakowa. Co nie znaczy, że to częste. Sądy są, jakie są, żeby wygrać, trzeba mieć czym płacić, bo prawnicy kosztują - a i świadomość prawna ludzi jest niska. Poza tym są to rzeczy niewymierne - więc jak napisałem: Da się - ale jest trudne.
  10. Z tego, co wiem - to można skarżyć o odszkodowanie. Za utratę wartości działki - w wyniku inwestycji obok lub zapisów planu miejscowego. Ale jest to długa droga przez sąd. I bez gwarancji powodzenia.
  11. Zależy od miejsca i domu, jego stanu, wnętrzA. Jeśli szukasz dom do wyburzenia - to szukaj rudery. Jesli do remontu, rozbudowy - to szukaj właśnie taki, który w w dużej części zaadoptujesz - a nie wyburzał wnętrza. Formalności przy wyburzaniu czy generalnym remonvie ze zmianami konstrukcyjnymi bedziesz mial takie same, jak przy nowym domu - o ile nie większe. a więc: 1. Najpierw znajdź odpowiednie miejsce i dom (lokalizacja, sąsiedztwo, wielkość dzialki i domu, rozplanowanie domu). To najważniejsze!!!! 2. Przy pomocy fachowca oceń stan techniczny budynku i możliwość adaptacji czy rozbudowy. To drugie pod kątem ważności!!! 3. Przy pomocy tegoż samego fachowca oceń koszty. 4. Ewentualnie podziel się z nami wnioskami - a my postaramy się coś sensownego odpisać
  12. oczywiście, że warto. Byle na jakimś sensownym poziomie i bez urazy. Idea jest jak najbardziej ważna - a dyskusja to troche taka rozgrywka i łamigłówka. Czyli powinna być jednak rozrywką i tak to sie powinno odbierać. Wniosek - jak w sporcie - gra bez faulowania jest fajna. Ciężkie faule ranią, zabijają sport. Tu też ciężkie faule zabijały dyskusję. Szkoda.
  13. Tu trzeba rozrożnić przedsiębiorców (rozumiem wlaścicieli przedsiębiorstwa, czyli dużej firmy - i właściciela małej firmy, czy jednoosobowej. No i zyski - które są różne. A trzeba brać to pod uwagę - że to jednak prywaciarz ponosi ryzyko funkcjonowania firmy - a nie jego pracownik. No i obciązenia tych małych firm wzrosły niepomiernie, w stosunku do tego, co było dawniej. Jeśli ktoś zarabia kilka tysięcy - a obciążenia podatkowe ma 50% - no to to jest paranoja. Czyms innym zupełnie jest fakt, że płacą mało lub w ogóle krezusi. No i oczywiście człowiekiem pracy są ci, co pracują - niekoniecznie tylko pracownicy. W biurach też są ludzie pracy - i pierdzący w stołek. Jak w różnych innych okazjach do zarobkow Ustalmy może - że są różne formy pracy. Można cięzko pracować i na budowie, i w teatrze, i np śpiewając, a nawet gadając przy okazji myślenia (politycy). I wszędzie tam można znaleźć palantów - tyle że pewnie np. z budowy szybko taki wylatuje, chyba że jest z układu i w nadzorze Natomiast wszędzie układy i kliki zapewniają wysokie apanaże i nawet pierdzenie w stołek równolegle, a potem wysokie emerytury
  14. Oż k.... piękny post... ...aleś dojechał... to już teraz wiem, dlaczego mnie korzonki bolą i wcześniej sie wybudziłem.... można rzec: 分析診斷 (Fēnxī zhěnduàn) Animus - zamiast dorabiać klucze - załóż wątek psychoanalizy
  15. 1. Swoje tematy zamknąłem,bo nie było na nie zapotrzebowania. 2. Z innych szczerze mówiąc - nie pamiętam. Chyba podobnie. I to też był jakiś powód. A ponieważ temat był klubowy, doszedłem do wniosku, że jak komuś sprawia przyjemność niepubliczne paskudzenie - - no to może mu taka terapia jest niezbędna. Natomiast w publicznym sie wypowiadałem, a przede wszystkim ODPOWIADAŁEM - dla zasady. I nie inicjowałem takich tematów. Zresztą - dziwna sprawa i zagadkowa. Dlaczego to wlaśnie publiczny temat był chętnie uzywany do takich "paskudzeń" - a klubowy temat nie? I nie przez wszystkich!
  16. Ja cię nie winię, i kamieniem nie rzucę Jak to dla aktywu - nie dla wszystkich? Czyli wydzielone - jak klub?
  17. Bez sensu - szukasz winnego, to poczytaj sobie wstecz - i znajdziesz, kto co wklejał, kto to popierał i jakim jezykiem się posługiwał - i kiedy odpowiadał, reagował na to zenek. ODPOWIADAŁ, REAGOWAŁ - jak nie wiesz, co znaczy to słowo, to przypomnę. Odpowiada sie, REAGUJE - na kwestię, nie inicjuje ją. Więc poszukaj sobie, kto co inicjował - i nie opowiadaj głupot o zenku. Niezależnie od powyższego - ostatnio żadnego chlewu nie widziałem z żadnej strony - była wymiana zdań - i tyle. Poza tym były tematy społeczne, nie polityczne. Bony turystyczne, płaca średnia czy minimalna - to sprawy społeczne. No ale to też za dużo jak na problemy dnia codziennego... jak widać... Z drugiej strony - nie wiem, daga - dlaczego ci zależy na tym, by był to temat dostępny dla wszystkich, skoro i tak uczestnicy tematu nie zmieniali się od dłuższego czasu? Z trzeciej strony - przerzucenie tematu do klubu ogranicza dostęp nowych uczestników rzeczywiście. Prawda.
  18. Tyle - że w firmach jest kilkadziesiąy albo kilkaset urządzeń podłączonych, a w domu zazwyczaj kilka lub kilkanaście. Stąd brak sensu inwestowania w domu na poziomie firmy. No i brak ożliwości szybkiego zwrotu nakładów. Dlatego wybiera się rozwiązania adekwatne do instalacji w domu dla kilku osób - a nie firmy. Ale wtedy przełącza się całą instalację - a nie część "niezbędną" w domu. A zasilacz UPS obliczony na całą instalację jest kilka lub kilkanaście razy droższy od obliczonego na część inastalacji. Bez przerwy mam na mysli instalację UPS w domu do wydzielonego ściśle zakresu. Oczywiście, jeśli się to ustala na etapie budowy - to można taki obwód wydzielić. Jednak jeśli to już zastany stan - prostsze i o wiele tańsze jest właśnie :
  19. Wydaje mi się, że najpierw trzeba się zdecydować na jakiś projekt domu, bo przecież to jest najważniejsze. Żeby wam najpierw odpowiadało wnętrze, program - potem zewnętrze. I żeby pasowało do działki, stron świata. Może znajdziesz projekt typowy, może indywidualny. Potem jest kwestia szukania wykonawcy. I wtedy jest na czym oprzeć bilans kosztów - na projekcie! Chyba ze znajdziesz firmę, która zaprojektuje i wykona. Solidnie. Natomiast koszt zależy jest również od jakości materiałów, standardu wykończenia i różnych jego elementów. Więc bardzo starannie trzeba ocenić, co dana firma oferuje za daną cenę. Jeśli są firmy z ofertami za 500 tys - trzeba sprawdzić, co wykonały za ta cenę - czyli realizacje. Zapytać użytkowników, co dostały w tej cenie, czy były kłopoty z wykonawcami, czy są usterki, co z gwarancją. Jeśli chcecie bezproblemowe wykonawstwo - to niestety trzeba znaleźć sprawdzoną taką właśnie firmę. Z drugiej strony - co tanio - to drogo. Nie wiem, czy znajdziesz godną zaufania firmę budującą solidnie i w miarę tanio. To b.trudne.
  20. to jest zastrzał: ja nie widzę na fotce u ciebie. Skoro masz odizolowane krokwie i i dobrze przymocowane do wieńca - to może jest OK. Natomiast belka od stolca powinna być tam, gdzie wiązar, a wiązar tam gdzie krokiew - przynajmniej tak mi się wydaje. A uciebie jest między krokwiami. I nie jest ta belka usztywniona przed wyboczeniem w bok, przed skręceniem się - przynajmniej nie widać. I nie jest oparta na wieńcu. Pokaż jakiś szerszy widok.
  21. Właśnie - brak murłaty, brak odizolowania belki od muru, od wieńca. Belka drewniana? stropowa? oparta na bloczku, zamiast na wieńcu? a może zalana w w wieńcu???? Dużo na skróty właśnie
  22. Trzeba zrobić odkrywkę, czyli odkuć trochę tynku - najlepiej od wewnątrz - tam gdzie powinno byc nadproże, i sprawdzić, jakie tam jet nadproże. Najlepiej, żeby było żelbetowe. Bedzie widac beton, zamiast cegły. Jednak i tak bym poprosił konstruktora o opinię, czy ta nadbudowa go zbyt nie obciąża (choć nie powinna, bo ciężar się rozkłada na wieniec i to nadproże). A więc na 95% można to zamurowanie rozkuć - ale potrzebna jest decyzja konstruktora. Dla pewności i bezpieczeństwa.
  23. zenek

    Schody

    albo b. stare. Albo zostawić jak jest po renowacji powierzchni, albo wymienić stopnice na nowe (droga impreza). Nakładki będą dość trudne do założenia - choć możliwe -też raczej drogie rozwiązanie. Ale - takie wyjechane stopnice nie sa zbyt bezpieczne w uzytkowaniu.
  24. Oczywiście - drenaż ścąga wodę "z okolicy" drenu, jak jest odpływ, to ją odprowadza, jak nie ma - to ściągnie i może jeszcze bardziej zawilgocić, gdy w drenie woda będzie stała. I podstawa to poziom odprowadzenia - najlepiej jak sie ma teren pochyły skarpę - żeby był łatwy odpływ. Pompa to zawsze ryzyko i kłpoty. Kup - są ponadczasowe - nawet, jeśli są nowe technologie czy materiały - zasady się w zasadzie nie zmieniają . 30 zł - ja wcale ich taniej nie kupowałem chyba ze 20 lat temu w księgarni - chyba nawet drożej - biorąc pod uwagę ówczesne realia. Sam zobaczę, bo coś mi tam brakuje. Ale musze znowu znaleźć bo u mnie remont. No to masz jeszcze zapasu z 10 cm - tylko że już msz niżej izolację poziomą fundamentu - ale można to obejść Jednak spróbuj dokłądniej wypoziomować, zobacz jeszcze co tam piszą nt tego procentu spadku drenu, może coś jeszcze utargujesz. Choć niestety tak jest - że dren psługuje się naturalnym spadkiem, nie wymuszonym - i nie da się obejść warunkow. Jest to też dużo zależne od ilości wody, jaką tam masz - jeśli to jest stała woda gruntowa (nie okresowa, np w okresie deszczów) - to te warunki się zaostrzają. Ja bym podniósł troche poziom wnętrza - nawet 5 cm może cię uratuje. Dodam - ja dawałem naokoło wykopu geowłókninę - i cały wykop wypełniłem kamieniem, przy drenie (rura pcv) dałem drobny gryz (1 -2 cm) i przy XPS przy ścianie) i od dołu (z tym że od dołu mało zostawiłęm miejsca, chyba w porywach przy wylotowej studni z 5 cm - ale a mam specyficzne fundamenty)0 i starszy budynek - warunki zastane) - natomiast powyżej tego kamyczka dałem do samej góry grubszy kamień i na wierzch geowłókninę. Nie owijałem rur geowłókniną - bo założyłem łatwe przpłukanie drobin z kamienia co jakiś czas. A geowłoknina na obrzeżu i dnie wykopu (od gory też) nie dopuści szlamu z zewnątrz. Na razie jest OK!!!! Szerokość wykopu mam na 50 cm na dole (+ XPS 8 cm - trochę mało - jeszcze uzupenie do głębokości ok 50cmna 15 cm)) i u góry ok 65 cm. Wys od 80 cm(bez piwnicy) do 150 - gdzie piwnica. Ale ja mam wodę napływową i dom stoi na lekkim pochyleniu + potem skarpa ok 2 m. Więc z odpływem nie mam kłopotu. Z jednej strony domu na razie jeszcze nie ma drenu, bo tam akurat nie byl niezbędny (czasu brak) - ale studzienki mają otwory przygotowane. Studzienki betonowe na każdym rogu - więc schodzę w dół i w razie czego wpuszczam weża do rury i przepłukuję - te dreny co mam (bo kawałeczek jeszcze brakuje - nie czyściłem, tylko sudzienki (osadnik) - raz w ciągu chyba 8 lat. I piwnica sucha - a byla mocno mokra. I jest bez izolacji poziomej na poziomie podłogi piwnicy (dopiero jest izolacja na poziomie parteru). I nie zrobię tej izolacji - bo nie ma miejsca, am też filary. Ale - jak napisałem - piwnica sie osuszyła po drenach, woda była (jest napływowo-okresowa), glina wokół - więc bez tej izolacji podłoga może być betonowa (lekko filtrująca wilgoć od spodu, to samo ściany) - ta odrobina naturalnej wilgoci sama paruje i jest ok. Resztę załatwiają dreny i wentylacja. Tak więc b. wiele zależy od tego jaka ta woda jest wokół, jaka gleba - i jak ukształtowany jest teren. I albo musimy zastosować wszelkie rygory - albo coś tam można ulżyć. Ja dawałem XPS (na zakładkę) pionowo i folię kubełkową na niego kubełkami do XPS (ale nie do samego dolu). Ale książka nie nakazuje tej folii. Można drobny kamień sypać na XPS. wcześniej zaimpregnowałem beton ściany fundamentu lepikiem, ale bez rozpuszczalnika - już zapomniałem, jakim. A lekko przykleiłem lepikiem na gorąco - punktowo, żeby i nie odpadał od ściany, a folie zamocowałem gwoździami (potem je usunąłem) przed przysypaniem. Pracochłonne. szczególnie w pojedynkę Specjaliści od tego mają szybsze procedury , byle nie na skroty....
×
×
  • Utwórz nowe...