Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Pomocnik

Mały dom kontra wille

Recommended Posts

Gość Kasia
W 100 % zgadzam się z Panem. My z męzem jesteśmy na etape dachu, domek ma pow. użytkową 106m, po podłogach 126mkw. Niektórzy znajomi mnie pytają : a gdzie pokój dla gości, a dlaczego przy sypialni nie ma dodatkowej łazienki itd. ..............odpowiadam prosto: nam to wystarczy, bo ja nie będę budowała i wykańczała domu do końca życia.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marta
Mam to samo. Tyle, że mój dom to 90 m2 bez garażu bo garaż mam "blaszak". Gdy pokazuję swój mały, klasyczny prosty dom zauważam zdziwienie. To chyba mentalność Polaka. ALe ile potrzeba na 3 osoby, a kto do nas przyjeżdża jacy goście? A cóż to za życie zamknąć się w domu i sprzątać? A ile będziemy żyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spostrzegawiec
Konia z rzędem temu, z kim jego dzieci gdy dorosną w tej willi mieszkać będą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosik
W 100 procentach zgadzam się z Panem. Znajomi, którzy przez 20 lat mieszkali na 40 metrach kwadratowych z 2 dzieci i dziadkami teraz zadają nam pytania jak można mieszkać z 2 dzieci na 115 metrach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marzena i Łukasz
Zgadzamy się z Panem w 100%! Mamy zamiar budować dom 90 mkw. pod Koninem i uważamy że w zupełności nam to wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wojtek
bardzo ciekawy artykul i trafna analiza mentalnosci. Przyznaje ze tym milsza memu sercu bo przymierzamy sie z zona do domku.... 50 metrowego, co najwyzej 70. powod banalny - finanse; a zdecydowani jestesmy na duze ustepstwa by zmienic balkon nad ulica na maly nawet ogrodek. Pozdrawiam wszystkich :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

bardzo ciekawy artykul i trafna analiza mentalnosci. Przyznaje ze tym milsza memu sercu bo przymierzamy sie z zona do domku.... 50 metrowego, co najwyzej 70. powod banalny - finanse; a zdecydowani jestesmy na duze ustepstwa by zmienic balkon nad ulica na maly nawet ogrodek. Pozdrawiam wszystkich icon_smile.gif




Heh.. to chyba altanka ma być icon_wink.gif

Ale na poważnie to wynajmowałem kiedyś domek o powierzchni 50m2 czyli dwa pokoje, kuchnia, łazienka i kibelek... i tak prawdę mówiąc to dla dwojga ludzi takie coś może być całkowicie wystarczające.. zwłaszcza gdy sie weźmie pod uwagę fakt, że jest to 50m2 czystej powierzchni mieszkalnej gdyż wszelakie graty i rzeczy w danej chwili niepotrzebna zwykle poupychane w mieszkaniu po kątach tu można wrzucić do garażu lub na poddasze.. nie wspominając już o tym, że jak tylko jest ciepło to przestrzeń życiowa powiększa się dramatycznie o taras i ogródek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak to już bywa z mentalnością naszego narodu.Wystawić olbrzymi pałać w którym mieszka dwie lub trzy osoby.No bo co by znajomi lub sąsiedzi powiedzieli.Wszystko jest dobrze dopóki budynek jest w miarę nowy.Gdy ma kilka, lub kilkanaście lat zaczynają się problemy z naprawami, drobnymi remontami itp.Przy takim budynku zaczyna się nie kończąca się praca.
A to dach trzeba naprawić,to znowu ściany na zewnątrz trzeba poprawić,tu jakiś zaciek,tam plama itd itd.
Ludzie którzy budują takie domy,są przekonani że do końca życia będą młodzi sprawni i bogaci,a życie lubi płatać figle,pózniej przychodzi rozczarowanie.Osobiście znam kilka takich rodzin które wybudowały kilkusetmetrowe domy, z dużymi basenami w środku,w tych rodzinach jest tylko jedno dziecko,lub nie ma dzieci w ogóle.I tak stoją te hangary puste w których wykorzystane jest jedynie dwa lub trzy pomieszczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ludwik 13
Domek =funkcjonalnosc,przytulnosc,niskie koszty budowy i utrzymania.Sam zbudowalem juz dwa/pomaga la zona i kuzyn/.takie po 80 i 100m2,koszt pod klucz to ok.100tys.zl.Niewierzycie?naprawde mozna,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ludwik 13
Funkcjonalny..to nie 300m2 i jeszcze ciut..jesli buduje cie bez glebokich piwnic to bedzie o 1/3 taniej.Moje "ro bilem"z siporka ocieplajac styropianem.Zaznaczam ze nie jestem budowlancem a tylko oczytany filolog.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pluto
Nie mozna wprost porownywac wolnostojacego domu do mieszkania w bloku. W domu sa pewne powierzchnie, ktorych nie ma w mieszkaniu, jak np. kotlownia, pom. gospodarcze (majac mieszkanie nie ma potrzeby posiadania sprzetu ogrodowego). Poza tym dom posiada zazwyczaj schody a mieszkania zadko a schody to tez inaczej uzytkowane m2. W mieszkaniach zazwyczaj wykorzystuje sie kazda wolna przestrzen tworzac pawlacze i zabudowy wnek a w domu chce sie miec wiecej przestrzeni i to wszystko upchac w garderobie lub innym podobnym pomieszczeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość justa
Popieram. Jestem w trakcie budowy domu - 111 m. I uważam, że w zupełności to wystarczy dla rodziny 4 osobowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Popieram. Jestem w trakcie budowy domu - 111 m. I uważam, że w zupełności to wystarczy dla rodziny 4 osobowej.


A skąd wiesz, że Ci wystarcza te 111m2 jak jeszcze nie mieszkasz. Może jak zamieszkasz to okaże się, że jest za ciasno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A skąd wiesz, że Ci wystarcza te 111m2 jak jeszcze nie mieszkasz. Może jak zamieszkasz to okaże się, że jest za ciasno.



Wiem, bo teraz mieszkam z rodziną w domu o powierzchni 108 mkw i nie narzekamy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mieszkam w 80 m, a buduję dom 120 m. Gdyby nie potrzeba wzięcia w dość bliskiej przyszłości mamy, która pewnie dość szybko stanie się niesamodzielna, to wystarczyłoby mi 100m.

Nawiązując do megalomanii rodaków, to w niedalekim sąsiedztwie mój znajomy wybudował tzw. "dworek potworek" na 8 arach. Tragedia.

Wyrazy szacunku dla wszystkich budujących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie my przy pięcioosobowej rodzinie budujemy 120 m domek, a moi znajomi jedni przy trzyosobowej rodzinie 180 m, a drudzy przy dwójce bez dzieci 210 m. Ale każdy ma inne potrzeby i możliwości.
Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam,

My z Żonką szukaliśmy projektu poniżej 200 m kw, i ten wybrany nam odpowiada, 176 m. kw dla naszej rodziny wydaje się optymalny. Budowa domu jednak pociąga za sobą jednak tak przynajmniej mi się wydaje większe oczekiwania (mała łazienka dla Gości na dole, druga ogólnie dostępna na poddaszu i nasza własna dostępna z sypjalni, teraz to już chyba norma). Ponadto pokój gościnny ( dla znajomych, czy kogoś przyjezdnego z rodziny), garderoby - wybaczcie ale na powierzchni 100 - 110 m kw ja tego nie widzę, no chyba że pokoje są bardzo małe, ale przecież budując dom dążymy raczej do uzyskania większej przestrzeni. Oczywiście działka na której budujemy musi, a przynajmniej powinna mieć odpowiednie wymiary , bo duży dom na małej działce wygląda okropnie ( u nas działka ma 1800 m kw)

Pozdrawiam:

Darek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olaf
W Dani i Finlandi też zadowalaja się "małymi" domami. Jets OK! Jest taniej, Jest .... mniej sprzątania ;o)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudi
Księga Przysłów: "Obnosisz sie z bogactwem - licz się z okupem" ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeszcze wracając do powierzchni:) Mój dom ma 137 m2 powierzchni użytkowej. Tak sobie średnio (powiem inaczej duuuuuuuuuuuuużo!!!! dla 4 osób!) Do tego mammy podwójny garaż (na tym nam akurat zależało i polecam) w związku z tym nad garażem był strych - wielki bo prawie 50 m2 podłogi. My nie zrobiliśmy strychu tylko salę imprezowo- telewizyjną ale......ogladamy tam tylko filmy- sporadycznie. Czyli tak wogóle nie "żyjemy" Fajoski jest ten wielki otwarty strych, ale to bajer. Bez niego byłoby równie wygodnie! I na tych naszych 137 m2 jest dużo, nawet za dużo miejsca dla nas. Mamy przestrzenny otwarty parter (kuchnia, jadalnia, salon), łazienkę na parterze małą ale prysznic jest i jest całkiem funkcjonalna (3 łazienki? Po co? Mamy dwie i korzystamy głownie z jednej! Dwie całkowicie wystarczają uwierzcie mi!) i nieduży pokoik na dole. Na górze aa 3 sypialnie z czego nasza jest bardzo duża (20m2) spokojnie mogłaby być mniejsza i tez wygodna i ma garderobę i wcale nie mała łazienka. Uważam- mieszkając już- z dwójką dzieci- że nawet dla 5 osób taki dom 120-140m2 jest naparwde przestronny i komfortowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Janusz
Od 23 lat mieszkam z 5 osobową rodzinką na 111 metrach i jakoś dajemy radę.Każdy ma swoje miejsce na swoją prywatność i wspólne miejsce na życie rodzinne.Niebawem zacznę budowę domu 100 metrowego,a być może jeszcze mniejszego dla mnie i żonki.Dzieci muszą iść swoją drogą w końcu to wolni ludzie o czym przekonało się kilku moich znajomych budując domy trzykrotnie większe od mojego w którym obecnie mieszkam.Bolesne stają się doświadczenia tych ludzi, ja im współczuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anka
Nas jest trójka, pewnie niebawem zostaniemy z mężem sami. Obecnie mieszkamy w domu ok. 200m/2 góra, dół to stary dom który wyremontowaliśmy. Bokiem wychodzi mi chodzenie po schodach nie wiem co, by było na starość, gdyby nie fakt, że postawiliśmy dom o powierzchni mieszkalnej 100m/2 + 26m/2 garaż. Opału będzie mniej, bo teraz to masakra, a i koszty pozostałe również mniejsze. Współczuje tym, którzy budując tak duże domy nie wiedzą na co się narażają, no chyba, że są snobami to juz inna sprawa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaa82
Zgadzam sie z panem! My z mezem budujemy dom ok 100m a kazdy mowi-\"maly\". Nie chcemy brac kredytu i wolimy co roku pojechac gdzies na wakacje. Jestesmy mlodzi wiec chcemy korzystac z zycia a nie cale zycie pracowac na dom. nasi znajomi stawiaja duze pietrowe domy i co z tego jak gora nie wykonczona a oni ciagle na dole w salonie, ogrodzenia nie ma itp. A tu dwojka dzieci niedlugo dorosnie a oni cale zycie beda konczyc poddasze dla dzieci , ktore i tak sie wyprowadza. Zreszta maly domek= cieply domek i mniej sprzatania. Pozdrawiam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mały czy duży dom, to temat stary jak świat, od kiedy tylko ludzie zaczęli budować domy. Dylemat, czy budować aby się pokazać rodzinie, znajomym, czy też żyć: wygodnie i niestresowo. Istnieje pewne minimum wygód, aby być szczęśliwym:niskie koszty eksploatacji - szczególnie ogrzewania, przygot.ciepej wody, małe zuzycie prądu oraz liczba pomieszczeń i ich powierzchnia, ograniczone do wielkości potrzebnej (z zapasem), a ponadto jak będą kształtować się nasze finanse na 10-20 lat naprzód. I konia z rzędem temu, co zaświadczy, że nie przyjdą do nas: lata chude-mniejsza pensja, choroba , tragedie rodzinne wysysające kasę. Statystyczny Polak ma wszystkie kataklizmy w swoim życiu. Zaskoczenie przychodzi jak śmierć; pytając się - dlaczego ja, dlaczego mnie to dotknęło? Żyć z uśmiechem i niestresowo, oto słuszna dewiza. Sam przeszedłem drogę budowania domu własnymi rękoma, bez fachowców i kredytów, lecz czas posunął zdrowie. Mam zadowolenie, lecz dostrzegłem, że lepiej było tworzyć dla siebie "dobre układy" zarabiania pieniędzy, zlecać i pilnować fachową robotę rzemieślników, niż być złotą rączką i wszystko taniej, ale sam. Mam dom, z czego jestem dumny, a nie mam "dobrej roboty", bo choć jestem wykształcony i zdolny, to siły witalne już opuściły - (57lat). Zatem buduj na miarę swoich sił i czasów. Amerykanin w swoim życiu zmienia 3-5 razy miejsce zamieszkania i nie jest problemem. My Polacy jesteśmy przywiązani do rodzinnego gniazda praojców i mniej kierujemy się ekonomią, a bardziej sentymentami. Mniejszy dom własny, to mniejsze koszty remontów, mniej urządzeń do naprawiania, mniej sprzątania, mniejsze koszty utrzymania bieżącego, a w sumie potem człowiekowi wystarczy skromny wymiar: 2m x 1m, i 1,5m głębiej. Piękna jest poezja o wielkim domu, a to - jest proza życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pytanie stare jak świat i odpowiedz chyba tez stara jak świat. Każdy buduje na ile go stać lub wydaje mu się że go stać. Ogólnie można równie dobrze zapytać czy lepiej jeździć starym golfem czy nowym mercedesem. Po prostu niektórzy budują i żyją na pokaz a to raczej nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. icon_smile.gif
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janusz
Obecnie jstem na etapie budowy Altany, Kurnika,Gospodarczego jak mówią Znajomi dla mnie jest to DOM 67m2 mieszkamy lub mieszkaliśmy wszyscy w bloku jak się dostało mieszkanie z MZBM ,czy niewiadomo skąd i miało 40m to każdy się cieszył jak G...i ,a teraz wzioł kredyt na budowe 200m i będzie spłacał do końca życia lub jeszcze dłużej ale czuje się PANISKO wBANKU? Ja jestem z mojego pomysłu zadowolony że mały mniejsze koszty utrzymania ibiegania po mieszkaniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ula
Nie rozumiem tej nagonki na ludzi, którzy budują duże domy. Jeśli masz więcej niż 120m2, to jesteś zakompleksiony, nie będzie Cię stać na ogrzanie domu i na staraość będziesz się ganiał po pustych pokojach... My budujemy 170m2. Byliśmy w domu 120-metrowym, który chcieliśmy budować i okazało się że jest dla nas za mały. DLA NAS - nie dla innych ludzi. Mamy dwójkę malutkich dzieci, które jeszcze długo z nami pomieszkają. Jeśli dom będzie kiedyś za duży to po prostu go sprzedamy. Wolę to niż narzekać na brak miejsca przez najbliższe 20 lat, ale nie zabraniam nikomu mieć mniejszy i znikogo się nie naśmiewam. I tak szczerze, tylko w internecie spotykam ciągłe biadolenie na za duże domy. W realu albo ludzie trafili z metrażem w sam raz, albo narzekają że zbudowali za małe domy dla siebie i żałują, że nie mają pomieszczeń gospodarczych,a pranie wiecznie wisi w sypialni. Moi rodzice mają duży, prawie 300-metrowy dom (te wyśmiewane 30-letnie duże domy). Moja mama mówi, że nie wyobraża sobie żeby miała mniej, bo jak wszyscy się zjeżdżamy to brakuje miejsca. Najpierw mieszkała tam moja siostra podczas swojej budowy, teraz jedno piętro zajmuje mój brat, a ja pomieszkuję tam z dziećmi w wakacje. Od 30 lat dom jest cały czas pełny ludzi. Niby dzieci z nami mieszkać nie będą itd, ale dużo bym dała, żeby móc się zabunkrować na parę lat u teściów i nie spieszyć się z budową. Niestety nie ma na to miejsca. Teraz mieszkam w 70-metrowym mieszkaniu z mężem i dwójką dzieci i jest mi ciasno. Niezależnie od tego jak ktoś będzie mnie za to krytykował, nie zmieni to faktu, że nie czuję komfortu mieszkania na takim metrażu. Powodzenia dla wszystkich budujących, niezależnie od tegona ile metrów się zdecydowali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, Gość ula napisał:

Nie rozumiem tej nagonki na ludzi, którzy budują duże domy. Jeśli masz więcej niż 120m2, to jesteś zakompleksiony, nie będzie Cię stać na ogrzanie domu i na staraość będziesz się ganiał po pustych pokojach... 

Bo jest dokładnie odwrotnie, kompleksy mają budujący małe domy, bo ich nie stać na większe.

Nie cierpię małych klitek, mam większe potrzeby i wymagania estetyczne związane z miejscem zamieszkania.

Nie zawsze i dla każdego liczą się tylko metry do sprzątania i ogrzewania.

 

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tez wole mieć większy dom niż mniejszy. Oczywiście nie kosztem dorżnięcia się finansowo, więc to jest główny czynnik ograniczający powierzchnię.

Ale głupie oszczędzanie na metrażu dla idei i potem zastanawianie się gdzie wieszać pranie, albo bicie się o dostęp do łazienki, bo ze skąpstwa jest jedna?
Tego nie rozumiem.

 

Ja bym chętnie miała większy salon i jadalnie na duże spotkania rodzinne, bo umycie podłogi 2 m2 nie trwa dużo krócej niż 4 m2. 

I większa kuchnię z dużą spiżarnią-zapleczem.

I ciut większą sypialnię.

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W Skandynawii budują duże domy. 250 m2 to czesty wybór. Mimo że uchodzą za praktycznych do bólu. 

A może dlatego?

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • do linii granicy tak
    • Ujemna strzałka ugięcia     https://youtu.be/o0HR2uKYe_Y  
    • Witam mam pytanie ogrodziłem się przy granicy na swojej działce a sąsiad ma prawo dostawić się do mojego ogrodzenia? 
    • Oczywiście że możesz mieszać z czym chcesz, ale jak masz takie zapadliska to potem zbyt mocno to widać. Więc chyba lepiej jest użyć coś co będzie jednak trochę jaśniejsze. A już tak naprawdę to taką szpachlę stosuje się do szczelin pionowych, ewentualnie odpryskowych ubytków krawędzi klepki, a nie poziomego wyrównywania złej jakości samego szlifu parkietu.  
    • I ja nie napisałam że to samo tylko że niektórzy stosują te słowa zamiennie bo do końca rozpoznają różnicy. Dlatego grzecznie zapytałam co ty masz na myśli mówiąc o tym. Nie odpisałeś więc dalej nie wiem. Ale skoro podałeś taki artykuł to chyba się z nim zgadzasz a jeśli się z nim zgadzasz to znaczy że zgadzasz się też z tym co napisałam ja. Artykuł zawiera cytaty z ustawy o ochronie gruntow rolnych i leśnych a mój opis dotyczy już przełożenia tych zapisów na działania urzędów.. poprosiłam abyś podał przykład co ci się nie zgadza to rozwinę to ponieważ jest to skrótowy opis żeby nie zawalać forum. Myślałam że zrozumiesz ten opis. Dodatkowo jedna tylko uwaga ja mieszam, ja sie nie znam, ja wprowadzam w błąd.. natomiast Ty najpierw piszesz że gmina nie uzgadnia WZ w starostwie po czym piszesz ze ja niby robiłam to 3 lata a ty 30.. no to sie w koncu zdecyduj o co ci chodzi i merytorycznie odpowiedź co jest nie tak. Ja na twoje zarzuty nie odpisuje że masz brak wiedzy, że sie nie znasz czy cos w tym stylu tylko odpowiadam jak to wyglada tłumacząc działania. Napisz konkretnie co napisałam źle odrolnieniu i wyłączeniu spod produkcji rolnej a pokaże ci te zapisy w artykule ktory sam wysłałeś. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...