Skocz do zawartości

Jak skutecznie pozbyć się mszyc?


Recommended Posts

Napisano

No cóż poprzednia porad moja została skasowana ze względu chyba ze podałem nazwę rośliny niedozwolonej, ale w necie można znaleźć forum i porady jak ją uprawiać i przerabiać, więc nie wiem o co biega. Ale chyba o to chodzi o ochronę naturalną bo gdyby chodziło o chemie to stokrotka by się nie pytała.

Więc pozwolę sobie na zacytowanie kilku domowych sposobów.

Cytat

Domowe sposoby na mszyce wykorzystują przede wszystkim rośliny, których mszyce nie lubią. Rośliny odstraszające mszyce to czosnek i cebula, z ziół dobra jest mięta, a z roślin ozdobnych - lawenda. Bardzo dobre rezultaty przynosi uprawa współrzędna warzyw z roślinami odstraszającymi mszyce, czyli wspólne sadzenie tych roślina na grządkach z innymi warzywami.

Z roślin odstraszających mszyce można też przygotować preparaty do oprysków przeciw mszycom. Bardzo dobry domowy sposób na mszyce to wywar z cebuli, którą zazwyczaj każdy ma w kuchni. Aby przygotowaćwywar z cebuli przeciwko mszycom tniemy około 75 g cebuli w drobne kawałki, zalewamy ją ok. 10 l wody i gotujemy wszystko przez 30 minut na małym ogniu. Po ostudzeniu wywar jest gotowy do wlania do spryskiwacza i wykonania oprysku. Jest to również dobry środek na niektóre choroby grzybowe roślin.

Domowy sposób na mszyce to również wyciąg z mniszka lekarskiego, popularnie zwanego mleczem. To także okazja aby pożytecznie wykorzystać tę roślinę, zazwyczaj rosnącą jako chwast. Aby przygotowaćwyciąg z mniszka na mszyce, bierzemy 40 dag liści mniszka i zalewamy je 10 l wody. Pozostawiamy to na 3 godziny i wykonujemy oprysk.

Jeżeli zrobiliśmy domowy wyciąg na mszyce, musimy go zużyć zaraz po wykonaniu. Natomiast wywary można przechowywać przez ok. 2 miesiące w szczelnym pojemniku, postawionym w zacienionym miejscu. Pamiętajmy, że tych środków nie da się przedawkować dlatego spryskując rośliny nie żałujmy dużej ilości płynu.

Jako domowe sposoby na mszyce stosuje się też opryski szarym mydłem. Jeżeli mamy w domu szare mydło, należy rozpuścić ok. 20 g szarego mydła w 1 litrze ciepłej wody. Gdy płyn ostygnie możemy wykonać oprysk na mszyce. Zastosowanie szarego mydła, zwanego inaczej mydłem potasowym, jest dość powszechne w ogrodnictwie, a w sklepach ogrodniczych można też bez problemu kupić płynne mydło potasowe ogrodnicze

Cytat

Sposób na mszyce: ekologiczne zwalczanie mszyc

Między grządkami warzyw i roślinami ozdobnymi, które są szczególnie lubiane przez mszyce, warto posadzić rośliny, które je odstraszają. To jeden ze sposobów na mszyce. Są to między innymi: cebula, czosnek, lawenda i mięta. Trzeba pamiętać, że rośliny tego samego gatunku posadzone w dużych skupiskach tworzą wymarzone miejsce do żerowania i rozwoju mszyc, podczas gdy rozproszone w ogrodzie są dla nich znacznie mniej dostępne. Dlatego zamiast na grządkach lepiej posiać koper na przykład między roślinami ozdobnymi, traktując jego delikatne, strzępiasto ulistnione pędy jako dekorację.

 

Napisano

Mszyce trzeba zwalczać jak najszybciej po pojawieniu! Jest to niezmiernie ważne, gdyż owady te bardzo szybko się rozmnażają. Z kilkunastu pierwszych osobników szybko powstanie liczna kolonia. Na szczęście (nieszczęście) mszyce dość często nawiedzają ogrody więc sklepy przygotowane są dobrze i na półkach łatwo znaleźć wiele preparatów do ich zwalczania - np.: Decis, Calypso, Fastac, Pirmor, Polysect Hobby, Provado Plus, ABC na mszyce, Sumi Alpha, Mospilan. Preparaty należy stosować naprzemiennie (Decis tylko raz! w sezonie), przestrzegając zaleceń, terminów (zwykle kilkukrotnie raz na 7 dni) i dawek podanych przez producenta na etykiecie-instrukcji stosowania dołączonej do opakowania.

Przed zastosowaniem chemii radziłbym ekologiczne metody zwalczania - opryskiwanie wodnym roztworem mydła ogrodniczego, gnojówkami z roślin (np. pokrzywy), naturalnymi preparatami na bazie czosnku lub grejpfruta.

Trochę o mszycach do poczytania: http://www.zielonyogrodek.pl/mszyce-jak-wygladaja-i-jak-je-zwalczac

 

Napisano

Jak już to Karate i nie był bo jest dalej.

  • 11 miesiące temu...
  • 3 miesiące temu...
  • 4 lata temu...
  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Moja mama miała ich dużo na różach w ogrodzie. Spryskałyśmy je wodą z octem i płynem do naczyń. Te które przetrwały po prostu pozbierałam pęsetą do szklanki z wodą. Wiem, że to może żmudna robota ale pomogło :D

Napisano
Dnia 15.06.2023 o 12:14, aniakkk napisał:

Najlepszy póki co to oprysk z tytoniu i pokrzyw.

Ja słyszałem że Wrotycz najlepsza, ale sam używam chemicznych środków.

Bo trochę roboty jest by zrobić taką miksturę.

  • 1 rok temu...
Napisano

Ja używałem 3 preparatów do spryskiwania:

Oprysk z octu - ocet z wodą w proporcji 1:10

Wyciąg z pokrzyw - 1kg świeżych pokrzyw na 10l wody, odstawione na dobę

Wywar z cebuli - pokrojona cebula gotowana w wodzie przez 30 minut

 

Najlepiej podziałał według mnie wyciąg z pokrzywy, a co ciekawe robiłem go w zasadzie na gnojówkę z pokrzywy do podlewania. Przypadkiem przeczytałem, że może działać i u mnie całkiem skuteczny się okazał - chyba, że mszyczce przypadkiem postanowiły akurat się wyprowadzić.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Teraz to dają profilaktycznie jak ktoś się zgłosi. Po co ryzykować? Ale kiedyś, jak się dzieciakiem boso biegało po ukwieconych miedzach to do takich cymesów było daleko jeśli w ogóle były. Najbliżej zawsze była woda. Jak się nogę nieco oziębiło to mniej bolało i tak nie puchło. 
    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...