Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
iwona33

Ratowanie parkietu

Recommended Posts

Hej, wprowadziłam się niedawno do mieszkania po dziadku i jest tam prawdopodobnie 30 letni parkiet. Czy jest ktoś w stanie powiedzieć czy można go jakoś jeszcze naprawić i odrestaurować czy nie warto i lepiej panele na nim położyć?? Jest w nim bardzo dużo szpar tak od 1 do 4 mm nawet :( w mieszkaniu jest strasznie sucho i nie wiem czy to może mieć wpływ na powstawanie takich szpar czy to po prostu kwestia czasu ?

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli klepki nie odspoiły się od podłoża to możesz cyklinować od razu.Fachowcy nie tylko wycyklinują ale i uzupełnią szpary między klepkami wypełniaczem zrobionym z odpowiedniego kleju/lakieru zmieszanego z pyłem powstałym ze zdzieranej powierzchni.Więc i kolor będzie się zgadzał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za szybką odpowiedź. Raczej żadne się nie przesuwają, jedynie przy niektórych jest taki pusty dźwięk jak się zapuka. I te wielkie szpary 4mm też da się wycyklinować? to wypełnienie przy takich dziurach się potem w żaden sposób nie zapada ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Naprawa przez szpachlowanie szpar daje z reguły krótkotrwały efekt, gdyż drewno "pracuje" i z czasem wypełnienia ulegną wykruszeniu, zwłaszcza, gdy część klepek odkleiła się od podłoża. Radykalna naprawa wymaga "przełożenia" parkietu (rozebranie i ułożenie od nowa). Przykrycie panelami pewnie będzie tańsze i zlikwiduje problem na przynajmniej 10 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Tutaj przełożenie - po szparach nierównomiernie pojawiających się między klepkami i wielkościach tych szpar - nie bardzo, moim zdaniem, wchodzi w grę... no chyba, że ktoś siadłby na kilka dni i posortował te klepki i wymyślił sposób ich nowego, bezszparowego ułożenia icon_rolleyes.gif ... albo wrzucił na maszynę i skalibrował je - wtedy trzeba byłoby dołożyć skądś nowych klepek...
Ja osobiście - po sprawdzeniu czy klepki nie poodklejały się i nie chodzą - próbowałbym ratować ten parkiet, czyli cyklinował i szpachlował szpary! Boć parkiet to parkiet icon_lol.gif .
Przy krytycznym stanie kleju, pozostają panele na parkiecie, bo zerwanie parkietu wymagałoby czyszczenie podłoża (pewnie klejony był subitem) i wylewanie samopoziomu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Naprawa przez szpachlowanie szpar daje z reguły krótkotrwały efekt, gdyż drewno "pracuje" i z czasem wypełnienia ulegną wykruszeniu, zwłaszcza, gdy część klepek odkleiła się od podłoża. Radykalna naprawa wymaga "przełożenia" parkietu (rozebranie i ułożenie od nowa). Przykrycie panelami pewnie będzie tańsze i zlikwiduje problem na przynajmniej 10 lat.




Nie mam dłuższego doświadczenia w tym względzie.U córki cyklinowany był parkiet,uzupełniane szpary między klepkami i przez 3 lata nic się nie działo.Potem mieszkanie zostało sprzedane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Hej, wprowadziłam się niedawno do mieszkania po dziadku i jest tam prawdopodobnie 30 letni parkiet. Czy jest ktoś w stanie powiedzieć czy można go jakoś jeszcze naprawić i odrestaurować czy nie warto i lepiej panele na nim położyć?? Jest w nim bardzo dużo szpar tak od 1 do 4 mm nawet :( w mieszkaniu jest strasznie sucho i nie wiem czy to może mieć wpływ na powstawanie takich szpar czy to po prostu kwestia czasu ?



Koniec okresu grzewczego jest najlepszy do łatania wszelkich szczelin w posadzce parkietowej.

Po wypełnieniu szczelin posadzka będzie ładnie wyglądać pod warunkiem, że cały czas trzyma się podkładu.

To, że w tej chwili (przed przystąpieniem do prac) podkład z posadzką jest zespolony, nie daje pewności, że po wejściu z ciężką maszyną (cykliniarką), zestarzała, krucha spoina nie ulegnie degradacji.

Tu może być problem.

Moim zdaniem, każdy z przedmówców ma rację, natomiast sądzę, że nikt zaocznie nie ma pewności co zachowania wyglądu posadzki po jej remoncie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szanowna Pani,

rzeczywiście, tak jak rekomendują przedmówcy, jeśli klepki nie są odklejone od posadzki, to parkiet da się uratować. Ważne tylko, aby podłoże było stabilne. Renowację powinien wykonać fachowiec posiadający doświadczenie w tego typu pracach. Parkiet należy wycyklinować, a szpary wypełnić odpowiednią mieszanką pyłu drzewnego i lakieru podkładowego. Do ponownego lakierowania rekomenduję zastosowanie Lakieru Bezpodkładowego VIDARON. Nie wymaga on użycia podkładu, zapewnia wysoką odporność na zarysowania i ścieranie oraz charakteryzuje się łagodnym zapachem. Polecam zapoznanie się z filmem instruktażowym zamieszczonym na: https://www.youtube.com/watch?v=eYB_FVWK7kw

Pozdrawiam serdecznie,
E-rzecznik Vidaron

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
każdy ma rację tylko nikt nie spytał o zapach w mieszkaniu
jak po kilkudniowym niebyciu wchodzisz i czujesz taki specyficzny ostry smród
to raczej niewiele ten parkiet uratuje
innymi słowy wszystko zależy od tego na co był klejony
i czasami na siłę ratować nie warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przyznam, że ja bym ratował - nawet jakby wypełnienia miały się wykruszać. Drewno czy nówka sztuka czy stare i tak wymaga konserwacji - to nie ulega wątpliwości. Natomiast zanim by się tym Vidaronem pomalowało jak rzecznik napisał to cyklinowanie - konieczne. I to profesjonalne, nie można w tym wypadku zastosować amatorskiego zamiennika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.04.2016 o 15:07, iwona33 napisał:

Czy jest ktoś w stanie powiedzieć czy można go jakoś jeszcze naprawić i odrestaurować czy nie warto i lepiej panele na nim położyć??

Jeśli jest 30 letni parkiet, a wygląda wg fajnie - to bym go zeszlifował a szpary uzupełnił. I będziesz miał drewnianą porządną podłogę. I będziesz  mógł go znowu kiedyś odnowić - panel raczej nie.

Panele to jednak nie klepka - elektryzuje się, kurzy - a jak się coś zepsuje, to trudno odnowić. 

Szkoda kryć niezły parkiet panelami - ale to kwestia też mojego przyzwyczajenia do drewna - czystego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Czytam newsy ze świata i coraz więcej optymistycznych wieści płynie ...
    • Tak się robi biznes    A poważnie to mam nadzieję że jest to pomyłka chińskiego urzędnika   "Chiny kazały Włochom zapłacić za przekazane im środki ochrony osobistej. Jednak był to te same produkty, który wcześniej Włosi przekazali Państwu Środka bezpłatnie - twierdzi brytyjski tygodnik “The Spectator”."   https://businessinsider.com.pl/polityka/koronawirus-we-wloszech-chiny-kazaly-zaplacic-wlochom/ck5qb7n
    • I ja,jestem zdecydowanie przeciwko PIS ale mam innego swojego faworyta niż Kidawa. Poznaję kandydata po tym co robi.Przeważnie co robi przez kilka lat. Nie słucham co mówią. Od lat nie przeczytałem (bo TV nie oglądam) niczego co mówi Kaczyński. Nic co mówi Kidawa,Schetyna,Budka,Hołownia,Duda i inni z prawicy. Bo jak się mówi: po czynach ich poznacie a nie nie po mowie...czy jakoś tak  
    • Dałeś trochę do myślenia - i super. Choć pytałem o co innego: To cie nie razi?   Ale w sumie ciekawsze jest to co napisałeś. I w sumie się zgadzam z : W myśl tego postępują dwie najsilniejsze opcje polityczne. Środki przekazu mają adekwate do posiadanej władzy. No i to się zmienia w czasie. Ale jak sie  popatrzy obiektywnie to PO miała większy w tym potencjał i TVP, teraz bez TVP ma potencjał porównywalny. Inne partie prawie nie istnieją w masmediach, tyle, co im skapnie ze stołu dwóch wielkich.   Tak to wygląda wg mnie.   Rzeczywiście podzielili społeczeństwo mocno i trwale i na dobre to nie wyjdzie, a korzystaja na tym obcy.  Ale my tu dyskutujemy w małym gronie na forum. Interesów podejrzewam nie ma tu żadnych i nikt - oprócz jakichś tam ambicji forsowania swoich poglądów. No bo zasięg propagandowy tego forum jest żaden. I b. dobrze.  Bo to  powinno pozwalać na luźną dyskusję bez zależności od jakichś interesów. A tymczasem trudno to idzie. Dlaczego? Bo - wg mnie - niektórzy tak nienawidzą niektórych, że ich ta nienawiść zaślepia. Wtedy każdy argument przeciw jest dobry, nawet wyssany z palca i bez sensu. I tak samo czyta się cudze argumenty - te zgodne ze moimi sympatiami bezkrytycznie, te niezgodne - z całkowitą dezaprobatą.. Bez jakiejkolwiek refleksji typu - a może jest w tym jakaś prawda?. Piszesz: Otóż bardziej zradykalizowani od społeczeństwa są dziennikarze i autorzy medialni - często tutaj też cytowani - zradykalizowani, jak kiedyś aparatczycy stalinowscy - co nie znaczy, że z tymi samymi poglądami Ale tak samo zakłamani i oddani "sprawie". I tak samo próbujący wbić w ziemię kogokolwiek z innym poglądem.   A to że są dwa obozy? No bo zdecydowana większość nie ma ochoty wymyślać własnego poglądu, woli go dzielić - i identyfikować z dużą grupą, bo czuje sie wtedy "autoryzowana", bezpieczna, nie narażona na śmieszność.  I tą obawę o "śmieszność" wykorzystują obie strony, ucinając dyskusje we własnym gronie. Trzeba mieć poglądy sprofilowane - pewnie wiesz, że to nie to samo, co sprecyzowane, a tym bardziej osobiste. Wtedy taki jest "swój". Wyrażający obiekcje jest dziwny, podejrzany, kupiony może, a przynajmniej nie zaufany.    No powiedz - czy ktoś chce uchodzić za takiego osobnika?   No ale wracam - tu jest małe grono, żaden interes jakikolwiek, żadne oddziaływane,  i anonimowość nawet. I nie dlatego nie rozumiem tego cytowania taniej propagandy, jednostronnej krytyki jednej strony przy bezkrytyce drugiej, przegadywania sie i imputowania matolstwa, wyzywania - przy całkowitym braku checi do przedstawienia konkretnych argumentów.    Jest różnica między krytyką kogoś, nawet ostrą i krańcową, a chęcią totalnego przypieprzenia na oślep, byle go utopić w szambie.   No i to pół biedy - bo cała bieda w tym, że niewiele z tego wynika.    Oczywiście zaraz usłyszę, że to zenkownie, że ja swoje - no i pewnie na tym sie skończy ten nasz dialog.   Ale przynajmniej się musiałem zastanowić, co mam napisać - i fajnie, że na dobranoc nie muszę krytykować wypociny jakiegoś cytowanego obojętnie przez kogo aparatczyka lub celebryty obojętnej w sumie dla mnie strony, wypisującego wk.....jace mnie brednie!   1.15 - nieźle...   Dobranoc       
    • A i owszem. Dokładnie tak. Osobiście jestem przeciwko PIS, ale słucham wypowiedzi innych partii i obserwuję ich działania. Choć z tymi działaniami to licho, bo mają związane ręce. I to nie jest tak, że przyklaskuję PO. To, że jestem przeciwko PIS, nie znaczy że pałam miłością do PO.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...