Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
agata1985

miał byc piękny balkon a jest tragedia

Recommended Posts

Jako że dziś wolne a ja nie lubię siedziec bezczynnie wpadłam na genialny pomysł, żeby zrobic mężowi niespodziankę i wziac się za nasz balkon - teraz powoli żałuje, że przyłożyłam do tego rękę bo wygląda to gorzej niż na początku.

To co mnie najbardziej martwi to wielka dziura która powstała podczas zdrapywania - sypie się z niej coś jakby piasek. A pod spodem jest dosc głeboka dziura. Ten balkon był chyba malowany zwykłą farbą bo wszystko odłazi i sypie się pod wpływem wilgoci.

W niektórych miejscach jest chyba farba - to cos różowe, a w niektórych miejscach pod tym różowym była warstwa biała która była tak namoknięta, że aż odstawały takie duże bąble i jak zaczęład drapac samo odpadło aż do tego szarego - chyba betonu.

Nie wiem co dalej z tym robic - czy muszę zdrapac tą całą różową farbę? My tylko wynajmujemy to mieszkanie więc nie chce ładowac w to nie wiadomo ile kasy - ale zrobic żeby było w miarę estetycznie i w miarę porządnie - bo wcześniej chyba tu była niezła fuszerka. Czy wystarczy sama farba do zewnętrznej elewacji czy coś wcześniej trzeba na to położyc?

Poratujce jakąs radą bo mąż mi chyba głowę urwie jak wróci z pracy icon_eek.gif
Załaczam zdjęcia tej masakry.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tego nie da się zrobić tylko malowaniem icon_smile.gif
Trzeba by najpierw usunąć stare farby, uzupełnić braki, zagruntować.
Dopiero malować.
Może lepiej byłoby położyć na to jakieś deski tarasowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tego nie da się zrobić tylko malowaniem icon_smile.gif
Trzeba by najpierw usunąć stare farby, uzupełnić braki, zagruntować.
Dopiero malować.
Może lepiej byłoby położyć na to jakieś deski tarasowe?




NO deski to jest jakis pomysł, jakieś takie tanie zwykłe panele np. Ale żeby je położyc nie trzeba bedzie jakos tego podłoża przygotowac?

A jeśli chodzi o malowanie muszę zedrzec wszystko aż do tej szarej warstwy? Bo ta różowa ciężko schodzi icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Jako że dziś wolne a ja nie lubię siedziec bezczynnie wpadłam na genialny pomysł, żeby zrobic mężowi niespodziankę i wziac się za nasz balkon - teraz powoli żałuje, że przyłożyłam do tego rękę bo wygląda to gorzej niż na początku.

To co mnie najbardziej martwi to wielka dziura która powstała podczas zdrapywania - sypie się z niej coś jakby piasek. A pod spodem jest dosc głeboka dziura. Ten balkon był chyba malowany zwykłą farbą bo wszystko odłazi i sypie się pod wpływem wilgoci.

W niektórych miejscach jest chyba farba - to cos różowe, a w niektórych miejscach pod tym różowym była warstwa biała która była tak namoknięta, że aż odstawały takie duże bąble i jak zaczęład drapac samo odpadło aż do tego szarego - chyba betonu.

Nie wiem co dalej z tym robic - czy muszę zdrapac tą całą różową farbę? My tylko wynajmujemy to mieszkanie więc nie chce ładowac w to nie wiadomo ile kasy - ale zrobic żeby było w miarę estetycznie i w miarę porządnie - bo wcześniej chyba tu była niezła fuszerka. Czy wystarczy sama farba do zewnętrznej elewacji czy coś wcześniej trzeba na to położyc?

Poratujce jakąs radą bo mąż mi chyba głowę urwie jak wróci z pracy icon_eek.gif
Załaczam zdjęcia tej masakry.


No faktycznie się to sypie to po prostu stary zlasowany tynk i gruba warstwa starych farb. Jest 1 sposób po prostu kontynuuj i obskrob co ma odpaśc niech odpadnie. Przejedz unigruntem. Kup gotową masę szpachlową typu śmig (bo najtańsza) podszpachlu j największe ubytki. Poczekaj aż podeschnie przeszlifuj i pomaluj farną do elewacji jakąś jasną i będzie gites.

Agata a cyknij jakies zdjęcie całego balkonu to może faktycznie łatwiej będzie coś wymysleć Edytowano przez gawel (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kolejne fotki - balkon jest malutki . Całosc widac na fotkach - dwie małe ścianki.Czyli mam zdrapac całą warstwę różową i tam gdzie ta dziura się robi też? Pewnie jak sie za to wezmę to zostanie jedna wielka dziura w ścianie icon_biggrin.gif

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Edytowano przez agata1985 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mąż się ucieszy - fajna robota na weekend icon_mrgreen.gif

Pod deski musiałabyś zrobić jakiś dystans (choćby z cienkich łat).
Paneli nie polecam - od wilgoci się zniszczą.

Możesz spróbować to zdrapać drucianą szczotką zapiętą w wiertarce. Tylko okulary na oczy.
Większe dziury wyrównałbym Atlasem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Możesz spróbować to zdrapać drucianą szczotką zapiętą w wiertarce. Tylko okulary na oczy.
Większe dziury wyrównałbym Atlasem.
[/quote]

o rany, brzmi to conajmniej hardocorowo. No nic na razie drapię, drapię, drapię. Myślę, ze jednak zdecdyjemy się na malowanie - nie będę inwestowac w dobre panele, bo mam nadzieję, ze już jakos strasznie długo tui nie pomieszkam.

W listopadzie malowaliśmy stancję w środku i został jakis grunt chyba - to moze byc taki - czy do takiego malowania na zewnątrz musi byc jakiś specjalny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W listopadzie malowaliśmy stancję w środku i został jakis grunt chyba - to moze byc taki - czy do takiego malowania na zewnątrz musi byc jakiś specjalny?



Powinien być ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Możesz spróbować to zdrapać drucianą szczotką zapiętą w wiertarce. Tylko okulary na oczy.
Większe dziury wyrównałbym Atlasem.


o rany, brzmi to conajmniej hardocorowo. No nic na razie drapię, drapię, drapię. Myślę, ze jednak zdecdyjemy się na malowanie - nie będę inwestowac w dobre panele, bo mam nadzieję, ze już jakos strasznie długo tui nie pomieszkam.

W listopadzie malowaliśmy stancję w środku i został jakis grunt chyba - to moze byc taki - czy do takiego malowania na zewnątrz musi byc jakiś specjalny?


Agata nie chodzi o to żebyś w czynie społecznym sie naharowała i robiła to na gotowo. Chodzi o poprawę estetyki prawda? cokolwiek zrobisz i tak będzie to bajka. Wiec tak odszoruj to co się obsypuje ale nie do żywego po co? Co ma odpasc niech odleci. Następnie przejedz porządnie najtańszym unigruntem (kup 5l) nawet z 2 razy robiąc przerwę na podeschniecie. To wzmocni tynk i nie będzie ciągnął farby nic ci tez nie będzie przebijać. Nastepnie kup smig gotowy i pozaklejaj dziury co większe Myślę że 1 kg kubełek będzie ok. Nastpnie kawałeczkiem papieru ściernego 100 podszlifuj miejsca najbardziej nierówne a następnie pomaluj raz pędzlem i 2 raz wałeczkiem niedużym i powinno być ok. Edytowano przez gawel (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chwila... Ty mówisz cały czas nie o podłodze balkonu tylko o jego ścianach - prawda?
Przynajmniej ja to tak czytam ze zdjęć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Chwila... Ty mówisz cały czas nie o podłodze balkonu tylko o jego ścianach - prawda?
Przynajmniej ja to tak czytam ze zdjęć.


Bingo icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na podłodze są płytk - a te cuda to sciany.

Cytat

Agata nie chodzi o to żebyś w czynie społecznym sie naharowała i robiła to na gotowo. Chodzi o poprawę estetyki prawda? cokolwiek zrobisz i tak będzie to bajka. Wiec tak odszoruj to co się obsypuje ale nie do żywego po co? Co ma odpasc niech odleci. Następnie przejedz porządnie najtańszym unigruntem (kup 5l) nawet z 2 razy robiąc przerwę na podeschniecie. To wzmocni tynk i nie będzie ciągnął farby nic ci tez nie będzie przebijać. Nastepnie kup smig gotowy i pozaklejaj dziury co większe Myślę że 1 kg kubełek będzie ok. Nastpnie kawałeczkiem papieru ściernego 100 podszlifuj miejsca najbardziej nierówne a następnie pomaluj raz pędzlem i 2 raz wałeczkiem niedużym i powinno być ok.




Ok, tak zrobię icon_biggrin.gif pochwalę sie efektem. Tylko jedno pytanie - zbiera sie na deszcz muszę to jakoś osłonic czymś czy niekoniecznie? Z malowaniem i resztą też pewnie trzeba będzie czekac na bezdeszczowe dni?

Sory, za "głupie" pytania ale nigdy nie malowałam balkonu:D icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Na podłodze są płytk - a te cuda to sciany.




Ok, tak zrobię icon_biggrin.gif pochwalę sie efektem. Tylko jedno pytanie - zbiera sie na deszcz muszę to jakoś osłonic czymś czy niekoniecznie? Z malowaniem i resztą też pewnie trzeba będzie czekac na bezdeszczowe dni?

Sory, za "głupie" pytania ale nigdy nie malowałam balkonu:D icon_redface.gif



A spokojnie a to jest trochę zadaszony balkon czy całkiem odsłonięty, Oby jakoś specjalnie nie lało to możesz zagruntować najwyżej z malowaniem się wstrzymaj zobaczysz jak będzie to schło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no jest zadaszony, ale jak mocno pada to te ściany niestety mokną, dlatego to wyglądało jak wyglądało. No nic, już jestem nafazowana energią bo coś się dzieje więc damy radę.

Dzięki wszystkim za pomoc :-)

Agata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

no jest zadaszony, ale jak mocno pada to te ściany niestety mokną, dlatego to wyglądało jak wyglądało. No nic, już jestem nafazowana energią bo coś się dzieje więc damy radę.

Dzięki wszystkim za pomoc :-)

Agata


Nie ma za co, powodzenia . Przyślij zdjęcia "after"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko nie wyobrażaj sobie, że uwiniesz się z tym wszystkim po kolei w 3 godziny ...
Wszystko musi porządnie wyschnąć.
Po gruntowaniu minimum 2 godz. czekaj przed dalszymi pracami.

Cytat

Chwila... Ty mówisz cały czas nie o podłodze balkonu tylko o jego ścianach - prawda?
Przynajmniej ja to tak czytam ze zdjęć.


Ja też na początku myślałem, że chodzi o podłogę balkonu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aleś Agata se narobiła roboty icon_biggrin.gif . A można było zrobić kawę i zasiąść do forum icon_lol.gif .
Najporządniej by było zdrapać, zaszpachlować ubytki, zagruntować , pomalować. Czyli tak jak radzi gawel.
Powodzenia życzę , czekam na foty efektu icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bingo icon_biggrin.gif


Cytat

Ja też na początku myślałem, że chodzi o podłogę balkonu


Zmyliły mnie te panele, a właściwie chęć ich kładzenia icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, wiem, że szybko się nie da. Tym bardziej, że jednak nie mam gruntu, no i muszę zakupic farby i resztę do załatania dziur. Ale jak pogoda dopisze, do ndz się wyrobie :-) icon_biggrin.gif

Cytat

Aleś Agata se narobiła roboty icon_biggrin.gif . A można było zrobić kawę i zasiąść do forum icon_lol.gif .
Najporządniej by było zdrapać, zaszpachlować ubytki, zagruntować , pomalować. Czyli tak jak radzi gawel.
Powodzenia życzę , czekam na foty efektu icon_wink.gif




A no taki był pomysł - wolny dzień porobic cos miłego dla siebie, odpocząc itp:D no ale ja już tak mam, że nie moge usiedziec bo mnie nosi icon_biggrin.gif adhd ponoc mam - tak przynajmniej mnie otoczenie zdiagnozowało:D

Tak czy siak będę miec ładny balkon i jestem happy:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale widzę pewną nieścisłośc - qawel pisał - "Wiec tak odszoruj to co się obsypuje Następnie przejedz porządnie najtańszym unigruntem (kup 5l) nawet z 2 razy robiąc przerwę na podeschniecie. Nastepnie kup smig gotowy i pozaklejaj dziury co większe"

a daggulka "Najporządniej by było zdrapać, zaszpachlować ubytki, zagruntować , pomalować. "

chodzi mi o to czy najpierw gruntuje a potem łatam dziury czy odwrotnie, chyba że nie ma to znaczenia :-) ale wolę dpytac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najprościej i najtaniej i w miarę porządnie:

1. Zrosić ścianę (np. spryskiwaczem do kwiatów, prania lub metodą "bryzgające usta".
2. Szpachelką zdrapać to co chce (raczy) zejść.
3. Odczekać moment, no może dwa momenty (moment = 3 chwilki).
4. Zagruntować (tym co jest pod ręką)
5. Poczekać aż wyschnie.
6. Zaszpachlować i wygładzić
7. Poczekać aż wyschnie.
8. Malować.

Mniej porządnie (2 - 3 lata wytrzyma): 2, 6, 7, 8.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

Najprościej i najtaniej i w miarę porządnie:

1. Zrosić ścianę (np. spryskiwaczem do kwiatów, prania lub metodą "bryzgające usta".
2. Szpachelką zdrapać to co chce (raczy) zejść.
3. Odczekać moment, no może dwa momenty (moment = 3 chwilki).
4. Zagruntować (tym co jest pod ręką)
5. Poczekać aż wyschnie.
6. Zaszpachlować i wygładzić
7. Poczekać aż wyschnie.
8. Malować.

Mniej porządnie (2 - 3 lata wytrzyma): 2, 6, 7, 8.



ad. p.6: aby tylko nie ŚMIGIEM icon_rolleyes.gif (tak jak doradza gaweł) - on jest dobry, ale nie do zaszpachlowywania głębszych, czy głębokich "dziur" (będzie sechł i wiązał parę dni w warstwie powyżej 4 - 5 mm icon_rolleyes.gif ). Najlepiej czymś na bazie gipsu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Ale widzę pewną nieścisłośc - qawel pisał - "Wiec tak odszoruj to co się obsypuje Następnie przejedz porządnie najtańszym unigruntem (kup 5l) nawet z 2 razy robiąc przerwę na podeschniecie. Nastepnie kup smig gotowy i pozaklejaj dziury co większe"

a daggulka "Najporządniej by było zdrapać, zaszpachlować ubytki, zagruntować , pomalować. "

chodzi mi o to czy najpierw gruntuje a potem łatam dziury czy odwrotnie, chyba że nie ma to znaczenia :-) ale wolę dpytac


Najpierw zagruntować potem poszpachlować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Agata nie chodzi o to żebyś w czynie społecznym sie naharowała i robiła to na gotowo. Chodzi o poprawę estetyki prawda? cokolwiek zrobisz i tak będzie to bajka.




jak spadnie Ci balkon na głowę to nawet będą 2 bajki
po 1 balkon to takie wiszące rewstwo co w zasadzie trzyma się na samym zbrojeniu blokowane betonem
skoro beton szlak trafia a od dołu sie tynku nie specjalnie spodziewam
znaczy płytę szlak trafia
brak otuliny zbrojenia = jego korozji a czemu to się = ?????
jeśli chodzi tylko o wygląd to przestaw leżak i patrz w inne miejsce
jeśli idzie o bezpieczeństwo
poszukaj spacjalistów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

jak spadnie Ci balkon na głowę to nawet będą 2 bajki
po 1 balkon to takie wiszące rewstwo co w zasadzie trzyma się na samym zbrojeniu blokowane betonem
skoro beton szlak trafia a od dołu sie tynku nie specjalnie spodziewam
znaczy płytę szlak trafia
brak otuliny zbrojenia = jego korozji a czemu to się = ?????
jeśli chodzi tylko o wygląd to przestaw leżak i patrz w inne miejsce
jeśli idzie o bezpieczeństwo
poszukaj spacjalistów


Ty tez poszukaj dobrego specjalisty nie wiem tylko, czy okulisty, czy psychiatry. Przeczytaj wątek ze zrozumieniem, a potem wydal z siebie pierdy albo się powstrzymaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Docelowo i "właścicielsko" - Szponiasty ma rację


Pewno że ma, ale tego nie napisał. Po pierwsze to w balkonie nie ma takich ubytków aby miał sie w najbliższym czasie zawalić poza tym to loggia. Więc mu to w tym 50-leciu nie grozi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pewno że ma, ale tego nie napisał. Po pierwsze to w balkonie nie ma takich ubytków aby miał sie w najbliższym czasie zawalić poza tym to loggia. Więc mu to w tym 50-leciu nie grozi.



bo sprawdziłeś z czego to zrobione i jakiej klasy materiały użyte

Gaweł bez obrazy jak by się nic nie działo to by nie było tego tematu

skoro jest temat znaczy się dzieje

a podejście typu da się kit - będzie git - specjalnie mnie nie przekonuje

jak pęka chcę wiedzieć z jakiego powodu i czy postępuje
jak odpada też chcę znać przyczynę
jak się pozna przyczynę będzie wiadomo jak leczyć

może trzeba się do tego od D strony zabrać
i szukać w innym miejscu niż rzekomy problem to wskazuje

osobiście widzę purchle na dole ściany i rysę na słupie czyli coś jest sp...
i właściwe wykonanie nie jest w gestii wynajmującego tylko właściciela jednak wynajmujący powinien być nie mniej zainteresowany aby usunąć problem bo ostatecznie to oni tam mieszkają .

jednak:
znając polskie realia

Wilgotność ściany 4% proszę uzupełnić goldbandem przeciągnąć gładzią i pomalować będzie dobrze - przez tydzień ???

czyli przyjdzie kit będzie git

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

bo sprawdziłeś z czego to zrobione i jakiej klasy materiały użyte

Gaweł bez obrazy jak by się nic nie działo to by nie było tego tematu

skoro jest temat znaczy się dzieje

a podejście typu da się kit - będzie git - specjalnie mnie nie przekonuje

jak pęka chcę wiedzieć z jakiego powodu i czy postępuje
jak odpada też chcę znać przyczynę
jak się pozna przyczynę będzie wiadomo jak leczyć

może trzeba się do tego od D strony zabrać
i szukać w innym miejscu niż rzekomy problem to wskazuje

osobiście widzę purchle na dole ściany i rysę na słupie czyli coś jest sp...
i właściwe wykonanie nie jest w gestii wynajmującego tylko właściciela jednak wynajmujący powinien być nie mniej zainteresowany aby usunąć problem bo ostatecznie to oni tam mieszkają .

jednak:
znając polskie realia

Wilgotność ściany 4% proszę uzupełnić goldbandem przeciągnąć gładzią i pomalować będzie dobrze - przez tydzień ???

czyli przyjdzie kit będzie git


No jasne w podnajętym mieszkaniu najlepiej zrobić remont kapitalny i to zatrudniając wybitnego spesjalistę Twojw klasy zwłaszcza, że Agata zamierza sie wynieśc jak tylko da się szybko może i za rok. Jaki sens ma przejmowanie się cudzym balkonem i tracenie pieniędzy??? Poproszę o zwięzła odpowiedz.

Napisałem wyraźnie chodzi o nieodświeżenie i poprawienie estetyki a nie robienie z siebie jelenia jak to sugerujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tu racja io tu racja....
hm..........................
Orle dobrze gada o bezpieczeństwie
Gaweł dobrze gada o kosztach i zaangażowaniu w remont

Myślę że najlepiej będzie balkon zamknać, nie włazić tam, wietrzyć innym oknem, a problem porządnego remontu balkonu zostawić właścicielowi "docelowemu", temu kolejnemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach





Cytat

No jasne w podnajętym mieszkaniu najlepiej zrobić remont kapitalny i to zatrudniając wybitnego spesjalistę Twojw klasy zwłaszcza,




nie Gawełku , nie naciągam sobie klienta - bo dla takiego drobiazgu to mi się raczej nie opłacałoby drzwiami w samochodzie trzasnąć

Cytat

że Agata zamierza sie wynieśc jak tylko da się szybko może i za rok. Jaki sens ma przejmowanie się cudzym balkonem i tracenie pieniędzy??? Poproszę o zwięzła odpowiedz.

Napisałem wyraźnie chodzi o nieodświeżenie i poprawienie estetyki a nie robienie z siebie jelenia jak to sugerujesz.






Cytat

i właściwe wykonanie nie jest w gestii wynajmującego tylko właściciela jednak wynajmujący powinien być nie mniej zainteresowany aby usunąć problem bo ostatecznie to oni tam mieszkają .





ponoć czytamy ze zrozumieniem
ni mniej ni więcej
napisałem że dopilnowanie właściciela aby remont został wykonany jest w interesie wynajmującego ( zwłaszcza jeśli na dłuższy okres ) ,
choć nie w jego gestii co do ponoszenia kosztów jak i decyzji co do podjęcia tego remontu.
czasami zdrowiej i bezpieczniej jest zmienić lokal mając w duszy czy właściciel to wyremontuje czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale się dyskusja wywiązała :-) dawno nie zaglądałam, brak czasu :-)ale właśnie skończyłam i wrzucam fotki już po - dla mnie super - tzn nie jest idealnie ale w porównaniu z tym co było bajka :-)
i co najważniejsze tanim kosztem - w sumie 50,60 zł

w tym 1l gruntu
gładź szpachlowa 1,5 l
farba elewacyjna 1,4 l
pędzel


najpierw zdrapałam co się dało, potem dotarłam papierem ściernym, obmiotłam z resztek, zagruntowałam dwa razy, zaszpachlowałam - też dwa razy bo niektóre dziury były ogromne - widac na fotkach, wyrównałam - no i potem jeszcze dwa razy grunt i na koniec malowanie 2 razy - dziś skończyłam :-)

tak mnie naszło, że jeszcze pomalowałam stary stolik z balkonu z którego też farba się sypalał (zostało nam po malowaniu trochę olejnej więc wykorzystałam)

a że i farby zostało to jeszcze pomalowałam "wnękę" przy drzwiach balkonowych. Sporo z tym zeszło, bo ponad tydzień - ale długo zeszło przez dwukrotne szpachlowanie no i farba musiał schnąc 12 godzin icon_mad.gif

najbliższa zima pokaże czy to wystarczy przynajmniej dopóki będziemy tu mieszkac , grunt ze wygląda estetycznie i ładnie, miło będzie pic piwko na takim balkonie

a i wszystko zrobiłam sama - męża nie dopuszczałam do roboty icon_biggrin.gif

dzięki zw wszelka pomoc i rady
Miłego weekendziku icon_mrgreen.gif



w niektórych miejscach widac nierównosci ale żeby to wyrównac na maksa musiałabym położyc gładź na caluteńką ścianę....dla mnie najważniejsze że farba nie bedzie mi się kruszyc i sypac na podłogę i pranie


Happy icon_biggrin.gif

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...