Skocz do zawartości

Kuchnia Indukcyjna czy kuchnia gazowa?


MMarcin

Recommended Posts

Gość adiqq
nie zastanawiaj się, tylko ciągnij 3 fazy.
Raz podczas 2,5 roku użytkowania mi kuchenka wybiła prąd - po parapetówce na drugi dzień odgrzewałem jedzenie i wszystkie pola były włączone na maks przez jakiś czas - wybiło przeciążeniowo. Jak będzie 1-fazowa - to możesz mieć z tym problem. Przy 3-f problemu nie ma. (przy moim podłaczeniu 2-f problem był 1 raz)
Podczas normalnego użytkowania nie zdarzyło mi się jeszcze żeby były jakieś problemy.

Link do komentarza
Cytat

boska.n jak ktoś potrafi gotować to mu nie wykipi i nie będzie musiał sprzątać w zakamarkach - takie jest moje zdanie.




Cytat

Trzeba pilnować bardziej jedzenia na kuchni indukcyjnej. Ja się zastanawiam nad problemem wyczyszczenia np. mleka, które wykipi, na gazowej szybko możemy wyczyścić bo ostygnie palnik szybko, a na indukcyjnej znowu musimy praktycznie czekać na wychłodnięcie palnika, kolejna sprawa jak jest z zarysowaniami na kuchence indukcyjnej? Przeiceż każdemu spadnie czy to widelec czy nóż na kuchenkę.




:takaemotka:

Czy ktos mi wytlumaczy powyzsze ?

Bo rozumiem ze wystarczylo... umic... znaczy potrafic icon_cool.gif

Coz... dom kupiony, nie budowany... gaz byl, no i jest... ale chetnie bym sie go pozbyl...
generalnie "nie lubie gazu"... pomimo tego ze kuchenka ok.

icon_biggrin.gif

Link do komentarza
Zawsze miałam gazową i użerałam się z czyszczeniem. W obecnym domu nie mam w ogóle gazu, więc kuchnia indukcyjna. Podgrzewa się błyskawicznie, wodę zagotowuje na funkcji na funkcji power boost w dwie minuty, czyści bardzo łatwo. Jedyne co mnie irytuje to te specjalne garnki do indukcji i dni, kiedy jest awaria w dostawie prądu...wtedy nawet herbaty nie ma icon_rolleyes.gif
Link do komentarza
Cytat

Zawsze miałam gazową i użerałam się z czyszczeniem. W obecnym domu nie mam w ogóle gazu, więc kuchnia indukcyjna. Podgrzewa się błyskawicznie, wodę zagotowuje na funkcji na funkcji power boost w dwie minuty, czyści bardzo łatwo. Jedyne co mnie irytuje to te specjalne garnki do indukcji i dni, kiedy jest awaria w dostawie prądu...wtedy nawet herbaty nie ma icon_rolleyes.gif


brak prądu to problem, a garnki nie muszą być super special ale wystarczą zwykłe emalie - warunek to przyczepienie się magnesu, który pozwala sprawdzić czy dany garnek jest wykonany z ferromagnetyku
Link do komentarza
Cytat

ja w wynajmowanych mieszkaniach miałam płytę indukcyjną i gazową i uważam, że na gazowej lepiej smakuje..chyba jest to kwestia tego, że można mocniej rozgrzać te potrawy



ale, że co?
poproszę o wyjaśnienie, bo pojęcia nie mam jak się "mocniej rozgrzewa potrawy", na kuchence gazowej.

no i bladego pojęcia nie mam, jaki to ma związek ze smakiem :scratching:
Link do komentarza
Cytat

ja w wynajmowanych mieszkaniach miałam płytę indukcyjną i gazową i uważam, że na gazowej lepiej smakuje..chyba jest to kwestia tego, że można mocniej rozgrzać te potrawy


Na gazowej zapewne lepiej smakuje z powodu zapachu gazu i przypalenia potrawy icon_biggrin.gif

Cytat

brak prądu to problem, a garnki nie muszą być super special ale wystarczą zwykłe emalie - warunek to przyczepienie się magnesu, który pozwala sprawdzić czy dany garnek jest wykonany z ferromagnetyku


Na starszych kuchniach to może się sprawdzało,ale na nowych to nie działa,bynajmniej na mojej.Garnek z nierdzewki,magnes łapał a płyta go nie widziała znaczy nie grzała.

Cytat

nie zastanawiaj się, tylko ciągnij 3 fazy.
Raz podczas 2,5 roku użytkowania mi kuchenka wybiła prąd - po parapetówce na drugi dzień odgrzewałem jedzenie i wszystkie pola były włączone na maks przez jakiś czas - wybiło przeciążeniowo. Jak będzie 1-fazowa - to możesz mieć z tym problem. Przy 3-f problemu nie ma. (przy moim podłaczeniu 2-f problem był 1 raz)
Podczas normalnego użytkowania nie zdarzyło mi się jeszcze żeby były jakieś problemy.


Ja mam podciągnięty osobny obwód trzyfazowy kablem 5-cio żyłowym (dość przewymiarowany do potrzeb ,ale cóż jak miał się zmarnować to poszedł pod tynk a jaki przekrój to terasz nie pamiętam) pod kuchenkę indukcyjną z czego dwie fazy zasilają płytę a jedna piekarnik.
Przy gotowaniu na święta było wszystko włączone i chodziło na maksa,nic nie wybiło.
Link do komentarza
Cytat

Ja takiego czegoś mieć nie chcę bo na 99% będę robił meble do kuchni i płytę dam w blat a piekarnik - a to już nie wiem czy w ogóle dam....



Przed chwilą to przechodziłem.
Meble mam robione, ale kuchenki w blat nie wpuściłem. Czemu? Nie chciałem, a stolarz mi przytaknął. Jak się później kiedyś coś chce zmienić, to trudno znaleźć taki sam blat.

Ach, jeszcze jedno. Przewód 3-fazowy czeka sobie w puszce za dotychczasową kuchenką, bo na indukcję na razie brakło kasy...
Link do komentarza
Cytat

Przed chwilą to przechodziłem.
Meble mam robione, ale kuchenki w blat nie wpuściłem. Czemu? Nie chciałem, a stolarz mi przytaknął. Jak się później kiedyś coś chce zmienić, to trudno znaleźć taki sam blat.

Ach, jeszcze jedno. Przewód 3-fazowy czeka sobie w puszce za dotychczasową kuchenką, bo na indukcję na razie brakło kasy...


Przepraszam, że tak z grubej rury: czemu sam nie robiłeś mebli do kuchni? A tak zupełnie serio to w mieszkaniu mam kuchnie zabudowaną więc zarówno mebli jak i sprzętu AGD nie zabiorę ze sobą (niby mógłbym ale...). Więc zakup kuchenki i tak jest konieczny.
Link do komentarza
Cytat

Na starszych kuchniach to może się sprawdzało,ale na nowych to nie działa,bynajmniej na mojej.Garnek z nierdzewki,magnes łapał a płyta go nie widziała znaczy nie grzała.



Nie wiem dlaczego Ci nie zadziałało, ale spójrz np na te garnki: niedrogie, niebrzydkie (kwestia gustu) i do każdej kuchenki (również do indukcyjnej).

W każdym razie, nie trzeba wydawać tysięcy złotych na "specjalne" garnki - wystarczy poszukać garnków "normalnych" ;)
Link do komentarza
Cytat

Nie wiem dlaczego Ci nie zadziałało, ale spójrz np na te garnki: niedrogie, niebrzydkie (kwestia gustu) i do każdej kuchenki (również do indukcyjnej).

W każdym razie, nie trzeba wydawać tysięcy złotych na "specjalne" garnki - wystarczy poszukać garnków "normalnych" ;)


Tylko przy specyfikacji tych garnków pisze,że są przystosowane do kuchenek indukcyjnych.
Ja próbowałem na starych garnkach Zepptera i tez nic nie działało.
Kupiłem za 200 zł w promocji komplet 15 elementowy Looremis Ambition i wszystko jest ok.
Link do komentarza
  • 2 tygodnie temu...
  • 3 miesiące temu...
  • 1 miesiąc temu...
Rozsądek kazałby postawić na kuchnię indukcyjną. Lepiej się prezentuje, jest łatwiejsza w utrzymaniu i bezpieczniejsza. Pozostaje tylko rozprawić się z miejskimi legendami, które mówią, że potrawy z gazowej lepiej smakują, że tylko na gazowej da się zrobić naleśniki itp. Na razie mi się nie udało, korzystam z gazowej icon_smile.gif
Link do komentarza
Cytat

[...]że tylko na gazowej da się zrobić naleśniki itp. Na razie mi się nie udało, korzystam z gazowej icon_smile.gif


Da się! icon_lol.gif
Pole na pełnej lub prawie pełnej mocy - u mnie "7" lub "8" - na widelcu kawałek słoniny, którym smaruję-natłuszczam patelnie "cygańską", wylewam wazową łyżką odmierzoną - doświadczalnie wypróbowaną ilość ciasta, rozprowadzam-rozlewam to ciasto na powierzchnię patelni, po chwili przewracam naleśnik na drugą stronę - widelcem i drewnianą łyżeczką, bo podrzucać nie umiem, dosmażam i już icon_lol.gif
Naprawdę da się icon_lol.gif
Link do komentarza
Na każdej się da usmażyć naleśniki, pytanie tylko, czy ma się co do niektórych kuchenek cierpliwość. Zanim kupiłam indykcyjną, miałam przez kilka miesięcy (i tak o kilka za duzo) elektryczną płytę ceramiczną. Na tej ciężko było porządnie usmażyć naleśniki - to min. półtorej godziny wycietej z życiorysu, a do tego ile nerwów...
Z kolei na indukcyjnej smażą się tak jak na gazowej: porcja kilkunastu naleśników w ok. pół godziny.
Aby było szybko i dobrze, trzeba ustawić wyższą moc (ja ustawiam 8-10) i temp. 180-200st.
Skoro poruszono temat natłuszczania patelni... to ja preferuję olej rozprowadzany atomizerem.
Link do komentarza
Cytat

Pozostaje tylko rozprawić się z miejskimi legendami, które mówią, że potrawy z gazowej lepiej smakują, że tylko na gazowej da się zrobić naleśniki itp.



1. Bzdura. Zarówno na indukcyjnej, jak i gazowej, woda wrze w temperaturze 100 stopni. A kuchenki dają ciepło, a nie aromaty. Różnica w smakach równie dobrze zależy od plam na słońcu.
2. Trochę prawdy, ale to tylko dlatego, że kiedyś popularne były patelnie aluminiowe. A w tych, na indukcyjnej, rzeczywiście smażyć naleśniki to przyciężkawo...
Link do komentarza
Wiesz, kiedyś pewna pani przez pół godziny tłumaczyła mi ile szkodliwego promieniowania ma żywność podgrzewana w mikrofalówce, jak wiele trucizn zawiera, że ciężkie izotopy i w ogóle... Wg jej słów, to każdy, kto odważyłby się coś skosztować, grzanego w mikrofalowce, już powinien nie żyć.
Tłumaczyła to mnie, który dobrze znam budowę mikrofalówki, ba! Potrafiłbym może nawet jeszcze opisać matematycznie procesy, ktore tam zachodzą, chociaż trochę dawno to było.
Oczywiście, pani tego nie wiedziała. Ale potem zastanawiałem się, skąd ja znam tę religię smoleńską... I sobie ją przypomniałem.
Byla tak samo natchniona.
Link do komentarza
Cytat

1. Bzdura. Zarówno na indukcyjnej, jak i gazowej, woda wrze w temperaturze 100 stopni. A kuchenki dają ciepło, a nie aromaty. Różnica w smakach równie dobrze zależy od plam na słońcu.
2. Trochę prawdy, ale to tylko dlatego, że kiedyś popularne były patelnie aluminiowe. A w tych, na indukcyjnej, rzeczywiście smażyć naleśniki to przyciężkawo...



Ale kiełbasy nadzianej na widelec na indukcyjnej nie upieczesz, a na gazowej tak. icon_lol.gif
Link do komentarza
Cytat

Co??? Ja nie upiekę? Ja??? Chyba se żartujesz...




Stawia się na indukcji, i... kiełbaska jak malowana!

icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif



A co to Twoja indukcja? icon_lol.gif
Tylko musisz uważać żeby nie była aluminiowa. icon_smile.gif

Cytat

Ju,ż widzę, jak Ci żona pozwala piec kiełbasę nad kuchenką gazową icon_biggrin.gif
No chyba, że później masz palniki i płytę wyszorować do połysku ;)




Widzisz problem , bo ja nie. Jak wybrudzę to i umyję. Żona za Tobą muszle klozetową też za każdym razem myje? icon_biggrin.gif Edytowano przez rybniczak (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Cytat

Najlepiej smakują potrawy z kuchenki opalanej drewnem...

babcia robiła najlepsze żarcie na świecie icon_wink.gif



Jakby miała indukcję, żarcie nie byłoby gorsze, zapewniam! Tak samo na gazie. Nawet z butli.


Przecież to nie zależy od kuchenki, a od tego, że teraz nie ma:
1. Takich odmian zboża jak kiedyś
2. Takich ras krów jak kiedyś (mleka i masła takoż)
3. Takich ras świń jak kiedyś
4. Za to są wszechobecne konserwanty.

Dlatego też, tamten smak jest nieosiągalny! Nawet na kuchni, w której pali się drewnem balsamicznym. Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Cytat

Najlepiej smakują potrawy z kuchenki opalanej drewnem...

babcia robiła najlepsze żarcie na świecie icon_wink.gif



Zwłaszcza, że najlepsze placki/podpłomyki piekło sie na fajerkach icon_biggrin.gif
Takie z marchwi i z ciasta makaronowego. A pieczone na takiej kuchni rydze z solą...niebo w gębie. Na innych kuchenkach takich rzeczy się nie uda porządnie zrobić...

Albo kuchnia kaflowa z piekarnikiem do wypieku chleba oraz z wędzarnią. Ale takie rzeczy to nie do mieszkania...
Wady takich kuchni, to przegrzewanie pomieszczenia, kopcenie przy rozpalaniu oraz brudzenie garków. Edytowano przez moniss (zobacz historię edycji)
Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • A jaka ta "podłoga' jest teraz? Z czego zrobiona?
    • Jak nie planujesz izolacji od ziemi, czyli jak masz ściany piwnicy nieocieplone, to w miarę wyrównywnujesz powierzchnię, kładziesz folie budowlaną, wywijasz ją na wysokość docelowej wylewki, kładziesz rurki takie najlepiej pół cala dzieląc całą powierzchnię np na 3 części lub na 4. Pozimujujesz je za pomocą kupek z betonu. Po zastygnięciu wylewasz beton B20 lub B25, rozprowadzasz łatą i gotowe. Pracę możesz podzielić na te części, które są odgrodzone rurkami, będzie Ci łatwiej zaciągać. Potem w zależności od temperatury i wilgotności, a to trzeba organoleptycznie ocenić, zacierasz pacą sttropianową. Przy niskiej wilgotność w granicach 40-50% można to już zacierać po 4-5 godzinach, przy wyższej odpowiednio dłużej, czyli po 6-7 godzinach. Kałdziesz najlepiej płytę styropianową tak, żeby można było na niej stanąć i dostać się do całej powierzchni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Po rozejrzeniu sie w temacie, bylo oczywiste, ze tylko frezowy .     Ulatwianie sobie pracy jest bardzo bliskie memu sercu. Nie lubie sie przemeczac . Oczywiscie, nie potrzebuje RR w postaci Makity z filmiku, znalazlam cos takiego: marka Tokachi ale to tylko tak z japonska wyglada.         @animus   Dzieki za troske o moje bezpieczenstwo w czasie pracy z rozdrabniaczem . Jesli chodzi o pilarke, to chyba to nie bedzie akumulatorowa. Zreszta, w tej chwili pilniejszym zakupem jest rozdrabniarka, bo zapasy drewna do kozy powinny wystarczyc do lata.    
    • Oczywiście wiem, że "wylewka zrób to sam" to temat wałkowany 100 razy, a tutoriali jest dwa razy tyle, natomiast moje pytanie jest nieco inne. Chciałbym wyrównać sobie podłogę w piwnicy własnymi siłami. zależy mi na tym aby materiał, którego użyję, był możliwie idiotoodporny. Nie wiem czy zwykły cement taki jest, czy też 21 wiek uraczył nas czymś jeszcze łatwiejszym w użyciu. Nie zależy mi szczególnie na tym aby podłoga nie miała pęknięć (tych estetycznych) ani żeby był to idealny poziom. Ważniejsze jest żeby było równe aniżeli idealnie poziome.    Dobrym przykładem jak ja widzę te różnice jest moje pytanie jakiś czas temu a propos tego jak poradzić sobie z montażem haka w suficie, który był z pełnej cegły, która lubiła się kruszyć. Można było albo - wkładać drewniane listewki rozporowe, papier toaletowy, ślinę i zaklęcia jak to robili nasi dziadowie przez stulecia i być oldskulowym lub - wlać kotwę chemiczną i powiesić na tym słonia   pomyślałem, że może z wylewką cementową vs (tu wstaw coś innego) jest podobnie
    • Ten przykład nie jest najlepszy. Do rębaka nie należy wkładać mokrych gałęzi, bo wilgoć sprzyja korozji mechanizmu.     Wybrałaś nie najgorzej, najważniejsze, że rębak jest frezowy. Nie polecam natomiast tarczowych. Tarczowe uderzają nożem o gałąź i to uderzenie jest przenoszone na dłoń operatora. Bolą dłonie potem jak cholera. We frezowych tego nie ma.      Wciąganie jest grawitacyjne i wcale nie najgorsze. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...