Trzylwy Napisano 5 kwietnia 2011 #201 Napisano 5 kwietnia 2011 Cytat TY KOcie, nie zadrość, bo tyle nerwów to nikomu nie życzę... Ale kiedy na zdjęciach nerwów nie widać tylko (qr.. znów powinienem chwalić) dom.
Moose Napisano 14 kwietnia 2011 Autor #202 Napisano 14 kwietnia 2011 07.04Zajeżdżam na budowę, jest 10 rano a tam dwóch na giętkich nóżkach... już .... złapałam ale nic nie mówię...Nie mija pół godziny a jeden betoniarke wypierdzielił... nosz karwa... Rzne do gościa, czyli majstra i mówie jasno: ostatni i pierwszy raz takie dance... majster poszedł zjebać gościa a ten... i tu jest karwa apogeum...SIĘ OBRAZIŁ i sobie poszedł zabierają swoje wiaderko i łopatkę... Zapowiedziałam, że jeszcze raz brygadę na takich baletach przylookam to nie dość, że wywalam na zbity ryj, to jeszcze nie zapłacę...Pianę złapałam taką, że musiałam se do lasu pojechać odreagować bo by im łby pospadały...Następnego ranka jeszcze na trzeźwo im utrwaliłam żeby nie mieli wątpliwości, ŻE MAJĄ KARVA PRACOWAĆ A NE CHLAĆ 14.07Od tamtej afery spokój… Chłopaki zapitalają elegancko… do dziś mam blachę na garażu, tarasie i tylnej stronie dachu… wygląda OK. , ale ponieważ ja się nie znam na tym i jestem za mało dokładna, to se poproszę K., któren to na pewno jakieś niedociągnięcia wykryje… jeśli są… A tu daszek: A i Obrażony od poniedziałku powrócił do pracy, tłumacząc się, że mu się w poprzednim tygodniu łykend przedłużył... Nie mam nic do gościa, bo myślący jest i dobrze pracuje (jak nie chla oczywiście ) Powtórzyłam, to co pozostałym jeszcze raz coby się dobrze utrwaliło… Kilka dni temu poprosiłam nieocenionego K. o rozpatrzenie się w narzędziach dla Osia… Narządy mnie się zamarzyły w typie: wkrętarka i szlifierka…Wczoraj K. zakupił i dziś dostałam do łapek… śliczne są (wkrętara einhell – zabrzmiało diabelsko i szlifiera bosza)… jeszcze muszę wprawy nabrać, ale jak widziałam jakie osi(o)łki się tym posługują to widzi mnie się, że i ja dam radę… chyba… Wczoraj zamówiłam drzwi wejściowe i bramę garażową.I to by było na tyle...
labas Napisano 14 kwietnia 2011 #203 Napisano 14 kwietnia 2011 Luknąłem na ostatnią fotkę, co to jest pod niższym(bliższym) kominem?Nie widać obróbek kominów, coś chyba maszczą te Twoje majstry.
Moose Napisano 14 kwietnia 2011 Autor #204 Napisano 14 kwietnia 2011 Dzięki z czujność Nie ma jeszcze obróbek nigdzie... Na razie kładą blachę, jak skończą całość to będą robić obróbki z którymi przecież najwięcej schodzi...
retrofood Napisano 14 kwietnia 2011 #205 Napisano 14 kwietnia 2011 Cytat Luknąłem na ostatnią fotkę, co to jest pod niższym(bliższym) kominem?Nie widać obróbek kominów, coś chyba maszczą te Twoje majstry. A boki to pies? Tyż nic ni ma...Cheba, że se zostawiły na później... Moje kuzyny, to mają dziadka (juz nie łazi na dach, wypuszcza młodych, niech se skikają) i dziadek filuje na nich z dołu, cały czas robiąc obróbki. I montują wszystko na bieżąco, bo to potem nie zawsze jest dobry dostęp. Wiem, bo mi juz jeden dach zmieniali. Dwa lata temu.
labas Napisano 14 kwietnia 2011 #206 Napisano 14 kwietnia 2011 Ale tak się nie da, kominy obrabia się w trakcie układania blachy.Obróbka nad kominem oraz po bokach, mają być schowane pod blachę, natomiast obróbka z dołu komina powinna wychodzić na blachę, mówię o części poziomej obróbki, bo pionowa powinna dolegać do komina ale nie może być do niego mocowana. Nad pionową obróbką zakłada się następną obróbkę z wpuszczeniem na 2 cm w komin i ma zachodzić w pionie na poprzednią obróbkę - obróbki nie mogą być ze sobą łączone.W ten sposób unika się dziur przy kominach gdy chałupa siądzie(5-10cm) po paru latach.
Moose Napisano 14 kwietnia 2011 Autor #207 Napisano 14 kwietnia 2011 Tak mnie mówta... Jutro ich opier..ę ze samiuśkiego rana
Afrodytaa Napisano 15 kwietnia 2011 #208 Napisano 15 kwietnia 2011 Ja się nie znam, dachu nie robiłam, jeszcze...ale na logikę, to i mnie się zdaje, ze to w trakcie trzeba, żeby dobry dostęp był.Opeeer był, to wiem, ale jaka reakcja i skutek jaki?
Moose Napisano 15 kwietnia 2011 Autor #209 Napisano 15 kwietnia 2011 Wytłumaczenie logiczne, wiec się nie będę czepiać na razie i poczekam na efekt końcowy...
elutek Napisano 16 kwietnia 2011 #211 Napisano 16 kwietnia 2011 Osiu, ale pierwszą wiosenną roślinność /z tym czerwonym kwieciem/ to piękną masz...
Moose Napisano 16 kwietnia 2011 Autor #212 Napisano 16 kwietnia 2011 Cytat Osiu, ale pierwszą wiosenną roślinność /z tym czerwonym kwieciem/ to piękną masz... Jesteś niemożliwa... naplułam se w lapa... a najgłupsze jest to, że robiąc zdjęciówkę wcale tego nie widziałam...
Afrodytaa Napisano 16 kwietnia 2011 #213 Napisano 16 kwietnia 2011 Cytat Osiu, ale pierwszą wiosenną roślinność /z tym czerwonym kwieciem/ to piękną masz... No se musiałam aż powiększyć, co by przylookać. Ale Elcia ma rację...piękne kwiecie Cytat robiąc zdjęciówkę wcale tego nie widziałam... Bo jak się robi, to takich szczegółów nie widać, dopiero później...jak doopa mojego szwagra
Moose Napisano 16 kwietnia 2011 Autor #214 Napisano 16 kwietnia 2011 Cytat Bo jak się robi, to takich szczegółów nie widać, dopiero później...jak doopa mojego szwagra Tyż mnie sie to kwiecie z doopą Ądziowego szfagroszczaka skojarzyło
bobiczek Napisano 22 kwietnia 2011 #215 Napisano 22 kwietnia 2011 nie piszesz, nie czytasz...Pewnie ciężko pracujesz....I dobrze Ci tak! -Chciałaś - to masz... -
Moose Napisano 23 kwietnia 2011 Autor #216 Napisano 23 kwietnia 2011 Prezesu Nasz Najdroższy , nie piszę bo ciasa niet, w końcu sam żeś fotkę Osia przy rabocie cyknął, ale żeś się nie ujawnił i nawet na kawkę nie wszedł to aże mnię uwierzyć trudno...
retrofood Napisano 23 kwietnia 2011 #217 Napisano 23 kwietnia 2011 Cytat Prezesu Nasz Najdroższy No, tani nie jest, o nie!
ewiq0 Napisano 4 maja 2011 #218 Napisano 4 maja 2011 no fajna ta Moose'owa ostoja fajna....czekam na dalsze fotki...z czerwonym kwieciem oczywiście
Moose Napisano 4 maja 2011 Autor #219 Napisano 4 maja 2011 Na razie nic się spektakularnego nie dzieje to i nie cykam... teraz jeszcze zima wróciła to już nic mi się nie chce... Ech ŻYCIE... Zima zamordowała mi 2 brzozy... Padły pod naporem śniegu - na szczęście żadna na dom nie poleciała...
retrofood Napisano 4 maja 2011 #220 Napisano 4 maja 2011 Cytat Na razie nic się spektakularnego nie dzieje to i nie cykam... teraz jeszcze zima wróciła to już nic mi się nie chce... Ech ŻYCIE... A na sanki...?
Moose Napisano 4 maja 2011 Autor #221 Napisano 4 maja 2011 Cytat A na sanki...? retro, bójtysiekarwaczegośtam...
Ciril Napisano 8 maja 2011 #222 Napisano 8 maja 2011 Łośka... coraz to pikniej u Ciebie... kiedy się wprowadzasz??
Moose Napisano 8 maja 2011 Autor #223 Napisano 8 maja 2011 Cytat Łośka... coraz to pikniej u Ciebie... kiedy się wprowadzasz?? W przyszłej dziesięciolatce jak tak dalej pójdzie... Firma odmawia ponownego malowania a chałupa jak łaciata krowa wygląda...Całe szczęście, że jeszcze kasy nie dostali... ale wqurwia mnie ta cała sytuacja niepomiernie... Czekam na okna bo nic nie można dalej w środku robić, zanim nie zamknę...
Trzylwy Napisano 8 maja 2011 #224 Napisano 8 maja 2011 Gadanie tam ... ognisko np. w środku napalić się da. Brak okien będzie tu nawet okolicznością sprzyjającą.
Moose Napisano 8 maja 2011 Autor #225 Napisano 8 maja 2011 Cytat Gadanie tam ... ognisko np. w środku napalić się da. Brak okien będzie tu nawet okolicznością sprzyjającą. No tak ognisko można jak najbardziej, zwłaszcza, że ciepło nie jest...
bobiczek Napisano 24 maja 2011 #226 Napisano 24 maja 2011 Cytat Firma odmawia ponownego malowania a chałupa jak łaciata krowa wygląda...Całe szczęście, że jeszcze kasy nie dostali... ale wqurwia mnie ta cała sytuacja niepomiernie... no ale ładnie prosisz - to pewnie nie odmówią poprawek - co? -
Moose Napisano 25 maja 2011 Autor #228 Napisano 25 maja 2011 Cytat Domek fajny. Gratuluję Na pierwszy rzut oka fajny... jaki będzie to się okaże... Cytat no ale ładnie prosisz - to pewnie nie odmówią poprawek - co? - Zwłaszcza jak zapukam kopytkiem w szybkę...
Trzylwy Napisano 25 maja 2011 #229 Napisano 25 maja 2011 Cytat Na pierwszy rzut oka fajny... jaki będzie to się okaże... Moosisz tak marudzić? (nie odpowiadaj, że musisz wiem ale słowo mi się spodobało, przez dwa "o")
Moose Napisano 25 maja 2011 Autor #230 Napisano 25 maja 2011 Cytat Moosisz tak marudzić? (nie odpowiadaj, że musisz wiem ale słowo mi się spodobało, przez dwa "o") Ja...? maroodzić...? a w życiu...
Ciril Napisano 31 maja 2011 #232 Napisano 31 maja 2011 Ĺosica pewnie zarobiona...Ale efekt koncowy wart jest poswiecen...
Moose Napisano 31 maja 2011 Autor #233 Napisano 31 maja 2011 Cytat Kiedy parapetówa?Co tam słychać na budowie? Cisza i spokój...Z nowości to drzwi i okna się pojawiły... Cytat Ĺ�osica pewnie zarobiona... Jakbyś przy tym była...
ewiq0 Napisano 29 czerwca 2011 #235 Napisano 29 czerwca 2011 no to ruszyło, więc dziennik się odkurzy co??
Moose Napisano 29 czerwca 2011 Autor #236 Napisano 29 czerwca 2011 Cytat no to ruszyło, więc dziennik się odkurzy co?? Ewcia zdjęciówek muszę porobić i strząsnąć z siebie widmo poprzedniego wykonawcy, które gdziesik siem za plecmi czai i nie pozwala rozwinąć skrzydełków... zwłaszcza to ostatnie ciekawe gdzie się wew Osia osobie znajdywa...
daggulka Napisano 29 czerwca 2011 #237 Napisano 29 czerwca 2011 Oś .... jak nie rozwiniesz to się nie dowiesz ....
bobiczek Napisano 29 czerwca 2011 #238 Napisano 29 czerwca 2011 Cytat Ewcia zdjęciówek muszę porobić i strząsnąć z siebie widmo poprzedniego wykonawcy, wykonawca podobno wcale nie płacze......Ostatnio wkleił radosne zdjęcia na Naszej Klasie jak wrócił z Twojej budowy
Moose Napisano 29 czerwca 2011 Autor #239 Napisano 29 czerwca 2011 Noszkarwagomać, Prezes zaparskałam monitorę... Cytat Oś .... jak nie rozwiniesz to się nie dowiesz .... Bendem podejmać wysiłki
ewamariusz Napisano 30 czerwca 2011 #240 Napisano 30 czerwca 2011 Oś dawaj dawaj jakieś zdjęcia, opisy, pokaż co tam się u Ciebie dzieje. Pozdrawiam
TINEK Napisano 7 lipca 2011 #241 Napisano 7 lipca 2011 gdzieś dziś jechałem i widziałem taką chałupę jak Twoja, albo bardzo podobna, albo Twoja
Moose Napisano 7 lipca 2011 Autor #242 Napisano 7 lipca 2011 TINUŚ, szlajałeś żeś sie po lasach??? mojej zez drogi ubitej nawet nie widać...
TINEK Napisano 8 lipca 2011 #243 Napisano 8 lipca 2011 to znaczy, że podobna jak się człowiek zaczął budować, to zainteresowany jest każdą budującą się chałupą, i łbem kręci na lewo i prawo.I jak tak czasami widzę jak zalewają strop, albo ławy - se myślę - jak dobrze, że mam to już za sobą
Yeti1 Napisano 9 lipca 2011 #244 Napisano 9 lipca 2011 Ale niech lepiej człowiek uważa, bo jak człowiek dalej będzie tak mocno zainteresowany, to człowiekowi się łeb z tej radości w końcu ukręci
Moose Napisano 30 lipca 2011 Autor #246 Napisano 30 lipca 2011 (edytowany) Napiszę cóś, bo aże wstyd tak dziennik porzucić ...W kwietniu wylane zostały schody Pod koniec maja zostały zamontowane drzwi i brama garażowa W tym samym czasie pojawiły się również okienka.31.05 pozbyliśmy się definitywnie firmy... dlaczego...? ano dlatego że:w czasie od końca listopada do początku kwietnia firma wielokrotnie wybywała z naszej budowy aby prowadzić inne...8.04 panowie odjechali w siną dal uwożąc swe zabaweczki... od kwietnia do końca maja szarpaliśmy się z nimi telefonicznie oraz listownie z mizernym skutkiem jednakże... to że telefonów nie odbierali albo obrażony szef rzucał słuchawką zdzierżyłam... ale jak nam przestali podejmować na poczcie pisma to siem zjeżyliśmy znacznie...i podjęliśmy konkretne decyzje ( tak zrobiliśmy to zbyt późno ale jeszcze w naiwności swej wierzyliśmy w pokojowe rozwiązanie... )Pod koniec maja szef zadzwonił, że przyjadą 31 w celu dokonania poprawek ( malowania powtórnego odmówił...wrrr), postanowiliśmy więc wręczyć mu pismo jak przyjedzie a biorąc pod uwagę to, że mógł odmówić jego podpisania zaopatrzyliśmy się w dwóch świadków Oczywiście przyjechał szef, któren to pojęcia o robocie nie ma żadnego i 1 (słownie jeden jego pracownik) , w dodatku przyjechali bez narzędzi, które to chcieli pożyczać od sąsiada mieszkającego nieopodal .Pismo zostało wręczone przed wejściem na działkę, koleś był tak zaskoczony ( albo palił głupa), że w zasadzie mówił tylko mhm... co niewątpliwie miało oznaczać potwierdzenie... , jednakże podpisał i tym sposobem umowa została rozwiązana, co wprawiło mnie w lepszy nastrój i nieco przywróciło siły do dalszej roboty... Jako element humorystyczny wystąpił fakt, że rozwiązanie umowy nastąpiło w rocznicę jej podpisania Od początku czerwca robota ruszyła...ścianki działowe na dole i MOJA ULUBIONA CEGLASTA położenie ślepej podłogi na górze STELAŻE POD ŚCIANKI NA GÓRZE I OCIEPLENIE ORAZ ELEKTRYKA płyty kg powstał też cudnej urody schowek na hucuła (coby siem żyd nie obraził... ) oraz mój pewnikiem nie najmądrzejszy pomysł TARAS DRZEWIENNY poza tym siedzi hydraulik kładący z namaszczeniem rurki I to by było na tyle Edytowano 30 lipca 2011 przez Moose (zobacz historię edycji)
daggulka Napisano 30 lipca 2011 #247 Napisano 30 lipca 2011 Ośka .... super, że odżyłaś na nerwach i zaś piszesz .... a skąd wytrzasnęłaś aktualną ekipę ? przeca teraz znaleźć porządną ekipę która ma czas natychmiast - to z cudem graniczy
Gość gawel Napisano 30 lipca 2011 #248 Napisano 30 lipca 2011 Mosia Gratulacje ! Dom super na prawdę i spokojnie dasz radę Marry Christmas będzie w nowym domku
molytek Napisano 30 lipca 2011 #249 Napisano 30 lipca 2011 to i ja tu Ośu napiszę wreszcie, a nie tylko oglądać będę z buzią otwartą normalnie czuję, jak to drewno pachnieć tam musi.. i ten las dookoła... (fcaleniezazdroszczęfcaleafcale) a taras ze zwykłych desek zrobiłaś, czy ryflowane jakie? i co z nimi dalej? jaka ochrona?ceglaną ścianę zostawisz? faaaa...jna jest
kalumet Napisano 30 lipca 2011 #250 Napisano 30 lipca 2011 Cytat oraz mój pewnikiem nie najmądrzejszy pomysł TARAS DRZEWIENNY [attachment=10883:taras.jpg] według mnie to jeden z lepszych pomysłówrównież mam w planach drewniany taras
Recommended Posts
Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować
Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Masz już konto? Zaloguj się.
Zaloguj się