animus Napisano 15 maja 2017 #3701 Napisano 15 maja 2017 Czy kontrłaty trafiały na krokwiach? Dajesz bariery śniegowe? Co z obróbką okna dachowego? Zastanawiam się czy ten kondensat z pod blachy, nie będzie gdzieś podciekał w wełnę w miejscach mocowania kontrłat i łat.
PeZet Napisano 15 maja 2017 Autor #3702 Napisano 15 maja 2017 Kontrłaty nie zawsze trafiały, ale niemal wszystkie owszem. Może ze trzy nie trafiły. Myślę dac bariery śniegowe Nie zna jeszcze ceny, nie sprawdzałem. Nie wiem ile kupić. Nowy kołnierz do okna dziś zamówiony, na dniach przyjedzie. kondensat chyba nie - papa się zasklepi, wciąż jest całkiem giętka. Tak sądzę.
Gość mhtyl Napisano 15 maja 2017 #3703 Napisano 15 maja 2017 Jeżeli mogę to przypomnę o rynience odprowadzającej owy kondensat skraplający się pod blachą powyżej okna dachowego. Puki nie położyłeś blachy jest na to jeszcze czas, bo potem to już musztarda po obiedzie.
PeZet Napisano 15 maja 2017 Autor #3704 Napisano 15 maja 2017 40 minut temu, mhtyl napisał: ...przypomnę o rynience odprowadzającej owy kondensat skraplający się pod blachą... Ha! I widzisz, dzięki tobie właśnie połączyłem w głowie dwie sprawy i już rozumiem o co chodzi z tą rynienką nad oknem, na ukos robioną z folii jak kto ma folię.
Gość mhtyl Napisano 15 maja 2017 #3705 Napisano 15 maja 2017 1 minutę temu, PeZet napisał: Ha! I widzisz, dzięki tobie właśnie połączyłem w głowie dwie sprawy i już rozumiem o co chodzi z tą rynienką nad oknem, na ukos robioną z folii jak kto ma folię. Nie z foli tylko ona jest z metalu a folia (papa też) jest wywinięta na nią, a dokładnie ja jej dolna część. ot coś takiego jak poniżej. 1 minutę temu, PeZet napisał: Ha! I widzisz, dzięki tobie właśnie połączyłem w głowie dwie sprawy i już rozumiem o co chodzi z tą rynienką nad oknem, na ukos robioną z folii jak kto ma folię. Nie z foli tylko ona jest z metalu a folia (papa też) jest wywinięta na nią, a dokładnie ja jej dolna część. ot coś takiego jak poniżej.
PeZet Napisano 15 maja 2017 Autor #3706 Napisano 15 maja 2017 Bariera śniegowa - co wybrać: - barierę punktową? - płotek? - barierę rurową? Jeśli długość okapu wynosi 11,25m, to jakiej długości powinna być bariera? płotki i rury są w odcinkach 1,5m lub 2m. Czy wystarczą cztery 2-metrowe odcinki montowane w rozstawie co 1m?
Mistrz Jan Napisano 16 maja 2017 #3707 Napisano 16 maja 2017 Chyba okno masz zamontowane za nisko. Powinno być NA łatach. Jan
PeZet Napisano 16 maja 2017 Autor #3708 Napisano 16 maja 2017 Okno było montowane pod gont bitumiczny. Potem nastąpiła zmiana koncepcji na blachę trapezową, Okno zostanie przemontowane, z nowym kołnierzem.
animus Napisano 16 maja 2017 #3709 Napisano 16 maja 2017 21 godzin temu, PeZet napisał: Kontrłaty nie zawsze trafiały, ale niemal wszystkie owszem. Może ze trzy nie trafiły. Myślę dac bariery śniegowe Nie zna jeszcze ceny, nie sprawdzałem. Nie wiem ile kupić. Nowy kołnierz do okna dziś zamówiony, na dniach przyjedzie. kondensat chyba nie - papa się zasklepi, wciąż jest całkiem giętka. Tak sądzę. Jak dajesz bariery śniegowe to musisz zagęścić kontralty w strefie zalegania śniegu na dachu.
animus Napisano 16 maja 2017 #3710 Napisano 16 maja 2017 21 godzin temu, PeZet napisał: Bariera śniegowa - co wybrać: - barierę punktową? - płotek? - barierę rurową? Jeśli długość okapu wynosi 11,25m, to jakiej długości powinna być bariera? płotki i rury są w odcinkach 1,5m lub 2m. Czy wystarczą cztery 2-metrowe odcinki montowane w rozstawie co 1m? Najsłabsze są z blachy rozpędzony śnieg potrafi je wyrwać lub pognieść przy uderzeniu. 1
MrTomo Napisano 16 maja 2017 #3711 Napisano 16 maja 2017 (edytowany) 21 godzin temu, PeZet napisał: Bariera śniegowa - co wybrać: - barierę punktową? - płotek? - barierę rurową? Ja nie dawałbym płotka ale tylko ze względów estetycznych. Po jednej zimie potrafi się tak powyginać, że wygląda jak go.no w lesie... Podoba mi się bariera rurowa, lub zwykły okrąglak drewniany 2 minuty temu, animus napisał: Najsłabsze są z blachy Szkoda pieniędzy.. Edytowano 16 maja 2017 przez MrTomo (zobacz historię edycji)
animus Napisano 16 maja 2017 #3712 Napisano 16 maja 2017 2 minuty temu, MrTomo napisał: Ja nie dawałbym płotka ale tylko ze względów estetycznych. Po jednej zimie potrafi się tak powyginać, że wygląda jak go.no w lesie... To wina niektórych producentów, potrafią produkować je z bardzo cienkich profili. W wielu przypadkach w rożnych produktach w materiale zanika metal, wyroby są robione na sztukę, kiedyś jakość to teraz jest jakoś.
Gość mhtyl Napisano 16 maja 2017 #3713 Napisano 16 maja 2017 Wg mnie nie widzę sensu montować jakiekolwiek płotki. Szkoda zawracać sobie głowę.
Mistrz Jan Napisano 17 maja 2017 #3714 Napisano 17 maja 2017 Jednak czasami trzeba , np nad wejściem. 2 zimy temu w Podkowie Leśnej babcia wychodząc z domu trzasnęła drzwiami a tu srrru lawina z lodem. Miała szczęście bo tylko złamany obojczyk . Jest opcja z prądem ale to koszt. Jan 1
Gość mhtyl Napisano 17 maja 2017 #3715 Napisano 17 maja 2017 Jak nawali śniegu na dach to co taki plotek pomoże? jedynie rozpruje zsuwający śnieg z dachu ale masy spadającego śniegu nie zmniejszy. A że czasami trzeba to wiem, np jeżeli dom stoi blisko chodnika.
Gość Razmes Napisano 17 maja 2017 #3716 Napisano 17 maja 2017 U mnie płotki trzymają się piąty sezon i ani razu nie wyskoczyły z uchwytów. Kwestia rozplanowania i zamocowania do łat. Łezki z blachy też się trzymają nieźle. Ale w tym przypadku efektywnie działają tak przy trzech rzędach. I mocowane również do łat, a nie do samej blachy krótkimi farmerami. Sam nie montuję ich nigdy przy samej rynnie, zwykle metr od okapu. Jeżeli nie potrzebujesz ich po całej długości, montuj tylko nad drzwiami i bramą garażową. Ewentualnie taras/ drzewka, krzaczki, które nie lubią oberwać setkami kg z góry.
PeZet Napisano 17 maja 2017 Autor #3717 Napisano 17 maja 2017 Myślałem, że to chodzi o ochronę rynny, a tu taka sytuacja. Tylko nad gankiem więc mi tego trza - ewentualnie bo tam połać idzie od lukarny i ta połać ma raptem półtora metra w górę, więc nie wiem czy jest sens dawać płotki, Jest sens? Dnia 16.05.2017 o 19:56, MrTomo napisał: Podoba mi się bariera rurowa, lub zwykły okrąglak drewniany Szkoda pieniędzy.. Co to za okrąglak? Sosnowa żerdź?
MrTomo Napisano 17 maja 2017 #3718 Napisano 17 maja 2017 50 minut temu, PeZet napisał: Co to za okrąglak? Sosnowa żerdź? Pewnie tak, bo nie sądzą, żeby robili to z twardego drzewa. Chociaż kto wie, może buka albo jakiejś osiki? Widziałem że jest to toczone albo strugane. Wygląda to jak kij to grabi lub łopaty, tylko ma tak na oko z 8cm średnicy. Zaimpregnować jeszcze pewnie trzeba. Wiesz o co chodzi. Czy dawać? Jak śnieg będzie zjeżdżał z dachu bezkarnie, to nie. Jak będzie wisiał na rynnach, to gorzej. Ale i tak jak dawać to na wysokości murłaty. Więc na tym ganku, to chyba nie warto. Zresztą zobaczysz po pierwszej zimie (jakie u Ciebie są zimy?). Jak będzie źle, to dasz w przyszłym roku.
Gość mhtyl Napisano 17 maja 2017 #3719 Napisano 17 maja 2017 Też uważam, że nad gankiem gdzie jest półtora metra połaci nie ma sensu. Zresztą z płotkami czy innymi rozpruwaczami masz czas, jeżeli po pierwszej zimie zaobserwujesz niekorzystne oddziaływanie śniegu zsuwającego się zamontujesz, jeżeli nie to nie
PeZet Napisano 18 maja 2017 Autor #3721 Napisano 18 maja 2017 Kolejna sytuacja to rozgryzienia to komunikacja dachowa. Tędy się wychodzi - okienko otwierane do góry, dajemy krok i jesteśmy na ławie długości 1metra, idziemy w bok w naszą stronę...: Leziemy do kalenicy po chyba 3 stopniach kominiarskich rozstawionych co 40cm, okrakiem pokonujemy kalenicę i dalej nie wiem: Jak żeśmy okrakiem wzięli kalenicę, to poziomo jest jakieś 2m do końca hen komina. Jeśli dam znowu ławę, to ona będzie oddalona od komina o jakieś 50cm, bo jest kozubek. Jak to ogarnąć? Na kozubku się pięknie stoi i czyści komin. Ale nie ma kozubkowych ław kominiarskich. Jaki jest na to patent? Ławę kręcić do kozubka na dystansach poziomo? Kozubkowe ławy - chodziło mi raczej o kalenicowe ławy.
Gość mhtyl Napisano 18 maja 2017 #3722 Napisano 18 maja 2017 Ławę kominiarska mógłbyś przymocować do komina lub zastosować ławę z poręczą dla bezpieczeństwa aby kominiarz czy Ty się nie omsknął przez przypadek. Chodzenie po pokryciu gdy jest ono zrobione z blachy nie jest dobrym pomysłem . Tu masz pokazane oprócz ławy jeszcze ładnie obudowany komin za pomocą płytek struktonita. Tylko musisz pamiętać aby pod ławy zagęścić łaty czy w jakiś sposób wzmocnić, w innym razie pognie się blacha.
Gość Razmes Napisano 18 maja 2017 #3723 Napisano 18 maja 2017 Weźcie się nauczcie, że niczego nie montujemy do samej blachy. Przy blachodachówce są wsporniki o rozstawie mocowania w zależności od długości modułu przetłoczenia. Odpowiednio 35 i 40cm. Do pokryć płaskich (trapez też się zalicza) są inne mocowania i trzeba łaty w tym miejscu przybić dodatkowo w odpowiednim odstępie, np 28cm. Nie na pałę zagęszczać. Mocując bez łaty do samej blachy z czasem zniszczymy pokrycie. PeZet, zamówiłeś też już blachę?
PeZet Napisano 18 maja 2017 Autor #3724 Napisano 18 maja 2017 13 minut temu, Razmes napisał: Weźcie się nauczcie, że niczego nie montujemy do samej blachy. ... trzeba łaty w tym miejscu przybić dodatkowo w odpowiednim odstępie. Tego już się nauczyliśmy. Żeby zrobić łaty, muszę wiedzieć CO MAM KUPIĆ i w jakiej ilości. Dlatego opisałem jak u mnie się wychodzi na dach. Razmes, jak byś rozmieścił stopnie, ławę? Jak byś ominął kozubek?
Gość mhtyl Napisano 18 maja 2017 #3725 Napisano 18 maja 2017 Piotr nie jest aż tak w ciemię bity aby nie zrozumiał co to znaczy "zagęścić" łaty pod np ławy kominiarskie, ale przypomnieć mu o tym nie zaszkodzi.
PeZet Napisano 18 maja 2017 Autor #3726 Napisano 18 maja 2017 (edytowany) 25 minut temu, Razmes napisał: PeZet, zamówiłeś też już blachę? Razmes, blachy jeszcze nie mam, no coś ty! Jak mogę mieć blachę, skoro nie obmierzyłem jeszcze połaci, bo na razie biję łaty!? Najpierw łaty, potem wyprowadzenie kątów prostych, potem obmiar i dopiero można kupować. Taka jest właściwa kolejność, być może dekarze robią inaczej, ale to nie oni płacą za materiał odpadowy. 8 minut temu, mhtyl napisał: Piotr nie jest aż tak w ciemię bity aby nie zrozumiał co to znaczy "zagęścić" łaty pod np ławy kominiarskie, ale przypomnieć mu o tym nie zaszkodzi. Dzięki, Henryku. Edytowano 18 maja 2017 przez PeZet (zobacz historię edycji)
Gość mhtyl Napisano 18 maja 2017 #3727 Napisano 18 maja 2017 Kozubek to inaczej gąsior czy czapa komina? Odpadów nie unikniesz bo masz do docinania kosz. Nie wiem czy masz na wyposażeniu nożyce elektryczne do blachy, jeżeli nie to warto abyś dokonał ich zakupu.
PeZet Napisano 18 maja 2017 Autor #3728 Napisano 18 maja 2017 Nożyce dziś zamówiłem - nibler - nakładkę na wiertarkę. Kozubek to ten daszek za kominem. jest po to, żeby woda omijała komin i śnieg za kominem nie zalegał.
PeZet Napisano 18 maja 2017 Autor #3729 Napisano 18 maja 2017 Wracając do pytania, jak zorganizować komunikację dachową? Szczególnie dotyczącą drugiego zdjęcia? 8 godzin temu, PeZet napisał: Kolejna sytuacja to rozgryzienia to komunikacja dachowa. Tędy się wychodzi - okienko otwierane do góry, dajemy krok i jesteśmy na ławie długości 1metra, idziemy w bok w naszą stronę...: Leziemy do kalenicy po chyba 3 stopniach kominiarskich rozstawionych co 40cm, okrakiem pokonujemy kalenicę i dalej nie wiem: Jak żeśmy okrakiem wzięli kalenicę, to poziomo jest jakieś 2m do końca hen komina. Jeśli dam znowu ławę, to ona będzie oddalona od komina o jakieś 50cm, bo jest kozubek. Jak to ogarnąć? Na kozubku się pięknie stoi i czyści komin. Ale nie ma kozubkowych ław kominiarskich. Jaki jest na to patent? Ławę kręcić do kozubka na dystansach poziomo? Kozubkowe ławy - chodziło mi raczej o kalenicowe ławy.
MrTomo Napisano 18 maja 2017 #3730 Napisano 18 maja 2017 (edytowany) A jak tam będzie założona blacha? Tam jest taki mały kosz? A na kalenicy (czy tym kozubku) gąsiory? Brakuje mi wyobraźni, ale to chyba nie ma zbyt dużo miejsca Może wystarczyłoby tam zamocować stopień lub wąską ławę. Widziałem też takie ławy mocowane do komina (przykręcone) ale ja bałbym się na to stanąć Dlaczego masz wyłaz tak daleko od komina? Edytowano 18 maja 2017 przez MrTomo (zobacz historię edycji)
Gość mhtyl Napisano 18 maja 2017 #3731 Napisano 18 maja 2017 MrTomo podsunął mi pewien pomysł, wspomniał że wyłaz jest daleko od komina, a gdyby wyłaz wymontować i zamontować bliżej komina? Teraz jest to jeszcze do wykonania, no chyba że pod dachem są ku temu jakieś przeszkody aby wyłaz przesunąć.
bobiczek Napisano 18 maja 2017 #3732 Napisano 18 maja 2017 50 minut temu, MrTomo napisał: Dlaczego masz wyłaz tak daleko od komina? A jakie to ma znaczenie? 6 minut temu, mhtyl napisał: MrTomo podsunął mi pewien pomysł, wspomniał że wyłaz jest daleko od komina, a gdyby wyłaz wymontować i zamontować bliżej komina? Po co? Takie sobie stwarzać problemy? Bo?
MrTomo Napisano 18 maja 2017 #3733 Napisano 18 maja 2017 1 minutę temu, bobiczek napisał: A jakie to ma znaczenie? Moze żadne. Jak komuś nie przeszkadza lazenie okrakiem po dachu ☺ Poki zdrowie pozwala Ja mam wylaz tuz przy kominie, wychodzę od razu na ławę. Jest po prostu łatwiej, taniej, bezpieczniej.
bobiczek Napisano 18 maja 2017 #3734 Napisano 18 maja 2017 2 minuty temu, MrTomo napisał: Moze żadne. Jak komuś nie przeszkadza lazenie okrakiem po dachu ☺ Jakim okrakiem? Aż takiego nachylenia nie ma żeby się tam czołgać, nie przesadzajmy... 1 godzinę temu, PeZet napisał: Wracając do pytania, jak zorganizować komunikację dachową? Szczególnie dotyczącą drugiego zdjęcia? Sam robiłeś więc znasz, na zdjęciach kucasz sobie tam swobodnie na tym dachu....Kominiarza zamawiasz zawsze takiego do 30-tki i poradzi sobie na dachu spoko
Gość mhtyl Napisano 18 maja 2017 #3735 Napisano 18 maja 2017 16 minut temu, bobiczek napisał: Po co? Takie sobie stwarzać problemy? Bo? Po to aby uprościć posted do komina a po drugie aby zbić koszty, po co robić komunikację na dachu aby dojść do komina a ławy i stopnie dachowe trochę kosztują więc tu tez kłania się aspekt finansowy.
bobiczek Napisano 18 maja 2017 #3736 Napisano 18 maja 2017 20 minut temu, mhtyl napisał: Po to aby uprościć posted do komina a po drugie aby zbić koszty, po co robić komunikację na dachu aby dojść do komina a ławy i stopnie dachowe trochę kosztują więc tu tez kłania się aspekt finansowy. Piszę o komunikacji bez komunikacji (stopnie, lawy) Wyłaz zostawić - i już. Kominiarz sobie latem poradzi. Zimą odpuszczamy lażenie po dachu 1
Gość Razmes Napisano 19 maja 2017 #3737 Napisano 19 maja 2017 A tam jest jakiś wyłaz dachowy? Czy PeZet przez okno chce wychodzić? Zimny wyłaz to koszt w przypadku fak.ro jakieś 250-300zl. Komunikacja dachowa... No zależy ile ostatecznie ław i stopni. Bez łażenia okrakiem, wciskania blachy i naruszania obróbek trochę tego wyjdzie. Wydaje mi się, że taniej wyjdzie jeden wyłaz i jedna ława, ale przydałoby się zdjęcie komina z trochę dalszej odległości, z całym tym kozubkiem. Spalinowy wylot jest jakby z drugiej strony kozubka, tak?
Gość mhtyl Napisano 19 maja 2017 #3738 Napisano 19 maja 2017 9 godzin temu, bobiczek napisał: Piszę o komunikacji bez komunikacji (stopnie, lawy) Wyłaz zostawić - i już. Kominiarz sobie latem poradzi. Zimą odpuszczamy lażenie po dachu Właśnie zimą najczęściej i najwięcej kominiarze mają pracy a to z racji tego że wiadomo, okres grzewczy, to tak ogólnie rzecz biorąc. Co nie znaczy , że akurat u Piotra będzie często kominiarz zaglądał do komina. I czy to będzie zima czy lato on ma blachę, a jak już pisałem chodzenie bo niej tylko ja pokaleczy i co najważniejsze kominiarz jak nie ma dojścia bezpiecznego do komina to nie wejdzie.
bajbaga Napisano 19 maja 2017 #3739 Napisano 19 maja 2017 Kominiarz (mistrz kominiarski lub osoba z uprawnieniami budowlanymi) - obowiązkowo tylko 1 raz w roku - przegląd kominów dymowych, spalinowych, wentylacyjnych. Czyszczenie komina - może czyścic każdy - obowiązek co 3 m-ce w czasie używania kotła/komina. Czyli jakby nie liczyć zimą wypada co najmniej 1 czyszczenie.
Gość Razmes Napisano 19 maja 2017 #3740 Napisano 19 maja 2017 Dobra, miałem chwilkę i przejrzałem te wcześniejsze zdjęcia. Ten kozubek ile ma długości? Ława 40 cm się na nim nie zmieści od strony spalinowej?
Gość mhtyl Napisano 19 maja 2017 #3741 Napisano 19 maja 2017 20 godzin temu, PeZet napisał: Nożyce dziś zamówiłem - nibler - nakładkę na wiertarkę. Kozubek to ten daszek za kominem. jest po to, żeby woda omijała komin i śnieg za kominem nie zalegał. Nie wiem jak będzie się manewrowało/pracowało z taką nasadką. Ja poleciłbym Ci coś z tego rodzaju nożyc jak na fotce poniżej, ale porównując cenę takich nożyc do nakładki to się nie umywa. Nakładka kosztuje około 50-70 zł a nożyce elektryczne od 250 zł do ... i ponad tysiąc zł. Można tez popatrzeć na zakup czegoś używanego.
animus Napisano 19 maja 2017 #3742 Napisano 19 maja 2017 Dnia 18.05.2017 o 20:29, PeZet napisał: Wracając do pytania, jak zorganizować komunikację dachową? Szczególnie dotyczącą drugiego zdjęcia? Jak najmniej stopni i ław kominiarskich, jedno okienko dachowe bezpośrednio przy kominie z jednej lub drugiej strony, dwa wyłazy przy bardziej oddalonych od siebie kominach.
PeZet Napisano 20 maja 2017 Autor #3743 Napisano 20 maja 2017 Dach aktualizacja: Wymiary połaci kozubkowej: kalenica 55cm kosz 90cm przy kominie 70 Wyłazu nie przełożę, inne sprawy już są pomontowane, zabudowane wewnątrz, jak np wyłaz dachowy, wentylacja, rura bezpieczeństwa i naczynie wzbiorcze...
MrTomo Napisano 20 maja 2017 #3744 Napisano 20 maja 2017 (edytowany) No to zostaje ci chyba zamontować ławę na kominie, albo zrobić coś takiego jak ława oparta na kominie i na kalenicy. W koszu nie przykręcisz niczego w promieniu 25 cm od osi kosza. Ja np. mam zrobione to tak, że wyłażę z wyłazu na mostek. Po zmianie poszycia zostawię to tak samo. Edytowano 20 maja 2017 przez MrTomo (zobacz historię edycji)
PeZet Napisano 20 maja 2017 Autor #3745 Napisano 20 maja 2017 Chyba zrobię następująco: pod wyłazem dachowym zamontuję ławę 100cm, w górę od niej pójdą trzy stopnie kominiarskie - ostatni wypadnie przy samej kalenicy - a po drugiej stronie kalenicy puszczę znowu 100cm ławę. Jak się na niej człowiek znajdzie, to już chwyci się komina i potem przejdzie nią do ławy 40cm, która zmieści się na kozubku. Stojąc na kozubku ma się komfortowy dostęp do wszystkich otworów komina.
PeZet Napisano 21 maja 2017 Autor #3748 Napisano 21 maja 2017 Jak obrobić łatami kosz - żeby łaty nie wisiały w koszu, a też żeby kontrłaty nie blokowały spływających skroplin? Nacinać kontrłaty? Podpierać końcówkę łaty punktowo? Jak głęboko w kosz wchodzić z łatami? Szukać styku płaszczyzn?
animus Napisano 21 maja 2017 #3749 Napisano 21 maja 2017 Dnia 20.05.2017 o 13:20, PeZet napisał: Czy to by miało sens? Prawdopodobnie wyjdzie drożnej niż dodatkowe okienko dachowe. 23 minuty temu, PeZet napisał: Jak obrobić łatami kosz - żeby łaty nie wisiały w koszu, a też żeby kontrłaty nie blokowały spływających skroplin? Nacinać kontrłaty? Podpierać końcówkę łaty punktowo? Jak głęboko w kosz wchodzić z łatami? Szukać styku płaszczyzn? Kontrłaty równolegle do kosza po obu stronach ale odsunięte od środka 3-5 cm, na nich opierasz łaty. Kontrłaty są w kawałkach na 2-3 łaty. 1
Mistrz Jan Napisano 22 maja 2017 #3750 Napisano 22 maja 2017 Pamiętaj żeby w koszu nie bić gwoździ . Kontrłata w pionie przybita wyżej a na niej łata krótkim wkrętem , żeby nie przechodził na wylot. Mówimy o odległości 30 cm od osi kosza . Jan 1
Recommended Posts
Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować
Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Masz już konto? Zaloguj się.
Zaloguj się