Skocz do zawartości

bobiczek

Uczestnik
  • Posty

    10 026
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    146

Wszystko napisane przez bobiczek

  1. Nigdy by nie palili owsem i jęczmieniem w piecu. Mój dziadek się pewnie w grobie przewraca na bok.
  2. No chyba że rządziłby PiS albo Konfederacja. A wtedy to tak. Tak.... Ale wtedy tylko....
  3. Te sposoby na wapno aby się nie zmywalo znam. Chodzi o skuteczność dodatku z parafiny. Przecież robi się oprysk samym olejem parafinowym, lub preparatami które mają go w swoim składzie, więc musi się dać. https://kobietawsadzie.pl/olej-parafinowy-w-sadownictwie-kiedy-jak-i-dlaczego/
  4. W sprawie bielenia drzew i drzewek. Nie wiem na ile to prawda, ale gdzieś podsłuchałem, że do roztworu wapna dobrze jest dodać Miedzian oraz olej parafinowy. Podobno taka mieszanka jest najskuteczniejsza. Olej parafinowy oprócz poprawienia przyczepności wapna (nie spływa po deszczu), pomaga zwalczać zimujące jaja mszyc, przędziorków, ochojników czy bawełnic. Miedzian wiadomo - działa zabójczo na grzyba i bakterie. Spotkaliście się kiedyś z taką mieszanką? Może ktoś już stosował? @Elfir jak myślisz? Dobry pomysł?
  5. W ofercie są też jednoosobowe. Taki wpisałem w wysłanym esemesie. Teraz się zaczynam dopiero zastanawiać - a może komuś zależało aby spać w pokoju ze mną? Śmiało! Nie krępujcie się.
  6. bobiczek - i tym razem zabierze z sobą normalną, zdrową, czarną (murzyńską) 🎸 gitarę.
  7. Proszę uprzejmie. Ktoś ma gitarę na chodzie, z 6-cioma strunami - niech zabierze. Może się przyda? Zobaczymy. Ja bym zabrał, ale nie mam pod ręką niczego sprawnego.
  8. Wszyscy wiemy jak jest, tylko nikt nie ma odwagi pytać co tam się dzieje. Do zobaczenia.
  9. Podglądając prognozę pogody, nie wygląda to na razie jakoś zachęcająco. A jeszcze przed weekendem szczuła słoneczkiem i stabilizacją.
  10. Rozliczamy pobyt na miejscu, czy trzeba jakąś zaliczkę wpłacać?
  11. Intryguje mnie ten zapis. "Będzie obowiązywała również tzw. zasada "złotówka za złotówkę", co oznacza, że bon ciepłowniczy będzie przyznawany także po przekroczeniu kryterium dochodowego, ale jego wartość będzie pomniejszana o kwotę przekroczenia." Można coś więcej? Jak to będzie liczone?
  12. Ja pojechałem. Ale z głową. Zrobiłem porządki w garderobie, w szafach, w skrzyniach pod tapczanami. Uzbierało się 9 worków z nieużywanymi ciuchami, poduszkami, firanami i tak dalej. Do tego dołożyłem 6 opon które jako jeszcze "całkiem niezłe" czekały w garażu od lat - nie wiem na co. Pełny, załadowany po dach samochód pojechał do PSZOK-u, wszystko sprawnie oddane za darmo, a w domu przybyło wolnej przestrzeni. Polecam.
  13. Opanujmy emocje. Proszę! Były do tej pory zloty forumowiczów w najróżniejszych miejscach. Często odległe, czasem bliżej. Nie pamiętam takich w okolicach Gdańska, ale często w Beskidzie zimowe, często pod Warszawą te letnie. Raz miałem bliżej raz dalej. Pamiętam jak daleko mieli niektórzy, pędzący pół Polski znad morza. To nie problem przecież. Zdarzają się tak rzadko ostatnio (chociażby przez pieprzoną pandemię) że nie warto się naparzać z chętnymi do wzięcia w nich udziału. Ja tam z przyjemnością spotkam się z wszystkimi starymi uczestnikami, a jeszcze bardziej z tymi którzy będą po raz pierwszy. Nie róbmy sobie wstrętnie.
  14. Może być. Ja mieszkam w dole, nade mną kilkanaście domów. Jestem w najniższym punkcie.. Drenaże wzdłuż ogrodzenia zrobiły robotę, nikt mnie nigdy nie zalewał wodą opadową. Oczywiście jeśli jest za działką miejsce aby to oddać naturze. Musisz zdjęcia jakieś podesłać aby była jasność.
  15. Gdyby nie zaatakowane mini słoneczniki nigdy bym nie zaczął interesować się Skorkiem .
  16. Mam. Odkryłem tajemnicę. Jest 1.00 w nocy, wylazlem zbierać opuchlaki z latarką. I wiecie co? Skorki! Na moich mini slonecznikach ozdobnych małych dziury w liściach od kilku dni. Wpadam - a te skorki żrą jak opętane! Pozbierałem, postrząsałem - armia tego - podchodzę do Katalpy - a jakże!. Są. Żrą! Uzbierałem do słoika moc. To skorek! Szkodnik pieprzony biega jak oszalały i wyżera dziury! Będę powtarzał zbieranie po nocach. Pozdrawiam.
  17. Kto zabroni albo przekona bogatego że kicz. Na pewno nie wykonawca.
  18. Niezbadana jest wyobraźnia inwestora, lub może tylko wykonawcy.
  19. Zrobiłem dziś doświadczenie ekologiczne. Zabrałem z Katalpy dwie żywotne larwy biedronki i przeniosłem na słoneczniki zaatakowane mszycami. W momencie zaczęły mszyce pożerać. Dwie minuty. Mrówki które o mszyce dbają, w momencie je zaatakowały. Tak agresywnie, że larwy biedronki okaleczone odpadły z rośliny jedna po drugiej. Wniosek? Tępić mrówki! Tępić! Nie ma z nich w ogrodzie pożytku.
  20. Gradu nie było. Szkodnika od zeszłego roku nie potrafię ustalić. Łażenie nocą z latarką niczego nie wyjaśniło. Inteligencja internetowa zasugerowała brak składników pokarmowych, powodujących mikropęknięcia, a kiedy liść się rozrasta, one się powiększają tworząc rozerwane dziury. Zaczynam się skłaniać ku tej sugestii.
  21. Temat wraca. Niczego w nocy nie znajduję. Tym razem popryskane Mospilanem młode liście gdy ruszyła wegetacja. Niestety. Myślałem że znalazłem winnych, ale Google podpowiada że to larwy biedronki. A te prócz mszyc, nie żrą roślin. Kurcze....
×
×
  • Utwórz nowe...