-
Posty
25 659 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
503
Wszystko napisane przez retrofood
-
Nikogo i niczego nie strzelałem, mam nawet parę gniazd w domu, sikorki i pliszki, a na podwórku jeszcze kilka. Sytuacji to jednak nie zmienia, różnych owadów atakujących każde światło jest multum. Dlaczego tak jest? Czego one szukają? Kiedyś wysiewałem maciejkę ze względu na jej oszałamiający, wieczorny zapach. Aż się przekonałem po co jej ten zapach potrzebny. Do zwabiania nocnych stworzeń z całej okolicy! Podczas kwitnienia w maciejce roi się jak w ulu, w dodatku to wszystko jest takie szare i brzydkie, nie jak motyle dzienne. Więc czego te ćmy oczekują od światła żarówki czy też świeczki? Po to tylko?
-
XXI wiek i ludzie nie widzieli kolorowych telewizorów... cóż, bywa.
-
Jasne! Mam drzewniany dom, trza dbać o papiery. A w mieście instalację robiłem dwa lata temu, do przeglądu jeszcze trzy, chociaż Administracja przysłała mi elektryka. Pogoniłem.
-
Taż wszystkich nie wystrzelam, mnożą się szybciej niż króliki...
-
Właśnie. Całymi dniami siedzi takie cholerstwo ukryte w jakiejś dziurze, a przecież świeci wtedy słoneczko i jest widno. Nie, małpy, wyłażą dopiero kiedy słońce zajdzie i wtedy szukają światła, pchając mi się do okien i nie tylko. Jak te zmory oduczyć przylatywania do lampy? Dlaczego nie lecą do słońca?
-
Tu się mylisz. To dziura, a nie szczelina, bez jej przekrycia jakąś uszczelką, chociażby gumową lub szczotką, zapomnij o cieple.
-
Ale ja znam. Są to m.in wszyscy zarządcy obiektów, którzy wiedzą co to jest prawo. Do wykonywania przeglądów niezbędne są D pomiarowe. A że mało kto to robi... jak to mawiał zaprzyjaźniony baca: Syćko je piknie póki nie rypnie! Ale jak rypnie to już jest za późno, w tamtym roku był na elektrodzie temat "spalił się nam dom, ale nie chcą wypłacić odszkodowania bo nie było przeglądów instalacji." No i nie wypłacili.
-
i nikt nie zagościł...
-
Elektrycy z ZE znają się co najwyżej na słupach, a nie na instalacjach. Już to że człowiek nie wspomniał o uziomie fundamentowym a radzi Ci wykorzystanie uziomu energetyki swiadczy o tym, że ten delikwent nadaje się wyłącznie do kopania rowów i niczego więcej. Goń go od domu, bo nie takie kfiotki bedziesz później miał na budowie. Zadaniem Twojej instalacji uziemiającej jest ochrona Twojego domu i wszystkiego co w nim się znajdzie. Kliknij link w mojej stopce "Wyrównywanie potencjałów instalacji wprowadzanych do obiektu budowlanego", to poglądowo dowiesz się na czym to polega. I dowiedz się, że uziom ZE, do którego zresztą nie będziesz miał później dostępu, nie spełnia i nigdy nie będzie spełniał wymagań, które są Tobie niezbędne. Bo ZE zrobił go dla siebie, a nie dla Ciebie, zresztą żaden uziom tak odległy nie wyrówna potencjałów w Twoim domu. Nie rozumiem dlaczego ludzie nie kupują glazury o wzorach z lat siedemdziesiątych, ale instalację elektryczną z ochotą fundują sobie jeszcze starszej proweniencji. Dlatego że tynk przykrywa i ziemia? Sąsiedzi się nie zorientują? Normalnie nie rozumiem, że zawsze elektryka jest na ostatnim miejscu... Ale jak to szło? Wasz cyrk... Czyli sytuacja jest lekko wyjątkowa, co zmienia postać rzeczy. Po przeliczeniu obciążalności, można takie rozwiązanie przyjąć.
-
Niestety, za późno zaglądnąłem. Gdzie masz uziom fundamentowy? odnośnie arota. Po co Ci kłaść 25 czy 20m? żeby kabel lezał później w wodzie? Arot nie do tego służy, a kabel YKY (lepiej YAKY) powinien leżeć w ziemi! Rury wykorzystuje się tylko do skrzyzowań i przepustów. Następna sprawa. Po co YKY 5 x 10? Po co 5 żył? Chcesz wykorzystać uziom energetyki? Nie tędy droga! Masz mieć własny uziom! Fundamentowy już przespałeś, pozostał Ci otok. Wielokrotnie droższy, lecz niezbędny. Tylko niech go zrobi ktoś z głową na karku, a nie pan Miecio za flaszkę, bo znowu się wp...lisz. Czyli powinno być 4 żyły i kabel YAKY 4 x 16 (alu). Jest trzykrotnie tańszy od miedzianego. Ech, fachowcy... Kable na całej długości w arocie? Bezsens.
-
Budujemy z firmą Abakon z Bielska - Białej
retrofood odpisał A-gnieszka w kategorii BLOGI - dzienniki/kroniki budów
Miałem na myśli własnie odpływ z wanny. -
Trochę ich jeszcze jest. Na przykład. 1. Żadne ubezpieczenie nie obejmie zdarzeń związanych z taką konstrukcją, ba! Nie obejmie również zdarzeń, w których ta konstrukcja będzie np. sąsiadować. Agenci firm ubezpieczeniowych dobrze wiedzą jak wykorzystywać ignorancję płatników składek. 2. Nie wiem jak u Ciebie jest z budową, na miejscu kierownika oddałbym Ci papiery. Bo podpis o zakończeniu budowy i dochowaniu wszelkich wymagań prawnych złoży chyba kamikadze. 3. Co z okresowymi przeglądami np. instalacji elektrycznej? Patrz pkt 1. Ubezpieczyciele szeroko wykorzystują brak przeglądów, a żaden elektryk Ci tego nie zrobi, bo skoro nie ma dokumentacji, przegląd jest z mocy prawa nieważny. Jak chcesz to rób, ludzie miewają różne hobby, nie mów tylko później, niczym dzisiaj frankowicze, że niczego nie wiedziałeś i ty naprawdę nie chciałeś! Ano sprawdzaj. Ciekawy jestem czy podporządkujesz się tym wymaganiom, jesli je poznasz. Bo na razie to wszystko jest tłumaczeniem pijanego kierowcy. "pojadę powoli i będę uważał!
-
Budujemy z firmą Abakon z Bielska - Białej
retrofood odpisał A-gnieszka w kategorii BLOGI - dzienniki/kroniki budów
Dokładnie tak należy zrobić. Przecież musi być jakiś odpływ wody, nie mówiąc o jej doprowadzeniu i to wszystko nie może kolidować z rurkami ogrzewania. Teraz jeszcze można je odsunąć, przesunąć itd. -
Ty nie sypnąłeś, a jesteś pewien że nikt? Ale to nieistotne. Twoje schody nie są wcale aż takie złe (skoro stoją ponad 10 sezon). I tak jak wspomniałem. Mycie, czyszczenie, klej mrozoodporny i okładziny. piszę tak na przykładzie moich, może nawet w gorszym stanie, tak mi doradzał porządny budowlaniec.
-
Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 października 2003 r. w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie eksploatacji niektórych urządzeń transportu bliskiego Dz.U. 2003 nr 193 poz. 1890 http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20031931890 Ja cię bardziej zaskoczę. Ukończyłem odpowiednie szkolenia w ODK Ministerstwa Przemysłu i byłem wykładowcą na Twoich kursach. To jest najlepsza propozycja z zamieszczonych. Używać do skutku.
-
Nie cygań, że to od wody. Woda nie czyni takich szkód. Natomiast pewnie sypałeś zimą sól. Ale ona już wypłukana (wraz z betonem), więc nie czyń tego więcej. Nadlewanie żadne nie ma sensu, tu już tylko klej wchodzi w grę i okładziny, jakie by nie były. A o soli zapomnij na przyszłość.
-
latem wszyscy śpią...
-
-
Budujemy z firmą Abakon z Bielska - Białej
retrofood odpisał A-gnieszka w kategorii BLOGI - dzienniki/kroniki budów
1. Dobrze, że nie zalewają. 2. U mnie hydraulik w ogóle nie chciał wylewki pod wanną, zarówno pod odpływem z wanny i już do samej ściany. Nie musi kuć wtedy, ma więcej miejsca na te wszystkie syfony i złączki. -
Synu, Warszawy i okolic to jeszcze na świecie nie było, jak w Krakowie już meble robili!
-
A czasem, s....syny wycinają wszystko co się rusza, łącznie z płotem na wietrze.
-
Kosztorys łazienki przy sypialni za 5 tys. zł
retrofood odpisał Pomocnik w kategorii Budujemy Dom - komentarze
Znam takiego co se nawet żonę zastąpił. Co mi tu będzie smrodzić po domu - mawiał. - Sam se lepiej zrobię! -
To wiele wyjasnia
-
W Zakopanem te Prawo Budowlane tys sie jakosik nie psyjęło...