Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 931
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    519

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Ty sznurku wiejski, siermięgo niedorobiona, ćwierć-inteligentna, co ja napisałem w poście #5? Kierownik budowy wie co może, a co nie, od tego jest kierownikiem i możesz go najwyżej cmoknąć w podogonie. Dlatego kierownik przeanalizuje informacje zawarte w opisie technicznym, miedzy innymi rodzaj i nośność gruntu i wtedy podejmie decyzję, czy zwrócić się do projektanta z konsultacją, czy nie. Ja wiem, że nie jesteś w stanie przyswoić sobie nowej informacji wcześniej niż po dwóch tygodniach, ale nie mścij się już na biednym Autorze tematu i nie sraj już tu. Bo śmierdzi po tobie w coraz większej ilości tematów.
  2. Nie tłumacz mu, on jest odporny na wiedzę, ten ślad na główce po wypadnięciu z wózeczka nie wziął się z powietrza.
  3. @Krzysiek88. Nie słuchaj tego kretyna, on nie odróżnia projektu dla celów PnB od projektu wykonawczego, którego nie masz. Zgłoś się do kierbuda.
  4. Wszystkich czytających Gości informuję, że ten człowiek upadł w dzieciństwie na główkę. Nie zwracajcie uwagi, niech ma rozrywkę.
  5. Człeczku, nie ucz ojca dzieci robić, dobrze? Dokładnie. My mamy jedną, krótką informację, zaś kierownik dysponuje tych informacji kompletem i jeśli nie bedzie wiedział, zajrzy do opisu technicznego załączonego do projektu. A tam winien być rozdział "geotechniczne warunki posadowienia" czy jakoś tak. Wtedy też podejmie decyzję, czy konsultować temat z projektantem.
  6. Kierownik budowy wyparował?
  7. No i mamy dowód na rachowanie alternatywne. Kotłownia jest, ale za to bezpłatna! Czyli coś w stylu "no to porachujem!"
  8. No coś ty, taż wszystko oprócz rur do pompy ciepła wisi w powietrzu na podwórku podczepione do cumulusa, a sterowanie, regulowanie i dostarczanie cierpła odbywa się myślami anioła stróża, więc żadnych pomieszczeń już nie trzeba. Wywalamy kotłownię i to są nasze oszczędności. PS. Robiłem instalację elektryczną w obiekcie ponad 2 tysiące metrów kwadratowych. Cały komin do kotłowni to było 7 metrów rury mocowane do zewnętrznej ściany.
  9. Ja tam nie widzę żywicy.
  10. Mają rozmach...
  11. Tylko nie w tym samym kierunku. Jak jedno wzdłuż, to drugie w poprzek.
  12. Zwyczajnie. Podjeżdża się pod sklep, ogląda towar czy wygląda jak w gazetce reklamowej, sprzedawca uczy obsługi, a potem płaci się kartą lub gotówką, albo i nie płaci, bo się nie kupuje. Czaisz?
  13. Na jaką cholerę Ci chemia? Przez rok regularnie koś liście, najrzadziej raz w miesiącu i po zawodach. W następnym juz nie będą odrastały. A swoją drogą chrzan to piękna rzecz. Ale to nie mięta, że kopanie i przecinanie kłączy powoduje wzrost plonów. O wiele bardziej wrażliwy, a wielu by chciało tak mieć...
  14. Jakość. Budownictwo XXI wieku.
  15. A kot Fabiańskiego to w ogóle...
  16. Robota fachofuf...
  17. Jeśli jest zpalony (pisze się spalony) to może jakąś maść na oparzenia?
  18. Oj, tak, tak! Ostatnio spałem na sprężynach w akademiku, po zaliczeniu ostatniego egzaminu w sesji. Trochę prez przypadek, bo obok było łożko z materacem, ale nie trafiłem. Tym niemniej źle nie było. Trochę mnie gniotły, ale wtedy wstałem i porozkładałem sobie gazetę. Trochę pomogło, na drugi dzień odcisków sprężyn już prawie nie było widać.
  19. Raczej starocześnie. Rozwiązanie w stylu "patrz się na mnie i nie rusz". Do takich wygłupów trzeba mieć chatę i powierzchnię, a nie domeczek z kredytowymi ograniczeniami.
  20. Warszawa, Racławicka 150
  21. Emigrowałem z objęć Twych nad ranem, Dzień mnie wyganiał, nocą znów wracałem, Dane nam było, słońca zaćmienie, Następne będzie, może za sto lat.
  22. Nie polecam. Po poziomych deskach dzieci bardzo chętnie wyłażą na górę i o nieszczęście nie trudno. Dlatego taka balustrada jest zabroniona, chociaż chłopki - roztropki zawsze mają prawo w doopie. A swoją drogą naucz się pisać po polsku, bo takie ortografy jakie walisz w tekście naprawdę odstraszają ludzi.
  23. Tylko u mnie naród na ogródki działkowe zapotrzebywa.
  24. Wycieraczka ma być wpuszczana! Taniocha, po 1 PLN +VAT, ale jest sakramencka kolejka. No, chyba że się ma żonę w administracji jak ja, to przywożą na drugi dzień. Transport, niestety, trza se zapłacić.
  25. Skurczybyki, trafiają ze 100% celnością. W przedpokoju stoi na przykład siedem par butów, ale zawsze wybrał właściwe.
×
×
  • Utwórz nowe...