-
Posty
25 664 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
504
Wszystko napisane przez retrofood
-
Ułożenie tapet na ścianach - krok po kroku
retrofood odpisał Pomocnik w kategorii Budujemy Dom - komentarze
Proste nie jest, ale wszak to płaszczyzna (zaokrąglona nieco, ale to nadal płaszczyzna ), a na płaszczyźnie zawsze tnie się wygodniej niż jedną tapetę w winklu. Dlatego uważam, że da se radę. Oczywiście, że tapety bez wzoru są wygodne, ale są również takie z wzorami neutralnymi, które pasują w dowolnym złożeniu. A do cięcia zwykły nóż tapeciarski ze świeżo wymienionym ostrzem. -
Ułożenie tapet na ścianach - krok po kroku
retrofood odpisał Pomocnik w kategorii Budujemy Dom - komentarze
Do żadnego boku nie dociskasz. No, chyba, że wzór Ci spasuje, ale obawiam się, ze tego nie będzie. W każdym razie ja bym to okleił dookoła na zakładkę, a potem po prostu ciął przez dwie. Po usunięciu obcinków łączenie będzie idealne. Tylko tak jak wspomniałem, wcześniej na sucho trzeba sprawdzić jak wzór dolega do siebie, aby wybrać najbardziej korzystną linię cięcia. -
Ułożenie tapet na ścianach - krok po kroku
retrofood odpisał Pomocnik w kategorii Budujemy Dom - komentarze
Więc trzeba najpierw na sucho znaleźć linię wzdłuż której da się jakoś zamaskować łączenie wzoru. Albo szukać innej tapety. Wbrew pozorom jest sporo różnych wzorów, w których linia cięcia nie ma znaczenia. A reszta klejenia jest taka sama, klasyczna że tak powiem. Od razu sugeruję założenie, że tniemy po obydwu stronach, znaczy szukamy łączenia wzoru wewnątrz. -
Ile zyskałem na instalacji ogniw fotowoltaicznych?
retrofood odpisał Pomocnik w kategorii Budujemy Dom - komentarze
Można jechać z Wrocławia do Opola przez Gdańsk. Dojechać się da, chociaż mogą zgarnąć z drogi i osadzić w Tworkach. -
Ciśnienie w kuchni nad garażem zawsze będzie niższe od tego w garażu (niezależnie od średnicy rur), gdyż wysokość słupa wody będzie wywierać parcie. Ale nie są to wielkie wartości, przypomnę tylko, że 1 atm odpowiada 10 metrom wysokości słupa wody.
-
Napiszę więc tak, abyś wreszcie pojął. Trzeba wybrać deski, które mają taką grubość taką, jaka jest wysokość łat, rozumiesz? Dekarz mierzy to linijeczką, taką jakie mają dzieci w przedszkolu. Jak cyferka na linijeczce będzie taka sama w obydwu przypadkach, to wtedy będzie dobrze. Napisz czy zrozumiałeś, czy trzeba jeszcze wytłumaczyć jak się należy posługiwać linijeczką, bo być może nie zaliczałeś przedszkola. A może trzeba napisać też co to jest deska?
-
To niekoniecznie jest arbuz, raczej obejdziesz się smakiem. Kliknąć przycisk "wstaw inne multimedia" a potem "wstaw grafikę z adresu URL". W ten sposób dodaje się fotki z innej lokalizacji.
-
Ile zyskałem na instalacji ogniw fotowoltaicznych?
retrofood odpisał Pomocnik w kategorii Budujemy Dom - komentarze
Ja bym się jednak lekko zastanowił dlaczego ktoś pozbywa się zamortyzowanych paneli. Polecam zaglądnięcie na tę stronę https://pvmonitor.pl Albo tu: https://pvmonitor.com.pl -
W latach 70-tych procedury już były. W 1971 roku ojciec stawiał budynek gospodarczy i pamiętam dokumentacje, gdyż majstrzy ją przeglądali. A skoro była dokumentacja, to musiały być też jej kopie. Wprawdzie wtedy wykonywano ją w 3-ch egzemplarzach (teraz w 4-ch), ale były i masz rację, że w archiwach powinno wszystko być. Problemem są jednak reformy administracyjne i przekazywanie kompetencji w sprawach budowlanych najpierw z powiatów do gmin, a później odwrotnie. I jeszcze pomiędzy wydziałami. Trudno w takiej sytuacji wskazać TO archiwum, w którym należy szukać dokumentów.
-
Skoro istnieje, to znaczy, że też istniał. Skomplikowane to, bez spojrzenia w papiery można tylko gdybać. Skoro nie był opodatkowany, to można go zgłosić dopiero po ponownym odebraniu go przez powiat. Podatki są w gminie, a przepływ informacji na linii gmina - powiat bywa bardzo kiepski.
-
Trudno powiedzieć. Mój ś.p. szwagier, który do samej śmierci prowadził z dziesięć budów, opowiadał mi, że urzędnicy w PINB raczej starają się pomóc przy papierowym wyprowadzaniu tak historycznych budów. Bo bywały różne sytuacje. Bywało tak, że budowa z lat 70-tych, nieukończona, dziennik budowy zaginął, właściciel się zmienił (dom sprzedany, ten który budowę rozpoczął przepadł gdzieś w Ameryce i jest nie do znalezienia), kierbudem nawet nie wiadomo kto był... Takie historie dało się też wyprowadzić, chociaż komplet papierów trzeba było odtworzyć/utworzyć. Ale urzędnicy prowadzili za rączkę. A jak będzie u Ciebie... Nie wiem, ale bądźmy optymistami.
-
Może źle zrozumiał moja odpowiedź "biegusiem" i pobiegł za ekipą złożyć reklamację?
-
Zapytaj o wszystko kierbuda. To on powinien znać nastawienie urzędników i ich wymagania. Bo jak znam życie, to niby prawo mamy jedno, ale powiat od powiatu lubi się różnić.