Skocz do zawartości

daggulka

Uczestnik
  • Posty

    22 233
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    181

Wszystko napisane przez daggulka

  1. Ja miewam cięty jęzor, choć z biegiem lat nieco złagodniał. Toczyłam kiedyś bitwy i wojny, wkurzałam się, kawy pić nie musiałam bo ciśnienie mi się często podnosiło, byli ludziska którzy mnie nienawidzili, bywało że nie odpuszczałam ... i po co? To jest Forum, poza nim jest jeszcze świat rzeczywisty w którym jest wystarczająco problemów i smutków. No i - Forum to nie nicki ... to rzeczywiści ludzie, każdy z nich jest inny. Wiadomo - gdzie wielu tak różnych ludzi tam musi się coś dziać. Ale po co dolewać oliwy do ognia?
  2. Mam wrażenie, że sam sobie w tym wpisie zaprzeczasz. Niby jesteś tolerancyjny, ale zamieszkanie w kościele czy też wykorzystanie go w inny sposób jest niegodne. Jestem osobą niewierzącą i dla mnie jest to tylko budynek. Co prawda - budynek wzbudzający wiele emocji w wielu osobach ... ale jednak budynek. Tak jak napisałam - ja bym nie zamieszkała, ale jeśli ktoś ma taki kaprys - nie neguję. Co do braku szacunku - być może osoby wierzące dla których kościół nie jest tylko budynkiem ale miejscem modlitw mogą mieć różne obiekcje ponieważ właśnie podkreślam - dla nich jest to miejsce w którym wyrażają wyższe w ich przekonaniu emocje. Ja nie neguję - ale każdy ma prawo do swojego zdania. P.S. Idąc dalej - na cmentarzu jednak bym nie zamieszkała, a często bywa że przy kościołach są także cmentarze.
  3. Wiesz, Zenek - ja w moim wpisie nigdzie Ci nie ubliżyłam, nie miałabym w tym żadnego interesu bo jak napisałam - ani mnie ziębisz ani parzysz. Pokusiłam się o lekką analizę na podstawie tego co zauważyłam. Nie obraziłam Cię ani jednym słowem. To, że jesteś dociekliwy aż do bólu i nie odpuszczasz to widać gołym okiem. Trudno Ci przyjąć, że ktoś ma inne zdanie i udowadniasz do obrzydzenia, do krwi ostatniej. Po co? Komu? Kiedy temat się wyczerpuje i po raz setny zatacza koło - ludziom włącza się agresor, bo ileż można ... i zaczynają się wycieczki personalne. A można przecież widząc, że temat zmierza donikąd i wszystko zostało już napisane tudzież innych nie interesuje przerabianie tego po raz srylion pierwszy .... można by napisać: "ok - temat przemaglowaliśmy, to jest wasze zdanie , moje znacie i kompromisu tu raczej nie będzie bo rozwiązań może być wiele." Takie trudne?
  4. Mnie tam Zenek ani ziębisz, ani parzysz. Na odcisk mi nie nadepnąłeś, jakoś specjalnie to co piszesz też mnie nie uszczęśliwia. Podejrzewam, że jesteś tutaj bo nie masz sobie z kim popisać/pogadać , interesuje Cię temat - to go podnosisz. Lubisz dyskutować, ale też prowokować i jakąś dziwną przyjemność sprawia Ci "bycie" w centrum uwagi, nie całkiem pozytywnej. I spoko - to forum dla wszystkich. Tylko nie jęcz i nie żal się kiedy ktoś inny ma odmienne zdanie od Twojego tudzież kiedy komuś nie podoba się to co piszesz. Bądź facet - przyjmij to na klatę i już. Udowadnianie czegoś za wszelką cenę też do niczego nie prowadzi, bo z racją jest jak z doopą - każdy ma swoją. I tyle.
  5. Rock/metal, dziękuję. Emocje ... hmmm - mam wrażenie że nie wywołuje ich temat tylko Twoja osoba. Ale ja zarobiona jestem, nie znam się ... mogę się mylić
  6. Se przyjedź to se zobaczysz
  7. No więc tak właśnie jest - jedni lubią pomarańcze a drudzy jak im skarpetki śmierdzą. Nie można jednoznacznie udowodnić kto, co i dlaczego. Czasem zaważy wychowanie, czasem priorytety, czasem sytuacja, czasem tradycja, czasem relacje w rodzinie, czasem przymus z braku innych rozwiązań .... czasem jeszcze coś innego. Czego szukasz i co chcesz udowodnić? Nie ma uniwersalnego klucza, ile ludzi tyle poglądów.
  8. Ja bym nie zamieszkała ... parzyłoby Ale - proszszszzzz, da się? da się
  9. daggulka

    Kto pisze nie na temat?

    A nieeeee - tutaj by zostało kilka osób
  10. daggulka

    Kto pisze nie na temat?

    O, jak miło - spieszę poczytać do kawy ... zanim skasują
  11. Mumie są przynajmniej chude
  12. No tak - nie chudnie, nie pięknieje ... nadal taka sama - stara i brzydka
  13. Ja zrozumiałam, że tylko na wannę/prysznic. Te z linków na allegro są w cenie od tysiąca do dwóch więc spoko.
  14. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pójść na kompromis , czyli wanna z opcją prysznica Takie coś : I dużo więcej ... na allegro jest spory wybór . Zaznaczam, że nikogo nie reklamuję ... pierwsze linki z brzegu: http://allegro.pl/wanna-narozna-z-parawanem-140x80-obudowa-i5771438888.html http://allegro.pl/170x97-wanna-z-parawanem-kabina-lewa-prawa-mo-w01-i6683741066.html http://allegro.pl/wanna-z-kabina-akryl-parawan-150x75-obudowa-syfon-i6338695015.html http://allegro.pl/wanna-z-kabina-parawan-obudowa-akrylowa-170x85-cm-i6774385041.html
  15. To nie tak. Życie przynosi wiele niespodzianek i tych dobrych i mniej przyjemnych - nie jesteśmy w stanie przewidzieć ich wszystkich i pozostaje tylko na bieżąco się z nimi mierzyć. Nie przewidzę przyszłości i nie zapobiegnę wielu problemom. Dlatego nie jestem w stanie się na nie przygotować. Natomiast sporą nadinterpretacją jest według mnie wybudowanie 300-metrowego domu "bo coś kiedyś może się wydarzyć". Opłaty za ogrzewanie i prąd to niemałe kwoty, utrzymanie takiego domu to spore koszty. Dlatego - teraz mam swoje trzy-pokojowe mieszkanie z względnie niskimi opłatami (dla mnie i córki), a jeśli przyjdą takie sytuacje o których piszesz - zawsze można mieszkanie zamienić na większe.
  16. Nie no ... trzeba się odpasztecić na zlot bo mnie nie poznacie
  17. Długo mnie nie było - takie pytanie mam ... kim Ty jesteś, Zenek że takie emocje w ludziskach wzbudzasz? Odpowiadając na pytanie ... kiedy budowałam wydawało mi się, że to jest zasadne : każdy ma swój pokój, jest pokój gościnny, a "góra" może kiedyś zostanie dla którejś z córek. Goowno prawda - dom sprzedaliśmy po latach 5 z przyczyn osobistych - ale i tak już wiem, że żadna by z nami nie zamieszkała na wiosce. Do pewnych wniosków trzeba dojrzeć. Każdy ma prawo przeżyć życie jak chce - czasy się zmieniły, jest więcej możliwości i rozwiązań. Dzieciaki są ciekawe życia - i bardzo dobrze .... rodzice nie powinni ich od siebie uzależniać w żaden sposób i nie na siłę , a już na pewno nie wpędzać w poczucie winy "bo ja ten dom dla Ciebie wybudowałem" ... w domyśle " żebyś się mną na starość zajęła" . Czasy teraz takie, żenie ma komu zostawić - ludzie się po świecie porozjeżdżali, swoje życie mają
  18. Doooooobra , Kochani .... zatrzymały się w połowie zada .... czas start - motywacja jest
  19. Zlot rozpocznie się chyba coś wczesnym popołudniem - obskoczysz spokojnie dwie imprezy
  20. No patrz jak to się pięknie składa - myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby było jak kilka latek wstecz - czyli odpalimy w Altanie duże TV i wszyscy kibicować będziemy ... cóż za emocje wtedy były !!! Zresztą - na kilku zlotach już kibicowaliśmy i zaprawdę powiadam Ci - emocje były większe niż na stadionie . Sama jestem zagorzałą (dobra, dobra ) kibicką - i nie odpuszczę tego meczu , obejrzeć trzeba - będę bliżej niż kiedykolwiek .... pod samiuśką Warszawą
  21. Faaaaaaajne Dzięki
  22. Może się podzielą , Ewa
  23. Tak ... to jest cudo na widok którego szeroko uśmiechnęła mi się facjata ... zanabędę bo mi silikon przy wannie wymienić trzeba niebawem. Baszka - dużo zdrowia , przede wszystkim psychicznego - jak czytam o "Twoich" zagranicznych chłopakach to mam wrażenie, że mogłabyś to zekranizować i rozeszłoby się jak ciepłe bułeczki - a i Pulitzer nie wykluczony - wysyłaj pisemnie gdzie trzeba
  24. Ja też byłam w domu wcześnie, ale trzeba było zebrać siły i odpocząć. Dziękuję za wspaniałe jak zwykle towarzycho i świetną zabawię Kochani, Redaktorom za wycieczkę do Zakopanego i Rysiaczkowi za to że umożliwił nam to spotkanie Fot ni mom niestety - tylko z Zakopanego
  25. Mam nadzieję, że Wam się jeszcze nie znudziły muffinki bom napiekła jak dla wojska
×
×
  • Utwórz nowe...