-
Posty
22 248 -
Dołączył
-
Dni najlepszy
181
Wszystko napisane przez daggulka
-
w takim razie zapytaj , czy zabezpieczą wełnę od strony dachu w jakiś sposób , żeby się nie rozprężyła z czasem i nie zatkała szczeliny wentylacyjnej ... ja osobiście nie mam takiego zabezpieczenia ani w formie sznureczka, ani w formie folii (bo tak też można ponoć) ... ale była dyskusja na forum, że dobrze o to zadbać....
-
ja to samo na forum wyczytałam i zastosowałam ....
-
mam tynk c-w i zrobiłam tak, że przed malowaniem kolorem prasnęłam te ściany dwa razy badziewiastą farbą żeby tynk się napił .... jak ma wyżłopać, to niech żłopie tanie badziewie marketowe ... i u mnie się super sprawdziło .... nie wiem jak na gipsowych , ale przecież skosy poddasza mam w gładziach , i potraktowałam je dokładnie jak tynki c-w - i wszystko jest ok ...
-
ja taki numer zrobiłam znajomym jak zaczynałam rabatę... zaprosiłam , coś tam wspominając telefonicznie mimochodem, żeby się nie stroili bo w plenerze będziem działać ... przyjechali, otrzymali w dłoń motyczki i razem pozbawiliśmy trawy i wyplewiliśmy teren jakieś 7 na 5 metrów...
-
nie wiesz jak to się robi? sproś znajomych , rodzinę na całodziennego zakrapianego grilla wspominając, że potrzebujesz pomocy przy pracach łopatologicznie prostych ... panie do grilla, panom łopaty w dłoń.... i do roboty...
-
22 lata .... odradzam ....
-
im więcej tym lepiej , potwierdzam co pisze Barbossa... obniży Ci to trochę sufit , ale zwiększy izolacyjność ... mniej ciepła ucieknie zimą , mniej ciepła dostanie się latem ... te 25cm to chyba takie minimum ... daj więcej na stelaż a mniej miedzy krokwie - ponadto pomyśl , czy nie zrobić od góry sznureczków które powstrzymałyby wełnę przed rozprężeniem i zatkaniem szczeliny wentylacyjnej w niekorzystnych warunkach ...
-
ja jeszcze nie wyceniałam , ale też pewnie nie będzie lekko ... starsza III LO , młodsza IV podstawówki ... do tej pory kupowałam nówki w księgarni .... teraz tez pewnie kupie nówki , ale myślę nad internetem .... będę jak bara wdzięczna za linki do sprawdzonych księgarń
-
Ewa ... co Ty gadasz ... ???!!!
-
a nie , nie .... na pewno nie ... choć nie powiem - z taką wiedzą budowlaną nadałby się na pewno ....
-
nie miałam czasu dziś iść w ogóle zrobić ... jutro pójdę...
-
mam tak samo jak Ty , i śruby też są długie i blisko węża ...
-
tu też tak se .... bo cisza....
-
zerknę jak będę w domu i napiszę
-
nie ma mnie w domu ... ale z tego co pamiętam ... patrząc pod spód zlewu, to ciężarek wisi u mnie na samym dole , na "zakręcie" - czyli wychodzi , że w połowie całego węża... co do węża - nie jest tak, że wysuwa się u mnie wylewka leciutko jak pióreczko .... zauważ: jak odkręcasz zimną wodę , to jest opór większy bo wąż jest bardziej sztywny ... jak odkręcasz ciepłą wodę , to jest lżej bo wąż reaguje na temperaturę i staje się bardziej elastyczny , i opór się zmniejsza ... natomiast - na pewno się u mnie nie zacina przy wysuwaniu węża....
-
halo halo .... czas powrócić na łono wewontku .... w ciągu ostatniego miesiąca nie byłam grzeczna , spodnie się ledwo dopinają ... czas się pozbierać i podnieść Piotr , elutek ... i inni ... trzymacie się jakoś?
-
podtrzymuję , że wsjo co tyczy się instalacji CO - powinien doradzać instalator .... w końcu on powinien znać się najlepiej ... nie Pani Iksińska w sklepie czy hurtowni .... powinien przeliczyć zapotrzebowanie cieplne CO , powiedzieć jakiej mocy kocioł , jakiej mocy grzejniki .... możesz też zapytać o konkretną firmę - jakiej firmy grzejniki czy kocioł poleca z doświadczenia , albo co myśli o tych które sobie upatrzyłaś ... ale wybór konkretnego modelu zostaje po Twojej stronie ...
-
jest to jakieś wyjście ... masz rację ... w sumie chodziło mi bardziej o to , że nie będą na pewno aluminiowe
-
mam KFA aluminiowe i w instrukcji jak byk stoi, że mogą pracować w instalacji z miedzią .... a niestety wodór się pojawił ... miedź jest tylko przy kotle - daleko od grzejników , a jednak stało się... i co? mam demontować ? reklamować? kombinować? pisać listy do rządu , że mi się stała taka tragedia? nie , pozostało wlać inhibitor i zdać sobie sprawę, ze żywotność będą miały zapewne krótszą niż miałyby gdyby taka sytuacja nie zaistniała... co nie wyklucza tego , że i tak przeżyją okres gwarancyjny ... ale - według mnie po co sobie komplikować? istnieje takie ryzyko, czasem się słyszy i z własnego przykładu też wiem teraz, że istnieje - to po co ryzykować jeśli można kupić takie których ten problem nie dotyczy? kolejne grzejniki będą u mnie na pewno stalowe ...
-
to super ... widzę , że obryta jesteś też z allegro ... to dobrze ,bo to dobra porównywarka cen ... jak budowałam dużo mi to dało - przez internet kupowałam mnóstwo rzeczy , bo okazywało się że jednak taniej ... poczekaj na wyceny ... ja bym wyceniła te co wymieniłam łącznie z diamondami i jeszcze cosmonowa i stalowe z KFA ( nie wiem czy mają, ja u nich kupowałam aluminiowe) ... pozostałych firm nie kojarzę...
-
Taka decyzja musiałaby być podjęta przed budową domu - wtedy bardziej postarałaby się o energooszczędny profil domu - teraz , mając dom standardowo wybudowany i zaizolowany nie odważyłabym się. Ponadto już poniosła pierwsze koszty - wybudowała komin i kotłownię . Na tym etapie odradzałabym ten rodzaj ogrzewania.
-
jeśli masz CO na ekogroszek to prawie na pewno instalację przy kotle będziesz miała w miedzi ... w takiej sytuacji odradzam grzejniki aluminiowe .... lepiej kup stalowe .... lepiej omijać problemy , po co sobie tworzyć nowe ... wśród firm które wymieniłaś są te z najwyższej półki , ze średniej i z tej niższej ... wyższa półka - czyli teoretycznie bardzo dobra jakość to Purmo, Buderus, Kermi, Delonghi, Brugman - tutaj cena będzie wyższa niż na przykład grzejników z Diamond .... i jeśli jesteś w stanie dać 2000zł więcej na grzejniki w całym domu , to kup te z wyższej półki .... jeśli jesteś w momencie kiedy każdy grosz się liczy - kup tańsze jak diamondy , ale poczytaj dobrze warunki gwarancji i reklamacji .... nic się nie musi stać , ale na wypadek gdyby przeciekał lepiej mieć tą wiedzę... trzymaj rękę na pulsie jeśli chodzi o wycenę u hurtownika , jakoś sceptycznie nastawiona jestem do wycen "hurtowo" - nie będziesz wiedziała na ile możesz pojechać na złotówkach dopóki nie porównasz z wycenami gdzie indziej ... moja rada: w innej hurtowni lub choćby na allegro , do dwóch sprzedawców wyślij tą samą ofertę co do hurtowni dajesz .... będziesz zmogła zobaczyć czy ceny zapodał Ci znośne , czy zwyczajnie chce Cię orżnąć...