Skocz do zawartości

Porada.Wstrzymanie budowy.


Recommended Posts

Witam

Dwa tygodnie temu została wstrzymana moja budowa.Kochana sąsiadka uznała,( mimo iż wcześniej widziała plany oraz wszystkie dokumenty w urzędzie i nie miała żadnych uwag i zastrzeżeń), że słupki wyznaczające budynek są za blisko granicy.Okazało sie to bezpodstawne, ale mnie wstrzymano budowę na 2 tygodnie.Czy mogę ją zaskarżyć, lub pociągnąc do odpowiedzialności karnej? Wspomnę jeszcze, że zaciągnęłam kredyt na inwestycję.
Link do komentarza
Cytat

Witam

Dwa tygodnie temu została wstrzymana moja budowa.Kochana sąsiadka uznała,( mimo iż wcześniej widziała plany oraz wszystkie dokumenty w urzędzie i nie miała żadnych uwag i zastrzeżeń), że słupki wyznaczające budynek są za blisko granicy.Okazało sie to bezpodstawne, ale mnie wstrzymano budowę na 2 tygodnie.Czy mogę ją zaskarżyć, lub pociągnąc do odpowiedzialności karnej? Wspomnę jeszcze, że zaciągnęłam kredyt na inwestycję.




a masz to na piśmie od sąsiadki??
Link do komentarza
Cytat

a masz to na piśmie od sąsiadki??


Nie musi być żadnego pisma od sąsiadki, czy się zgadza czy nie.Na etapie pozwolenia na budowę sąsiedzi są informowani o planowanej inwestycji i maja czas na wgląd do dokumentacji. Jeśli nie wniosą żadnych uwag (chyba w okresie 2 tygodni) to pozwolenie na budowę zostaje wydane i po jakimś czasie prawomocne.
Innym problemem jest wstrzymanie budowy. Wystarczyłaby wizyta inpektora nadzowu z urzędu i od ręki pownien stwierdzić na podstawie oględzin i pomiarów czy jest prawidłowodokonane wytyczenie budynku zgodnie z projektem budowlanym, a nie wstrzymywanie budowy.
Link do komentarza
Cytat

Witam

Dwa tygodnie temu została wstrzymana moja budowa.Kochana sąsiadka uznała,( mimo iż wcześniej widziała plany oraz wszystkie dokumenty w urzędzie i nie miała żadnych uwag i zastrzeżeń), że słupki wyznaczające budynek są za blisko granicy.Okazało sie to bezpodstawne, ale mnie wstrzymano budowę na 2 tygodnie.Czy mogę ją zaskarżyć, lub pociągnąc do odpowiedzialności karnej? Wspomnę jeszcze, że zaciągnęłam kredyt na inwestycję.


Trzeba wystąpić ze skargą do organu nadrzędnego nad inspektorem nadzoru, który bezpodstawnie wstrzymał roboty. Trudno jednak liczyć na jakiekolwiek odszkodowanie, bo za pomyłki i niewiedzę urzędników niemal zawsze płaci
obywatel. Pozostaje oczywiście też droga sądowa długa i kosztowna.
Link do komentarza
  • 2 tygodnie temu...
  • 4 tygodnie temu...
  • 1 rok temu...
Cytat

W prawie budowlanym jest zdaje się zapis, że jeśli ktoś zwraca się ze skargą i chodzi o wstrzymanie budowy to musi wpłacić kaucjęna pokrycie ewentualnych roszczeń tego, kogo budowę wstrzymano (ale trzeba to sprawdzić)
pozdrawiam


no i jak się sprawa zakończyła ,bo my mamy podobny problem z sąsiadką
Link do komentarza
  • 2 tygodnie temu...
witam!

Mam podobny problem, sąsiad nie dość , że odwołał się od mojej decyzji o pozwoleniu na budowę, to wynajął prawnika, z którym wspólnie wystosowali pismo do WB , że zamierzam budować na ich nieruchomości i tego typu podobny stek bzdur. Ewidentnie chce mnie wstrzymać z budową!! Wszystko jest zgodnie z przepisami ! A już było tak blisko, rodzina żyła tylko zaczęciem budowy ! Co zrobic ??? POMOCY !!!!
Link do komentarza
Cytat

Witam

Dwa tygodnie temu została wstrzymana moja budowa.Kochana sąsiadka uznała,( mimo iż wcześniej widziała plany oraz wszystkie dokumenty w urzędzie i nie miała żadnych uwag i zastrzeżeń), że słupki wyznaczające budynek są za blisko granicy.Okazało sie to bezpodstawne, ale mnie wstrzymano budowę na 2 tygodnie.Czy mogę ją zaskarżyć, lub pociągnąc do odpowiedzialności karnej? Wspomnę jeszcze, że zaciągnęłam kredyt na inwestycję.




To prawda, że sąsiadki nie można podać do sądu, ale można ją porządnie przestraszyć wniesieniem sprawy przeciwko niej i nadzorowi budowlanemu oraz pociągnięcie do odpowiedzialności i odszkodowania za przestój w budowie. Warto także nasmarować pismo, że za każdy przestój bank obciąży osobę odpowiedzialną odsetkami karnymi. Mój sąsiad miał wstrzymaną budowę z winy kierownika budowy i to on poniósł wszelkie tego koszty. Dlatego postraszyć babsztyla wielką karą za wtrącanie swojego tłustego tył.. w nie swoje sprawy i może się uspokoi.

pozdro
Link do komentarza
no siemka

podsyłam skany pisemek, dziękuję bardzo za zaangażowanie.
Zaznaczam: nie buduje się na działce sąsiada, przerabiam instalacje napowietrzne na podziemna na swojej działce, wszystkie wymogi prawa budowlanego zostają spełnione, a odległości zachowane w tym zbiornika na nieczystości płynne (szambo).

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Link do komentarza
no to co go popie...ło?
ma jakieś aspiracje do Twojej działki?
bo wygląda na to, że uważa się za właściciela terenu, na którym chcesz coś robić
czy zakres robót na mapie do celów projektowych wychodzi poza granice Twojej działki
i włazi w jego?
skoro piszesz, że nie to o co tu kamam?
powinieneś jak naszybciej się do tego ustosunkować pisemnie

jest tam MPZP, czy dostałeś WZ?
a tę mapę też możesz tu wsadzić?
Link do komentarza
"Tenże" prawnik, to chyba jakiś troszkę niedouczony...
Jeżeli wszystko na projekcie jest zgodnie z prawem i z WZ bądź MPZP to nie masz się czym martwić od strony proceduralnej. Gościu może się jeszcze ewentualnie udać do sądu. Gorzej, że takiego sąsiada będziesz miał przez całe życie icon_rolleyes.gif
Link do komentarza
Wetnę się – można?

Tam w zasadzie takie sprawy są niezbyt jasne:
1. Co to znaczy jest „właścicielem w połowie działki”? Czyżby chodziło o współwłasność?
2. Jeśli jest to współwłasność, to ma upoważnienie aby decydować o „zdaniu” reszty współwłaścicieli -? (od strony formalnej).
3. Jakoś mętnie przedstawiono sprawę KW – czyżby nie była uregulowana?
4. Czego dotyczą te wspomniane sprawy sądowe?


Konkluzja; jeśli ta działka „granicząca” ma „kłopoty” sądowe dotyczące jej przebiegu (granic), to sprawa „blokowania” PnB, może trwać do czasu zakończenia postępowania sądowego.
Link do komentarza
załączam skan mapki do celów projektowych
Był MPZP dla tej gminy,miasta.
NIE(!)prowadzę żadnej działalności na jego terenie.
Natomiast gość sądzi się z innymi sąsiadami o ten kawałeczek dróżki, który dzieli nasze działki, roszcząc sobie prawa do niej, usypuje na niej wały i nie pozwala dojeżdżać do posesji poniżej innym ludziom, więc chyba raczej coś jest nie halo u niego pod czajnikiem, to na bank.
Wg KW są to LWH (nieczytelne lub zaginione) akty własności w bardzo kiepskim stanie jeszcze z czasów zaboru austriackiego.
Toczą się/toczyły postępowania sądowe dotyczące prawa własności tej drogi (działki) , ale chyba nie co do przebiegu jej granic.


Pozdrawiam

DSC01446.jpg

Edytowano przez mk_ (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Urząd wysyła pod adres zameldowania chyba, że podany jest korespondencyjny. Jeżeli nie jest podany korespondencyjny to delikwenta wina.
Tego domniemanego prawnika tak w ogóle ciężko zrozumieć - piszę domniemanego, ponieważ non stop pojawia się zwrot "tenże", nazewnictwo niefachowe (nie używa się takiego w oficjalnych pismach, ale na forum dopuszczalne jak najbardziej icon_wink.gif a do tego dochodzą ogromne problemy z gramatyką icon_lol.gif

Trzecia rzecz - domniemanemu prawnikowi chodzi o działkę sąsiednią do tej, na której jest prowadzona inwestycja. (pkt.2)
Wychodzi na to, że Pan sąsiad używał nieruchomości inwestora, nie zdając sobie sprawy, że nie jest ona jego własnością. Pan sąsiad powołuje się na podstawę własności z ksiąg dawnych - czyli sam może być nieświadom, że poprzedni właściciele mogli wielokrotnie zbywać nieruchomości, a aktualny stan prawny mógł nigdy nie zostać uregulowany (chodzi o założenie księgi wieczystej).
Jeżeli inwestor dysponuje aktualnym odpisem z KW i inwestycja jest zgodna z WZ bądź MPZP - to nie powinno być problemów. Ewentualnie sąsiad wraz z prawnikiem mogą się zgłosić do sądu o ustalenie treści KW (a to już kosztuje w przeciwieństwie do postępowania administracyjnego)...
Link do komentarza
Popraw, jeśli się mylę.
Tam jeden słup stoi w granicy (jeśli ta działka niżej domu jest też Twoja), a drugi na tej spornej „dróżce”?
Jeśli tak jest, to, moim zdaniem, częściowo ma rację.
Częściowo, bo prace przy jednym słupie będą przeprowadzone „w granicy”, ale już przy tym drugim wychodzi, że poza terenem Twojej działki (lub na teren sporny).
Link do komentarza
Tam są cztery słupy będące (tak myślę) w sferze „przebudowy” tej linii.

Pierwszy na dole mapki (pojedynczy) inna działka, drugi (pojedynczy) , po lewej stronie mapy w granicy działki, trzeci przy budynku (podwójny), czwarty po prawej (pojedynczy) w zasadzie w dróżce.

D o p i s a ł e m :

Zwróćcie uwagę na nagłówek tej „mapki” – zaznaczone granice (na zielono) nie są granicami prawnymi.
Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
WRĘCZ PRZCIWNIE , WSZYSCY BARDZO MILI W URZĘDZIE !! spotkałem się z sasiadem u jego adwokata i zażyczyli sobie ponownego rozgraniczenia z tą drogą, pomimo że jest to droga gminna, co prawda jest również napisane posiadacz samoistny ale nigdzie nie mogę się dowiedzieć kto jest jej właścicielem, bo w sądzie dla tej drogi jest LWH - zaginiojne lub nieczytelne, a w powiecie i gminie brak aktualizacji. Pozatem, sąsiedzi jak sami mówią są tylko współwłaścicielami. Ostatnio po naszym spotkaniu wybudowali na drodze PŁOT, TAK BARYKADE ZROBILI NA DRODZe , pozdrawiam icon_wink.gif
Link do komentarza
Tak na marginesie. Ten sąsiad ma łebskiego doradcę.
Jawi się ciekawa sytuacja prawna.

Moim zdaniem, to stawianie płotów, nie ma na celu utrudnianie życia sąsiadom, tylko jest ciekawym elementem „walki prawnej” o ta działkę (drogę).
Sąsiad w sposób widoczny i trwały ją „użytkuje” – z pełnymi konsekwencjami prawnymi w zakresie, zarówno posiadania jak i „zasiedzenia” przez gminę.
Link do komentarza
decyzja nie zdążyła się uprawomocnić, sąsiad odwołał się i wniosek o PnB został skierowany do Wojewody. Sąsiad życzy sobie ponownego rozgraniczenia przez biegłego sądowego oraz kontroli z sanepidu z względu na zbyt bliskie ulokowanie szamba od jego studni, jest 22 m .... masakra.....pozdro ALL icon_wink.gif
Link do komentarza
  • 3 tygodnie temu...
kochani, a jak wojewoda podtrzyma pozwolenie na budowę , moge ruszac pełną parą zanim zima mnie znów zastanie, czy sąsiad może się odwołać do WSA , a to mnie wstrzyma na kolejne miesiace ,a moze w konsekwencji na lata?
Głowa mnie już boli od tego dosłownie bardzo, za dużo tu myślenia i kombinowania, a miało być tak fajnie tego lata...

Szukalem o tym w necie jest różnie, jaką macie wiedze w tej materii, ja znalazłem coś takiego :
"wojewoda ma 95 dni na wydanie decyzji, która jest pozwoleniem na budowę, a jednocześnie zatwierdza podziały geodezyjne"

Podrzućcie coś, miłego dnia icon_wink.gif
Link do komentarza
Ale czy aby na pewno - nie znajdzie się przypadkiem u sasiada jakiś stary dokument potwierdzający posiadanie własności do działki na której jest droga?
Bo podobno twierdzi że ma.
Stare są jak czytam ale są.
A to jest niebezpieczne w kontekście wstępowania o służebność.
Nie wiem czy musi być wydana - wtedy pozostanie i opłata związana z ewentualną przejezdnością
Dobrze zrozumiałem?
Link do komentarza

Wjazd na działkę mam z innej drogi, w której już nabyłem udziały od reszty sąsiadów, akt darowizny.

Zatem po kolei na temat tej działki-drogi , równolegle przylegającej do boku do mojej działki :
1) w Gminie mówia LWH, posiadacz samoistny , droga w władaniu gminy, odsyłają do sądu do X. wieczystych,
2) w sądzie mówią LWH , imiona nieczytelne, odsyłają do powiatu dowiedzieć się o status czy droga gminna czy jak,
3) w powiecie mówią droga we władaniu gminy , posiadacz samoistny, LWH, odsyłają do źródla,
4) sąsiadka pokazuje jakies akty spadku na jej nazwisko od osób o takim samym nazwisku, ale imiona nieczytelne, ma tych udziałółw 4/8, reszta udziałów nalezy do inncyh sąsiadów w okolicy, po 1/8 itp.
5) sąsiadka sądzi się z resztą sąsiadów o prawo włąsności do tej drogi , każe się im zbyć tych praw,
6) pozostali sąsiedzi się nie zgadzają , bo ta pani sądziła się tam już ze wszystkimi i o wszystko, zazwyczaj przgrywała, więc się ludzie boją ze jak jej odpuszczą tą drogę, to się do domów nie dostaną, bo juz postawiła barykadę na tej drodze,
7) sąsiadka żąda odemnie wezwania biegłego sądowego geodety , celem ponownego rozgraniczenia się z tą drogą ( czyli z nią jako właścicielem wedle jej mniemania), gdyż w dniu rozgraniczania z innymi sąsiadami, uprawniony geodeta nie mógąc dotrzeć do prawowitych włascicieli tej drogi-działki, nie wzywał nikogo celem rozgraniczenia, jako że jest to wszędzie LWH,
icon_cool.gif zacząłem stawiać ogrodzenie (słupki i siatka) i oszalała do końca, złożyła donos do nadzoru budowlanego, że uprawiam samowolke budowlaną , ci zapowiedzieli wizytę za miesiąc i wstrzymać się z pracami, a je chce już działać zima mnie zastanie, chyba zwariuje icon_wink.gif

I co teraz , jakaś masakra ludzie, a byłem się osobiście pytać w nadzorze czy mogę stawiać ogrodzenie i mi powiedzieli a buduj się Pan,
Link do komentarza
a czy postawienie ogrodzenia na granicy działki z sąsiadem, jest możliwe bez jego pozwolenia? Czy trzeba przeprowadzać graniczenie w jego obecności i mieć stosowne pozwolenia?
Mam taką sytuację że geodeci jak robili mapkę do celów projektowych, wbili mi słupki drewniane na granicach działki.
Ni jak, te słupki nie podobają się sąsiadowi z jednaj strony bo twierdzi że stracił około 30cm. Tyle tylko, że jak proszę go o przyjazd (mam umówionych geodetów z Urzędu że przyjadą i w jego obecności pomierzą) to on nigdy nie ma czasu. Ewidentnie nie ma ochoty przyjechać, tylko mnie zwodzi.
Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Utwórz nowe...